Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cudowny wierszyk....tak niewiele brakło Kajuni do szczęścia....mam jedynie nadzieje, że teraz jest szczęśliwa jak nigdy !!!!

a w jej wątku wciąż tyle się dzieje....i pewnie szybko nie przestanie, bo nie możemy o niej tutaj w Krakowie zapomnieć :(

Posted

wtatara napisał(a):
tak, napewno- mam nadzieję że odeszła szczęśliwa, przecież była przy niej Beatka, krakowska wolontariuszka która jest bardzo zaangazowana w ratowanie piesków

Ja tez mam taka nadzieje ale nie moge o tym pisac bo od razu rycze .pani doktor razem z Paulinką z niepolomic przyszla panią wet. 1,5 godzina staraly się ja uratowac ale bezskutecznie ,przytulilam ja na koniec i powiedzialam ,że ją bardzo kocham i napewno czula że wszyscy ja kochalismy i staralismy sie jej pomoc.:-( :-( :-(

Posted

Matko - jaka ona była szczęśliwa na tym zdjęciu !!!!!!!!!! :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

Posted

:placz::placz::placz:
Dopiero teraz zobaczyłam Kajunie i przejrzałam jej wątek. Jaka ta psinka kochana, takie małe bezbronne biedactwo.... Jedno w tym pocieszenie - że w swych ostatnich chwilach była otoczona miłością i troską, a nie porzucona w samotności.
Nie mogę się opanować :placz:

Posted

Dopiero dzisiaj dotarłam na ten wątek i przeczytałam, że Kajunia umarła ...
Kibicowałam Kajuni wówczas, gdy wtatara decydowała o zabraniu jej do swojego domu.
Ucieszyłam się, że zapadła pozytywna decyzja.
Teraz - pozostał wielki żal ...
Beatko, wtataro - bardzo mi przykro...
Dla Kajusi [']

Posted

kajuniu nadal Cię kocham, miałam wyrzuty sumienia że nie zabrałam Cie wczesniej. Teraz juz wiem ze bezpodstawne. Wiem teraz ze dopóki był kotek było to niemozliwe. Wczoraj było pierwsze spotkanie wziętego drugiegi pieska z kotkiem. Dobrze że sie tak skończyło. kotek chciał zaatakować Pixi, chwyciłam ją na ręce, wtedy kot wyskoczył i powiesił się na mojej ręce, jak odpadł zaatakował Tabi. Moja prawa ręka wyglada koszmarnie, poraniona , spuchnieta. Wczoraj nie mogłam nia ruszyc, ale jest juz lepiej, stosowałam rózne leki, masci i jakos funkcjonuje.
Ile razy wchodze na ten watek mam łzy, Kajuniu tak Cie kocham

Posted

Najważniejsze, że kolejna sunia będzie szczęśliwa do końca swoich dni, a Ty znalazłas miejsce w swoim sercu dla niej.

Ja, chociaż nie należę do łatwo okazujących wzruszenie, to nie mogę powstrzymać łez, patrząc na ostatnie zdjęcia szczęśliwej Kajuni, te z Tobą i Tabi i u Beatki...

Bo ona, chociaz nigdy Jej nie zobaczyłam, była również i moja.

No cóż, trzeba szukać domu, za wszelką cenę, innym starszym psinkom.
Wierzę, ze Kajusia, będąc "TAM", pomoże.

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...