Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

[quote name='deer_1987']eh ale leniwa jestes :P taka ladna modelka a Ty nie zmiejszasz!
Jestem leniwa, nie zaprzeczam :p. Dzisiaj wstałyśmy o 12.35 i Shina wcale nie miała ochoty wyjść na spacer :lol:. Pozmniejszałam jeszcze trochę to później wrzucę. Teraz się cieszę bo pies w końcu je normalnie i nie mogę się powstrzymać żeby co chwilę nie zerkać na nią ;).

[quote name='Talia ']Ale ona cudowna
Uszka ma podobne do mojej kudłatej ;)
Ile ma teraz miesięcy?
Mogę przyznać rację - jest ładniejsza niż kilka miesięcy temu, ale i tak Hexa jest piękniejsza :p.
Mniej więcej 27go czerwca będzie miała roczek i będziemy 3 dni pod rząd pić, bo będą TZa urodziny, afterparty i Shinulca urodziny :evil_lol:.

Posted

tak startuje po swoją piłę


tak się chowa przed komarami


pańcia rzuć mi


zaraz będzie rzut piłki :lol: (ten jej spokój i opanowanie :cool1:)


ciamajdowaty siad :evil_lol:



U nas burza nadchodzi i pewnie zaraz pies będzie chciał wyjść posłuchać :lol:.

Posted

[quote name='evl']O, a nie lubiła piłeczki wcześniej? Pytam, bo Zu pobiegnie za piłką do pięciu razy, po czym FRU w krzaki, na myszy :mad:
Nie biegała za niczym poza słonikiem. Słonika zeżarła i stawałam na głowie żeby polubiła inne zabawki. Teraz piłka w ryju przez większość spaceru jest, jak nie w paszczy to tuż obok żeby przypadkiem jej nie zgubić ;). Młoda nie umie sama szukać rozrywek, chyba że trzeba psu jakiemuś wlać :mad:.

http://images35.fotosik.pl/157/c204b2be9a9c2191.jpg hahaha, za to u Zuzola 'waruj' jest tragicznie ślamazarne

Waruj to cały rytuał jest i łapy się plączą :evil_lol:.

Hmm, Shina to taki poczwarek poniemiecki?

Bardzo poniemiecki, chyba zmieszany z jamnikiem :razz:. Ani matka ani ojciec dużo z ONa nie mieli. Za to Hexy matka była poczwarkiem i Hexolina jakoś się w nią nie wdała, chyba że to niskie osadzenie ogona :lol:

Posted

*Monia* napisał(a):

Mniej więcej 27go czerwca będzie miała roczek i będziemy 3 dni pod rząd pić, bo będą TZa urodziny, afterparty i Shinulca urodziny :evil_lol:.

i szczeniora afterparty :diabloti:
evl napisał(a):
O, a nie lubiła piłeczki wcześniej? :) Pytam, bo Zu pobiegnie za piłką do pięciu razy, po czym FRU w krzaki, na myszy :mad:

chyba muszę opracować instrukcję " jak to zrobić żeby piesek pokochał piłeczkę" :diabloti: nie wiem czy widziałaś ostatni szczurzy filmik jak za piłeczką pięknie gania ;)
w każdym bądź razie najpierw króciutko- jeżeli ona się nudzi 5 rzutami, to zrób 3 i za każde przyniesienie smaczek. My aport robiliśmy 1,5 roku :diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):
My aport robiliśmy 1,5 roku :diabloti:


O ja p... :mdleje: Idę zobaczyć, poczytać, obejrzeć i w ogóle :P

Posted

Unbelievable napisał(a):
i szczeniora afterparty :diabloti:

Jak ktoś jeszcze będzie w stanie :diabloti:. Zapomniałam jeszcze że przed tym trzeba będzie opić obronę TZa i afterparty - czyli od 23go chlanie :evil_lol:.

Szczurzy blog mi zaginął w akcji, nie działa :mad:

Posted

[quote name='evl']O ja p... :mdleje: Idę zobaczyć, poczytać, obejrzeć i w ogóle :P
dla pocieszenia przychodzenia uczę go 4 lata, i dalej jest źle : P
[quote name='*Monia*']Jak ktoś jeszcze będzie w stanie :diabloti:. Zapomniałam jeszcze że przed tym trzeba będzie opić obronę TZa i afterparty - czyli od 23go chlanie :evil_lol:.

Szczurzy blog mi zaginął w akcji, nie działa :mad:
osstro :diabloti:

http://szczurzy.blogspot.com/ mi działa :hmmmm:

Posted

*Monia* napisał(a):
Ja będę pić góra 2 dni, gorzej z pozostałymi imprezowiczami pijącymi przez te wszystkie dni :cool3:.

To złego linka miałam... Ze Szczurzej strony tak w ogóle :roll:

:evil_lol:

bosz, źle link wstawiłam... : P

Posted

Ja moją też uczę przywoływania od ponad 4 lat i czasami jest wspaniale, czasami beznadziejnie - udaje głuchą, a innym razem niegnie do mnie i.... nagle się cofa, bo trawa ją zaczepia :evil_lol:

Posted

Moje kundle przywołanie mają dobre, ale jak Hexolina coś wyczuje następuje zamknięcie jej móżdżka, uszu, oczu i trans :mad:. Na szczęście nie zdarza się często i jak jest w zasięgu rzutu smyczą to taki rzut ją budzi. Tak, znęcam się nad biednym pieseczkiem :roll:. Za to Shina jest super pod względem przywołania, ale wczoraj głupol myślał że koleś w oddali to TZ i dał dyla przez pole. Jak się zorientowała że jednak nie TZ to stała i paliła głupa do czasu aż TZ z przeciwnej strony ją zawołał. Zaczyna w niej się budzić jakieś zaganianie stada czy co?

A teraz ciąg dalszy zdjęć :razz:
jakiś rozmazany kwiatek i oczywiście kawałek psa, bo przy pańci trzeba zawsze być ;); wygodne to bo nie muszę się rozglądać czy mi kundel gdzieś nie polazł i robię spokojnie foty :)


nochal


dumne psisko




szalony głupol

Posted

I już ostatnie 3 zdjęcia z tej sesji
oczywiście się rozmazało :roll:


jakieś wyraźniejsze


i najlepsza pozycja zdjęciowa...



Z wczoraj mam też trochę zdjęć, ale jeszcze w aparacie więc nie wiem czy któreś w ogóle wyszło bo światło było beznadziejne w najciekawszym miejscu na spacerze...

A Shina znowu zaczęła nie lubić gości :mad:. Kolega siedzi u nas od niedzieli i wydawało by się że już młoda przywykła do niego, a wczoraj jak wrócił pijany z TZem to Shinulec go użarła :angryy: (w sumie za spodnie, ale sam fakt startu z zębami dla mnie jest niedopuszczalny :angryy:). Ja akurat byłam w innym pokoju i akcji nie widziałam, zareagować nie miałam jak... Kolega bywa u nas regularnie i Shina uśpiła moją czujność swoim dobrym zachowaniem :roll:. A co chłopy na wczorajszą sytuację? Dzielny piesek pokazał że nie lubi jak pijemy :grab:. I wracamy znowu do punktu - nie szczekamy na gości :placz:. A było już - leżymy spokojnie jak są goście i nawet jak robią dziwne rzeczy to siedzimy przy pańci nie interesując się innymi :roll:.

Posted

Roxie ma przywołanie na średnim poziomie, czasami nie wraca jak widzi jakiegoś dzieciaka lub psa na horyzoncie. Ale ćwiczymy zawzięcie i efekty są. Cieszy mnie to że nigdy nie odchodzi dalej niż na ok 10 m, zawsze się ogląda i jak coś jej się niepodoba np ja się zatrzymuję - zawsze podbiega sprawdzić co się dzieje. I DZIEKI ZA PATENT Z PASZTETEM - wlasnie spróbowałam w domu - przynosi wszystko ;) pewnie gorzej bedzie na zewnątrz, ale postęp jest ;)

Posted

Patent z pasztetem podłapałam na spacerku dogtrekkingowym i obydwie kundlice moje stwierdziły że jest fajnie tak oblizywać mi ręce ;). Do przywołania pasztet też jest dobry, bo ładnie pachnie, trzeba go wylizywać i przy psie który się zaraz podrywa do biegu gdzieś dalej daje chwilę czasu na złapanie. Rzadko go stosuję, bo nie jest to jakiś wartościowy i zdrowy posiłek, ale jak chcę na serio poćwiczyć to się sprawdza. Dzisiaj były początki chodzenia przy nodze z kontaktem wzrokowym (młoda nie lubi głowy zadzierać) i nawet się udało kilka kroków ładnie przejść, ręce miałam za plecami :razz:. Tylko pasztet był jakiś wodnisty i mi połowa powypadała, co Shinę zdekoncentrowało :cool1:. Psy które się bardzo nie oddalają są łatwiejsze do opanowania i właśnie młodą za to uwielbiam :loveu:. Hexa za to lubi sobie połazić dalej co mnie denerwuje, bo nie lubię tracić kontroli wzrokowo-głosowej :roll:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...