Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PATIszon napisał(a):
A jednak cos drgnelo!

Po raz pierwszy w zyciu zobaczylam jadac samochodem jak pani sprzata po swoim labie!
To bylo w parku przed ZOO Warszawskim :multi:

NA prawde, gdyby nie zielone to bym jej cos milego powiedziala (ale sie zapalilo i musialam ruszyc).
BRAWO:multi:


, mam nadzieje, ze bede spotykala wiecej takich obrazkow.

Tam ludzie sprzątają, puszczam tam psa na lince i jeszcze nigdy nie "wjechała" w kupę ;)
a co robicie , ze się tak brzydko wyraze , piesek zrobi 'sraczke.'

Też zbieram jak najwięcej się da.

Posted

Ze sraczka mam najwięcej problemów: mój pies jest bardzo wrażliwy i często mu się zdarza coś rzadszego. A ostatnio sobie przeanalizowałam, że dla środowiska to o wiele zdrowiej jest sobie wchłonąć taka kupkę niz kupkę w woreczku foliowym, a gdy zdarzy się coś rzadszego, to nie odważam się wpychac tego do papierowych torebek, jakie są u Nas dostępne przy koszach na psie odchody (nom, szarpnęli się Animalsi, super są :)).
Znacie coś 'biodegradowalnego', ale nie papierowego? Czytałam juz o takich w tym temacie, ale sa ponoć zagraniczne i dość drogie.

Posted

Może i zaczynają sprzątać ale raczej tylko w większych miastach, gdzie już jest trochę inna świadomość.
W mniejszych miejscowościach nic się na razie nie zmienia. Ludzie wyprowadzają psy na boiskach szkolnych, trawnikach przed blokami. Psy się załatwiają a właściciele nawet nie pomyślą, żeby to sprzątnąć.
A potem bawią się tam dzieci.

Jak się zwróci uwagę to pada odpowiedź, że nie ma innego miejsca w pobliżu gdzie można iść z psem, pie od zawsze tam się załatwia itp.

Rodzice zanim kupią dziecku psa powinni upewnić się nie tylko czy będzie miał kto wyprowadzać go na spacer i karmić. Ale także czy będzie ktoś po nim sprzątał kupy. A potem sami mają to robić, bo tak się najczęściej to kończy.

Posted

bonsai_88 napisał(a):

Ps. Jestem jedyną osobą w okolicy, które kupska zbiera [nawet w lesie], chyba że woreczków zapomnę :oops:...

Nie no w lesie, to przesada:roll:

Posted

Martita ja wiem, że to przesada, ale... z całego serca nie cierpię psich kup... Dopóki kupska mojego psa też będą się walać gdziekolwiek to nie mam prawa klnąć pod nosem na kupi innych psów :P

Posted

W lesie to i dziekie zwierzeta dekoruja bobkami okolice;)
bonsai_88 racja, nie mozna wymagac od kogos, jesli sami tego nie robimy i nie mozemy byc przykladem. Ja powiem szczerze, ze ostatnio mam chwile zwatpienia. Schylam sie po kupe swego psa, a pod nosem robi mi inny, spuszczony ze smyczy...syzyfowa praca...:placz:

Posted

martita napisał(a):
Schylam sie po kupe swego psa, a pod nosem robi mi inny, spuszczony ze smyczy...syzyfowa praca...:placz:


Może nie. Jak właściciele tych spuszczonych ze smyczy popatrzą jak ty zbierasz kupy swojego psa to może i oni się zastanowią. Jeżeli chociaż jeden zacznie robić to samo to już jest sukces.

Z resztą, Ty masz sumienie czyste, że robisz to co każdy powinien

Posted

Przyznam ci się do czegoś [tylko nikomu nie mów] - JEDYNE miejsce gdzie nie sprzątam psich kup, to.... teren prywatny, gdzie jest nakaz sprzątania :evil_lol:. Po prostu jest to jedyne miejsce, gdzie jeżdżę bez wózka [bo zazwyczaj na spacer idę z dzieckiem i psem jednocześnie], a właśnie w nim mam worki - w efekcie po prostu zapominam je zabierać ze sobą :oops:. Ale to się kończy - kupiłam pojemniczek na woreczki przypinany do obroży - teraz mam je zawsze pod ręką :cool3:.

Posted

Ach, widzialam ostatnio w markecie pojemniczek na torebeczki do sprzatania i wlasnie torebunie, ktore mozna dokupywac, jak sie skoncza. Chyba z puriny:roll:
Ja to uzywam zwyklych woreczkow, ale przyznam, ze gustowny byl ten komplecik;)

Posted

U mnie zwykłe worki [siatki-jednorazówki z tesco] idą na: pampersy [rzadko, mały alergik, głównie na tetrze], kupy zrobione przez Bi w domu [częściej] i coś do zbierania szkła/plastiku do wyniesienia [zawsze]. Tak więc one też wykorzystywane, nie leżą bezczynnie :D

Posted

Wrr jak słyszę od kolejnych nie sprzątających właścicieli psów 'no tak powinno się sprzątać' albo pretensje że jest wszystko osrane to mnie trafia:angryy::angryy: ja chcę broooń.
i oczywiście wszelkie staruszki sfrustrowane przerwami wakacyjnymi w serialach wiszą w oknie i mają pretensje że mój pies śmie robić kupę - zazdroszczą czy co?! Co im do tego gdzie mój pies się załatwia jeśli ja po niej sprzątam?!:angryy::angryy::angryy:

Posted

takie juz te wszystkie babcie są.
u mnie tez jest taka.
pies sie załatwi a ona juz do mamy skarzyć , ze jej pod bakonem pies sra.
ale co z tego , skro zaraz tego nie będzie?:roll:

Posted

Do mnie żadna z ryjem nie wyskoczy, bo one same mają srajluchy, ale to my jedni jedyni na osiedlu sprzątamy, więc jakby któraś z czymś wyskoczyła, to nie wiem czy bym woreczka nie użyła :P Pełnego :P

Posted


to nie wiem czy bym woreczka nie użyła :P Pełnego :P




hihi.:lol:


ja woreczi do kieszonki bede chowała.
i nie daj boze , jak zobacze kogoś jak pies ze tak powiem 'robi pod siebie'
na środku chodnika , czy też nawet na trawie.
ukatrupie.

Posted

Misiek ostatnio nie omieszkał głośno skomentować co sądzi o małych pieskach starszych pań... Delikatnie mówiąc. To już przesada. Rozumiem: starszej osobie ciężko się schylić, ale czy tylko dlatego ja muszę skakać między gównami? Dziś znów - wielka kupa przy huśtawce - dzieci się ucieszą...

Posted

u nas jest zakaz wprowadzania psów na teren placu zabaw.
:cool3:
tylko najlepsze jest to , że nikt nie słucha.
przechodzą , peis bez smyczy , wbiega do piaskownicy,
zsika się , a potem dzieci się tam turlają.zero odpowiedzialności.

Posted

To nie plac zabaw, tylko piaskownica i 2 huśtawki przed blokiem. Place zabaw mamy dwa. Nieogrodzony, gdzie jest pełno resztek żarcia, kup i butelek. Ogrodzony, gdzie na szczęscie psa jeszcze nie widziałam, ale i tak już siatkę zniszczyli ludzie :/

Posted

u nas jest wiele placów zabaw.
ale aden nie ogrodzony.
no chyba ze z jednej strony siatka z kwiatami { cała juz zniszczona. Podeptana etc.}
a z drugiej strony są krzaki.

a w bloku mojej kolezanki wielki Dog Niemiecki, zrobił kupe w windzie.
nie była mała i nie pachniała ładnie.
przez tydzien dozorca tego nie sprzątną.

Posted

Sallcia napisał(a):
a w bloku mojej kolezanki wielki Dog Niemiecki, zrobił kupe w windzie.
nie była mała i nie pachniała ładnie.
przez tydzien dozorca tego nie sprzątną.


I coś takiego to już szczyt chamstwa :angryy:... Oczywiście chodzi mi o chamstwo właścicieli - to oni powinni byli to sprzątnąć.

Dzisiaj rozmawiałam z koleżanką nt. sprzątania kup [zauważyła pojemiczek na rolkę z workami i pytała się co to ;)]... Jak usłyszałam, że ona w sumie tez powinna sprzątać, ale... dalej nie słuchałam, opieprzyłam ją dokładnie. Jestem JEDYNĄ osobą na osiedlu sprzątająca kupy i ciągle od psiarzy słyszę, że "oni też powinni, ale..." :angryy:...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...