soboz4 Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 konkretnego adresu nie mam, dostanę w czwartek Quote
Romina_74 Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 te dzieciaki w nowym domu nie wróżą dobrze w sytuacji jeszcze nie zagojonej łapki małej Walci ... Quote
soboz4 Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 Walentynka wróciła do schroniska - powód: nie akceptuje ją kot rozumiałabym, gdyby powiedzieli, że powodem jest jej jazgotliwość, ale po 1 dniu orzec, że kot jej nie chce w domu... Quote
saphira18 Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 no i z szybkiej adopcji nici... może to i lepiej że wróciła, nie warta po prostu tych ludzi jest! Quote
ClaudiaAnna Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 [quote name='soboz4']Walentynka wróciła do schroniska - powód: nie akceptuje ją kot rozumiałabym, gdyby powiedzieli, że powodem jest jej jazgotliwość, ale po 1 dniu orzec, że kot jej nie chce w domu...[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye: jeju co to za ludzie... Aż szkoda słów... Może po prostu wystarczyłoby dać trochę wiecej czasu aby kot i Walentynka mogli odnaleźć się w nowej dla nich sytuacji... Quote
kiyoshi Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 [quote name='Romina_74']te dzieciaki w nowym domu nie wróżą dobrze w sytuacji jeszcze nie zagojonej łapki małej Walci ...[/QUOTE] jednak miałaś nosa...:( ciekawe czy Ci Pańswto w schronsiku sprawdzali walentynke na koty? może powinni to zrobić i nie dawać jej nadziei? szczególnie w jej stanie- gdy tak bardzo potrzebuje domu! Brak serca i rozumu! Quote
soboz4 Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 to nie Walentynka nie akceptowała kotów, tylko kot podobno jej nie akceptował... Myślę, że powodem mogła być hałaśliwość małej, widziałam ludzi i Walentynkę w chwili adopcji i miałam dosyć hałasu na długi czas, decybele jakie wydawały dzieci i pies jak dla mnie były nie do zaniesienia. Ale podany powód to kot rezydent, któremu Walentynka nie przypadła do gustu... Quote
kiyoshi Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 Szczekliwe psiaki rzeczywiście są straszne. Ale ja osobiście wychowywałam się z psiakami podobnymi do Walentynki- latlerkami, zwykle w liczbie ponad 3- to dopiero był hałas! Ale jakoś wszyscy się do tego przyzwyczailiśmy i w sumie sunie też szczekały tylko jak się coś działo nowego- ktoś przyszedł itp. Myśle, że piesek pokroju Walentynki- o takim temperamencie 'awanturniczym' raczej nie powinien trafić do bloku tylko do domu, gdzie jednak jest dużo spokojniej. A co do kotka- i tak mnie dziwi, że Ci ludzie jakoś nie pomyśleli rozsądnie. Nie wiem jak można sobie wyobrazić, że kot od razu zaakceptuje psa i nie wiem co- zacznie z nim spać i spacerować? Przecież to mieszkanie kota! po co mu konkurencja do miski i do głaskania:) Zdecydował więc pozbyć się małej i już:) Quote
soboz4 Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 To fakt! W końcu to koty rządzą! Czasami szczekanie psa mi nie przeszkadza, szczególnie jak ma miły tembr głosu, ale takie szczekanie w bardzo wysokim tonie to coś co przyprawia mnie o gęsią skórkę... Ale masz rację Walentynka zachowuje się w bardzo typowy dla takich piesków sposób, wręcz mieści się idealnie we wzorcu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.