natalia.aleksandrov Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Sytuacja jest niewesoła... Przy ulicy Darzyborskiej w Poznaniu mieszka kilkadziesiąt (około 20) bezdomych kotów. Te, które dały się złapać, były u weterynarza. Ale... Brakuje funduszy. Koty sponsoruje dziewczyna, która przeznacza na to mnóstwo pieniędzy, a ma swoje życie, rodzinę i wydatki. Brakuje nam wszystkiego, a najbardziej karmy, pieniędzy na sterylizacje (idzie marzec!!!), no DT/DS. Dziewczyna (o której wspomniałam powyżej) ma stamtąd parę kotów w domu, ale nie może sobie pozwolić na więcej, ja również. Potrzebujemy wsparcia - może ktoś mógłby nas poratować? Chętnie opowiem więcej w bezpośrednim kontakcie, bo sytuacja tych kotów jest o wieeeleee bardziej skomplikowana ;( Kontakt: 791146313 Quote
natalia.aleksandrov Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 A tutaj parę zdjęć. Quote
anial Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 [FONT="]Sytułacja nie ciekawa ,a mają swój wontek na miau.pl?[/FONT] Quote
juli88 Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 zapisuję i proszę wrzuć mi wątek z miau tu lub na fb będę wdzięczna. Trzeba by odkurzyć wątek. Podaj mi może namiary na tą Anie to z nią pogadam :) No chyba że Tobie mogę zadać 30 pytań? ;) Quote
natalia.aleksandrov Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 bardzo źle. potrzebujemy karmy (zarówno mokrej i suchej, mokrej przydałyby się jakieś whiskasy deluxe, bo na to łapiemy koty) i BARDZO POTRZEBUJEMY PIENIĘDZY. u weterynarza wydałyśmy na razie parę stówek, a suma rośnie - parę kotów ma problemy zdrowotne, jeden był do uśpienia. nie dajem yrady finansowo, nikt nie chce pomóc. żadna fundacja nie chce zasponsorować weta w razie choroby, nie mówiąc o kastracji :( Quote
zuzia_kuzik Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 Podstawą są zdjęcia kotków. Mogę porobić w wolnej chwili kilka ogłoszeń. Trzeb też pomyśleć o szczepieniach. Jakies faktury czy coś takiego ? Quote
natalia.aleksandrov Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 są rachunki zachowane - można też płacić bezpośrednio na konto pani doktor, gdyby byli chętni. zdjęcia kotów są np. tutaj: http://www.facebook.com/PomagajmyKotom Ja nie jeżdżę na Darzyborską prawie w ogóle, Ania to robi - a ona jest trochę na bakier z internetem ;) najlepiej jest się kontaktować z nami telefonicznie, żeby pomóc... Ogłoszenia się przydadzą - dla tych kotów, które są właśnie tam na fejsie. Quote
zuzia_kuzik Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 ok, to zrobie w wolnej chwilii ogloszenia; napisze tez w sprawie kastracji- tylko ile mniej wiecej kotkow trzeba wykastrowac?? Tzn ktore da sie wylapac i ktore nie beda problemowe- czy maja one jakiekolwiek szczepienia?? Quote
natalia.aleksandrov Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 nie mają szczepien. na to nie mamy pieniędzy, wszystko idzie z naszych (głównie z Ani) prywatnych funduszy. koty sa karmione raz dziennie, odrobaczane i leczone - standardowo to jest około 1000 zł miesięcznie. tragedia... do kastracji jest parę kotek, kotów Ania nie chce kastrować., żeby sobie radziły na dworze, bo nie mamy DT. z łapaniem ich jest trudno i to bardzo - większość nie wchodzi nawet na jedzenie do klatki łapki, trzeba się trochę namęczyć przy tym... Quote
zuzia_kuzik Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 ok, napisze do 1 dziewczyny z prosba o pomoc-o wsparcie na kastracje- tylko co dalej?? Czy po kastracji te kotki beda mialy miejsce, aby zrezegerowac sily( mowa tu o DT?), a co jesli zostana wysterylizowane i nie bedzie gdzie ich przetrzymac?? i co dalej?? Kurcze, przepraszam za tyle pytan, ale niestety musze o tyle wypytac, aby wiedziec jak bede mogla pomoc Quote
Macia Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 natalia.aleksandrov napisał(a):nie mają szczepien. na to nie mamy pieniędzy, wszystko idzie z naszych (głównie z Ani) prywatnych funduszy. koty sa karmione raz dziennie, odrobaczane i leczone - standardowo to jest około 1000 zł miesięcznie. tragedia... do kastracji jest parę kotek, kotów Ania nie chce kastrować., żeby sobie radziły na dworze, bo nie mamy DT. z łapaniem ich jest trudno i to bardzo - większość nie wchodzi nawet na jedzenie do klatki łapki, trzeba się trochę namęczyć przy tym... Kocury (jeśli to oczywiście możliwe) również warto kastrować. Taki kot spokojnie sobie poradzi na wolności, a nawet lepiej dla niego, bo nie będzie uczestniczyć w walkach. Najczęściej to właśnie kocury są zmasakrowane jak zaczynają się ruje i walki. Oczywiście priorytetem są kotki. Quote
natalia.aleksandrov Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 nie mamy Dt - ja mam koty z herpesem, wiec odpadam, a ania ma 4 koty plus miala panleukopenie, wiec nieszczepiony i oslabiony zabiegiem kot odpada :/ wiem, ze koty trzeba kastrowac, wytlumacz to Ani ;D Quote
zuzia_kuzik Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 Kurcze bo wlasnie podstawa bylby jakis dt, ktory pozwolilby na oswojenie kociakow i wtedy zrobic kastracje/ sterylizacje Quote
natalia.aleksandrov Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 maja to samo na miau napisane, co tutaj ;/ nie ma kto prowadzic watku ;/ Quote
zuzia_kuzik Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 ale poprosze, chcociaz sobie zapisze i pomyślę Quote
natalia.aleksandrov Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=139583 proszę Quote
cisowianka Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 Witam otrzymałam zaproszenie na wątek, niestety u mnie pustka na koncie.... w tym miesiącu jestem spłukana. Quote
zuzia_kuzik Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 [quote name='cisowianka']Witam otrzymałam zaproszenie na wątek, niestety u mnie pustka na koncie.... w tym miesiącu jestem spłukana. Obecność i podnoszenie mile widziane, dziękuje za przybycie... A oto banerek od Cioteczki fochu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.