Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Beata ,Wojtek...
Jakby nie Wy to mały nie byłby jeszcze bezpieczny...
Dziękuję,dziękuję,dziękuje - jesteście wspaniali!!

Pani Basiu - a bez Pani woli walki,wiary i tej pozytywnej energii - której tak Pani zazdroszczę - nie byłby gdzie Go zawieźć!

Agusiazet - bez Ciebie i Twojego serca (skąd się tacy ludzie jak Ty biorą...?) nie mielibyśmy alternatywy do działania!
Kochani jesteście WSPANIALI!!!!!!!!!
DZIĘKUJĘ...

  • Replies 761
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KLAUDIO, AVILIA - to przecież dzięki Waszej ciężkiej pracy i ogromnemu poświęceniu i wielkiemu sercu, mamy skąd odbierać, przewozić i dalej "umieszczcać" naszych CZWORONOŻNYCH PRZYJACIÓŁ.
WIELKIE DZIĘKI !!!! JESTEŚCIE ANIOŁAMI !!!:angel:

Posted

Mój własny pies i wszystkie tymczasy zawsze były zdrowe, choć po schronisku chude, więc kupowałam tylko karmę dobrej jakości (wysokoenergetyczną) i odpowiednie witaminy. Mnie najbardziej martwią łapki Stasia, co z nimi jest?

Posted

Staś jest dzielnym i miłym psiakiem. Bardzo kontaktowy słodki. Grzecznie przespał noc i nawet trochę szczeka:) Szelki okazały się dobre:multi:

Posted

agusiazet napisał(a):
Mój własny pies i wszystkie tymczasy zawsze były zdrowe, choć po schronisku chude, więc kupowałam tylko karmę dobrej jakości (wysokoenergetyczną) i odpowiednie witaminy. Mnie najbardziej martwią łapki Stasia, co z nimi jest?

Jutro jadę z nim do weterynarza na badania i konsultację łapek. Kupię tam witaminy.Karmę je bardzo dobrą dla młodych aktywnych. Poza tym gotowane jedzonko:)

Posted

[quote name='Klaudus__']Beata ,Wojtek...
Jakby nie Wy to mały nie byłby jeszcze bezpieczny...
Dziękuję,dziękuję,dziękuje - jesteście wspaniali!!

Pani Basiu - a bez Pani woli walki,wiary i tej pozytywnej energii - której tak Pani zazdroszczę - nie byłby gdzie Go zawieźć!

Agusiazet - bez Ciebie i Twojego serca (skąd się tacy ludzie jak Ty biorą...?) nie mielibyśmy alternatywy do działania!
Kochani jesteście WSPANIALI!!!!!!!!!
DZIĘKUJĘ...


Klaudio kochana bez Pani nikt by nawet nie wiedział o Stasiu.... To Pani codziennie walczy o te pieski ,Pani cierpi widząc ich niedolę,Pani jest ich wybawieniem.

Posted

Avilia napisał(a):
Mamy nadzieję,że Stanisław większych kłopotów nie sprawia?:)

Nie, wręcz przeciwnie.Martwi tylko to,że on nawet krzywo siedzi... Może ma coś przetrąconego w bioderkach...:(
Jutro jedziemy do weta, zrobimy prześwietlenie i zobaczymy co się dzieje z nóżkami Stasinka.

Posted

ewu napisał(a):
Nie, wręcz przeciwnie.Martwi tylko to,że on nawet krzywo siedzi... Może ma coś przetrąconego w bioderkach...:(
Jutro jedziemy do weta, zrobimy prześwietlenie i zobaczymy co się dzieje z nóżkami Stasinka.


Kurczę, żeby mu nic nie było, bo skąd kasę na operację ew. wziąć?

Posted

agusiazet napisał(a):
Kurczę, żeby mu nic nie było, bo skąd kasę na operację ew. wziąć?

Staś był dzisiaj parę godzin u weterynarza.Został poddany lekkiej narkozie żeby można było dokonać specjalistycznych prześwietleń.Jest zbyt ruchliwy , dlatego konieczna była narkoza. Zrobiono też szczegółowe badania krwi.
Staś miał wiele poważnych złamań, które same się zrosły. Powstały deformacje ale nie wpływają na komfort jego życia.
Niewiarygodne ,że z tego wyszedł...Złamania są bardzo stare, musiał być malutki... Staś nie ma jeszcze roku. W tej chwili żadna operacja nie ma sensu Ponowne łamanie zaszkodziłoby Stasiowi. Nic go nie boli, nie przeszkadza. Wymaga jedynie spokojnego domu i kontroli wagi. Nie może w przyszłości mieć nadwagi i będzie w porządku.
Wyniki krwi o dziwo są dobre. Staś ma cechy wymuzułmanienia:( ale na szczęście organizm jakoś sobie poradził i nie ma skutków ubocznych zagłodzenia. Staś jest na lekkiej diecie, dostał specjalne witaminy i dojdzie szybko do siebie:) Jutro rano zostanie odrobaczony i za tydzień zaszczepiony. Lekarz odkrył na ciele pod sierścią zaropiałe rany. Oczyścił, wygolił i teraz trzeba psikać antybiotykiem w sprayu.
Staś wymaga jedynie miłości i warunków domowych, czyli: posłanko , poduszeczka i kochana pańcia:)

Posted

Avilia napisał(a):
Boże ile on musiał w tym swoim krótkim życiu wycierpieć:(
Jaki jest koszt badań?

A rabat dostałam , bo było groźnie:) i zapłaciłam 172 zł.
Strasznie się martwię Stasiem... Musimy mu znaleźć dobry dom...musimy. On nie może już nigdy zaznać krzywdy... starczy tego cierpienia:((
A badania i szczepienie to na mój koszt , więc się nie martwcie:)

Posted

ewu napisał(a):
A rabat dostałam , bo było groźnie:) i zapłaciłam 172 zł.
Strasznie się martwię Stasiem... Musimy mu znaleźć dobry dom...musimy. On nie może już nigdy zaznać krzywdy... starczy tego cierpienia:((
A badania i szczepienie to na mój koszt , więc się nie martwcie:)


Ale to jest prawie 200zł!Postaramy się jakoś uciułać choć połowę.
Musimy znaleźć mu najlepszy dom pod słońcem!

Posted

Avilia napisał(a):
Ale to jest prawie 200zł!Postaramy się jakoś uciułać choć połowę.
Musimy znaleźć mu najlepszy dom pod słońcem!

No uduszę uparte dziewczyny:))) Jak uciułacie, to uratujcie kolejną biedę. Ja nie umrę z głodu i prądu też mi nie wyłączą:)))

Posted (edited)

Lobaria napisał(a):
Ile waży Stasiu?

Niecałe 7 kg:( (moja sunia dużo niższa od Stasia waży 11kg....)
Skóra i kości....Sierść wyłazi z niedożywienia.Kupię mu jeszcze tran norweski, to się wzmocni.
Je Royala dla młodych psów i gotowane jedzenie. Zawiozłam Joli ćwiartki z kurczaka i fajny makaron. Rosołek z kurczakiem , jarzynami i makaronem bardzo mu smakuje.

Edited by ewu
Posted

Akrum napisał(a):
biedny Stasiu, tyle wycierpiał w swoim życiu już...

ale najwazniejsze, że go już nic nie boli i jest bezpieczny :)

Rany muszą się wygoić i będzie dobrze.

Posted

Wczoraj cały dzień nie mogłam wejść na dogo, jakaś awaria była, czy co? I strasznie martwiłam się o Stasia i miałam słuszność. Niewiarygodne, co musiało tego malucha spotkać:( Nie ma roku, a cały jest pogruchotany, to straszne:( I najprawdopodobniej wszystko z winy jakiegoś człowieka. Faktycznie Staś miał szczęście, że tyle dobry duszyczek mu pomaga!!! Dzięki, ewu, Tobie i Twojej koleżance, że tyle robicie dla Stasia!!!:) Teraz już będzie tylko lepiej!

Posted

agusiazet napisał(a):
Wczoraj cały dzień nie mogłam wejść na dogo, jakaś awaria była, czy co? I strasznie martwiłam się o Stasia i miałam słuszność. Niewiarygodne, co musiało tego malucha spotkać:( Nie ma roku, a cały jest pogruchotany, to straszne:( I najprawdopodobniej wszystko z winy jakiegoś człowieka. Faktycznie Staś miał szczęście, że tyle dobry duszyczek mu pomaga!!! Dzięki, ewu, Tobie i Twojej koleżance, że tyle robicie dla Stasia!!!:) Teraz już będzie tylko lepiej!

Musimy mu razem znaleźć dobry , kochający dom. Podaj mi proszę swój numer tel. na pw , to jutro zadzwonię:)
Staś musi mieć warunki domowe. Dobrze,że już mu nie grozi boks......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...