Aga_Mazury Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Później napiszę ...kilka słów ON-ek trafił do schroniska jakoś tak w czasie świąteczno noworocznym, został przywieziony z miasta gdzie się błąkał... po kwaranatnnie trafił do adopcji, niestety został zwrócony gdyż nie toleruje dzieci (czytaj jest agresywny)...pies męczy sie w boksie schroniskowym gdyż widac , że chyba miał dużo ruchu i bardzo mu tereaz tego brakuje...podejrzewam, że nie nadaje się do mieszkania w bloku chociaz wszystko można pewnie jeszcze go nauczyć... jest młody ma około 2 lata, chętnie podchodzi do siatki, daje się głaskać... MA DOM :sweetCyb: ON-ka, natomiast o tej dziewczynie oprócz jest jest przecudna nic więcej nie wiem... i kolejny Wiem tyko tyle,że został przywieziony z Morąga...i narazie jest na kwarantannie.......biega już na tęczowych łąkach <*> Quote
Edi100 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Gdzie są miłośnicy Onków z czekającymi domami i sercami?:shake: Quote
neverend Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Nasze kochane ON-eczki... Pierwszy to Pan - ~Favor~ Nie znam dobrze jego historii. Jest to młody pies, bardzo ale to bardzo potrzebujący człowieka. Ciężko mi było zrobić mu zdjęcie, bo wciąż biegał w kółko w oczekiwaniu na swego pana. Mieszka w klatce razem z pewnym starszym panem - kaukazem, który w ogóle nie wyściubia nosa zza budy w przeciwieństwie do biedaczka Favora...Kto da mu dom? Duga to sunia - ~Stella~ Bardzo skryta trochę nieufna. Pozostawała w kąciku budy. Może się wsydziła, może bała się,że ktoś chce zrobić jej krzywdę. Bardzo spokojna według moich ovserwacji młoda sunieczka... Quote
*Gajowa* Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Piękne psiaki zwłaszcza chłopak - muszą się męczyć w tych ciasnych boksach. Trzeba je wstawić na www.owczarek - kto jest zalogowany ? Quote
Matusz Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 ja bym wystawil na tych co napisałem wyżej, ale kto napisze jakiś ładny tekst ??? czekam, na jakiś chwytający za serducho tekst. Quote
Matusz Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 może supergoga ?? Ty masz talent cioteczko :mad::mad: Proszę tak ładnie :) Quote
supergoga Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 ok, postaram się, ale mają być dwa osobne czy razem ma byc ogłoszenie? Quote
supergoga Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 JUtro wkleje, napiszę rano, bo padam i mózg nie ten teges... Quote
supergoga Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Trochę mało było informacji o nich, ale napisałam cos takiego. Może sie przyda. Faworek, młody, piękny owczarek, trafił do schroniska w czasie świąteczno -noworocznym, został przywieziony z miasta gdzie się błąkał... Wydawało się, że los się do niego uśmiechnął, został zauważony i zaadoptowany. Niestety – powrócił do schroniska – okazało się bowiem, że nie akceptuje dzieci. Nie wiadomo z jakiej przyczyny, co przeżył i co w życiu już go spotkało. Zamknięty z ciasnym schroniskowym boksie powoli traci nadzieję. Z tego już tylko krok do schroniskowej depresji. Potrzebuje ruchu, wybiegu – ma dopiero 2 lata. Stracił już dwa domy, nie ma swego człowieka. Daje się głaskać, widać że to lubi – a nie ma ręki, która by go głaskała. Fawor, pies energiczny, typ sportowca – bardzo pilnie potrzebuje dobrego odpowiedzialnego domu i kogoś, kto zapewni mu odpowiednią porcję ruchu i zajęć. Każdy kolejny dzień w boksie odbiera Faworowi nadzieję, ufność, wiarę, że w końcu mu się uda. Że ten jego, jedyny własny dom go tu odnajdzie. Że wreszcie ktoś zatrzyma się przy klatce Fawora, spojrzy w piękne, mądre psie oczy, wyczyta w nich nieme wezwanie o pomoc – i wypowie magiczne słowa: „chodź Fawor, idziemy do domu”. Czy jest gdzieś dom Fawora? Czy jest gdzieś jego człowiek? Kto pomoże pięknemu psu odzyskać wiarę w człowieka i chęć do życia? Stella to młoda owczarka, bardzo urodziwa i bardzo skrzywdzona. Schroniskowy boks wpływa na nią źle – zagubiona i niepewna spędza czas w kącie budy. Być może sądzi, że każdy kto staje koło niej chce zrobić jej krzywdę. Szkoda, że nie wiemy, co czai się w jej oczach. Co przeżyło to młode zwierzę, że tak nieufnie spogląda na ludzi. Wiemy jednak z pewnością, że własny dom i własny odpowiedzialny opiekun potrafią sprawić, że ogon suni odtańczy taniec radości a w smutnych oczach pojawią się ogniki. Wtedy Stella odda na zawsze swe psie serce a człowiek – cóż, człowiek zyska cos, czego nie nabędzie za żadna walutę świata. Nabędzie miłość psa – od czubka nosa po koniec ogona. Miłość na zawsze. Tak pokocha Stella swego opiekuna, tylko najpierw...musi go odszukać. Musi znaleźć tego jednego, jedynego człowieka, który może sam nie wie jeszcze, że Stella na niego czeka. Czeka smutna i przygaszona w schronisku dla zwierząt w Ostródzie. Nie pozwól jej czekać zbyt długo. Quote
mch Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 futra mają załozony wątek na owczarku http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=10231&PN=1&TPN=1 Quote
kate89 Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Czy według was pies onek nadawałby sie do pilnowania posesji ?? jak toleruje bydło i inne psy?? byc moze byłby chetny ale to nic pewnego. Quote
neverend Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 kate89 napisał(a):Czy według was pies onek nadawałby sie do pilnowania posesji ?? jak toleruje bydło i inne psy?? byc moze byłby chetny ale to nic pewnego. Jak najbardziej się nadaje moim zdaniem... tylko teraz z Aga Mazury trzeba pogadać...:cool3: Quote
Aga_Mazury Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 neverend napisał(a):Jak najbardziej się nadaje moim zdaniem... tylko teraz z Aga Mazury trzeba pogadać...:cool3: ale do bydła to znaczy, że co?....bo nie rozumiem...ma pilnować obory? czy nie podgryzać za nogi krów....niestety nie wiemy czy on toleruje zwierzęta gospodarcze...pies nie ma jako takiej historii bo błąkał się po mieście... różnie dobrze może nie tolerować... Quote
neverend Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Aga_Mazury napisał(a):ale do bydła to znaczy, że co?....bo nie rozumiem...ma pilnować obory? czy nie podgryzać za nogi krów....niestety nie wiemy czy on toleruje zwierzęta gospodarcze...pies nie ma jako takiej historii bo błąkał się po mieście... różnie dobrze może nie tolerować... Chyba oślepłam...bydła nie zauważyłam... :shake: Quote
kate89 Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Znam ludzi którzy maja wielkie gospodarstwo i hoduja cielaki i krowy i kazali mi sie narazie rozejrzec za psem,bo ma napewno śłuzyc do pilnowania całej tej gospodarki i najlepiej jakby pomagał im w zaganianiu krów,bo narazie konno je zaganiają i mowią ze przydłaby sie tez jakis pies do tego,ale jak mowie to nic pewnego,narazie tak sie podpytuje Quote
Aga_Mazury Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Jak dobrze Ciotka, że wyciągnęłas wątek do góry....to odrazu piszę.... ON poszedł dziś do adopcji.... ale niestety jak to mówią "obieg musi być"....do schroniska wróci sunia ON-ka adoptowana jakoś może z miesiąc temu....powodem jest... UWAGA że nie chce jeść...:angryy: faktycznie śliczna, chudziutka ON-ka... Quote
*Gajowa* Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 To wrzuć ją Ciotka odrazu tutaj ... A jak nie chce jeść to raczej do weta trzeba psa zabrać a nie do schronu oddawać... co za ludzie.:angryy: Quote
Aga_Mazury Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 [quote name='*Gajowa*']To wrzuć ją Ciotka odrazu tutaj ... A jak nie chce jeść to raczej do weta trzeba psa zabrać a nie do schronu oddawać... co za ludzie.:angryy: no widzisz mój błąd bo jak trafiła do schroniska jakoś po świetach to miała odrazu chętną rodzinę więc jej zdjęć nie robiłam....a teraz muszę poczekać aż ją przywiozą bidulinę i faktycznie trzeba będzie pomyśleć co jej jest.... jest jeszcze Ernest, starszy ON-ek...ma swój wątek na dogo.... dziś był w poliklinice w Olsztynie z nami na RTG...i niestety na dysplazję http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36806 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.