lookata Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 Tola ma cały czas ciepły nos i suchy... czy coś jej dolega? Myślicie, że powinnam iść z nią do weta? Martwię się... może jest chora? Quote
Greven Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Już otworzyłam, zapraszam http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=282 A czy ma jakieś inne niepokojące objawy, oprócz suchości nosa? Ja myślę, że tak profilaktycznie powinnaś iść z nią do lekarza, w końcu to nowy pies, lepiej, niech lekarz zrobi ogólny przegląd, odrobaczy, później zaszczepi. Quote
lookata Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Dawno mnie tu nie było - mam remont w domu i ciężko dosięgnąć zastawionego komputera.... Zaraz wstawię parę fotek ale pojawił się duży problem z Tolą. Może coś podpowiecie. Mała w ogóle nie chce wychodzić na dwór!!! Zejdzie na dół po schodach a już za drzwi nie chce wyglądnąć. Wynoszę ją na rękach i ide do pobliskiego lasku. A on jak tylko zostanie postawiona na ziemi to ogon pod siebie i spieprza do domu. Jak ide z nią na smyczy to ciągnie tak mocno że aż obroża jej się zaciska na karku i zaczyna piszczeć i się dusić. Jest mega zestresowana i nie pomaga głaskanie, przytulanie, czułe mówienie, smakołyki nic a nic! Od dwóch dni nie załatwia się :(:(:( Co jest grane? Pomyślałam, że może się boi ludzi. Mój Tato wyszedł z nią o 5 rano gdzie nie było żywej duszy i zachowuje się tak samo.... Co z nią zrobić? Co jej dolega? Mało je, cały czas leży w jednym miejscu... Macie może jakąś poradę? Kochana Greven - wybacz nie mam teraz czasu na rozbudowanie wątku na prequo :( Pozdrawiam Quote
lookata Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 Byłam u weterynarza i już wiem... Tola jest ciężarna - do tego jest to ciąża bardzo mnoga - gdzie się nie spojrzy na ścianę macicy - jest jakiś płód. Ja pierdziele.... Nic nie mogę zrobić - jak wiecie zapewne szczeniaki u mnie w domu nie wchodzą w grę. W piątek aborcja. Czuję się mega niemoralnie. Głupia sprawa... Quote
Milady Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Lookata, to bardzo słuszna decyzja :) Trzymaj się! Quote
malagos Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Jak operacja? Jak się czuje sunia? No i jej Pańcia tez? :razz: Quote
lookata Posted March 5, 2007 Author Posted March 5, 2007 Eh dalej mam problemy z dopchaniem się do komputera! Tola bardzo dzielnie zniosła operację. Była oczywiście grzeczniutka w lecznicy i weterynarze nawet chwili nie musieli poświęcić na uspokajanie jej czy pilnowanie. Mój chłopak uszył jej gustowne spodenki co by zakryć szef żeby mała się nie lizała ;-) Psinka wraca do normalnych zachowań po sterylizacji - czyli nie trzeba już jej prosić żeby wyszła na dwór, nie boi się każdego spotkanego psa i człowieka na dworze, jest weselsza. Chyba jej to na dobre wyszło... Wkrótce dołączę zdjęcia Toli w jej super spodenkach ;-) Pozdrawiam was bardzo serdecznie :) p.s. Mój Tato zakochał się w Toli :D Quote
iwonamaj Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Bardzo, bardzo sie cieszę. Trzymajcie się ciepło, czekamy na zdjęcia :loveu: Quote
asikowska Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 cieszę się że wszystko się udało:) pozdrowienia dla Toli:) i daj znać kiedy idziemy na spacer:) Quote
lookata Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 Eh.. pojawiają się kłopoty, kochani...nie wiem co robić, doradźcie!! Minęło już trochę czasu odkąd przygarnęłam Tole - jest kochana. Jednak chyba muszę przyznać się do błędu swojego - postąpiłam egoistycznie. Bardzo chciałam móc jej pomóc, przygarnąć, ocalić. Okazuje się jednak, że nie mam mozliwości poświęcać jej wystarczająco czasu.. myślę, że ona na tym cierpi. Sytuacja w domu jest taka, że to MÓJ pies, więc sama mam z nią wychodzić, bawić się, karmić itp Mnie w domu praktycznie nie ma całymi dniami, czasami kochana psiunka siedzi w domu 10 godzin bez pulania. Gryzie moje skarpetki z rozpaczy :( Zbliżają się wakacje, nie będzie mnie prawie całe 2 miesiące... kto będzie się nią zajmował? Pewnie namówie Rodziców do pomocy, ale nie będzie to opieka taka jaką mieć powinna (tak myślę). Za niedługo kończę edukację, nie wiem jak potoczy się moje życie, gdzie wyląduje i czy będę miała możliwość trzymania tam Toli. Chce mi się płakać i jestem wściekła na siebie, że tak zakończyłam jej historię... że nie poszukałam jej kogoś kto należycie mógłby się nią zająć.Jest naprawdę cudowna.. Zastanawiam się czy za rok, dwa, nie stanę przed koniecznością wyjazdu za granicę bez możliwości zabrania Toli.. przecież ona będzie tęsknic, nie wiem czy w takim wypadku w ogóle Rodzice zechcieliby nią się opiekować ;( ;( Nie mogę być egoistką i przyzwyczajać ją do siebie skoro nie mam pewności, że będzie mogła być ze mną zawsze. Nie chce ją nikomu oddawać... ale chyba przez to ją krzywdzę. Myślę co noc o tym co z nią będzie za rok, za dwa.. co ze mną będzie. Na dzień dzisiejszy rezygnuje z dłuższych wypadów poza miasto wiedząc że muszę się nią opiekować, ale eh... brak mi słów Poradźcie coś... proszę. Powiedzcie co myślicie o tych moich rozważaniach. Pozdrawiam serdecznie.. P. Quote
Evas Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Opieka nad psem to odpowiedzialność za niego. W czasie wakacji, różnych zdarze losowych itd. miałaś psa. I teraz myślisz o Toli, jak to będzie. Zastanawiam się, jak to jest z Twoimi rodzicami, czy nie przyzwyczaili się do Toli? Nie wyprowadzą jej, kiedy Ty jesteś gdzieś dłużej? Nie zaopiekują się w czasie Twojego wyjazdu? Jesteś młodą osobą, Twoje życie może różnie się układać..Jakoś nie rozumiem tak do końca..Twój pies, tzn tylko Ty się nim zajmujesz? Pies jest członkiem rodziny. Wiesz, ja też myślę o mojej Figuni, przygarniętej w listopadzie. Spodziewam się wyjazdów do szpitali, do sanatorium. Moglabym wyjeżdżać na długie miesiące, żeby ratować swoje zdrowie. No i co z psem i jeszcze z kotami. Czy córka będzie na tyle odpowiedzialna? Syn prawdopodobnie wyjedzie i nie będzie mógł pomóc. Sama nie wiem jeszcze jak będzie. Zrobię wszystko, żebym mogla wyjechać spokojna o moje zwierzaki. Chętnie wziełabym jeszcze biedulkę Sabę..pokochałam ją internetowo..serce mi się rozdziera zupełnie..i potem myślę, jak ja się nią zaopiekuję. :-( Mam nadzieję, że Twoi Rodzice Ci pomogą i nie będziesz musiała sie zadręczać. Quote
Evas Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Wiesz co..pomyślałam jednak..jeśli faktycznie nie możesz się Tolą opiekować i sytuacja jest taka, że za jakiś czas będziesz szukała być może dla niej domu..zrób to teraz. Spokojnie, będziesz mogła wybrać dla niej dobry dom, popatrz, ile miesięcy niektórzy szukają. To może potrwać. Wydaje mi się, że lepiej szukać teraz, niż gdyby sytuacja była dramatyczna..będzie bolało, ale za jakiś czas też i jeszcze bardziej. Quote
lookata Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 Evas, chyba masz rację, nie chcę nawet o tym myśleć, że dojdzie do takiej sytuacji, że wezmę Tole na spacer pod pachę jej posłanie i oddam komuś już na zawsze :( Jednak pozostawienie jej losu niepewnym nie jest rozwiązaniem. Jest ekstra psiuńkiem bardzo kochanym i małym rozbójnikiem, porwie serce każdego kto choć trochę kocha zwierzęta i wie, że może poświęcić im czas... Nie chce tego, boli mnie to bardzo, popełniłam błąd ale nie mogę kolejny raz postąpić emocjonalnie i zostawić Tolę skoro nie mam pewności że będzie mogła być ze mną do końca. Nie wiem czy dobrze robię, myślę.. nie wiem. Od czego zacząć poszukiwanie..? Przenieść wątek na psy w potrzebie? Ojej.. będe szukać kogoś komu mam oddać MOJEGO psa... :(:(:( Jest ze mną dopiero 3 miesiące a już płacze jak bóbr, że muszę ją oddać. Trudno, takie jest życie. Od czego zacząć? Quote
lookata Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 A teraz pokaże wam zdjęcie mojej Toleńki - jest taka radosna (w pysku trzyma kokosankę) Quote
lookata Posted April 26, 2007 Author Posted April 26, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5135596#post5135596 Powyżej link do wątku Tolci... :( Quote
lookata Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Evas Tola ma założony nowy wątek - możesz przeglądnać: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=62876 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.