Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

dOgLoV napisał(a):
Cos ostatnio dużo zatruć na dogo sie pojawia :evil_lol:

Jak czytam jak wasze dzieciaczki rosną to tak jakoś szybko czas zapierdziela , dlaczego u mnie stoi w miejscu :mad:

A widzisz , co byś bez tej paskudy teraz zrobiła :loveu:

W ciąży nie miałam zatruć :-P

Do pewnego czasu będzie Ci wolno czas leciał, a później doba drastycznie się skróci. Mi obecnie godziny lecą nawet nie wiem kiedy :shake:

To moje wierne stworzonko, non stop się o nią potykam od samego rana :lol:

dOgLoV napisał(a):
czekam na to z ubłaganiem :loveu:

własnie widziałam w biedronce chyba takie coś na owoce dla dzieci do mymlania , z kubusiem puchatkiem przecenione na 4,99 :cool3: ale oczywiscie miałam przy sobie tylko 5 zł na winogrono , ja jestem jakas pieprznieta , nigdy nie biore ze soba portfela tylko kase na dana rzecz po jaka ide a w biedronce sie okazuje że kupiła bym jeszcze to czy tamto :splat:moze jutro bedzie jeszcze bo juz mi sie tam nie chce wracać :shake:

Mam takie siateczki na owoce i używam też do ciastek, Mania sobie chwali i aż podskakuje jak jej niosę ;). Wcinała w tym już jabłko i brzoskwinię, ta druga poszła super mimo że była kwaśna. Tak w ogóle to małej chyba kwaśnie rzeczy smakują, bo jabłko z jagodą słoiczkowe są kwaskowate a lepiej idą niż samo jabłko które jest słodsze. Ale o gustach się nie dyskutuje i niech jej będzie, dokupiłam jeszcze kilka słoików niech dzidzia ma frajdę :lol:. Nie mam sprawdzonego źródła owoców więc będą słoikowe.

Posted

*Monia* napisał(a):
W ciąży nie miałam zatruć :-P

Do pewnego czasu będzie Ci wolno czas leciał, a później doba drastycznie się skróci. Mi obecnie godziny lecą nawet nie wiem kiedy :shake:

To moje wierne stworzonko, non stop się o nią potykam od samego rana :lol:


Mam takie siateczki na owoce i używam też do ciastek, Mania sobie chwali i aż podskakuje jak jej niosę ;). Wcinała w tym już jabłko i brzoskwinię, ta druga poszła super mimo że była kwaśna. Tak w ogóle to małej chyba kwaśnie rzeczy smakują, bo jabłko z jagodą słoiczkowe są kwaskowate a lepiej idą niż samo jabłko które jest słodsze. Ale o gustach się nie dyskutuje i niech jej będzie, dokupiłam jeszcze kilka słoików niech dzidzia ma frajdę :lol:. Nie mam sprawdzonego źródła owoców więc będą słoikowe.


Ja jak zaszłam w ciąże to 2 miesiace miałam takie zatrucie że o ja pierdo....e :evil_lol:

zauważyłam wlasnie że dzieci wbrew pozorom lubią kwaśne , Kinga mojej szwagierki by tylko kiszone ogórki wpierdzielała i nawet się nie okwasi :shake:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Ja jak zaszłam w ciąże to 2 miesiace miałam takie zatrucie że o ja pierdo....e :evil_lol:

zauważyłam wlasnie że dzieci wbrew pozorom lubią kwaśne , Kinga mojej szwagierki by tylko kiszone ogórki wpierdzielała i nawet się nie okwasi :shake:

Czytałam :evil_lol:
Moja siostra cioteczna jak była maluch ledwo chodzący uwielbiała cytrynę, aż się trzęsła jak tylko zobaczyła. A jak cebulę dorwała to jej zabrać nie dało rady. Oczywiście uśmiech i mina jak by słodycze wcinała.
Ja nie lubię kwaśnego, ale ogórki kiszone i kapusta jak najbardziej. Owoców kwaśnych nie jem, chyba że cytrynę w herbacie :lol:

Dzisiaj dzień dobroci dla zwierząt i zabrałam i psy i aparat na spacer :cool3:. Dziecko sprzedałam babci żeby skorzystała trochę z towarzystwa małej na urlopie, a ja ruszyłam w pola. Trochę tak dziwnie bez dziecięcia wędrować i mieć tak lekko i tyle rąk wolnych, ale idzie się przyzwyczaić, zapewne jeszcze trochę skorzystam z tego urlopu mamuśki :evil_lol:

Posted

magdabroy napisał(a):
To gdzie są zdjęcia? :mad:

Jeszcze niedawno były w aparacie, aparat w plecaku, a plecak w koszyku z kapciami :roll: ;)

Na początek Maniula musi być :lol:. Wystroiła się na spacer z babcią :evil_lol:




Hexolinda




chwila relaksu w cieniu

Posted

Hej :)
A jak wszystkie padły wieczorem :loveu:. Shinie było nawet obojętne to że została sama w pokoju z małym człowieczkiem a ja poszłam jeść :lol:.

Dzisiaj pewnie powtórka z rozrywki, czyli znowu aparat przewietrzę ;)
Kilka dni temu miałam ciekawą sytuację jak mamę wyprawiałam na spacer z Maniulą. Ja coś tam majstrowałam jeszcze przy wózku, mama otworzyła furtkę i do mnie podeszła, a do nas na podwórko wparadował sobie jak do siebie beagle :-o. Myślałam że to znajomy psiak i wołam 'Kapsel, Kapsel', ale mamuśka powiedziała że to nie on. Piesek sobie chodził, wąchał i obsikiwał wszystko :mad:, a my stałyśmy jak te ciapy i zastanawiałyśmy się jak długo jeszcze szyby w oknie wytrzymają zanim Shi wyjdzie z okna. Jak stwierdziłam że pieska złapię żeby sprawdzić obrożę to piesek zwiał, więc nawet nie wiem skąd ten psi młodzieniec się wziął. Miał szczęście że akurat nie stałam z sukami, bo by mu Shina pokazała co myśli na temat deptania jej trawnika i lania na jej krzaczki :roll:. Mamusi proponowałam zamknięcie pieska na podwórku i wypuszczenie naszych psinek, ale nie chciała brać udziału w rozrywce :diabloti:. Wiem że krzywda by się psiakowi wielka nie stała, ale na zawał by mógł zejść z jego strachliwością więc mu darowałam traumę. Szkoda, bo sama musiałam z suczami się pobawić, a tak bym miała więcej czasu dla siebie bo by pieska poganiały ;)

Posted

macie szczescie że Shina nie ma tyle sily żeby wyjśc przez zamknięte okno :lol: a może byście się zdziwiły i pieski by się świetnie bawiły po wypuszczeniu tylko nie wiadomo w jakim stanie podwórko by później było :lol:

Posted

a my mamy na ogrodzie KOTA :diabloti: zagląda nam w okna, psów się nie boi- raz wyszłam z Brumą, to siedział i patrzył :D wystraszył się dopiero jak pozwoliłam jej go pogonić ;) nikt go nie dokarmiał, tak po prostu sobie przyszedł i jest :evil_lol: chociaż nie wróżę mu świetlanej przyszłości, z perspektywą, że Gram go zauważy, a wtedy już może nie być tak kolorowo

Posted

dOgLoV napisał(a):
macie szczescie że Shina nie ma tyle sily żeby wyjśc przez zamknięte okno :lol: a może byście się zdziwiły i pieski by się świetnie bawiły po wypuszczeniu tylko nie wiadomo w jakim stanie podwórko by później było :lol:

Na szczęście, bo okno jest na piętrze :roll:. Na pewno by się bawiły, ale nie z pieskiem tylko pieskiem a nie każdy piesek rozumie taką zabawę w osaczanie ;). Podwórko już kilka piesków przetrwało, w tym rąbniętego dobka parę lat temu :p

Unbelievable napisał(a):
a my mamy na ogrodzie KOTA :diabloti: zagląda nam w okna, psów się nie boi- raz wyszłam z Brumą, to siedział i patrzył :D wystraszył się dopiero jak pozwoliłam jej go pogonić ;) nikt go nie dokarmiał, tak po prostu sobie przyszedł i jest :evil_lol: chociaż nie wróżę mu świetlanej przyszłości, z perspektywą, że Gram go zauważy, a wtedy już może nie być tak kolorowo

Kot by u nas długo nie zabawił, a szkoda bo mi się po cichu marzy od dawna kocisko. Gram będzie miał kumpla do zabawy w polowanie :diabloti:. Hexa jak kot za wolno ucieka szczypie go w tyłek :evil_lol:

moje piesiusie czarniusie :loveu:


Czarny piesek cierpi na głuchotę i znowu jakiś czas się nie będzie pojawiać na polnych zdjęciach bo wyląduje na smyczy :mad:. Nie podpadła jakoś poważnie, ale ja 3 razy wołać nie będę, a z 15 metrów mój głos powinno być słychać. O dziwo słowo 'ciasteczko' doleciało do psich uszu :evil_lol:

Posted

Dzisiaj też miała chwilę słabości, ale odpięłam smycz i sobie poszłam bo ileż można do dupy gadać :mad: (uszy były pod ziemią). O dziwo z odległości kilkunastu metrów lepiej mnie było słychać i na pierwsze wołanie przybiegła :evil_lol:

Posted

A ja bym kota zaryzykowała na Twoim miejscu, skoro Ci się marzy :)
Jest tu na dogo osóbka, która też się martwiła, że jej suka pożre koty, a teraz żyją w pełnej harmonii :)

Posted

Ja się nie pożarciem martwię, bo zeżreć to Hexa raczej nie zeżre, ale dla niej kocisko to maksymalny stres, piski i trzęsiawka :shake:. Ją kiedyś kot zaatakował, później koty ją radośnie drażniły przez ogrodzenie i dlatego ich nie znosi a jednocześnie się panicznie boi. Jak kot ucieka to go goni, a jak się zatrzyma to sucz ucieka z wrzaskiem :roll:. Shina koty lubi i z nią nie ma problemu.

Posted

To przywieź ją do mnie ;) Mój Lumpek ją "wyleczy" :)
On ani nie ucieka, ani nie atakuje obcych psów :)
Mój kot jest chyba samobójcą, bo obok obcych psów przechodzi, jakby ich nie widział :splat:

Posted

Mojej ciotki kocica też tak miała, ale Hexa ją po tyłku szczypała i kocica jednak musiała dupsko ruszyć :roll:.
Lumpek uważa że żaden pies mu nie powinien podskakiwać, bo ma Torę - psa obronnego :evil_lol:

Posted

Ale mam do nadrabiania :lol:
Fotki sa super, masz psy świrusy, w ogóle nie umieją być poważne, na żadnej z fotek ;p

Co do kota, buhahaha, słusznie, że się boi, moje były straszne. Te to są dziwne z kolei, co teraz mam, bo mojego kundla traktują jak matkę, chodzą za nim krok w krok i go naśladują. No, tylko na podwórzu trzymają się od niego z daleka, bo wiedzą, że je przegoni, jeśli będą próbowały wyjść poza ogrodzenie :p

Posted

Alicja napisał(a):
oooo ile psiowych fotek się pokazało :) widać , ze babcia ma urlop ;)

Trzeba babcię wykorzystywać, bo już we wtorek wraca do pracy..

Ty$ka napisał(a):
Ale mam do nadrabiania :lol:
Fotki sa super, masz psy świrusy, w ogóle nie umieją być poważne, na żadnej z fotek ;p

Co do kota, buhahaha, słusznie, że się boi, moje były straszne. Te to są dziwne z kolei, co teraz mam, bo mojego kundla traktują jak matkę, chodzą za nim krok w krok i go naśladują. No, tylko na podwórzu trzymają się od niego z daleka, bo wiedzą, że je przegoni, jeśli będą próbowały wyjść poza ogrodzenie :p

Wcale nie tak dużo, ja u Ciebie mam zawsze więcej a czytuję często. Bazgrzesz takie wypracowania że po przeczytaniu nie mam siły nic napisać :eviltong:.
Hexa nigdy nie jest poważna, chyba że się czegoś boi ;)

Fajne masz to stadko, rudzielec cudowność :loveu:. I masz tolerancyjnego psa ;)

Posted

Jak by ktoś się pytał dlaczego znowu Shiny fotki to tu jest odpowiedź:



Napisać co robiła czy jednak pominąć ten szczegół :diabloti::diabloti:


tak wyglądał piesek po zakończonej "zabawie"


chciałam zmienić miejsce 'obozowania', ale piesek miał inny pomysł


a Pimpuś w tym czasie nadal w swoim świecie piłki


i na koniec sesji zdjęciowej zmęczona Hexa z wyczyszczonym ryjem



Koniec. Następne psie zdjęcia zapewne nieprędko, chyba że we wcześniejszych coś się znajdzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...