Jump to content
Dogomania

Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)


Recommended Posts

Posted

Niestety okazało się że to nie ta mała ranka, bo ona nawet nie krwawi, ani nie skręcenie. Krew jej leci z całych paluchów na górze, czyli znowu ma łapę odparzoną od bandaża albo się poharatała czymś po paluchach a spod sierści nie widać nic i nie zgadła bym gdyby nie zakrwawiony i przesiąknięty opatrunek. Mimo kulawizny, ran i bólu psisko szaleje na spacerach z zabandażowaną i krwawiącą łapą ;)

Posted

To moja laseczka jest :loveu:. Nie to co Shina i jej krzywe łapska :evil_lol:.
Shinuch w ogóle taki papiak papiasty i non stop miny strzela :lol:

Lecę ze zdjęciami bo do zimy się nie wyrobię :p

Shinuch próbuje czy piłeczka jest miękka


Hexolina w fazie poszukiwania podziemnego obcego :evil_lol: (jak mówię 'gdzie obcy' to zaczyna kopać)


zakopywanie zabawki


szaleństwo, niestety w cieniu


młoda przyłapana na sikaniu :evil_lol:

Posted

porarelaksu


i szaleństwa Hexy z urodzinową zabawką







Oczywiście na każdym spacerze zabawka musi zostać zakopana, bo przecież nie może być za czysta, a i jak zabawki nie ma to można zapomnieć o pańci i pójść sobie powęszyć :mad:. Na kopanie pozwalam, bo mam trochę wytchnienia i czasu dla Shiny, ale na węszenie i szlajanie się po krzakach nie zezwalam pod groźbą kary w postaci smyczy :mad:. Liny długiej nie używam bo bym skrzywdziła i siebie i psy.

Moje kochane aniołki zaczęły chodzić w kagańcach na spacerki i od razu jakiś dzieciak mi tupać na nie zaczął :angryy::angryy:

Posted

[quote name='Ewa&Duffel']Bardzo fajne zdjęcia w ruchu Ci wychodzą !!!

Wariatka :D Spóźnione życzenia wszystkiego najlepszego :)
http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_3879.jpg?t=1305203602
Zależy kiedy, bo właśnie dzisiaj się użalałam nad kilkunastoma fotkami które by były fajne gdyby nie były nieostre :roll:. Ostatnio mi coś nie idzie robienie zdjęć...

Dziękujemy :). Mam nadzieję że jak najdłużej zostanie taką wariatką zabawkowo patyczkową :lol:

[quote name='Sylwia K']a jak reagują na kaganiec? Bo moja Luśka jest obrażona, a na początku to nawet nie chciała w nim z domu wyjść
Moje też mają focha jak im zakładam, Shina sztywnieje i przez moment wygląda jak stłuczony pies, ale później zapomina że coś ma na ryju i dzisiaj nawet paszczę darła jak zobaczyła psy :mad:. Hexa o dziwo nie przeżywa tego czegoś strasznego na pysku.

Fotki kagańcowe dla tych którzy nie śledzą wątku o kagańcach ;)
Pieski przed odkagańcowaniem i odpięciem smyczy




Pies który jeździł kolejką wkd :lol: (w Shiny kagańcu)

Posted

limonka97 napisał(a):
no, twoje zdjecia to tylko podziwiać można :) a kaganiec z powodu kupy czy czego? :)

Kagańce z powodów bliżej nie określonych :evil_lol:. Po trochu się powodów uzbierało - np. Hexolina jest nerwowa i jak ktoś ją drażnił przez płot to później potrafi na spacerze takiemu komuś wygarnąć (raz, nie ugryzie ale po co mi jakieś wojny), w kagańcach są spokojniejsze odrobinkę, no i jak ktoś je przestraszy i zaczną szczekać to nikt nie posądzi mnie że go użarły (np. tupiący dzieciak który nie mógł spokojnie przejść obok psów bez wnerwienia ich). Zeżreć to i tak by w kagańcu mogły jak by chciały, bo ciastka zagubione w trawie bezproblemowo wciągają ;)

Posted

Bo ona jest śmieszna :lol:
Jak pies będzie chciał to zje i w kagańcu, moje akurat rzadko śmieci zbierają więc na szczęście nie muszę z nimi walczyć. U nas na polu jedynie można znaleźć sarnie bobki i nieinteresujące psie kupy ;), rzadziej chleb czy kości (jak młodzież 'biwakuje'). Mi często wypadają kawałki ciastek czy karmy a psiska sprzątają ;)

Posted

A to nie najgorzej, bo mama chce na mnie wymusić kaganiec, bo raz na ruski rok zje Diunin jakąś kupe (placek krowi czy cuś :lol:), ale skoro tak to mi uwierzy spokojnie ;) a poza tym to jakoś nie widzę mojej suczy w kagancu nie miotającej się i nie próbującej go ściagnąć ;)

Posted

W wygodnym kagańcu pies się nie miota, ewentualnie raz na jakiś czas sobie łapą machnie jak mu się przypomni. Moje dopiero tam gdzie je puszcam zaczynają się tarzać żeby mordy uwolnić i móc swobodnie aportować ;).
Kiedyś czyściłam z goowna dokładniuśko usmarowany skórzany kaganiec - nie polecam :roll:. Fizjologa w sumie łatwiej umyć, o ile pies się nie wytarza i nie wsmaruje w filc i skórę ;)

Posted

[quote name='Onomato-Peja']http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/kaganiec%20Hexi/P210810_133901.jpg?t=1305314164 zarąbiście dopasowany!

Nasz jest o wiele za duży, ale Raszpla ma to w d. :D
Bo to Shiny, czyli mniejszy ;). Jak dla mnie to dla Hexoliny mógł by być wyższy.

Shina też ma ogromny i nie zauważyłam żeby jej przeszkadzał. Jedyny ogromny minus fizjologów w przypadku moich kundli to to że im w podróży przeszkadza i nie mogą się wygodnie położyć. Ale Shina jeździ teraz raz na pół roku a Hexolina ma miękką dużą tubę w której może spać i kłaść głowę komuś na stopach :lol:. W fizjologu też dała radę (mimo że drugi raz miała na ryju), ale to nie to samo ;).

Posted

*Monia* napisał(a):
Jedyny ogromny minus fizjologów w przypadku moich kundli to to że im w podróży przeszkadza i nie mogą się wygodnie położyć. Ale Shina jeździ teraz raz na pół roku a Hexolina ma miękką dużą tubę w której może spać i kłaść głowę komuś na stopach :lol:. W fizjologu też dała radę (mimo że drugi raz miała na ryju), ale to nie to samo ;).

U nas jest dokładnie tak samo ;) Duffel podczas podróży lubi kłaść pysk na podłodze i sobie drzemać, a fizjolog niestety to uniemożliwia. Dlatego zakładam mu tubę, zapiętą najluźniej jak się da, pysk może swobodnie otworzyć. Zresztą to i tak jak dla zasady ;)

Posted

Ewa&Duffel napisał(a):
U nas jest dokładnie tak samo ;) Duffel podczas podróży lubi kłaść pysk na podłodze i sobie drzemać, a fizjolog niestety to uniemożliwia. Dlatego zakładam mu tubę, zapiętą najluźniej jak się da, pysk może swobodnie otworzyć. Zresztą to i tak jak dla zasady ;)


e tam moja kladzie pysk cala sie rozwala w metrze i nie przeszkadza jej;) tzn z boku ma sie wrazenie, ze tak ale ona spi jak zabita:diabloti:

Posted

Witam pierwszy raz w Waszej galerii. Jak się doczytałam, to Hexa ma koleżankę? Super!
Bardzo mi się podoba ta sesja na pierwszej stronie ze skokami na śniegu- genialna ;)
Pozdrawiam i zapraszam do dwoich psiaków- Koki, westika Paco, staffików Arielki i Adiego i chihuahua.

Posted

Ewa&Duffel napisał(a):
U nas jest dokładnie tak samo ;) Duffel podczas podróży lubi kłaść pysk na podłodze i sobie drzemać, a fizjolog niestety to uniemożliwia. Dlatego zakładam mu tubę, zapiętą najluźniej jak się da, pysk może swobodnie otworzyć. Zresztą to i tak jak dla zasady ;)

Hexa na boku w fizjologu się położy, ale pyska na podłodze nie położy tak jak lubi a i na stopach nikomu się nie położy bo za twardo w fizjologu...

Agnes napisał(a):
e tam moja kladzie pysk cala sie rozwala w metrze i nie przeszkadza jej;) tzn z boku ma sie wrazenie, ze tak ale ona spi jak zabita:diabloti:

Hexolina też się rozwala na boku i zajmuje pół wagonu w wkd :evil_lol:, ale woli jednak opierać na czymś pysk a fizjolog powoduje w takim momencie dyskomfort. Tak to jest jak wygodnicki piesek z główką na poduszkach śpi :evil_lol:

arielka186 napisał(a):
Witam pierwszy raz w Waszej galerii. Jak się doczytałam, to Hexa ma koleżankę? Super!
Bardzo mi się podoba ta sesja na pierwszej stronie ze skokami na śniegu- genialna ;)
Pozdrawiam i zapraszam do dwoich psiaków- Koki, westika Paco, staffików Arielki i Adiego i chihuahua.

Witamy :). Hexa koleżankę (a raczej siostrę bo zachowują się jak typowe rodzeństwo - tłuką się, nie lubią się tulić, rzadko się bawią, ale jak co do czego przyjdzie trzymają się razem :p) ma od ponad półtora roku ale jakoś nie mam weny żeby zaktualizować pierwszy post i tytuł galerii :roll:.
Już idę odwiedzić Twoją gromadkę ;)

Posted

*Monia* napisał(a):
W wygodnym kagańcu pies się nie miota, ewentualnie raz na jakiś czas sobie łapą machnie jak mu się przypomni. ;)


Moja tez ma wygodny i na początku był dramat! nie chciała z domu wyjśc, potem jak księżniczka łaskawie jednak wyszła z domu, to stwierdziła, ze nie wyjdzie z ogrodu na ulice w tym czymś. Potem jak dała się przekonać aby jednak wyjść to na spacerach szła obrażona i ani siku ani kupy nie było:shake: a potem to ja już odpuściłam w końcu...

moja atakuje meneli i podjada na spacerach -dlatego kupiłam jej kaganiec

Posted

Świetne te fizjologi, a sucze wyglądają w nich jak psy-mordercy ;) Ja mam jeden skórzany kaganiec tylko, bo komunikacją miejską nie jeżdżę (w mojej mieścinie nie ma czegoś takiego ;). A ten to w razie czego - choć jak jechałam pociągiem to nie wymagali, a w autobusie z innego miasta zrobiłam psu "kaganiec" z zapasowej obroży - nie przewidziałam zupełnie, że będę wracać w ten sposób i nie miałam kagańca ze sobą.. Też bezproblemowo to przeszło, bo się pan nie znał zupełnie :diabloti:

Wymiziaj obie wariatki :loveu:

Posted

[quote name='Sylwia K']Moja tez ma wygodny i na początku był dramat! nie chciała z domu wyjśc, potem jak księżniczka łaskawie jednak wyszła z domu, to stwierdziła, ze nie wyjdzie z ogrodu na ulice w tym czymś. Potem jak dała się przekonać aby jednak wyjść to na spacerach szła obrażona i ani siku ani kupy nie było:shake: a potem to ja już odpuściłam w końcu...

moja atakuje meneli i podjada na spacerach -dlatego kupiłam jej kaganiec
Moje chodzą we wszystkim co im założę :evil_lol:. Hexa ma ogromny płaszczyk przeciwdeszczowy zasłania jej cały zadek i nawet w nim się potrafi załatwić, mimo że przy kupkaniu ogon jej się zawija (przy siku nie ma problemu). Shina od zawsze akceptuje wszystko, nawet w okularach TZa ostatnio po pokoju paradowała, bo mi się nudziło i stwierdziłam że jej przymierzę :p. Ale jak jej się wybitnie coś nie spodoba to zaprotestuje i będzie stukała we mnie żeby zdjąć.

Hexa też nie lubi meneli, ale u nas na szczęście na mojej trasie spacerowej ich nie spotykamy. Kiedyś za to lubiła narkomanów i miałam serce w gardle za każdym razem jak się z takowym witała, bo nigdy nie wiadomo co takiemu strzeli do głowy :roll:

[quote name='zmierzchnica']Świetne te fizjologi, a sucze wyglądają w nich jak psy-mordercy ;) Ja mam jeden skórzany kaganiec tylko, bo komunikacją miejską nie jeżdżę (w mojej mieścinie nie ma czegoś takiego ;). A ten to w razie czego - choć jak jechałam pociągiem to nie wymagali, a w autobusie z innego miasta zrobiłam psu "kaganiec" z zapasowej obroży - nie przewidziałam zupełnie, że będę wracać w ten sposób i nie miałam kagańca ze sobą.. Też bezproblemowo to przeszło, bo się pan nie znał zupełnie :diabloti:

Wymiziaj obie wariatki :loveu:
Bo to są mordercy, szczególnie dobrze im zabójstwa na myszach wychodzą ;).
Był czas że z psami często jeździłam, z Hexą nawet co tydzień 125 km w jedną stronę, więc musiała mieć kaganiec taki żeby w nim spokojnie spać w razie jak nie będzie możliwości zdjęcia (np. upierdliwy pasażer bojący się psów). Z kierowcą w pksie miała dobre układy i nawet na kocyku na siedzeniu zdarzało jej się jechać :lol:.

Mniejsza wariatka ma dzisiaj zły humor i nie będzie miziania :mad:. Coś jej strzeliło do łebka i warczała na Hexę jak ta miała ją znaleźć w krzakach. A warczenie było z powodu takiego że kurdupel nielegalnie zżerał zepsutą piłkę :mad:. Ale z drugiej strony muszę ją pochwalić bo moich rzeczy (czyli torby) przed Hexą nie broni mimo że w niej noszę piłki i zabawki ;).


Nie pamiętam na których zdjęciach skończyłam, więc wrzucam losowo

Hexolinowa przyczajka


cd. zabawy z prezentem






Posted

chwila relaksu


mały chudzielec i moja minitorba spacerowa :lol:


piłka jeszcze w całości


jak zobaczyłam to zdjęcie na podglądzie to myślałam że już po aparacie że jakaś czarna plama powstała, ale okazało się że to Hexy ogon


żaba :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...