Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

*Monia* napisał(a):
Jak jeszcze przezwyciężę strach przed samochodami które mnie otaczają, i przed wyjeżdżaniem z parkingu bo z tego powodu dzisiaj bardzo cierpiałam :evil_lol:.


poczekamy:evil_lol: masz kiepska pore roku na nauke ;) aczkolwiek tez zdalam prawko w listopadzie jakos wiec zaczelam jezdzic od stycznia, spadl snieg i juz mi zabronili wsiadac do samochodu:evil_lol:

Dobrze Cie rozumiem, nadal nie lubie jezdzic w nieznane zastanawiac sie czy bedzie gdzie zaparkowac. Ale uwielbiam jezdzic poza Warszawe! Trasa do Winca (gops) np jest super, bardzo fajnie sie jedzi, mamy wiec w PL dobre drogi:eviltong:

Posted

Tak do wiosny się postaram wyrobić :cool3:
Uczyłam się jeździć w zimę w ekstremalnych zimowych warunkach, więc o to akurat tak bardzo się nie martwię ;).

Mamy dobre drogi - nam nad morze się super jechało mimo że wszędzie dookoła trwały roboty :lol:.

Tatuś po oględzinach samochodu dopatrzył się na oponach że zaliczyłam krawężnik :siara:. Tak dla ścisłości zaliczyłam dwa krawężniki ale z drugiej strony tatusiowi latarnia nie przyświeciła i oponek nie oblukał :diabloti:. Nowego samochodu córcia nie dostanie, jedynie popatrzeć sobie może :shake::shake: :evil_lol:

Posted

*Monia* napisał(a):
Tak do wiosny się postaram wyrobić :cool3:
Uczyłam się jeździć w zimę w ekstremalnych zimowych warunkach, więc o to akurat tak bardzo się nie martwię ;).


uczylas ale z instr. obok?:cool3: ja tez jezdzilam w sniegu Lka, ale potem samemu to zupelnie co innego:eviltong:


*Monia* napisał(a):
Nowego samochodu córcia nie dostanie, jedynie popatrzeć sobie może :shake::shake: :evil_lol:


i dobrze, po co Ci nowy?;) Na nauke wyjezdzony, uzywany w sam raz:lol: bo jak to moja mama powiedziala kiedy odebralam prawko - "teraz musisz nauczyc sie jezdzic" ;)

Posted

[quote name='Agnes']uczylas ale z instr. obok?:cool3: ja tez jezdzilam w sniegu Lka, ale potem samemu to zupelnie co innego:eviltong:

Wiem, wiem... Ale instruktora miałam dosyć rozrywkowego i lubił mi utrudniać życie przez co trochę się nauczyłam jak wychodzić z poślizgów. Teraz uczę się i tak od nowa bo prawko przeleżało prawie 7 lat czekając na odpowiedni moment :lol: (nie licząc krótkich wypraw z pilotem-nawigatorem ;)).


i dobrze, po co Ci nowy?;) Na nauke wyjezdzony, uzywany w sam raz:lol: bo jak to moja mama powiedziala kiedy odebralam prawko - "teraz musisz nauczyc sie jezdzic" ;)
Mi też kazali się uczyć jeździć po odebraniu prawka - nie posłuchałam :roll:. Nowy bym chciała po prostu przetestować, ale w chwili obecnej mogę tylko pomarzyć :p. W sumie to dobrze bo nie ma co się do lepszego przyzwyczajać :evil_lol:.

  • 2 weeks later...
Posted

Jako że już jeżdżę samochodem to w końcu Shinuch został prześwietlony.
I mamy wyrok - dysplazja stawów biodrowych, obustronna :-( :shake:. Zakaz piłki, skoków i wszelkich innych zrywów. Pozwolenie na zabawę z psami, ale ona się niestety nie bawi... Mam doła, bo myślałam że jednak to mniejszy problem i tylko jednej łapy... Leczenia na chwilę obecną nie będzie, jedynie nadal suplementy i obserwacja, później po konsultacji ze specjalistą będziemy układać rehabilitację. Leczenie wdrożymy jak będzie bolało (chyba nic nie poprzekręcałam), na razie nie ma widocznych problemów z szaleństwem, ale przy naciąganiu boli nawet na głupim jasiu... Wymacał ją wet dokładnie, fachowej opinii i porad posłuchałam i stwierdzam że jak żyłam w nieświadomości było mi łatwiej :-(. Kręgosłup na szczęście super. Biedulka została pierwszy raz sama, ale podobno bardzo z niej grzeczna pacjentka i nie narozrabiała :evil_lol:. W czasie 'fotek' pojechałam popracować w urlop bo bym w poczekalni wydeptała ścieżkę przez godzinę, a do pracy mam stamtąd 5 minut i papiery mnie pochłonęły tak że nie zauważyłam upływu czasu.
Niedługo, tzn po cieczce, na sterylkę się będziemy umawiać, bo wiem że tam młoda będzie w dobrych rękach i w razie czego mam się gdzie podziać podczas oczekiwania :lol:. To tyle u nas z nowości noworocznych... Fotki psisków i kota będą kiedyś jak mi czasu przybędzie, bo na razie nie pamiętam żebym normalnie z pracy wyszła, ale nie z przepracowania tylko długo mi schodzi zebranie się żeby wyjechać ;)

Posted

O kurde, niefajnie :(

Wiem, że to może słabe pocieszenie, ale przy odpowiednim żywieniu, suplementacji, psy z dysplazją są w stanie dość dobrze funkcjonować. Sator satorkowej (:lol:) ma lekką dysplazję zdaje się, a skacze od czasu do czasu w agility i jest w porządku. Mam nadzieję, że na Shinulę podziałają suplementy i będzie dobrze :glaszcze:

Posted

Dzięki dziewczyny. Nie mam zamiaru jej trzymać pod kloszem, bo mięśnie mieć musi tylko styl zabaw zmienimy na delikatniejszy żeby stawy tak mocno nie były eksploatowane.
Teraz na stawy młoda dostawała arthroblock chyba, kupiłam forte jakiś czas temu ale nie używałam go zbyt często a teraz będziemy wpychać w paszczę codziennie. Jak będzie cokolwiek gorzej albo brak poprawy to będziemy myśleć nad leczeniem które mnie zrujnuje finansowo, ale mam nadzieję że puki co będzie lepiej ;).

Tak, kundle najzdrowsze są :multi:.

Shina nie jest normalnym psem i nigdy nim nie będzie :evil_lol:. Dzisiaj małpa uznała że samochód jest jej, władowały mi się obie na przednie siedzenie i żadna nie chciała ustąpić, więc młodą za fraki wyciągnęłam i przerzuciłam (drzwiami ;)) na tył. Ale miały radochę z wjeżdżania w bramę :lol:. Ale chyba pasażerów nie będę mogła zabierać do czasu uprania siedzeń bo pieski wydeptały wszystkie dokładniuśko, koce nie pomogły :p.


Wg weta surowe mięcho jest ok o ile nie ma problemów z wypróżnianiem, i za to też go lubię :cool3:. Na początku omawiania zdjęć zwrócił mi uwagę na kał w jelitach, więc wyjaśniłam że moje psisko młode z podniecenia się nie załatwia (jak już musi :p), a jak zobaczyła że jedziemy to w ogóle nie chciała nawet się wysikać ;)

Posted

Współczuję :( Może napisz do Eli Urbańskiej, to podpowie jakie ćwiczenia robić z Shiną. Ma wprawę po Hepce (sunia nie ma obu bioder).

Posted

Dzięki, będę miała na uwadze ;).

A w ogóle to wet mnie rozbawił (a przynajmniej mnie oderwał od złych myśli) mówiąc że owczarka w genach Shina ma :evil_lol:. Może kilkanaście pokoleń wstecz, jakoś mnie to na duchu podniosło :evil_lol:

mój ON wczesnojesienny jeszcze z piłką



Spacery bez piłki mamy bardzo aktywne - bawimy się w ganianego, chowanego, turlamy się po polu ku ogromnemu zniesmaczeniu gapiów i rzeczywiście dużo lepiej się kurdupelek czuje po takich szaleństwach niż po sporo krótszym piłkowaniu. Do tego zmobilizowałam się do wychodzenia częstego na wędrówki i minimum 2 razy dziennie młodą biorę żeby pochodziła spokojnie, raz na kilka dni szalejemy (za ciemno i boję się żeby dziki nas na polu nie napadły bo zryte podejrzanie tam jest :roll:). Piłki pochowałam, została jedna na podwórku na zapchanie paszczy jak się zachce szczekać. Energia młodą rozsadza i muszę ją stopować żeby mnie nie zadręczyła :lol:.
A Hexa jak to Hexa - świr, świr, i jeszcze raz świr biegający jak przygłup i denerwujący wszystkich wokół, do tego nadal uwielbia skakać i mimo otwartej furtki do ogródka skraca sobie drogę skacząc przez dosyć wysoką siatkę :mad:. Dzisiaj szczękościsku podczas szaleństw dostała, ale po masażu zachowywała się jakby nic się nie stało i kolejną godzinę zwiewała żeby tylko nikt jej przypadkiem do domu nie zabrał.
Mój aniołeczek czarniusi :loveu:




A ja wpadłam na szalony pomysł prezentu urodzinowego dla siebie i mam 2 miesiące żeby go sobie z głowy wybić... :shake: Nie, nie jest to trzeci pies, coś bardziej szalonego ale nie będę się rozpisywać bo muszę sobie uświadomić że absolutnie nie do pomyślenia to jest i nie dam rady pomysłu zrealizować ;)

To tyle u nas. Pozdrawiamy wszystkich odwiedzających :)

Posted

Tylko mnie zaintrygowałaś tym pomysłem na prezent, no weź :evil_lol:

Fajnie, że Młoda lepiej. Chciałabym zobaczyć latającą Hexę :lol:

Posted

Nie mogę pisać długich postów, bo mnie wywala z netu :angryy:. Więc krótko.

Zerduszko - zgadłaś :multi:. Ale dziecko jak się pojawi to Tobie podrzucę na kilka miesięcy żeby kolki i inne takie ząbkowania przeczekać :evil_lol:. Kot mi się zamarzył - czarny, chudy, krótkowłosy, z długimi łapami, długim jak na kota pyszczkiem, dużymi ucholami, jednym słowem tak paskudny że aż piękny :loveu:. Fotkę wrzucę jak znajdę odpowiednią, bo ta przez którą się zakochałam mi umknęła... Kot mi na niej Hexolinę przypominał i z wyglądu i ze sposobu poruszania się, leżący jak Hexa też się mi w oczy rzucił, będzie do niej pasował :cool3:. Shinuch kocha kotki i dzisiaj prawie na drzewo wlazła piszcząc przeraźliwie bo ona musi kotka zobaczyć :shake:

Shinucha z racji że poskakała trochę z psem przedwczoraj (spotkała takiego co się jej spodobał) wczoraj miała spacer intelektualny - nadal jest grzeczna, wszystko pamięta i nawet moje ganianie czy podskoki jej z siadu nie ruszą :loveu:. Z warowaniem na odległość troszkę się popsuło bo podreptuje do przodu, ale przy zmniejszeniu odległości jakoś się psicho ogarnia i przestaje się przysuwać. Wstawanie czy to z siadu czy z warowania nadal leży i kwiczy, bo to dla niej zbyt skomplikowane :evil_lol:. Stój dzIała tylko z max. 2 metrów. Ćwiczymy też bardziej skupianie na mnie przy chodzeniu na smyczy (do tej pory chodzenie przy nodze było głównie bezsmyczowe) i nawet nawet jej zaczyna wychodzić. To tyle.

Czarnuch nadal rąbnięty, teraz postanowiła zabijać poduszkę za każdym razem jak nikt się pieskiem nie zajmuje bo wtedy zawsze ktoś się zainteresuje losem poduszki albo pustego łebka którym macha na wszystkie strony :p. W przeciwieństwie do Shiny Hexolinie się zabawki rzuca, ale ją zmęczyć jest bardzo ciężko :mad:. Na spacery wieczorne nie chodzi bo nie, ona wtedy śpi/leży/odpoczywa/myśli/czeka na coś/itd...

I wyszło wypracowanie, dało radę bez wywalenia czy zawiechy komputera :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Jak się robiło zdjęcia czarnego psa na śniegu? Za nic mi wychodzić nie chcą tak jak powinny...
Shinuch nabyła nową umiejętność - bez marudzenia łyka tabletki (bez gryzienia) i nie muszę się gimnastykować żeby jej wepchnąć tylko podaję tak jak każde inne jedzenie :p. W nagrodę jest szyneczka żeby nie było że tak za darmo się piesek męczy :evil_lol:

Wczoraj była cudna pogoda - padał śnieg, nie było zimno, wszędzie biało, aż wracać do domu się nie chciało i z Shinuchem cały wieczór chodziłyśmy po polach :loveu:. A Hexa dostała świra śniegowego i za karę siedziała w domu. Małpa zawisła mi na rękawie za to że nie chciałam ulec jej namowom na spacer tylko chciałam w domu się pobawić w przepychanki i zrzucałam ją jak tylko skakała żeby mnie poprosić o wyjście :evil_lol:. Zaznaczą jeszcze że 5 minut wcześniej wróciła z tatą z podwórka ;)

Posted

Zu tez dzisiaj łyknęła swoją, aż się zdziwiłam :evil_lol: I też dostaje świra na śniegu :roll: A jak pogoda jest taka, jak wczoraj w nocy (prószący śnieżek, bez wiatru) to też mogłabym z nią łazić i łazić, i łazić ;) Zwłaszcza, że powinnam się uczyć do egzaminów :evil_lol:

Posted

Zawsze lepiej wędrować niż się uczyć :evil_lol:

Dzisiaj piłkę wyjęłam i Shinuch przeszczęśliwa. Znowu gorzej łazi po szaleństwie, a było już super, zero objawów czy czegokolwiek niepokojącego. Ale raz na jakiś czas musi z piłką pobiegać, bo ten żal i smutek w jej oczach kiedy Hexa biega za śniegiem a ona nie rozumie dlaczego nie ma co robić mnie zabije, serce mi się rozpada na kawałki jak w te jej oczy patrzę...
Ha, naumiałam się robić zdjęcia na których widać psy na śniegu :multi:. Tylko zmniejszanie mi nie idzie bo mnie wyrzuca z programu i jutro pewnie będę znowu miała komputer naprawiany :cool1:

Posted

*Monia* napisał(a):
Jak się robiło zdjęcia czarnego psa na śniegu?


zacznij robic rawy:razz: wtedy mozesz zrobic ciemniejsze zdjecie zeby sniegu nie przepalilo i dopracowac zdjecie na kompie:lol:

Posted

zerduszko napisał(a):
A gdzie to się ustawia?


w zaleznosci jaki masz aparat u Moniki wiem ze sie da. Zmieniasz w ustawieniach z jpg na raw (ew nef) takie zdjecie wazy duzo wiecej ok 5MB, obrabia sie w programie "specjalnym" mozna sciagnac wtyczke do photoshopa i sie bawic. Daje duzo wiecej mozliwosci, nie psuje jakosci np przy rozjasnianiu zdjecia. Zasada tylko taka, zeby robic balans bieli na auto (wiec nie patrzec ze zdjecie wychodzi np niebieskie ;) ) i nie przesadzac z ISO bo wyjdzie ziarno (u mnie max 400)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...