Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

[quote name='Pani Profesor']ja mam okrutnie twardy sen (tak twardy, że psie darcie mordy mnie nie budzi, wobec czego zbierałam dwukrotnie kasztana z podłogi...), budziki mam dwa i to irytujące na maksa, kilometr od łóżka... nie jestem pewna, czy bym się obudziła na dzidziowe gdakanie :cool3: chyba bym nie zaryzykowała spania z taką małą bubą, żeby przypadkiem gdzieś nie spadła...[/QUOTE]
Jak bym siebie sprzed nieco ponad pół roku czytała - nie będę spać z dzieckiem bo zgniotę/zrzucę, mam twardy sen i się nie obudzę. No i się zmieniło bo i nie zgniotłam jeszcze i się budziłam jak tylko mała zakwiliła. Teraz to co innego bo przywykłam, ale na początku budziłam się na każde poruszenie ;)

[quote name='dOgLoV']Ja też bym się bała spać z taką małą dzidzią że ją gdzieś przygniotę :lol: już chyba bym wolała latać do niej do łóżeczka co chwilę :evil_lol:[/QUOTE]
Wydaje mi się że po ciąży jakoś instynktownie przez jakiś czas śpi się spokojniej, albo może to przez to że się spało z brzuchem, i ryzyko wiercenia się przez sen jest mniejsze. Może to tylko takie moje wrażenie, nie wiem, ale ja się budzę prawie w takiej pozycji jak zasnęłam i tylko 1 raz zdarzyło mi się na małą przeturlać przy czym momentalnie się obudziłam a ona nawet nie drgnęła. Łóżeczko mam za głową, ale te kilka miesięcy temu bym pewnie nie zasnęła nie słysząc jej oddechu tuż przy uchu :roll:. A całe życie się zarzekałam że jeśli będzie kiedykolwiek dziecko to absolutnie nie będę spać z nim w jednym łóżku :evil_lol:

[quote name='Panna Cotta']My nie śpimy z Hanką, ona nawet nie lubi bo bralismy ją klka razy nad ranem do siebie to tylko ryk był. Ona u sibie, my u siebie i nawet Rico u siebie i wszystko ok :)[/QUOTE]
Moje psy nie mają swoich miejsc stałych, śpią gdzie akurat im pasuje. Małej też dam wybór jak podrośnie i podejrzewam że z jej charakterkiem wybierze własne łóżeczko :lol:

[quote name='magdabroy']:diabloti::diabloti:[/QUOTE]
Wciągające jest, a mam trochę nadrabiania :lol:


Dzisiaj znowu chcę się wcześniej położyć, tak przed 12, więc mam nadzieję że nie trafię na ciekawą lekturę :p. Jutro dzień sprzątania, prasowania i układania rzeczy malucha, ktoś chętny do pomocy? :cool3: Wszystkiego było 2 pralki załadowane na full plus coś tam co w ręku poprałam, więc trochę roboty mnie czeka... A jeszcze chcę wyprać kombinezon tylko nie wiem czy w ręku tylko przeprać czy pakować do pralki. Mam schizę z praniem i nowe czy nie nowe musi być koniecznie dokładnie wyprane :roll:. Ale tylko dla małej, bo jak sobie coś w sklepie kupuję to się w pranie przed ubieraniem nie bawię bo i tak już zakładałam przy mierzeniu ;)

Posted

No i nie wszystko poprasowałam bo mi się w połowie odechciało i wzięłam się za gotowanie. Dzisiaj burak z cukinią i maluch chyba zadowolony :)

Ja kupiłam monitor oddechu jeszcze zanim urodziłam i w dzień starałam się Maniulę kłaść chociaż trochę do łóżeczka żeby cokolwiek zrobić w domu na dole, a i tak latałam sprawdzać czy wszystko ok :roll:. Miałam podobno raz bezdech jako niemowlak, więc w jakiś sposób to tłumaczy moją schizę...

Posted

Hejka ;)

buraka bym zjadła , ale cukinia fujjjj :lol:

Myślę że co ma się stac to się stanie , przeciez człowiek w nocy tez spi ,nie stoi cały czas nad łóżeczkiem , chociaż pewnie sama będę przewrażliwiona na tym punkcie :lol: pamietam jak Marysia była mała i przechodziłam obok pokoju to zawsze musiałam zajrzeć i wypatrzec czy oddycha :lol:

Posted

[quote name='magdabroy']Cukinia :loveu:
Uwielbiam w każdej ilości i w każdej postaci :loveu:[/QUOTE]

Pamiętam , i do dzis nie potrafię zrozumieć jak można uwielbiać cukinie :roll: albo dynie :roll:

Posted

Zupa krem z dyni :loveu:

Sezon na dynie się zaczyna, a ja mam w zamrażarce jeszcze 4 porcje dyni na zupę :roll:
A dziś zamiast zupy dyniowej, to gotowałam szczawiową :loveu: z mojego prywatnego szczawiu :multi:

Posted

[quote name='magdabroy']Zupa krem z dyni :loveu:

Sezon na dynie się zaczyna, a ja mam w zamrażarce jeszcze 4 porcje dyni na zupę :roll:
A dziś zamiast zupy dyniowej, to gotowałam szczawiową :loveu: z mojego prywatnego szczawiu :multi:[/QUOTE]

Chyba byś musiała mi wlewać do gardła tą zupę żebym ja przełknęła :evil_lol: szczawiowej jeszcze nie jadłam ale wydaje mi się że by mnie nie urzekła bo ja za zupami ogólnie nie przepadam :shake:

Posted

[quote name='dOgLoV']Chyba byś musiała mi wlewać do gardła tą zupę żebym ja przełknęła :evil_lol: szczawiowej jeszcze nie jadłam ale wydaje mi się że by mnie nie urzekła bo ja za zupami ogólnie nie przepadam :shake:[/QUOTE]

A ogórkową lubisz?
Bo szczawiowa to też taka kwaskowata jak ogórkowa ;)

Posted

[quote name='magdabroy']A ogórkową lubisz?
Bo szczawiowa to też taka kwaskowata jak ogórkowa ;)[/QUOTE]

ogórkową zjem ale np wolę zdecydowanie kapuśniak z kwaśnej kapusty :lol: i teraz mi na nią ochoty narobiłaś :mad:

Posted

[quote name='magdabroy']To szczawiową też byś zjadła ;)
No to jutro teściowa musi Ci ugotować kapuśniak :diabloti:[/QUOTE]

Jutro pewnie będą schaboszczaki bo przywiozłam od mamy i nie można drugi raz zamrozić :evil_lol: poza tym Ona by mi nie ugotowała , jak tu mieszkam jeszcze takiej zupy nie jadłam , Ona jedynie robi albo ważywną albo pomidorówke :roll:

Posted

Zupą dyniową żywiłam się po urodzeniu Mani, chyba już mi się przejadła. Cukinii nie lubię i jak zostaje coś to dostają psy. Na jutro mają buraka z cukinią bo za dużo mi się ugotowało, dużo za dużo a ja nie zjem :p. Dostałyśmy sporo dorodnych cukinii więc jeszcze jakiś czas będą w menu, później będzie królowała dynia jak znajdę sprawdzone źródło.
Ogólnie z zup lubię pomidorową i barszcz czerwony we wszelkich postaciach, za innymi nie przepadam ale jak trzeba to zjem. Ale bym zjadła taki barszcz z botwinki i drobno startych buraczków bez żadnych dodatków, jedynie z buteleczką soku burakowego do smaku...

Posted

Jak można nie lubić cukinii, powiedzcie mi? ;)

Za to nie przepadam za zupami. Jakimkolwiek. O, ale jak tak zaczęłyśmy rozmowę zupną to kapuśniaka, ale takiego mojej mamusi bym zjadła, robi pyyyszne kapuśniaki, kogoś innego już są dla mnie niesmaczne. Jeszcze zjem zupę dyniową czy cebulową - innych kompletnie nie przełknę. Od zawsze tak miałam. ;)

Posted

a ja jem wszystkie warzywa :cool3: jak ogólnie nie jem wielu rzeczy normalnych dla innych (nie tknę ryżu, kaszy, mleka...:cool3:) tak warzywa każde i w każdej postaci :) dla mnie sezon warzywny to gratka jak nie wiem ;)

a szczaw sobie weźcie z nasypu kolejowego :diabloti:

Posted

[quote name='Panna Cotta']Czyli tylko ja jestem wszystkożerna? :D[/QUOTE]
Ja też! Nie jem flaków, czarniny i koniny, co do reszty nie mam zastrzeżeń.

Posted

Oj jak ja bym zaczęła wymieniać czego nie lubie to chyba w jednym poście bym się nie zmieściła :evil_lol:

Dzisiaj na obiad teściowa zrobiła ruskie pierogi , Igor ( Sebastiana chrześniak ) nie lubi , ale moja teściowa nie zna słowa "nie lubię" i biedny siedział , ryczał i jadł :shake: coś czuje że jak moje dziecko urośnie na tyle że powie czego nie chce to będzie wieczna wojna między mna a tesciową bo ja nie zamierzam nikogo zmuszac do jedzenia czegokolwiek , nie lubi więc nie je , zwłaszcza ze Igor ma 11 lat i to nie jest jego widzimisie , jest na tyle duzy że już wie co mu skamuje a czego nie lubi :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...