Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

Nawet pływanie mój labek polubił w końcu, więc zaczyna być prawdziwym labkiem :evil_lol:. A jak przytyje w wakacje to będzie zupełnie rasowa :cool3:.
Wczoraj spotkałam znajomą dziewczynkę z małą labką i co piesek robił ciekawego? Moczyła się w każdej napotkanej kałuży :razz:. A mądra Monika oczywiście się z psem musiała przywitać i miała gustownie ubłocone spodnie do kolan, rano je z prania wyciągnęłam :cool1:. Dobrze, że już wracałam do domu. Ale sama się prosiłam o to, bo podlazłam i zaczepiałam widząc, że sunia brudna..
Hexi i mała labka (są podobnej szerokości :shake:)

Posted

A jeszcze mam miłą wiadomość- będę miała trochę dostępu do neta w wakacje i czasem będę wrzucać foty jakichś napotkanych dręczonych przeze mnie psiaków :razz:. Krajobrazów też wam jakichś powrzucam, żebyście mogły podziwiać i zazdrościć :evil_lol:. Nie będzie czego, ale i tak wam pokażę ;). Np chmurki, kaczki nad wodą, ślimaki, morze, góry i to co akurat będę uważała za ciekawe. Na zdjęcia z muzeów (tak się pisze?) nie liczcie, bo nie lubię zwiedzać :eviltong:.

Posted

Ja będę zazdrościć!
Mogę jechać za Ciebie? :evil_lol::loveu:

A Hexa rzeczywiście szeroka nie jest. Jak ją pierwszy raz zobaczyłam to się zdziwiłam, myślałam, że on troszkę potężniejsza. A to takie słodkie chucherko:eviltong::loveu:

Posted

Nawet walizkę spakowaną dorzucę :multi:. No i faceta w gratisie dam, bo i tak mnie wkurza. Będziecie na siebie skazani przez co najmniej miesiąc :razz:. Powrotny zarezerwować czy zostaniesz tam na dłużej? :cool3:

Hexa jest szerokości 3,5 miesięcznej zatuczonej labki :roll:. I się wszyscy dziwią dlaczego ja tą sierotę bronić przed wszyskim muszę :mad:. Ona jest takie maleństwo delikatne... Czasem tylko diabeł z niej wyłazi, ale ostatnio coraz rzadziej i zaczyna mi momentami jej straszności brakować, nawet astkę mojej cioci już toleruje z bliska :roll:.

Posted

Monia jak masz dość faceta to możemy się zamienić... już od pół roku próbuję coś wymyślić, żeby się obecnego pozbyć :roll:...
A tak swoją drogą to Birma już nie jest takim chuderlakiem jak twoja Hexa... od zeszłego roku [bo wtedy porównywałam ich figury :eviltong:] młodej się bardzo klatka piersiowa i plecy rozrosły - teraz wygląda jak napakowany chart :evil_lol:

Posted

[quote name='zerduszko']A Ty jeszcze nie pojechałas?? ;-) Daj jakei zdjecie przed wyjazdem :p
Tak się składa, że będę miała dostęp do neta czasem i nadal ludzi dręczyć będę. Zdjęcia będę wrzucać czasem jak mnie coś najdzie :evil_lol:. W sobotę trening i spacerek, więc coś wpadnie :cool3:.

[quote name='bonsai_88']Monia jak masz dość faceta to możemy się zamienić... już od pół roku próbuję coś wymyślić, żeby się obecnego pozbyć :roll:...
A tak swoją drogą to Birma już nie jest takim chuderlakiem jak twoja Hexa... od zeszłego roku [bo wtedy porównywałam ich figury :eviltong:] młodej się bardzo klatka piersiowa i plecy rozrosły - teraz wygląda jak napakowany chart
Ja ponad 7 lat kombinuję i się oderwać od siebie na zbyt długo nie możemy :roll:. Puki co półtora tygodnia mieliśmy odpoczynku, i wcale mi go aż tak mocno nie brakuje :oops: Mam nadzieję, że tu nie trafi, bo bym była trup... Na pozbycie się rady nie umiem udzielić. Nawet mój momentami wkurzający wredny charakterek i różne teksty nie pomagają..

Hexolina od jakiegoś czasu więcej biega, a nadal karmi ją tata. Wychodzi na to, że za mało ruchu miała :roll:. Wcześniej długi spacer miała góra 2-3 razy w tygodniu.. Albo Acana się mniej kaloryczna może zrobiła?
Byś zdjęcia Birmy wrzuciła :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Ja wam wszystkim już 2 rok tłumaczę - chcecie zdjęcia Birmy to mi aparat załatwcie :diabloti:...

Widzę, że obie bujamy się 7 rak z wkurzającym facetem... i żadnej z nas nie pomaga miły i ugodowy charakterek :evil_lol:

Posted

Wiem, ale lubię czasem kogoś podręczyć :eviltong:.
Co do aparatu to mam problem czy brać i mieć stamtąd jakieś lepsze zdjęcia, czy zostawić i brata nauczyć obsługi, żeby Hexolinie fotki robił. I mam dylemat wielki.. Brat zdjęć robić nie umie i się pewnie nie naumie, a ja mogę potrzebować coś z daleka focić (telefon z daleka rozmazuje :roll:). Do jutra mam czas na zastanowienie.

Bo ci faceci to jacyś dziwni rosną. Wczoraj swojemu składałam życzenia z okazji 23cich urodzin, a on stwierdził że ma 18ste :crazyeye:. To mu miło napisałam (sms, cytat): "Jeśli myślisz, że zatrzymałeś się w rozwoju umysłowym na 18stym roku życia to muszę cię zmartwić, ale zatrzymałeś się dużo wcześniej" :diabloti:. I nie odpisał, a ja nie wiem dlaczego :hmmmm:. Ja przecież miła się starałam być w dniu jego urodzin :saint1:.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Ja wam wszystkim już 2 rok tłumaczę - chcecie zdjęcia Birmy to mi aparat załatwcie :diabloti:...

Jak mi mój TŻ kupi aparat na urodzinki, to wystawie specjalnie bazarek z opcją kup teraz z moim starym. Tylko jak sie dowiedział jaki ja chcę, raczej za ile, to mnie wyśmiał, takze zbieraj spokojnie, za jakieś 5 lat będzie Twój ;)

bonsai_88 napisał(a):
Widzę, że obie bujamy się 7 rak z wkurzającym facetem... i żadnej z nas nie pomaga miły i ugodowy charakterek :evil_lol:

Ja też :nonono2: I nawet by mi nic nie przeszkadzało, tylko to lenistwo i bałaganiarstwo :angryy: A niestety przerwy 1,5 tyg. sobie nie możemy zrobić :shake:
A Ty..... gówniara byłaś, nawet nie myślałam, ze zwiazki zawarte w tak młodym wieku mają sznsę przetrwać :razz:

Posted

[quote name='zerduszko']Jak mi mój TŻ kupi aparat na urodzinki, to wystawie specjalnie bazarek z opcją kup teraz z moim starym. Tylko jak sie dowiedział jaki ja chcę, raczej za ile, to mnie wyśmiał, takze zbieraj spokojnie, za jakieś 5 lat będzie Twój ;)

Tylko to ma być opcja na 5 zł, na więcej mnie nie stać :evil_lol:

Ja też :nonono2: I nawet by mi nic nie przeszkadzało, tylko to lenistwo i bałaganiarstwo :angryy: A niestety przerwy 1,5 tyg. sobie nie możemy zrobić :shake:
A Ty..... gówniara byłaś, nawet nie myślałam, ze zwiazki zawarte w tak młodym wieku mają sznsę przetrwać :razz:
U Kamila bardziej mniej wkurza totalna nieodpowiedzialność - nie mogę go zostawiać ze Smokiem i Birmą samego, bo ALBO nie będzie w ogóle wyprowadzał psa ALBO będzie wychodził z Birmą zostawiając Smoka samego w domu :angryy:.

Swoją drogą dziękuję za gówniarę :mad:

Posted

Zbieraj bo 5/m-c, moze za 5 lat dozbierasz :eviltong:

bonsai_88 napisał(a):
Swoją drogą dziękuję za gówniarę :mad:

Nie ma za co :diabloti:

A.... nieodpowiedzialność, też to znam :p również lekkomyślność, albo zero-myślność. Jak miałam wcześniejszą sukę na tymczasie, a one się trochę z moja Sadie napierały, to mu zakazałam tego i owego, zeby nie wszczynac konfliktów. Pewnego razu słysze, ze się żrą, lecę :mad: "ja tylko zawołałem Sadie żebyśmy sobie w 3 polezeli". Jak dziecko, co on nie wie, ze większość bab nie lubi trójkatów :razz: Dlatego z psami wychodze tylko ja, no chyba, ze umieram.

Ps. Byłam przekonana, ze to Twój temat :evil_lol:

Posted

Myślę, że idiota wie, że prowokuje tym suki do "walki" i co gorsza chyba się mu to podoba :mad: Faceci to egocentrycy. Mój brat ma to samo. Jak się psy przepychają do nich, to się cieszą jak 5 latek odpakowujący prezent :razz:
Mój by nie został z psami na 3 dni :shake: Masz lepszego TŻ :eviltong:

Posted

Wiesz tylko ja widzę małą różnicę między nieumyślnym prowokowaniem 2 psów, a umyślnym [bo przecież idiota wie, że mnie nie ma] zostawieniem małego dziecka samego w domu :angryy:. Z tym wyprowadzaniem też nie jest łatwo, bo nie mam jak młodą do Krakowa wozić... pół biedy, jeśli jestem tam tylko 1 dzień [czyli jakieś 10-12 godzin], gorzej jak muszę jechać na 3 dni :shake:

Posted

Faceci po prostu nie myślą o konsekwencjach (jak w ogóle myślą, a z tym różnie bywa :roll:). Mój się upiera, żebym mu Hexolinę zostawiła na parę dni, a nawet przez 1 dzień wszystkich spacerów nigdy sam nie zaliczył :mad:. Zawsze jest "weź ty idź, bo pada" :angryy:, "za pół godziny, bo odpoczywam" (po jedzeniu; pies mało z siebie nie wylezie), "a muszę teraz?", "a po co?", "jak będzie chciała to zacznie piszczeć", itp.. Nie będę już opowiadać jak to było jak Hexi była mała, bo wtedy też potrafił zapomnieć, że pies jest :mad:. I jak tu 'dziecko' takie z psem zostawić...

Mama ostatnio mi powiedziała, że faceci rozwijają się do 3go roku życia, a później tylko rosną :diabloti:. Dobrze, że tu faceci nie zaglądają :evil_lol:.

Posted

Smok się widocznie szybciej rozwja :evil_lol:. Albo to było, że do 2 lat? Ale i tak chodziło o fakt, że wcześnie przestaje im się umysł rozwijać :eviltong:

I znowu skaczą wstrętne posty..

Posted

[quote name='*Monia*']
Mama ostatnio mi powiedziała, że faceci rozwijają się do 3go roku życia, a później tylko rosną :diabloti:. Dobrze, że tu faceci nie zaglądają :evil_lol:.
To nie prawda... Smok 2 lat nie ma, a już jest bardziej myślący od tatusia :diabloti:

Posted

[quote name='*Monia*']Faceci po prostu nie myślą o konsekwencjach (jak w ogóle myślą, a z tym różnie bywa :roll:).
Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, rzekł im:
- Mam tylko dwa prezenty. Jednym jest sztuka siusiania na stojąco, a drugim ...
Wtedy Adam skoczył do przodu i krzyknął:
- "Ja!!! Ja!!! Ja!!!! Ja to chcę, proszę, Panie, prooooszę, prooooszę,istotnie ułatwi mi to życie".
Ewa się zgodziła, mówiąc, że takie rzeczy nie miały dla niej znaczenia.
Wtedy Bóg dał Adamowi prezent, a ten zaczął krzyczeć z radości.
Biegał po Rajskim Ogrodzie i obsikiwał wszystkie drzewa i krzaki, biegał po plaży wysikując rysunki
na piasku... Nie przestawał się z tym obnosić.
Bóg i Ewa obserwowali oszalałego ze szczęścia mężczyznę, gdy Ewa spytała:
- Jaki jest drugi prezent?
Bóg odpowiedział:
- Mózg, Ewo, mózg.

:evil_lol:

Ps. O mamusia kocha synusia :eviltong: Nie znosze gadac z mamusiami na temat ich syneczków :diabloti: Szczególnie z moją ;)

Posted

Świetne opowiadanie, nie słyszałam go wcześniej :lol::lol::lol:.

Z moją mamą się na temat synusia da rozmawiać ;). Zresztą spędzam z nią tyle czasu ostatnio, że chyba wszystkie tematy wyczerpałyśmy :). A tata nas już słuchać nie może i dzisiaj na zakupach co chwila gdzieś znikał :evil_lol::evil_lol:.

  • 2 weeks later...
Posted

Wszystkie dzieci są kochane jak śpią :evil_lol:.

Ale burza u nas była:-o. Tak grzmotnęło o 9 rano, że podskoczylam i w TZa się wtuliłam jak dziecko :evil_lol:. Ubaw ze mnie ma nadal :oops:. Idziemy kaczuszki karmić, bo chleba mamy dużo. Zdjęć nie mam nawet jak zgrać, bo płyty z programem nie wzięłam. Ale Hexoliny zdjęcia mam gdzieś jakieś z pływania i wrzucę jak kompa na dłużej dorwę. Narazie TZa mama przejmuje laptopa a my zmykamy w góry, co mnie wcale nie cieszy bo nie lubię gór :roll:. Najbardziej ze wszystkiego to mi się latanie samolotem podoba.

Posted

Nikt do nas nie zagląda, ale wrzucę kilka zdjęć przyrody w Oslo :cool3:
kaczuszki

i ślimaczek



Ślimak akurat wcinał listek. Mam jego lepsze zdjęcia (jak gębę otwiera), ale narazie wystarczy tyle ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...