Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

  • 3 weeks later...
Posted

Dzisiaj było piękne cieplutkie słonko więc grzałam się w pracy przed budynkiem, po południu znowu zimno...

Mam fotki ze znęcania się nad biednym malutkim niewinnym pieskiem :diabloti:
Zainspirował mnie taki mały patyczek


Wyrwałam go z korzeniem i rzuciłam na środek pola :cool3:


radość pieska tak ogromna że patyka nawet nie chciała szukać :evil_lol:


a tu reakcja jak powiedziałam "Pimpuś a gdzie masz patyczek?" :evil_lol:



Jak widać biedny Pimpuś mnie znielubił za głupie pomysły, focha miała do końca spaceru i nawet za sznurkiem nie biegała. Piłki zapomniałam, bo za piłką wszędzie pójdzie a dla bzdetów się księżniczka nie będzie wysilać, brudzić, moczyć :lol:.

Posted

Tłok prawie jak w Wawie w godzinach szczytu i nie nadążam odpisywać :evil_lol:

W niedzielę jakoś taka przerażona nie była na błotnym spacerku i psy zżerać chciała :mad:. Na szczęście zestaw szkoleniowo-wychowawczy (prawie nie używany z braku przesłanek ku temu) odgrzebałam i piesek był w stanie opanować negatywne emocje po kilku upomnieniach :p.
Ha, i aparat w końcu nie zamarza więc sezon na fotki rozpoczęty. Ale sama je pooglądam bo nikt inny nie chce :evil_lol:

Posted

Shina nie lubi jak cokolwiek ją dotyka, więc i błoto jest czymś paskudnym i trzeba się tego pozbyć, szelki i ubrania to wrogowie, obrożę zakłada bo tak trzeba :lol:.

Jako że spacer ostatni był bezfotkowy z racji zbyt wielu bodźców wzbudzających oburzenie pieska a zdjęcia niedawno zmniejszane mi zaginęły w albumie (nie pamiętam jaką nazwę ostatnim nadałam) to jakieś tam styczniowe domowe coś wrzucę, bo chyba nie dawałam tych akurat









wspomnienie czasów kiedy psy były dla siebie milsze i pozwalały sobie na takie straszliwe czułości i bliskość ;) (teraz leżą obok bez dotykania się bo dotknięcie powoduje odrazę :evil_lol:)

Posted (edited)

Aniołek z różkami i ogonkiem :diabloti:

Moje suczydła się przytulają na spacerach (sprawdzają czy druga się nie zgubiła lub odwagi sobie dodają) i kontakt cielesny następuje jak się posprzeczają :mad:
tu chwila tuż przed kłótnią - czarnuch nie chciała się podzielić 'krótkim' patyczkiem :angryy:



Jako że tak pragnęły bliskości to później musiały warować blisko siebie, następnie siedzieć przede mną w małej odległości od siebie, następnie siedzieć przy nodze, a na miłe zakończenie milusiego spacerku maszerowały przy nodze stykając się bokami i nie było że coś tam ważnego do wąchania jest tam gdzieś metr od nas - pańcia nie pozwoliła nawet siknąć :cool3:. Dziwne że odechciało im się bliskości po zwolnieniu ze smyczy na podwórku, każda poszła w innym kierunku :evil_lol:

Edited by *Monia*
Posted

[quote name='*Monia*']Tłok prawie jak w Wawie w godzinach szczytu i nie nadążam odpisywać :evil_lol:

W niedzielę jakoś taka przerażona nie była na błotnym spacerku i psy zżerać chciała :mad:. Na szczęście zestaw szkoleniowo-wychowawczy (prawie nie używany z braku przesłanek ku temu) odgrzebałam i piesek był w stanie opanować negatywne emocje po kilku upomnieniach :p.
Ha, i aparat w końcu nie zamarza więc sezon na fotki rozpoczęty. Ale sama je pooglądam bo nikt inny nie chce :evil_lol:

Nie wiem czy nie gorzej nawet :evil_lol:

Mój Pamir w takim błotku by ze szczęścia oszalał :diabloti:
A jak wygląda ten zestaw szkoleniowo-wychowawczy? Może ja wypróbuję :razz:

Co do zdjęć to ja po paru zaginionych albumach, zaczęłam je podpisywać po prostu datami, jak na razie się sprawdza :)


:evil_lol:
http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7581.jpg

Aaaaaaaaaaaaaa Buka idzie :diabloti:
http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7595.jpg

U mnie jeśli chodzi o bliskość to tylko Funia i Strofa jakoś się nie kochają. Ale oddzielone Pamirem albo Stefanem mogą spać na jednym posłaniu czy łóżku :)

Posted (edited)

[quote name='Luzia']Nie wiem czy nie gorzej nawet :evil_lol:

Mój Pamir w takim błotku by ze szczęścia oszalał :diabloti:
A jak wygląda ten zestaw szkoleniowo-wychowawczy? Może ja wypróbuję :razz:

Co do zdjęć to ja po paru zaginionych albumach, zaczęłam je podpisywać po prostu datami, jak na razie się sprawdza :)


:evil_lol:
http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7581.jpg

Aaaaaaaaaaaaaa Buka idzie :diabloti:
http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7595.jpg

U mnie jeśli chodzi o bliskość to tylko Funia i Strofa jakoś się nie kochają. Ale oddzielone Pamirem albo Stefanem mogą spać na jednym posłaniu czy łóżku :)
W sumie korek w Wawie wymiata, szczególnie jak się niechcący zjechało nie na ten pas i jest za późno żeby go zmienić bo od prawidłowego dzieli barierka :loveu:

Ja też szaleję jak mam buty brudne i nie ma gdzie ich umyć :diabloti:
Zestaw składa się z obroży, smyczy przepinanej, potwornych przylegających kolców i smaków w kieszeni żeby piesek wiedział że kiedyś w końcu nagrodę dostanie jak uznam że zasłużył :cool3:

Też mam datami większość, ale niestety dodaję 'specerek', 'piłka' czy coś tam przed datą i już nie idzie po kolei...

To takie małe potworzątko :lol:

[quote name='gops']Shinucha ma strasznie głupi wyraz pyska :lol:
fajne fotki .
Bo ona jest taki głupolek mały :lol:
Najlepszą minę ma jak tata do niej mówi 'daj łapeczkę' - taki mały nierozumny głąbek z niej :evil_lol:

Edited by *Monia*
  • 3 weeks later...
Posted

Kilka zasad, rytuały, zwrócenie uwagi jak coś jest nie tak, dobry refleks i nawet mama sobie radzi ;).
Shinuch zna moje zdanie na jej temat, ale i tak mnie kocha tak, że nawet samochodem lubi ze mną jeździć (a jeżdżę ile dała fabryka mojej corsince :evil_lol:).
O Hexolinie moje zdanie cała okolica poznała w sobotę, a bynajmniej cenzuralnie się nie wyrażałam :angryy:. Łajza zwiała mi w momencie jak smycz sobie przypinałam na szyi, z komendy się zwolniła :angryy:. Ostatni raz odpał bez powodu miała 2,5 roku temu, nie wiem co jej w czarny łeb strzeliło, ale miałam ochotę ją utłuc jak tak samo radośnie jak uciekała przybiegła do mnie i radośnie mnie witała jak bym właśnie przyszła ją na polu odwiedzić :angryy:

Posted

Och, sucze tłuczenie się to temat rzeka :D Widzę, że Twoje jednak nieco bardziej kłótliwe niż moje, chociaż u mnie jak już jest jatka to dość na serio. Kiedyś w sumie bywało wcześniej (zdarzyło się, że wyskoczyłam z pokoju z bardzo niecenzuralnym okrzykiem, bo Luka i Chibi na mnie czekały i musiały się o to pożreć ;)), odkąd jest Hera, Chibi oddała berło i przestała być taka spięta. Fakt, że w stadzie taki łagodny pies o bardzo mocnym charakterze jest darem niebios ;) Luce zdarza się prowokować konflikt, ale Hera załatwia to w genialny sposób - Luka się za bardzo ekscytuje, podgryza Herciastą, Hera ją odgania kłapnięciem. Wtedy Luka dostaje szału, na co Hera ze stoickim spokojem wywala ją na grzbiet i przytrzymuje łapą. Przygwożdżony szop coś się jeszcze pluje, a Hera patrzy na nią ze zdziwieniem i czeka, aż da sobie spokój. Wtedy jest rozejm, ja im daję serio komend koło siebie i nie ma problemu ;) Niestety, jak coś takiego zdarzy się między Luką a Chibi, be mojej interwencji się nie obędzie, bo fruwałyby pióra ostro...

Może coś Hexiastej mignęło i dlatego się wyłamała? Jak pies ma jakąś statyczną komendę to się bardziej na otoczeniu skupia, coś przebiegnie, coś mignie i to wystarczy lekko znudzonemu psu jako impuls do pogoni...

A tak w ogóle to świetnie znowu widzieć ich mordki! :)

  • 3 weeks later...
Posted

Gdzie się posty ostatnie zapodziały? Nie pamiętam czy Hexolinę mądralinę wrzucałam... Ten pies mnie kiedyś wykończy, bo im starsza jest tym sprytniejsza i więcej kombinuje :mad:

tłuścioch pozimowy :diabloti:


Posted

puchu napisał(a):
z okazji awarii sprzętu dogomanii wcięło posty z ostatnich kilku dni

właśnie się wczoraj dziwiłam co mi się z kompem stało bo w ogóle dogo nie wchodziło

evel napisał(a):

w porównaniu z wcześniejszym wyglądem jest tłuścioch, ale inny ten tłuszcz niż jak była na karmie ;)

już nie ta kondycja, chociaż i tak energii ma sporo i ją nosi jak nie pobiega porządnie kilka dni :)


Ha, mam w pracy internet i z tego korzystam :p

Posted

zerduszko napisał(a):
Kocham ją! http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/2012/03-2012/DSC_8039.jpg Rozmnóż :diabloti::diabloti::diabloti:

Mogę wypożyczyć na jakiś czas, zapewniam że zwrot by był szybciutko bo ona jest potworem terrorystą :cool3:. Rozmnożyć by było ciężko, chyba że Shinuch by swojej macicy użyczyła :p

Nowy pomysł czarnucha - zabawa w kradzież kluczyków od samochodu, a później pies pokurczony chodził słysząc jak wszyscy ze zniknięcia kluczyków byli zadowoleni. Oczywiście psiska nikt nie podejrzewał (i nie zwracaliśmy uwagi na to że podniosła tyłek z łóżka, uszy i ogon skulone i chciała wyjść), bo po co pies by miał kluczykami się bawić, tym bardziej pies prawie 8mio letni. Wzięłam zapasowe, pojechałam do pracy, a po jakimś czasie zadzwonił tata radośnie oznajmiając że muszę bardziej jaskrawy breloczek kluczyków do kupić bo obecny słabo w trawie widać :evil_lol:.

trochę grzecznego czarnuszka








Posted

Bratu rękę wykręciła dzisiaj bo kotek w krzakach siedział, Shinę próbowała od rana wkurzyć i prawie jej się udało bo zabrała jej piłkę, o mało sobie łap nie połamała jak będąc na krótkiej smyczy postanowiła wskoczyć przez siatkę do ogródka a mi przy okazji smyczą rękę porysowała, z mniejszych przewinień to dwie zabawki poszarpała, ukradła jajko i je zeżarła oczywiście, zakopała się w dywanie w łazience, uciekała wokół samochodu jak chciałam żeby do domu wróciła, ciągnęła na smyczy jak wariatka, darła paszczę pod bramą dla zasady, więc w każdej chwili do odebrania :cool3:.
Zapewne kilka rzeczy pominęłam, bo ona ma kilkanaście pomysłów na sekundę. Dla porównania Shiny jedynym przewinieniem było dzisiaj zakopanie kawałka kurczaka w klatce, no i skok z zębami do Hexoliny ale czarnuch sobie zasłużył bo od rana na to pracował.

Zabrałam dzisiaj chrześniaczka na zakupy i na jakiś czas skutecznie się wyleczyłam z chęci posiadania dzieci, nie nadążam :evil_lol:. Dobrze że wzrok zabijać nie umie bo ludzie za moje beztroskie nie pilnowanie dziecka i nawet jego zgubienie 2 razy by mnie pewne ubili :evil_lol:. Ale żeby nie było - nikomu się nie narzucał i nie przeszkadzał, po prostu biegał sobie po sklepach swoimi drogami, uciekał przede mną a ja tylko co jakiś czas go lokalizowałam czy się za daleko nie zagonił ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...