*Monia* Posted March 7, 2014 Author Posted March 7, 2014 U nas jeszcze wojna między psami może być, o dziecko właśnie i o jej względy :roll:. Hexa Maniulę zauważa dopiero jak ktoś przychodzi i się nią interesuje, a przez pozostały czas jak nie płacze traktuje ją jak powietrze albo coś śmierdzącego od czego trzeba się odsuwać. Jak płakała dzisiaj to i Hexa koncertowała więc muzyka wielce przyjemna dla uszu - popis przy znajomej :shake:. Ale Hexy reakcja była do przewidzenia. Shina zareagowała gorzej niż myślałam, ale już nie ma takiego szału. Nie chcę myśleć co będzie jak się mała zacznie sama przemieszczać, bo psy wtedy na pewno głupawkę będą mieć.. Teraz jeszcze na szczęście nie rywalizują o wąchanie malutkiej, ale jak wyjeżdżam z Mańką to lament jest taki że uszy więdną - jedna głośniej od drugiej wrzeszczy :mad:, a i mała im czasem towarzyszy. Mamy wózek i możemy podbijać od następnego tygodnia stolicę :Cool!:. A raczej załatwiać sprawy które muszę osobiście. Jak dojdę do wprawy w podróżach z dziecięciem to i psy będę mogła zabierać ze sobą na spacerki :). Quote
lucky23 Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 Śliczne psiaki, śliczne zdjęcia i śliczny maluch :-) Niech się zdrowo chowa :-) Quote
*Monia* Posted March 17, 2014 Author Posted March 17, 2014 lucky23 napisał(a):Śliczne psiaki, śliczne zdjęcia i śliczny maluch :-) Niech się zdrowo chowa :-) Dzięki :) furciaczek napisał(a):Sobie przypełzłam i tutaj:evil_lol: Na razie jeszcze zwinna jesteś, więc nie przesadzaj z tym pełzaniem :evil_lol:. Chociaż ja w 9tym miesiącu biegłam ze 2 razy na przystanek, przeskakiwałam rów, a na porodówce ze skurczami musiałam przebiec kilkanaście metrów żeby zdążyć do miski za co oczywiście dostałam opierdziel od położnych :lol:. Quote
zerduszko Posted March 17, 2014 Posted March 17, 2014 Hmmm i gdzie te fociszcza? Spacerujecie? My jeszczo nie :( Quote
*Monia* Posted March 17, 2014 Author Posted March 17, 2014 W aparacie :lol:. Mam tylko malutkiej jakieś zmniejszone. Na spacery zapominam aparatu :roll:. Spacerujemy już po polach i łąkach bo mamy wóz terenowy i zastanawiam się jak on długo wytrzyma nasze wędrówki :evil_lol:. Zastanawiam się jak można tylko po chodnikach wędrować, mała tego nie lubi bo nudno :cool3:. Ale późno zaczęłyśmy wychodzić ze względu na antybiotyki moje i co za tym szło obniżoną odporność więc dmuchałam na zimne (karmiłam cały czas i mała też się na pewno nałykała). Nawet byłyśmy u mnie w pracy w tamtym tygodniu i miałam chwilę dla siebie na pozałatwianie spraw bo się koleżanki zajęły Maniulą :lol:. Macie jeszcze czas na rozpoczęcie spacerków, na razie odpoczywajcie i nabierajcie sił bo później już nie będzie kiedy. Mańka już w dzień ma sporo aktywnych momentów i potrafi godzinę sobie pokrzykiwać do zabawek albo do mnie. Dzisiaj pierwszy raz ze swoim dziadkiem została na trochę i jak ją uśpił o 8 tak do tej pory śpi, a zwykle od 7 do 10 gada i się kręci - dziadek ma dar przekonywania :evil_lol:. Shinie trochę przechodzi mania wylizywania Maniuli, już nie jest to takie natarczywe. A już miałam jęzor ucinać :diabloti: No i fotki zadowolonej dzidzi Już mi z większości ciuchów powyrastała, a następny rozmiar za duży jeszcze :roll:. Quote
*Monia* Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 Na szczęście nie ma jeszcze czym mnie gryźć :evil_lol: Shina znalazła nową zabawę - kradzież skarpetek. Jak zdejmę Maniuli skarpetki to Shi łapie jedną, umieszcza między łapami i siedzi i się gapi. Jak zaczynam szukać skarpetki żeby ją małej założyć pies ma zaciesz. Więc mówię podaj skarpetkę, a pies na to daje łapę :mdleje:. No tak, mój tata nauczył 'podaj łapę' zamiast 'łapa' jak ja ją nauczyłam:mad:. No to komenda na podawanie skarpetki jest "przynieś skarpetkę", no i przynosi mój ograniczony piesek skarpetki :loveu:. Nie ważne że najpierw je kradnie, ale przecież przynosi i pańcia chwali :lol:. Ale pampersów nie rusza. Troszkę się czasem interesuje koszem, ale nie nachalnie i po chwili daje spokój. A tego się bałam, miałam wizje poszarpanych na drobne kawałeczki pieluch, a tu miłe zaskoczenie. Quote
zerduszko Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 To masz pomocnice :) Mala słodka :loveu: A dziąsłami Cie nie gryzie? Quote
*Monia* Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 Gdyby jej pozwolić to i myciem by się zajmowała ;) Jak nie płacze to jest przesłodka, a płacze głównie z powodu brzucha. Na początku trochę gryzła, teraz już nie. Jakoś ze 2 tygodnie przy karmieniu zaciskałam zęby, na szczęście póki co dziecina się szybko uczy co wolno a co nie :lol: Quote
furciaczek Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 Jaki usmiech:loveu: https://lh6.googleusercontent.com/-o-GwPTZ_9z8/Uya4IVWSHJI/AAAAAAAAAc4/fJ706HYsPHc/s640/DSC_1537.JPG Ja sie zastanawiam jak Ty to wszystko ogarniasz:evil_lol: Quote
*Monia* Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 Ona się sporo uśmiecha jak akurat ją nic nie boli. A teraz jeszcze potrafi na mój widok się ucieszyć :loveu:. Wcześniej bywało że na mój uśmiech odpowiadała rykiem :evil_lol:. Sama jestem w tygodniu tylko od 9/10 do 16/17, więc da się przeżyć ;). Poza tym psy przyzwyczajone że w tych godzinach śpią i nie marudzą o wyjścia jak nie mam czasu ich wypuścić. Co do ogarniania dziecięcia to wszystko jakoś naturalnie przyszło, ale jestem taka że muszę mieć albo podgląd albo nasłuch non stop. I całe szczęście bo Maniula kilka razy się poważnie zakrztusiła, raz jak spała i żadnej matce nie życzę takich przeżyć :shake:. Quote
*Monia* Posted March 19, 2014 Author Posted March 19, 2014 7 tygodni temu o tej porze leżałam w szpitalu i się zastanawiałam jak takiemu człowieczkowi udało się ze mnie wyjść :evil_lol:. Ale ten czas leci... Z tej okazji była mała sesja zdjęciowa zniesmaczenie na widok Shinowego ryja :evil_lol: Shi postanowiła Mańkę wciągnąć do zabawy (coś mi zdjęcie spsuło...) Pimpek udaje że interesuje ją tylko kocyk a na serio chciała ukraść kwiatka :mad: Maniula w całej swojej ogromnej osobie :lol: Nie wiem jak ci producenci ubrań oceniają wielkość głowy niemowlaków że takie gigantyczne kaptury wszystkie bluzy mają. Taki kaptur wcale przed wiatrem uszu nie chroni i trzeba i tak znienawidzoną wiązaną czapę zakładać. Ta bluza jest już za mała i ledwo ją wcisnęłam a kaptur i tak za wielki ;). Quote
zerduszko Posted March 19, 2014 Posted March 19, 2014 Pimpek dobrze kombinuje :) Pisałaś, ze Ci z ubrań wyrasta - z jakiego rozmiaru? Mnie z tymi ciuchami szlag trafi! Młoda ma za małe większość ciuchów, podskoczyłam cokolwiek kupić - rozmiar większe i młoda się topi. Kuzwa. A mam ciuchy z tego rozmiaru i są dobre albo np. tylko rękawki za krótkie :grab: Apropo czapki, to my nie używamy :p Quote
*Monia* Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 Wyrasta z 56, niektóre 0-3 jeszcze dobre i jedno czy dwa ubranka na 50 - rozmiar rozmiarowi nie równy więc siedzę i przykładam wszystko do ubrania które pasuje żeby odłożyć za duże czy za małe. Ale zdążyła większość po kilka razy nawet założyć (poza getrami i spodenkami bo mi niewygodnie się ją przebiera). Teraz ma teoretycznie 62 i tak jak piszesz - niby tylko rozmiar większe a się maluch topi, a np. innej firmy ten rozmiar jest ok. U nas za to rękawy za długie zwykle, bo Mani chyba tylko nogi rosną. Najdłużej bodziaki są w użytku i nawet jak wyrośnie to na upartego (jak wszystko zaleje) da się założyć nawet za małe bo tylko dekolt sexi się robi :evil_lol:. O czapkę na spacery mi chodziło. Zakładam też po wietrzeniu pokoju jak jest zimno, no i po kąpieli mimo braku włosów :p. Taką codzienną czapę miała tylko w pierwszej dobie i po tym jak położna mi ze 3 razy przychodziła zdejmować przestałam czapy używać. Chociaż moja gin jak przyszła w odwiedziny w drugiej dobie to czapę chciała Maniuli założyć żeby łysina nie zmarzła :evil_lol:. Kabel od lapka mi się psuje i mi się wyłącza zanim post wyślę i muszę po kilka razy czasem pisać :angryy: Kombinacja jak liznąć buzię (specjalnie zakryłam kapturem łepetynkę :p) zostaw tą rękę; ale ten zachwyt w Maniowych oczach :loveu: jak nic nie wolno wylizywać to foch Po całonocnej walce i trzymaniu małej w jednej pozycji padam na twarz :shake:. Chyba przegięłam ze słodkościami, bo Maniowy brzuch się zbuntował. Dopiero koło 5 spokojnie zasnęła ale na plecach więc i tak ja zasnąć porządnie nie mogłam.. Zachciało się ciastkami obżerać :shake: Quote
zerduszko Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 To moja tez już wyrosła z 56, jakieś kilka dni temu :lol: Mega foch :lol::multi: Quote
*Monia* Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 To nam panienki równo rosną, mimo różnicy wieku :evil_lol: Przynajmniej tym razem nie poszła się gniewać do klatki, bo zwykle tam się ukrywa i tylko nos wystaje :lol: Dzisiaj chciałam sobie z dzieciem pogadać jak ją przebierałam na łóżku, więc paplam coś tam, w końcu zapytałam "a gdzie Mania jest?" na co Shina wskoczyła na łóżko (mimo zakazu) i pokazała mi że przecież jest tam gdzie powinna. Chyba myślała że nagle mała wyparowała że jej szukam albo że może niedowidzę już :evil_lol:. Za dużo te psy rozumieją i trzeba zważać na słowa. Quote
zmierzchnica Posted March 21, 2014 Posted March 21, 2014 *Monia* napisał(a):To nam panienki równo rosną, mimo różnicy wieku :evil_lol: Przynajmniej tym razem nie poszła się gniewać do klatki, bo zwykle tam się ukrywa i tylko nos wystaje :lol: Dzisiaj chciałam sobie z dzieciem pogadać jak ją przebierałam na łóżku, więc paplam coś tam, w końcu zapytałam "a gdzie Mania jest?" na co Shina wskoczyła na łóżko (mimo zakazu) i pokazała mi że przecież jest tam gdzie powinna. Chyba myślała że nagle mała wyparowała że jej szukam albo że może niedowidzę już :evil_lol:. Za dużo te psy rozumieją i trzeba zważać na słowa. Haha, ale to jest świetne, to rozumienie słów ;) Fajnie i tak, że się z małą ładnie dogadują. Słodka jest ta Twoja Mania bardzo :loveu: A kapturek faktycznie ogromny, chyba bardziej dla ozdoby niż z praktycznych pobudek go doszyli... Quote
*Monia* Posted March 21, 2014 Author Posted March 21, 2014 Czasem trzeba się nakombinować żeby kluczowych słów nie użyć, u nas szczególnie jak Hexa podsłuchuje bo Shina wolniej rozumuje :lol: Póki co (tfu tfu) jest ok, chociaż Hexa nadal udaje że małe łyse nie istnieje. Ale jak widzą że Maniulę ubieram w kombinezon i wkładam do wózka to obie się pod drzwiami meldują. Słodka jak ma dobry humor, a jak już ładnie i długo się do mnie uśmiecha całą bezzębną buzią :loveu: Kupiłam tą bluzę bo mi się uszy na kapturze podobały, a że wielki to nawet nie zwróciłam uwagi :evil_lol:. Chciaż jak tak patrzę to większość tych kapturów w bluzach i kombinezonach dwie albo i trzy głowy by pomieściła. Byłyśmy na szczepieniu, chyba ja więcej łez wylałam niż malutka :oops:. Oczywiście byłam w poczekalni żebym nie zemdlała przy okazji albo nie uciekła zanim mała zastrzyk dostanie :roll:. Następnym razem się już przygotowałam i będzie miała znieczulenie plasterkiem. Pisałam już że psy są dużo prostsze w obsłudze? Quote
zerduszko Posted March 21, 2014 Posted March 21, 2014 *Monia* napisał(a):Pisałam już że psy są dużo prostsze w obsłudze? Nie da się ukryć! Kurfa ;) Na co szczepienie? Quote
*Monia* Posted March 22, 2014 Author Posted March 22, 2014 Na szczęście psy mam praktycznie bezobsługowe jak trzeba. Hexa w ogóle się sama obsługuje :lol:. Ciekawa jestem jak będziesz ogarniać spacery z dwoma psami i wózkiem :cool3:. Ja póki co już Shinę prawie nauczyłam jak się przy wózku zachowywać, a Hexa kiedyś szkolenie przechodziła więc tylko przypomniałam. Z dwoma suczami i Maniulą jeszcze się nie odważyłam wybrać, najpierw chyba sucze wezmę kilka razy we dwie żeby przypomnieć jak się razem chodzi i dopiero wózek dołączymy. One bardzo się emocjonują jak mała jest w pobliżu i ktokolwiek się nią interesuje więc trzeba im najpierw zasady dobrego wychowania przypomnieć. Szczepienie na wszystko co przypada w kalendarzu szczepień, wzięłam skojarzoną - czyli ukłuli 5w1 plus wzwB. Żółtaczka bardziej bolała i babcia długo tuliła zanim Maniulka przestała płakać :-(. Zobaczymy jak z plasterkami będzie. Po szczepieniu w miarę ok, nawet po przebudzeniu w domu maluch miała humor, śmiała się i nie marudziła. Pierwszy śmiech na głos był :loveu:, wprawdzie nie do mnie tylko do miśka na poduszce ale jednak był. Jedyne co to strasznie długo spała, prawie cały wieczór i całą noc a zamiast płakać w porze karmienia to tylko mruczała więc musiałam budzik nastawiać żeby się obudzić i nakarmić w razie gdybym nie usłyszała (mam twardy sen). Od wczoraj płaczu w sumie nie słyszałam, teraz już ponad pół godziny szaleje z misiami w łóżeczku i chyba kilkanaście kilometrów już przebiegła na tych grubych krzywych nóżkach :evil_lol:. Quote
zerduszko Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Moje psy czuja respekt przed wózkiem :] Jak po szczepieniu? Quote
*Monia* Posted March 24, 2014 Author Posted March 24, 2014 Swoje bym chyba musiała rozjechać żeby zaczęły uważać bo włażą przed wózek jak usypiam w przedpokoju (ryczy jak wózek stoi a żeby wyjść na zimno to trzeba uciszyć) czy na polu i trzeba je przeganiać :mad:. Po szczepieniu już prawie śladu nie ma, malutkie kropeczki zostały. Gorączki brak, marudzenia też nie było. Wczoraj miała jakiś kryzys, ale to przemęczenie plus przejedzenie i nie mogła zasnąć, za to jak zasnęła to 6 godzin po raz pierwszy ciągiem w nocy przespała a ja w tym czasie z 5 pospałam :multi:. Moja mamuśka orzekła że ten ryk (z godzinę walczyłyśmy, 2 zakrztuszenia zaliczyła a mamuśka stan przedzawałowy od razu) to przez grzanki pomidorowe które zjadłam wczoraj rano. Tylko ja je zjadłam o 6 rano a ryk był po 20 więc już nawet Maniula zdążyła je strawić. Quote
zerduszko Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Usypiasz w wózku? Szczeniaki same usypiały :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.