karkepi Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 (edited) To jest Lucek. Czyli Lucky (Szczęściarz):) http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/4323/ Znalazłam go przy drodze z Piaseczna do Konstancina dokładnie miesiąc temu. Został bardzo ciężko potrącony przez samochód. Trudno było określić jak długo leżał przy ulicy, sprawca się nie zatrzymał:( Piesek był wychudzony, poobcierany i ciężko przerażony. Razem z koleżanką przewiozłyśmy Lucka do Doktora weterynarii w Julianowie. Prawdziwy Doctor Dolittle:) Bardzo troskliwie się nim zaopiekował, dał dach nad głową i zdiagnozował kręgozmyk w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i syndrom końskiego ogona (porażenie zwieraczy, niedowład kończyn dolnych, porażenie czucia głębokiego i powierzchownego poniżej miejsca uszkodzenia). Dla nas był to wyrok, jednak Doktor powiedział ˝Dajemy szansę!˝. I daliśmy... Na dzień dzisiejszy Lucek wesoło gania, jeżdżąc na swoim automobilu:) lub ciągnąc za sobą ruszające się już nóżki. Co prawda zaniki mięśniowe są jeszcze zbyt zaawansowane i nie pozwala to pieskowi utrzymać się na tylnych nóżkach. Dlatego codziennie jest poddawany zabiegom elektrostymulacji mięśniowej i ćwiczeniom. Kilka dni temu powróciły odruchy z ogona i czekamy aż Lucek zamacha nam nim na powitanie:) Na razie wita nas uśmiechem pełnym bielutkich zębów (piesek jest młody, nie ma dwóch lat!). Lucek jest bardzo dzielny, cierpliwie znosi wszystkie ˝okropne˝ zabiegi którymi go traktujemy i mimo to mocno się do nas przytula, chodzi za nami krok w krok i rozdaje buziaki:) Niestety leczenie Lucka jest kosztowne. Wymaga ono podawania leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych, stosowania maści antybiotykowych oraz witamin. Dodatkowo Lucek potrzebuje pieluszek i podkładów, których zużywamy niezmierzone ilości, bo Kolega ma wilczy apetyt!:) No i oczywiście karmy. Na razie jesteśmy dobrej myśli, Chłopczyk robi duże postępy i wyraźnie widać, że walczy o swoje nowe życie z całych sił! Czeka go długa, żmudna i kosztowna rehabilitacja, a środki finansowe z dnia na dzień mocniej topnieją:( Pomóżcie więc, proszę, jak tylko możecie! nie pozwólmy, żeby przeszkoda finansowa zaprzepaściła drugą szansę, jaką ten maluch dostał od losu! jego świeczka jeszcze się tli:) To jest numer konta Lucka 50 1020 5558 1111 1518 3520 0137. W tytule przelewu piszcie od kogo otrzymaliśmy pomoc, żebyśmy mogli dziękować:) Każda złotówka się liczy! Prześlijcie, proszę, tego maila jak największej ilości znajomych, Lucek naprawdę jest tego wart! A jeśli ktoś byłby gotów zaopiekować się Luckiem na stałe, to ostrzegamy, że nie oddamy go bez walki, bo to istny skarb! ;)))))) To oczywiście żart, Lucek czeka na swojego własnego, jedynego Pancia lup Pancię, a najlepiej oboje naraz:) Z góry dziękujemy za okazaną pomoc, do usłyszenia! Hau, Hau, Hau! Lucek, Karolina i Iwona:* Edited March 1, 2012 by karkepi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.