Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

My go powoli odsuwamy, mówiąc, że lizać nie wolno. Albo jak sie zbliża juz pyskiem to sie pyta ' No gdzie?" i tylko wącha :D
Ale wkurzylam sie pare razy jak ktos z rodziny nachylał sie do bujaka z Hanką, pies pdeszł i chciał powąchac Hankę/Czlowieka nachylającego się a ta osoba Jeeeeb mi psa siłą wielka odepchne.ła i jeszcze z wielkim krzykiem " IDŹ STAD!!!!!!!!!!!!!!!" :roll:

Posted

[quote name='Talia']https://lh5.googleusercontent.com/-eOpcsmv4dAw/U815UJ_reaI/AAAAAAAABDA/h4k4IJTnvW0/s640/DSC_2568.JPG Miłość :loveu:
Mam nadzieję że przetrwa próbę dorastania krasnala ;)

[quote name='Panna Cotta']Hanka psa jeszcze nie łapie za pysk, ale jak Rico podstepem ją poliże, to ona tez swoj język wystawia :roll:
Chyba dzieci tak mają że buzię rozdziawiają, jak pisklaczki :lol:

[quote name='Baski_Kropka']Bedą się całować z Rico z języczkiem :P Dzieci nie wiedzą, że bakterie, że to fuj i w ogóle :P
Im szybciej z tymi bakteriami jakaś styczność będzie tym lepiej, oczywiście w granicach rozsądku. Później gorsze rzeczy do buzi będą maluchy brać i z tego co obserwuję te dzieci ze sterylnych domów co chwilę coś łapią, a te z tych mniej sterylnych (nie mówię o syfie bo te z syfu też sporo chorują, znam i takie dzieci) są odporniejsze.

[quote name='Panna Cotta']My go powoli odsuwamy, mówiąc, że lizać nie wolno. Albo jak sie zbliża juz pyskiem to sie pyta ' No gdzie?" i tylko wącha :D
Ale wkurzylam sie pare razy jak ktos z rodziny nachylał sie do bujaka z Hanką, pies pdeszł i chciał powąchac Hankę/Czlowieka nachylającego się a ta osoba Jeeeeb mi psa siłą wielka odepchne.ła i jeszcze z wielkim krzykiem " IDŹ STAD!!!!!!!!!!!!!!!" :roll:
Za odpychanie też mam ochotę gości ładnie potraktować :angryy:. Dlatego na ten czas psy zamykam i się nie stresujemy.

[quote name='dOgLoV']jakie słodkie foteczki :loveu:
dzięki :loveu:


Oglądam porodówkę. Była babka, która z uśmiechem mówiła że wcale tak nie boli, cieszyła się że jest odporna na ból. Jak się akcja zaczęła na dobre uśmiech zniknął :evil_lol:. Miło popatrzeć jak ktoś inny się męczy mając to już za sobą :diabloti:

Posted

[quote name='*Monia*']
Oglądam porodówkę. Była babka, która z uśmiechem mówiła że wcale tak nie boli, cieszyła się że jest odporna na ból. Jak się akcja zaczęła na dobre uśmiech zniknął :evil_lol:. Miło popatrzeć jak ktoś inny się męczy mając to już za sobą :diabloti:[/QUOTE]

Ja dzisiaj z bratową sobie uciełam gawęde i mówiła ze sie boi porodu , ja jak na razie nie mysle o tym i wydaje mi sie że wcale sie go nie boję , no bo przeciez urodzić muszę , a mojej mamie dysk wyskoczył i nawet siedziec ani lezec z bólu nie umie , siedzi i tak nas słucha i mówi " dziewczyny , ja wam mówie 10 razy bardziej wolała bym teraz rodzić niż się męczyć z tym bólem plecow " :diabloti: no ale , moja mama miała bardzo łatwe porody , najdłuższy jej poród trwał 15 min , a jak mnie rodziła to położna która odbierała poród powiedziała ze gdyby każda tak rodziła to by pozabijały połowe dzieci bo prawie nie zdążyła mnie złapać tak wyskoczyłam :evil_lol: a moja siostra z kolei jak rodziła Marysie to miała straszny poród , Maryśka jej sie pępowiną owineła i tu wychodziła a tu ja wciągało do środka , miała robione wakum i później biedna miała taka zdeformowaną głowkę , ale szybko jej sie wchłonęło , a siostra prawie odjechała i powiedziała że wiecej dzieci w żadnym wypadku mieć nie będzie , jak Tomek chce to ma sobie na boku zrobić bo ona więcej rodzić nie będzie hehe

Posted

Jak ja sobie mój porób przypomne.. nie to ze Hanka przesiedziała 2 tyg dlużej w brzusiu, wyszła dopiero za 2 kroplówka, to jeszcze była tak duzą, że nie mialam siły juz po 6h okropnych skurczy i w końcu o 19:00 wzięli na cesarkę. Nawet płakać nie miałam czym :roll:

Posted

[quote name='Panna Cotta']Jak ja sobie mój porób przypomne.. nie to ze Hanka przesiedziała 2 tyg dlużej w brzusiu, wyszła dopiero za 2 kroplówka, to jeszcze była tak duzą, że nie mialam siły juz po 6h okropnych skurczy i w końcu o 19:00 wzięli na cesarkę. Nawet płakać nie miałam czym :roll:[/QUOTE]

Jeju to musiało być straszne , kurcze skoro wiedzieli że masz duże dziecko to dlaczego od razu cesarki nie zrobili , ja tego nie potrafię zrozumiec , z tego co wiem to już od 3900 powinni odgórnie robić cesarkę :mad:

Posted

Znam duzo kobiet co rodzily duze dzieci naturalnie- moja ciotka urodziła 4,5kg bez problemu a nawet drobna jest ( matka chrzestna Hanki, to na zdj u mnie gdzies jest ). Ja zresztą chciałam naturalnie urodzić, a że juz nie dałam rady i za każdym kolejnym skurczem błagałam o litość i się poddałam to juz trudno...

Posted

[quote name='Panna Cotta']Znam duzo kobiet co rodzily duze dzieci naturalnie- moja ciotka urodziła 4,5kg bez problemu a nawet drobna jest ( matka chrzestna Hanki, to na zdj u mnie gdzies jest ). Ja zresztą chciałam naturalnie urodzić, a że juz nie dałam rady i za każdym kolejnym skurczem błagałam o litość i się poddałam to juz trudno...[/QUOTE]

Jeju takie duże dziecko rodzić naturalnie ? :crazyeye: to musi być jakiś hardcore , człowiek musi być nieźle odporny na ból , sama jestem ciekawa jak to będzie ze mną , bo moja bratowa mówi ze ja jeszcze nigdy nic mocno nie bolało , nigdy ją nawet ząb nie bolał i ona się panicznie boi porodu , najbardziej że z bólu nie będzie miała siły urodzić ....

Posted

Ja się porodu do samego końca nie bałam, w trakcie tylko odliczałam czas do znieczulenia, które niestety się odwlekało. Nie wiem ile razy pytałam "kiedy to znieczulenie będzie?", na pewno dużo od momentu w którym miałam je dostać do momentu kiedy rzeczywiście dostałam :evil_lol:. Ogólnie źle nie wspominam, poza bólem oczywiście.
Tam gdzie ja rodziłam było dużo cesarek, nie męczyli kobiet naturalnymi porodami i jeśli były jakieś wskazania do cesarki to ją robili. I jak słyszę że np. gdzieś tam kazali kobiecie (szwagierce znajomego) przy zanikającym tętnie dziecka skakać na piłce to mi się włos jeży :shake:. Wielkie dzieci rodzić naturalnie też jest przerażające, szczególnie jak kobietka drobna.

Ale się oddział porodowo-położniczy tu zrobił :evil_lol:.
Po porodzie stwierdzam że nie będę miała suki hodowlanej, bo bym razem z nią czuła skurcze i wszystkie bóle :lol:

Posted

No u nas w szpitalu sa sadyści , moja koleżanka miała chorobę jakąs tam dokładnie nie pamietam i w karcie ciąży miała napisane że jeżeli cokolwiek złego zacznie sie dziać od razu miają jej robić cesarkę , poszła do szpitala z bólami porodowymi , kazali jej właśnie skakac na piłce i chodzić po korytarzu , strasznie płakała z bólu mdlała ale mówili jej że to normalne , jej mąż się na nich darł że wyraźnie ma w karcie napisane że jak cos sie zacznie dziać to od razu mają robić jej cesarke , mówili mu że ma nie panikować , w końcu jak z każdej możliwej dziurki trysnęła jej krew wzięli ją na sale porodową i jeszcze kazali jej rodzić naturalnie :crazyeye: Kacper urodził się z niedotlenieniem mózgu , leżał 3 miesiace w inkubatorze a mało tego , ja pozszywali a okazało sie ze przy nacieciu uszkodzili jej jakieś naczynka że koleżanka zapadła w śpiączkę , kilka miesięcy leżała w Poznaniu w śpiączce , w pewnym momencie staneły jej wszystkie funkcje życiowe ale ją odratowali , wszystko skonczyło sie na tyle dobrze ze dzieciak jest zdrowy ale Ona ma problemy ze wszystkim , z wątrobą z płucami ze sercem , leki bierze na wszystko .........

Posted

I to się nazywa rodzić po ludzku :angryy:. Tym bardziej się cieszę że wybrałam ten szpital a nie inny, mimo że nawet tym upartym co to rodzić naturalnie za wszelką cenę chciały robili cesarki przy jakichkolwiek problemach. Nawet brak ciepłej wody z powodu pękniętej rury mi za specjalnie nie przeszkadzał :evil_lol:.

Posted

Znowu mam zdjęcia :p

"jak musisz to rób tą fotę i dawaj zabawkę"


spodobała jej się zabawka, woli tą niż wszelkie edukacyjne uczniaczki itp. :lol:


"patrz Shina, tak się trzeba bawić"


oczywiście Shi po okazaniu zainteresowania musiała podejść wylizać :mad:


Posted

[quote name='*Monia*'] Wielkie dzieci rodzić naturalnie też jest przerażające, szczególnie jak kobietka drobna.
Eee, drobność nie ma znaczenia. Gabaryty zewnętrzne nie maja nic wspólnego z tym co w środku. Na szczęście moja macica jest mądrzejsza od lekarzy i stwierdziła, ze tego kloca się nie da wypluć :eviltong: Szkoda tylko, ze dopiero po 12+5h porodu i znieczuleniu, które nie zadziałało i lekarze to zrozumieli ;)

Jaki fryz :loveu: https://lh5.googleusercontent.com/-8NpAdk6U4Rc/U86Q0YsFSkI/AAAAAAAABDo/q7xR7vKlSms/s512/DSC_2602.JPG

Posted

[quote name='Yuki_']Hej
Jakie dziecię :loveu:
Hej
jeszcze grzeczne dziecię :loveu:

[quote name='dOgLoV']No to miałas przeboje na porodówce :evil_lol:

zdjecia mega :loveu::loveu::loveu::loveu:

super ma te włoski :loveu:
poza tym że mi wszyscy wokół przeszkadzali to nie narzekałam. No może jak mi z oksytocyną przegięli i miałam skurcz przez parę minut taki że nie mogłam się odezwać ani ruszyć. Dobrze że się któraś położna zorientowała bo bym tam chyba zeszła z niedotlenienia :roll:

się ćwiczy robienie zdjęć to i czasem coś wyjdzie :evil_lol:

i cały czas sterczą takie druciki :lol:

[quote name='zerduszko']Eee, drobność nie ma znaczenia. Gabaryty zewnętrzne nie maja nic wspólnego z tym co w środku. Na szczęście moja macica jest mądrzejsza od lekarzy i stwierdziła, ze tego kloca się nie da wypluć :eviltong: Szkoda tylko, ze dopiero po 12+5h porodu i znieczuleniu, które nie zadziałało i lekarze to zrozumieli ;)

Jaki fryz :loveu: https://lh5.googleusercontent.com/-8NpAdk6U4Rc/U86Q0YsFSkI/AAAAAAAABDo/q7xR7vKlSms/s512/DSC_2602.JPG
Moja ciotka trójkę nie małych urodziła, trzeci w sumie sam wyskoczył i tak mi się skojarzyło że ona duża to i łatwiej jej było ;)
Długo się męczyłaś :shake:. U mnie z dojazdem do szpitala poniżej 10 godzin wyszło.

fryz ma zawsze jak po uderzeniu pioruna :evil_lol:

[quote name='Talia']https://lh4.googleusercontent.com/-maQmyRRngC8/U86Q6M_JrbI/AAAAAAAABEY/jWZzzgjS840/s640/DSC_2619.JPG Mistrzyni trzeciego planu :P
Patrzy co psice wyprawiają, może szybciej zacznie raczkować ;). Jak podrośnie będzie razem z nimi szczekać i pilnować domu. Śmiejemy się że najpierw będzie 'hau hau" a dopiero później jakieś pierwsze słowa :lol:


Miałam się położyć przed północą bo się nie wysypiam i jak zwykle mi nie wyszło. Maluch od 8 grzecznie śpi, psy po 22 wysikane więc teoretycznie i ja bym mogła iść spać ale po co jak można nie spać..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...