Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

[quote name='Ewa&Duffel']A myślałam, że to ja noszę dużą torbę na spacery :lol:
http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_3917.jpg?t=1305547924
Co Ty w niej trzymasz ?
Zawsze byłam zwolenniczką miniaturowych torebeczek i plecaczków, najlepiej w kolorze róż bo ładnie się brudzi a ja nie lubię prać ręcznie i mamusia prała bo nie mogła na nie patrzeć :evil_lol:, ale odkąd mam lustro to niestety żadna moja torebka go nie zmieści i tata mi kupił takie cuś. Mam miejsce na: obiektyw dodatkowy, przeróżne zabawki, picie, małą miskę, zapasowe rękawiczki, i co mi się akurat przyda, nawet bandaż, plastry i nożyczki kilka dni nosiłam :cool3:. Dodatkowo biorę saszetkę na smaki, fajki i Shiny piłkę i sobie śmigamy. Aż ostatnio dziewczynka swoją mamę pytała 'po co tej pani z psami taka duża torba' :roflt:. Przynajmniej mam wszystko w razie gdyby spacer się przedłużył, torbę zabieram prawie codziennie jak jest ładna pogoda ;)


Ostatnio testowałam aparat na innych zwierzątkach, a dokładniej kotach. Kilka zdjęć wyszło zajebiaszczych :multi: (ze stu jedenastu...). W domu mam psy i kotów niestety nie mogę sprowadzać, ale za to na działce będę dokarmiać te dzikusy :lol:. W jednej się zakochałam :loveu:. I ta miłość wcale nie jest czarna :razz:. Fotki będą na pewno, bo kociuchy są śliczne, naliczyłam ich 8, wszystkie dorosłe i jak osiądziemy na działce na dłużej to się za nie wezmę, tylko właściciela muszę najpierw odnaleźć i podpytać o sterylki. Ale później jak to połapać jak tylko jeden odważniak podszedł na wyciągnięcie ręki, drapnął mnie w zabawie i uciekł a reszta na każdy ruch zwiewa...

Posted

Nikt nie chce kotów to nie, czarnobiały ma focha



Jest jeszcze białoczarny, czarny, lala pięknisia, kopia pięknisi ale nie ma w sobie tego czegoś co ma tamta, burypręgowany, burycętkowany, rudy tygrys, itd. Ale nie wszystkie udaje się zobaczyć przed zmrokiem, a aparat niestety nie da rady w ciemnościach więc zdjęcia robić mogę tylko tym które obiektyw sięgnie za dnia, zwykle to są cały czas te same..

Posted

[quote name='Onomato-Peja']http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_3929.jpg?t=1305548165 Boska ta Żabina. :)

Ja też zawsze noszę duże torby. Muszą pomieścik kilka zabawek, kaganiec, miskę, 1,5l wody, aparat, smycz i obrożę/szelki.

Co do kotów - odnoszę wrażenie, że o wiele trudniej im się robi zdjęcia. Purcla mam tylko jedno które mi się podoba a zrobiłam mu juz ho ho ho. :lol:
Żaba z promocji dlatego kupiłam, psy jej jakoś nie darzą wielkim uczuciem bo się nie odbija i nie jest okrągła ;)

Wody noszę tylko 0,5l, ale my mamy kilka minut do pola, więc tyle bez picia wytrzymają :lol:.
Mam kilka kocich zdjęć które mi się podobają, może nie jakieś super ale widać że to kot :evil_lol:. Dopiero 2 razy je fociłam, a sprawę utrudnia to że są dzikie i każdy mój ruch do ustawienia aparatu je płoszy...

[quote name='zerduszko']A te koty posterylizowane?
Ja uwielbiam koty focić, bardziej niż psy :)
Też stwierdzam że koty to fajni modele :loveu:. Psy mnie z deczka zaczęły nudzić, bo po kilku latach ich focenia trudno mi znaleźć coś czego jeszcze nie było :lol:

Nie posterylizowane i kompletnie nie mam pojęcia jak można się za to zabrać :shake:
widać że mają na swoim miejscu to czego by mogły się pozbyć...


dzikie koty są o tyle trudne w uchwyceniu, że wychodzą o zmroku i w ruchu powstaje rozmazane coś


moja modelka wędrowała jak najdalej od aparatu :loveu:







zaczęłam od końca jak już się przekonały że ich nie zjem i zaczęły bliżej podchodzić :lol: (dzieliło nas ogrodzenie)

Posted



białoczarny (są 2 takie, a myślałam że to jeden cały czas :roll:)


kopia pięknisi


znowu mała cwaniara


i z wujkiem czarnobiałym



Na dzisiaj koniec :)

Posted

Wygląda na młodą, ale kociakiem już nie jest. Taka drobinka z małą główką :lol:. Delikatna też jest bo mi piątkę bez pazurów przybiła jak jej machałam ręką w trawie :loveu:.

to kawalerowie chyba, na pewno jeden to kocur a drugiemu nie dałam rady zajrzeć pod ogon - białoczarny i białoczarny 2 ;)


czarnobiały to urodzony model :cool3: (to coś zamazanego na pierwszym planie to siatka)







Reszta zdjęć to pięknisia i białoczarny pajacujący :lol:. Ale już jutro bo teraz umieram z powodu zbytniego nagrzania głowy i przypalenia twarzy... Zachciało się śmigać po polu żeby samoloty i owady pofocić :roll:. Swoją drogą złapać owada dłuższym obiektywem jest jakoś trudno i muszę się nieźle nagimnastykować żeby odpowiednio daleko usiąść, z boku to na pewno ciekawie wygląda :evil_lol:

Posted

Moim zdaniem nie powinno się dokarmiać niesterylizowanych kotów, chyba że ma się pewność, ze się całe życie będzie nimi zajmować. Ich życie. Zrelsztą ogónie jak sięzaczyna dokarmiać jakiekolwiek zwierzaki, to trzeba mieć świadomość, że tego pożywienia nie moze im już zabraknać. A ta kotka ma znaczenie na uchu jakby była po sterylce http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4109.jpg?t=1305995904

Wypasione są, ładne :) Skąd toto?

Posted

To może kocice sterylizowane? Nacinają uszy przy sterylkach bezdomniaków? Nie wiem, nie znam się na kocich sprawach :roll:. Są na czyjejś działce, ja im rzuciłam kanapki na działce kolegi i wcale się na nie nie rzucały specjalnie, po kiełbasie jeden przeszedł nie schylając się, czyli wygłodzone nie są i ktoś tam się nimi zajmuje. Nie moja działka, nie znam sąsiadów i nie bardzo mogę sobie pozwalać na cokolwiek, mogę jedynie podpytywać i raz na tydzień rzucić jakieś kanapki czy kiełbasę, może im tak bardzo nie zaszkodzę.

Z działek na Paluchu, czyli blisko schron i w sumie już ktoś się mógł zainteresować sterylkami.. Nie widać żeby któraś karmiła albo była w ciąży.

Posted

A więcej kotek ma takie nacięcia? Uszy nacina się kotom wolnozyjacym na dwa sposoby. Ten może byc mylący, bo kot może uszkodzić tak ucho w inny sposób. Tu szpecący sposób, ale za to jednoznaczny.

Jak sie nie rzucają, dobrze wyglądają, to ja bym im byle czego do jedzenia nie dawała, typu chleb ;)

Posted

Najpierw bym musiała wiedzieć które to kotki a które nie... Nie wiem kiedy teraz pojadę, ale się przyjrzę ich uszom następnym razem. Paskudnie te znaczenia wyglądają :roll:.

Lepiej kotom rzucić (ewentualnie srokom których tam się trochę kręci) niż wyrzucić do śmietnika. Kotów jest tyle że zawsze któryś może się poczęstować na deser serem żółtym z chlebem i masłem. Hexa też tak je jak ukradnie i nie widzę w tym nic złego ;)

Posted

Ucho nacięte lewe ma ta pięknisia, jakiś białoczarny którego nie dawałam fot bo wczoraj ją dorwałam dopiero i chyba ten pręgowany ale wycięte/urwane ma małe półkole nie trójkąt. Reszta tych uchwyconych ma uszy całe.

Posted

http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4168.jpg?t=1305995753 pięknisia trochę cherlawa, ale taki kot to ideał mojego TŻa - srebrny pręgowany z białymi stopami ;)

http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4146.jpg?t=1305996204 ta wygląda na ciążę, albo jest trochę upasiona ;)

[quote name='*Monia*']Ucho nacięte lewe ma ta pięknisia, jakiś białoczarny którego nie dawałam fot bo wczoraj ją dorwałam dopiero i chyba ten pręgowany ale wycięte/urwane ma małe półkole nie trójkąt. Reszta tych uchwyconych ma uszy całe.

Z tym, że kocury mogą mieć porozrywane uszy po walkach. Ale u nich zazwyczaj od razu widać czy są jajeczni czy nie :eviltong:

Posted

[quote name='Sylwia K']http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4155.jpg?t=1306008788 ten jest prześliczny
On w ogóle śmieszny jest bo jak się zawiesi to język mu z pyszczka wystaje :lol:

[quote name='evel']http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4168.jpg?t=1305995753 pięknisia trochę cherlawa, ale taki kot to ideał mojego TŻa - srebrny pręgowany z białymi stopami ;)

http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4146.jpg?t=1305996204 ta wygląda na ciążę, albo jest trochę upasiona ;)



Z tym, że kocury mogą mieć porozrywane uszy po walkach. Ale u nich zazwyczaj od razu widać czy są jajeczni czy nie :eviltong:
Chudzina z niej, ale ma adhd i non stop gdzieś się przemieszcza albo poluje na inne koty :evil_lol:.

Raczej upasiona (albo upasiony bo mi jajka chyba mignęły, choć pewności nie mam bo zwykle przodem stoi i się wpatruje), na żarcie kiełbasy nie przychodzi jak inne koty. Niestety ja kiełbachę niebardzo a jak zostanie to lepiej kotom niż do śmietnika i żeby jeszcze z folią zjadły..

Uszy naderwane mają kocice. Ileż gimnastyki przy tym miałam żeby zajrzeć pod ogony ;). Teraz i tak przerwa od działki, bo rozmowę o pracę miałam, egzaminy się zbliżają, kolega wyjechał, pracę pewnie zaczynam lada dzień (da się jednak czasem w naszym kraju czegoś chwycić na szybko, tylko jeszcze do finansów nie doszliśmy ale mam nadzieję że się nie rozczaruję i na początek mi wystarczy :p), psy trzeba będzie przestawić na nieobecność moją w domu przez większość dnia, z bratem pojeździć za praktykami trzeba, i wiele wiele innych spraw... Doby mi nie starczy na myślenie o czymkolwiek :evil_lol:

Posted

Dawno nie było psich opowieści, więc dzisiaj będą (korzystając z ostatnich chwil wolnego czasu ;)). Trochę offu również będzie żeby nie było monotonnie :p.

Najpierw Hexolina i jej pomysły - wczoraj zjadła surowe ciastko, nauczyła się na "pokaż ucho" zakrywać je łapą :evil_lol:, wczoraj postanowiła użreć Shinę na spacerze bo jej przeszkadzała wąchać :mad:, któregoś dnia pomyliła młodą z dzikim zwierzem w ruszających się krzakach i wystartowała z zamiarem pogonienia intruza :lol:.



'"pańcia sprawdź to coś co mi utknęło"


Pani kot na mój widok :evil_lol:


ślimak miał odwróconą wizję świata


prawie wylądowałam w jakimś dole jak bażanta próbowałam uchwycić :roll:

Posted

mucha


zdjęć samolotów mam ze sto, w każdym stadium lądowania i na pasie startowym :lol:



Hexoliny nowy pomysł - skakanie do drzewa i obszczekiwanie go bo pańcia ma cel i wrzuciła na drzewo patyczka :evil_lol:




Posted

i na koniec zmokła kura przyłapana na zżeraniu trawy


druga zmokła kura, która wyżywa się na trawie za to że pańcia rzucała piłkę do mokrej wody i biedulka musiała wysilać łapki żeby po nią dopłynąć :lol:


pływanie stylem rozpaczliwym - aby dopłynąć :evil_lol:




Posted

ciekawe co ona sobie myślała o mnie jak musiała pływać, jak widać szczęśliwa nie była :evil_lol:






zmokły chudzielec (byłam w szoku jak bardzo jest chuda, ale ona nie ma kiedy przytyć)


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...