Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dosiu, bardzo dobrze,że Maleńka będzie mieć konsultaję u kolejnego ortopedy. Przed tak poważną ostateczną ewentualną diagnozą jak amputacja to absolutnie niezbędne!

Dosiu trzymaj się kochana! Współczuję, ale wiem,że dasz radę (suńka i jej wdzięczność da Ci energię do działania). Nie poddawaj się, jestem z Tobą, choć tylko wirtualnie:) Zresztą nie tylko ja, dużo życzliwych osób Ci tu kibicuje.

Głaski dla Malutkiej:) i Twoich psiaków:)

  • Replies 372
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mam ciche podejrzenia, że dosia rozmawiała z jedną taka babką, która jest niezbyt ogarnięta. wetki przyjęły ja tam jakiś czas temu. jak mi robiła rtg płuc zośki, to po wyjściu z ciemni powiedziała, że zośka ma dużą rozedmę płuc. i czy chcę opis od radiologa. chciałam, czekałam 3 dni, na zawale - opis brzmiał płuca czyste.
potem pokazałam zdjęcie swoim wetkom i powiedziały, ze zdjęcie b ciemne. stąd pewnie ta rozedma, której pani wet była pewna. czyli, jak w "znaczy kapitan": nie wiedziała,a powiedziała...

mmd - bardzo dziękuję za baloniarkową pomoc. w sumie ja też baloniarka, ale jakoś nie mogę się wdrożyć w wasz wątek.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
jestem - wczoraj mnie nie było.
Dosia, to jest załamujące, ale za to będziesz fruwała pod niebo, jak już wszystko się dobrze skończy, czyli mała znajdzie domek. zobaczysz, jaką moc ci to da!
a co do telefonów chętnych na adopcję - to nie jest łatwe, ale trzeba nauczyć się nie podniecać pierwszym kontaktem, bo czesto ludzie w odruchu dzwonią, a potem dopiero przychodzi czas na refleksję.
to męczące, bo dają nadzieję, ale lepiej, że porządnie przemyśliwują i rezygnują, niż mieliby rezygnować po adopcji.

Dlaczego idziecie do jeszcze jednego ortopedy?

Dosia, tam gdzie się da wziąć fakturę, to bierz, a część się pokryje bezfakturowo z bazarków i zbiórek na dogo.

Nie martw sie ew. amputacją. psy nie mają podejścia - o matko, nigdy nie zagram już w piłkę, po prostu przyzwyczająja się do sytuacji. dla psa najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa i własny dom.

ja wysłałam mejla o suni do róznych moich znajomych, wyslę jeszcze w jedno miejsce i wiem, że będzie z tego odzew.
Moja mama już zadeklarowała wpłatę :-) .

wiem, ze to łatwo powiedzieć, nie martw się, bo kłopotów z tym dużo, pamiętam mojego pierwszego tymczasa - nowa sytuacja wdomu, w mega stresie byłam przez 2 tygodnie.
Ale wiesz, jakie było wyjście? zostawić ja tam w tych polach? wiadomo, ze nie.
Dosia, uratowałas Malutkiej zycie - cała reszta to chwilowe zmartwienia.


EDIT:
Dosia, w rzuć w pierwszy post linki -do akcji na zaginał dom i do aukcji na allegro


Że psinka po łapce nie będzie płakać ... to wiem ale z wielu wzgledów lepiej gdyby łapka została. Choćby po to zeby szybciej ja ktoś wziął. na trzech łapkach ciężko o kochajacego człowieka. Cieszyć sie z deklaracji na adopcje że czywiscie nie mozna bo od takiej deklaracji do adopcji pewnie daleka droga,.. ale... i tak się spłakałam. mam swiadomość ,ze nie będzie łatwo ale przeżywam to okrutnie.
Linki oczywiscie zamieszczę..

Posted

gosia7 napisał(a):
Dosiu, bardzo dobrze,że Maleńka będzie mieć konsultaję u kolejnego ortopedy. Przed tak poważną ostateczną ewentualną diagnozą jak amputacja to absolutnie niezbędne!

Dosiu trzymaj się kochana! Współczuję, ale wiem,że dasz radę (suńka i jej wdzięczność da Ci energię do działania). Nie poddawaj się, jestem z Tobą, choć tylko wirtualnie:) Zresztą nie tylko ja, dużo życzliwych osób Ci tu kibicuje.

Głaski dla Malutkiej:) i Twoich psiaków:)


Dziękuje za dobre słowa.... głaski dla Malutkiej... oczywiscie !!! .ale na moje potwory wstrętne jestem zła i obraziłam się .!!!! Poszłam dzisiaj z małą na zastrzyk, nie było mnie 30 minut. A te wredoty nasikały na posłanie, nasikały na nowy narożnik i zrobiły kupę. I to wszystko za to ,że jak przyszłam z pracy wzięłam Malutką a ich nie.
Zostawiłam im nawet balkon otwarty :( Wogóle dzisiaj mam z nimi od rana mordęgę. Czasami zdarzają się takie dni ,że są tak nieposłuszne,.... że ręce mi opadają. Malutką muszę znosić na rękach i już ich dwóch nie dam rady na smyczy sprowadzić.. a potem jedna leci w jedną stronę druga w tym czasie żre jakieś świnstwo z ziemi a wyprowadzac ich na wda razy nie mam czasu rano :(

Posted

[quote name='mmd']Dosia, Ty nie napisałaś, ale same się zorganizowałyśmy :) Baloniarki przyznały Ci 200zł pomocy. Tylko proszę podaj mi konto na PW. Nie może to być konto fundacji, tylko prywatne, bo z wielu względów wspieramy tylko i wyłącznie osoby fizyczne, osobiście zajmujące się psiakami.
Czy ja śnię? Jesteście wszyscy niesamowici. W podziękowaniu mam dla was dobre wieści...
Dzisiaj Pani w "czterch łapach", która Malutką widzi od początku powiedziała ,że widzi poprawę w łapce. Czucie pojawiło sie w jednej poduszce , słabe ale jednak, tydzień temu go tam nie było. Może jest jednak jakaś szansa. Malutka przytyła i waży teraz 7 kg. A wazyła 6,45. Kupiłam jej dzisiaj lecytynę i witaminy B. W sobote szczepienie na wściekliznę... No i codziennie zastrzyk z nivalinu.

Posted

Twoje nie są wredne, czują się pewnie zagrożone. Jakiś mały intruz się wpakował w ich życie ;) Kupa to lekkie przegięcie, ale mówi się trudno ;)

W wolnej chwili polecam poczytać wątek i obejrzeć fotki, tytuł wątku mówi sam za siebie :diabloti:
http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doce%C5%84-zwierza-swego-bo-mog%C5%82a%C5%9B-mie%C4%87-gorszego

PW dostałam, zaraz wysyłam przelew.
Jak dojdzie, proszę o potwierdzenie u nas:
http://www.dogomania.pl/threads/213164-Klub-Wytrwa%C5%82ych-Baloniarek-Razem-mo%C5%BCemy-odnosi%C4%87-sukcesy-%29/page154

Posted

[quote name='mmd']

Twoje nie są wredne, czują się pewnie zagrożone. Jakiś mały intruz się wpakował w ich życie ;) Kupa to lekkie przegięcie, ale mówi się trudno ;)




W wolnej chwili polecam poczytać wątek i obejrzeć fotki, tytuł wątku mówi sam za siebie :diabloti:
http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doce%C5%84-zwierza-swego-bo-mog%C5%82a%C5%9B-mie%C4%87-gorszego

PW dostałam, zaraz wysyłam przelew.
Jak dojdzie, proszę o potwierdzenie u nas:
http://www.dogomania.pl/threads/213164-Klub-Wytrwa%C5%82ych-Baloniarek-Razem-mo%C5%BCemy-odnosi%C4%87-sukcesy-%29/page154
Oczywiście jak tylko dojdą pieniądze dam znać gdzie trzeba...
Co do wątku o szkodnikach...
Uśmiałam się bo najlepiej sięposmiac z cudzych szkód... w sumie jak pomysle o swoich to też mi sie czasem smiać chce. Wracamy kiedys z zakupów a tu wielka ogromna góra gąbki wyrwana z kanapy.... to wygladało tak że nawet nie miałam siły sie gniewać... A le ta kanapa była jedna z dwóch rozszarpanych przez moje psy, do tego doszedł jeszcze fotel i wełniany dywan. To jesli chodzi o meble.. Beagle to sa straszne szkodniki 11 par skórzanych butów w tym 2 pary kozaków i jedne sandałki które zdązyłam raz założyć. I żeby nie było nie zostawiałam butów gdzie bądź.. zawsze znalazła się okazja by niepostrzezenie dobrac się do butów, Ofiara padły też:
telefon komórkowy, niezliczona ilość długopisów, dwa posłania w tym jedno wiklinowe, Grecia przegryzło kilkukrotnie kabel od kablówki, wyrwała ze sciany kabel od telefonu i zrobiła dziurę w ścianie,..bo fajnie się drapało. Bardzo lubiła tez wygryzac dziury w poscieli... Ja juz nawet nie zlicze tych wszystkich strat.. i żeby zabawek nie miały.miały i mają... ale co jest fajniejszego od gąbki tapicerskiej?

Posted

Dosiu,napisz proszę gdzie Ty zakupujesz dla malutkiej Nivalin,bo Gacuś,pokrzywdzony piesek,który też ma wątek na dogomanii bardzo
go potrzebuje,a nigdzie nie można go zdobyć.

Posted

azalia napisał(a):
Dosiu,napisz proszę gdzie Ty zakupujesz dla malutkiej Nivalin,bo Gacuś,pokrzywdzony piesek,który też ma wątek na dogomanii bardzo
go potrzebuje,a nigdzie nie można go zdobyć.
ja kupuję w moim gabinecie weterynaryjnym. Warszawa ul. Paca "cztery łapy" tylko, że ja tam chodze na zastrzyki. Dzisiaj sie umówiłam ,że dostane na cały tydzień i będe robiła sama zastrzyki bo malutka będzie tydzien u mojej siostry.

Posted

Jestem trochę zaskoczona,bo nivalin to lek ludzki,czyżby był odpowiednik weterynaryjny nigdy o tym nie słyszałam.
NIe wiesz Dosiu,czy byłaby szansa zakupu dla pieska,który nie leczy się w tej lecznicy,a jest w wielkiej potrzebie.

Posted

Nie mam pojęcia ...A gdzie jest ten piesek? Pytam dlatego ,ze ja dostałam lek gotowy z strzykawce. Pani mówiła ,ze to ludzki lek więc nie jest to odpowiednik. A ile tego trzeba? Mogę jutro zadzwonic i zapytać czy jest mozliwość i ile to kosztuje.

Posted

Trzymaj się, Malutka - w takich rękach nie zginiesz, co by się nie wydarzyło...

A co do zniszczeń - jakbym o moich Rudych czytała ;) Też czasami ręce opadają i cała reszta, co opadać nie powinna, ale potem przyjdzie takie, spojrzy, zaliże i człowiek mięknie jak wosk. Kanap na sumieniu szt. 2,5 (ta połowa w ciągłej obróbce ;), a elementów zawierających gąbkę tapicerską oraz anilanowe wypełnienie... liczba całkowicie niepoliczalna. Reszta (plastik, wiklina, tkanina...) to pryszcz!

Kciuki za 4 łapki trzymam nieustająco :)

Posted

sleepingbyday napisał(a):
tel do lecznicy na paca - 870 36 90

strasznie się cieszę, że jest poprawa!
ciekawa jestem, co powie neurolog - to chyba warta zbadania ścieżka, nie? Dosia, co na to babeczki z czterech łap?

No własnie ten ortopeda u którego byłysmy jest tez neurologiem. A przynajmiej tak mi to było przekazane. Co do opinii naszych nieocenionych Pań
z czterech łap.. twierdzą ,ze szansa jest i jak sunia ma wyzdrowiec to wyzdrowieje i bez nivalinu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...