Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

Chciałabym, żeby Hera też miałaby coś, czego NIE JE, ale jak na razie pochłania wszystko ;)

Naprawiaj kompa, naprawiaj, za niedługo szybko ciemno będzie i fotek mniej tak czy siak... Także nie masz wyboru, musisz wrócić ;)

Posted

Mam fotek całą 4-gigową kartę, więc będzie na zapas ;).
Wchodzić na dogo muszę bo czekam na kubraczkowy bazar żeby kundle na zimę ubrać, ale u brata fotek nie zgram bo to za długo bez kompa dla niego :evil_lol:.

Byłam w szoku że Hexa nie zjadła, także kura na prawdę musiała być stara i niejadalna, swoją drogą po ugotowaniu też rewelacyjnie nie wyglądała ale już taką zjadły.

Hexolina znowu ma odpały - przedwczoraj zwiała łajza jedna i dopiero jak jej się szwendanie znudziło raczyła zadowolona przybiec. Za karę wylądowała na smyczy przywiązana do drzewa i głupie pomysły wywietrzały z pustej łepetynki :mad:. Shina jak zwykle nie lubi nikogo i chce zeżreć każdego kto śmie się zbliżyć, więc u niej bez zmian ;).

I smutne wieści - Hexy kumpel, duży szwajcar nie żyje :-(. Był super grzecznym i łagodnym psiskiem, przybiło mnie to bo na prawdę go lubiłam :-(.

Posted

Ty masz z nimi wesoło :D
Uwielbiam ten stan, że myślisz jak dużo wypracowałaś z psem, a on nagle robi taki rzeczy, że ręce opadają. W sumie jednym zachowaniem potrafi odmłodzić o kilka lat pracy z nim :lol:
Ja z moją Tinulą długo pracowałam żeby na początku nie bała, a później nie obszczekiwała obcych panów. Tyle razy już tracę czujność, bo jestem pewna, że oduczyłam ją tego, a ona heja leci do faceta żeby na niego nafukać :D Kiedyś wędkarz osłaniał się rowerem....

Posted

Z dwoma psami zawsze weselej, chociaż z Hexą jak była szczylem miałam więcej problemów niż z nimi dwoma w tej chwili, to były czasy... Np. ganianie psa bo zdechłego szczura nosił w paszczy, ganianie psa bo jakiemuś facetowi zakosił szczotkę (facet dzień wcześniej stwarzał mi problemy że w ogóle z psem wychodzę jak on schody robi przed klatką :mad:), proszenie psa żeby wróciła do domu, proszenie żeby do mnie podeszła bo chcę zapiąć jej smycz, itp. Shina zdecydowanie spokojniejsza i grzeczniejsza była, ale przez to i nudniejsza :p.
Obszczekiwanie u Hexy też było przez moment, ale udało się skutecznie (mam nadzieję) z łebka wybić, chociaż na smyczy zdarza jej się wydrzeć na pijaka, szalone dziecko bądź natręta.

Zdjęcia niebawem jak wetknę jakoś kartę do brata komputera, mój komp na razie niesprawny bo sprzedawca od dysku (z allegro) poleciał w kulki i po wpłaceniu kasy się nie odzywa :angryy:

Posted

Hera miała etap niedawania się zapiąć na smycz, ale problem rozwiązał krótki sznurek przywiązywany do obroży ;) Po dwóch dniach uleciały głupie pomysły.

U mnie też zawsze coś się pojawia głupiego - jak już Fro nie zwiewa i w ogóle jest super-grzeczny, to Chibi zaczęła się sadzić na psy, gdy jest z całym stadem. Jak jej ten odpał minie, to znowu Hera się za bardzo na zwierzynę nakręca i odlatuje za daleko (na moje wołanie zawsze wraca, ale to jest... niemiłe wołanie. Ostre i głośne, co znowu przeraża Frotka). No i tak dalej. Nie może przecież być nudno!

Czekamy na zdjęcia ;)

Posted

U Hexy głupie pomysły tak łatwo nie wietrzeją :lol:

Jak bym miała 4 psy z różnymi odchyłami w tej chwili to bym w wariatkowie wylądowała :evil_lol:

No i kilka zdjęć zmniejszyłam korzystając z nieobecności brata. Jakieś takie losowo wybrane z ostatnich dwóch miesięcy ;).

Psy dwa - jeden wraca z piłką drugi czeka na rzut


polowanie na piłkę


prężymy się bo może wróg się gdzieś w krzakach czai :evil_lol:


szczęśliwy pies to pies z zapchaną mordą :loveu:

Posted

motylem byłam...


ale przytyłam i tyłka z ziemi nie odrywam...




jeden z nielicznych momentów kiedy Hexa leży na spacerze i nic nie kombinuje


i pozdrawiamy odwiedzających ;)



Koniec :)

Posted

Bo Hexa jest paskuda kochana :loveu:. Teraz powinnam jej fotkę strzelić bo spóźniam się z kolacją już 20 minut, ostentacyjnie ją olewam a tata wyjechał i jest na mnie skazana :diabloti:

Pogrzebałam jeszcze w fotkach i znalazłam spacerowe, wyjątkowo ze mną fotki. Oczywiście robione przez Agnes, która próbowała się dogadać z moim poprzestawianym aparatem ;)

Zniżanie się do poziomu psiego


a tu ja jak zwykle wielce fotogeniczna :evil_lol::evil_lol:


I bonusowo Azula :loveu::loveu:



Zauważyłam że włosy mam jakieś dziwne na fotkach, kolor chyba zmieniłam na zimę na ciemniejszy :lol:

Posted

evel napisał(a):
No dobra, to już wiem, czemu niektórzy nie mogą uwierzyć, żeś pełnoletnia, koleżanko :evil_lol: ;)


a nie dziewczynko? :evil_lol:

Monia, zmieniłaś się mocno odkąd cię widziałam ostatnio :diabloti: ale na lepsze ;)

Posted

[quote name='evel']No dobra, to już wiem, czemu niektórzy nie mogą uwierzyć, żeś pełnoletnia, koleżanko :evil_lol: ;)

http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Jesien%20psiaki%20-%20do%2025-10/DSC_6426.jpg jedna lepsza od drugiej, hahaha :lol:
W pracy też się ze mnie zgrywają :evil_lol:

Oglądam fotki kundli ('tylko' 500 ich jest :razz:) i na co drugim mają bardzo mądre wyrazy pysków, siedzę i się cieszę do monitora :loveu:

[quote name='Unbelievable']a nie dziewczynko? :evil_lol:

Monia, zmieniłaś się mocno odkąd cię widziałam ostatnio :diabloti: ale na lepsze ;)
I tak byłam tu bardziej dorosło ubrana, dzisiaj np. byłam w pracy w bluzie z myszką Miki :cool3:. Obiecałam że jeszcze w tym tygodniu założę różowy sweterek i zrobię 2 kucyki :p (no dobra, ze sweterkiem trochę przesadziłam :evil_lol:)

Ale że co? Dorosłam trochę? :evil_lol: Schudłam na pewno, tylko tyłek został taki sam jak był i teraz nie pasuje do nóg :diabloti:

Ha, już wiem co się zmieniło, bycie singielką mi służy :lol: :multi:
Zdjęcia mnie są z dnia kiedy definitywnie nasze drogi z byłym się rozeszły ;)

Posted

[quote name='*Monia*']
Ale że co? Dorosłam trochę? :evil_lol: Schudłam na pewno, tylko tyłek został taki sam jak był i teraz nie pasuje do nóg :diabloti:

Ha, już wiem co się zmieniło, bycie singielką mi służy :lol: :multi:
Zdjęcia mnie są z dnia kiedy definitywnie nasze drogi z byłym się rozeszły ;)
kobieto jakie ty masz problemy, i tak cię prawie nie ma :diabloti:

musiałabyś mi dać jakieś fotki "przed" do porównania :grins:

Posted

dobsz ze to ja robilam zdjecia:diabloti: bo by byly jeszcze licytacje ktora mlodziej wyglada:lol::lol:
swoja droga zapomnialam juz o tych fotach:evil_lol:

Posted

Unbelievable napisał(a):
sory, ale Moni nie przebijesz :evil_lol:


jestes pewna?:diabloti: mi daja jakies 16 lat...nie bede moze publicznie pisac ile mam:eviltong: ale sporo wiecej:eviltong:

Posted

Agnes napisał(a):
jestes pewna?:diabloti: mi daja jakies 16 lat...nie bede moze publicznie pisac ile mam:eviltong: ale sporo wiecej:eviltong:


w sumie, mam taką znajomą która ma wieeeeeelkie oczy i okrąglutką buzię i dają jej zwykle 14 lat, a ma ponad 20 :diabloti:

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]szczęśliwy pies to pies z zapchaną mordą i wytarzany w chociażby błocie ;)

tak jakoś mi się skojarzyło ;)
[/FONT]




Hexa tarza się tylko w czystej suchej trawie, na szczęście :evil_lol:

Pasuje mi do moich ulubionych butów :multi: :evil_lol:

[quote name='Unbelievable']kobieto jakie ty masz problemy, i tak cię prawie nie ma :diabloti:

musiałabyś mi dać jakieś fotki "przed" do porównania :grins:
Niestety dieta tucząca nie działa :shake:

Nie mam swoich fot prawie wcale, focę to ja ale nie mnie :p

[quote name='Agnes']dobsz ze to ja robilam zdjecia:diabloti: bo by byly jeszcze licytacje ktora mlodziej wyglada:lol::lol:
swoja droga zapomnialam juz o tych fotach:evil_lol:
Niestety na moje nie zdążyłaś się załapać, bo zanim wyciągnęłam aparat to już wróciłyście :mad:

Musiałam posegregować trochę fotki żeby zgrać na płytę i odnalazłam ;)

[quote name='Agnes']w mojej galerii gdzies sa :evil_lol: toz tu wrzucac nie bede:eviltong:
Wrzucaj, nie krępuj się :razz:

Posted

Tak jak patrzę na zdjęcia, to chyba Hexa wielkości Hery będzie ;)

Te, to jakaś plaga chyba, mi też dają max 16 lat i doprowadza mnie to do szewskiej pasji ;) A jak się poważniej ubiorę to wyglądam jak dziecko przebrane za własną matkę... No szlag trafia.

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Tak jak patrzę na zdjęcia, to chyba Hexa wielkości Hery będzie ;)

Te, to jakaś plaga chyba, mi też dają max 16 lat i doprowadza mnie to do szewskiej pasji ;) A jak się poważniej ubiorę to wyglądam jak dziecko przebrane za własną matkę... No szlag trafia.

Hera to kawał psa już ;). Shina przy Hexolinie taki kurdupelek jest, a zawsze Hexa mi się maleńka wydawała (ok. 60cm w kłębie, 24kg).

Ja się poważnie nie ubieram :evil_lol:. Ale za to się zaczęłam malować mocniej (kredka ;)) i od razu starzej wyglądam :lol:.


Hexa ma dzisiaj jakiś ciężki dzień. Rano naburczała na Shinę, na spacerze miała własne zdanie na temat tego co będzie robić więc wyrywała sobie drzewka i zrywała gałęzie z brzozy, a na koniec jak Shina robiła kupę Hexa do niej zaczęła doskakiwać w celach zabawowych co wywołało u młodej ogólną odrazę i minę miała przezabawną :evil_lol:. Wczoraj Hexa miała fazę na myszy i chyba się sporo przez 15 minut kopania najadła bo po przyjściu do domu nawet pod lodówką nie sterczała - jak barf to i w żywej postaci przejdzie :diabloti:. Swoją drogą te psy są tak różne że dziwię się że daję radę nie dusząc którejś na spacerach - Shina lubi mieć każdy spacer taki sam czyli piłka, leżenie, piłka, leżenie, a Hexa musi mieć non stop coś nowego, nie może zbyt długo robić tego samego bo pójdzie sobie szukać rozrywki. Spacer z Shinuchem to relaks, z Hexą za to ciągłe kombinacje i gimnastyka. Jak bym miała takie dwie Shiny to bym się zanudziła na polu, to takie moje dzisiejsze spacerowe przemyślenia :p.

Posted

E, Hera też kurdupel, jest w sumie dość wysoka, ale "krótka" ;) Na zdjęciach wygląda na większą :) Ile waży to nie wiem, ale mam problemy już, żeby ją unieść, więc pewnie tak koło 25 kg, może nieco więcej. Frotka noszę spokojnie, a on ma z 22-23 kg ;)

Haha, to Shina faktycznie jest podobna do Chibi ;) Ale prawda jest taka, że każdy pies, nawet tej samej rasy, ma inną wizję tego, co chce robić na spacerze. Lubię mieć na szkoleniu różne psy tej samej rasy, wtedy wychodzą najbardziej widocznie różnice w zdolnościach i temperamencie zwierzaków :) Ale z tymi dwiema Shinami to prawda, jak idę z suczkami to się nudzę, wymyślam im zabawy różne (co one przyjmują z niechęcią)... Dwie babcie się z nich zrobiły. Chociaż rano więcej energii mają, to i z Herą poganiają. Spacery w późniejszych porach to "odbębnić i na fotel" ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...