Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dowiem sie teraz dokładnie o Bulika, ale pewnie nawet jeśli ma wolontariusza to jakbyś się nim mogła zająć to byłby zadowolony, na pewno ma tak czy inaczej za mało kontaktu z człowiekiem i na pewno byłby uradowany każdym spacerem, dowiem się co i jak u niego.

Posted

Czekamy na wiadomości o Tiramie i jego adopcji, byłoby super jakby były nowe fotki Tirama z jego nowego domu. Ja niestety nie znam żadnych szczegółów dotyczących jego adopcji. Magdyśka i Pumka, może Wam się uda dowiedzieć?

Posted

Postaram sie wiecej dowiedziec o Tiramie..
jesli chodzi o Bulika to ma Wolontariusza. Wychodzi raz w tygodniu. Niestety nie jest to pies dla laika. Do ludzi jest oczywiscie cudowny.. niestety jest bardzo silny i potrafi wyjsc z szlek/obrozy/petli. Jest bardzo sprytny i trzeba uwazac. Keslu ktos chce GO wyprowadzic pomoge. Jednak na pierwszy spacer nie zostawie Go samego..
PODKRESLAM NIE JEST W OGOLW AGRESYWNY DO LUDZI, UWIELBIA KONTAKT Z NIMI. NIESTETY NIE TOLERUJE INNYCH ZWIERZAT!

Posted

jeżeli psiak ma wolontariusza to bardzo dobrze.
mam taką zasadę, że nie dubluje psiaków, które wychodzą/mają wolontariusza. Za dużo ich jest a większość i tak nie wychodzi na spacery.

edit: jeśli chodzi o adopcję Tirama- nie znam szczegółów. dane obecnego właściciela są zastrzeżone. nie wiem, czy jakiś wolontariusz był przy adopcji?

Posted (edited)

Właśnie ja też się nie mogę niczego dowiedzieć o adopcji Tirama. Pani z fundacji ma w schornisku znajomą którą jest wolontariuszką i ona mi napisała że jej koleżanka wolontariuszka była przy adopcji Tirama ale zapomniała poprosić osobę adoptującą o telefon.Oraz że schronisko spisało umowę z osobą adoptującą i że schronisko nie udostępnia wolontariuszom wglądu w umowy i nic nie można zrobić. Naprawdę nic się nie da zrobić? :(
Masz rajce ze nie dublujesz psiaków, tylko zajmujesz sie tymi ktorymi nikt sie inny nie zajmuje. A mogłabyś sprawdzić czy suczka która siedziała z Tiramem w klatce ma wolontariusza?

Edited by patrycja100
Posted

Pumka a jak Ty się dowiedziałaś o adopcji Tirama? Z tego co pisałaś zrozumiałam że miałaś a tym czasie swoją adopcję ale widziałaś osobę/osoby adoptujące Tirama i spisujące umowę? Widziałaś jak pojechał do nowego domu?

  • 4 weeks later...
Posted

tylko piszę, że często wiek ocenia się "na oko", więc nie jest to miarodajne.

A co do tego sikania.
Jak wcześniej pisałam- adoptowałam suczkę- w schronie 10 lat, ma ok. 13. W schronisku nie zauważyłam, żeby zdarzało jej się posikiwać, natomiast w domu już pierwszego dnia zostawiała na podłodze kałuże- po prostu się z niej lało.
Mógłby to oczywiście być stres, więc odczekaliśmy kilka dni i dopiero gdy się nie zmniejszało- pojechaliśmy do weta.
co się okazało- suczka ma problemy z pęcherzem.
prawdopodobnie przez całe życie będzie musiała dostawać propalin no ale cóż- każdy z nas kiedyś będzie starszy.
Chciałam tym samym podkreślić, że zachowanie pana było co najmniej nieodpowiednie!

Posted

[quote name='magdyska25']tylko piszę, że często wiek ocenia się "na oko", więc nie jest to miarodajne.

A co do tego sikania.
Jak wcześniej pisałam- adoptowałam suczkę- w schronie 10 lat, ma ok. 13. W schronisku nie zauważyłam, żeby zdarzało jej się posikiwać, natomiast w domu już pierwszego dnia zostawiała na podłodze kałuże- po prostu się z niej lało.
Mógłby to oczywiście być stres, więc odczekaliśmy kilka dni i dopiero gdy się nie zmniejszało- pojechaliśmy do weta.
co się okazało- suczka ma problemy z pęcherzem.
prawdopodobnie przez całe życie będzie musiała dostawać propalin no ale cóż- każdy z nas kiedyś będzie starszy.
Chciałam tym samym podkreślić, że zachowanie pana było co najmniej nieodpowiednie![/QUOTE]

Każdy kto psa wyrzuca bez względu na powód jest nieodpowiedni cioteczki :(

Posted (edited)

Ten facet który oddał Tirama napisał że wyleczył się z miłości do jakichkolwiek zwierząt...więc nawet nie chce mi się go komentować! Wiadomo że pies znaleziony, czy tak ze schroniska może sprawiać większe kłopoty niż taki którego ma się od małego, ale chyba przed adopcją powinno się dobrze przemyśleć taką decyzję? Magdyśka, wzięłaś tą sunię bo wiedziałaś że ją chcesz i przecież nie zraziło Cię to że ma problemy z pęcherzem, tak jak piszesz każdy będzie stary. Szkoda ze Tiram nie trafił do kogoś takiego jak Ty :( A Zuzia znaleziona w lesie załatwiała sie na wykładzinie, biegała po stole i wszystko niszczyła, dziurawiła wszystkie poduszki, po powrocie do domu było pobojowisko (nadal są problemy) znaczyło to ze miałam ją oddac do schroniska lub wyrzucić? Jak ktos taki mialby ja adoptowac to porazka... Tiram fatalnie trafił, ale w sumie dobrze że wrócił niż miałby być w takich złych rękach. Rozwazany jest hotelik dla niego, jest jakiś za 250 zł, mogłybyście zwołac jak najwięcej ciotek na wątek i może udało by się uzbierać na hotel dla Tirama? I oczywiscie dom nadal poszukiwany. Jestem zła bo zamówilam Tiramowi pakiet ogłoszeń, ale jak poszedł do adpocji to je zlikwidowałam, chyba mu znowu zamówię ale jest tez ogłaszany przez wolontariuszke i panią z fundacji.

Edited by patrycja100
Posted

[FONT=Arial][SIZE=2]Na pocieszenie od Oli Lis, wolontariuszki:[/SIZE][/FONT]


[FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tiram jest bardzo starym psem, na pewno nie złośliwym. Gdyby adoptujący pozostał z nami w kontakcie, pierwsza rzeczą jaką powinien był zrobić to zrobieniu psu azylu z łazienki, nie doszłoby wtedy aż do takich zniszczeń, jeśli nie są one przesadzone. Jeżeli mozna doszukac sie jakiegokolwiek pozytywu, to stan Tirama jest dobry.[/SIZE][/FONT]
[/SIZE][/FONT]

Posted

to po cholerę brał psa?
mam nadzieję, że nigdy nie będzie próbował....


Akurat złośliwość to cecha ludzka- nie psia ;)
Jakie zniszczenia? Co zostało "zdemolowane"?
Oj ludzie opowiadają takie bajki oddając psy, że szok w końcu biuro pyta o powód zwrotu to zazwyczaj na już wymyślają lub mają przygotowaną bajkę.
Ja myślę, że prócz zamykania psa w łazience- można by było w pokoju. Na dodatek Tiram ma kontakt z psami w geriatrium- chodzi wolno i może jakby trafił do miłego, starszego psiaka/psów -zniszczeń żadnych by nie było (o ile to w ogóle prawda).

Posted (edited)

Niby zniszszył cały parkiet bo przesiakl wszedzie, a jak pan wracał do domu to parkiet pływał w odchodach i moczu, ochlapal kałem sciane , jednoczesnie jadl i zalatwial sie, zalatwial sie do miski i wogole sodoma i gomora no i nasikal na kompa...zalosny facet a nie pies

Edited by patrycja100

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...