Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a nam już mija 6 dzień po zabiegu ha ha ha . W sobote wybieramy się o zdjęcia szwów. Sunia kondycję ma słabszą bo po krótkim spacerku ziaje i leży ale ogólnie dobrze. Apetyt ten sam co przed zabiegiem. Może tylko mniej szczeka na byle co . Czy po zdjęciu szwów musi jeszcze przez jakiś czas prowadzić oszczędzający tryb życia czy już brykanie dozwolone?

  • Replies 698
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moja brykała już ostro parę dni po operacji, jeszcze ze szwami... nie dało się potwory utrzymać, a że dobrze się czuła to jej pozwoliłam :D. Czy twoja sunia będzie mogła już się normalnie bawić najlepiej spytaj w sobotę weta :)

Posted

My tez jestemy po, zabieg byl we wtorek ,wczoraj sunia dostała dwa zastrzyki przeciwbólowe, ma się dobrze,wcina juz od wczoraj ;)
dużo spi :) regeneruje się ;D
tylko jak idzie na "siusiu" to strasznie ją to boli :(widac po mince i zachowaniu...

Posted

od trzech dni widzę jak moja psina walczy ze swędzeniem. Wierzga się po dywanach i kocach. Może ta rana już się goi a ona nie ma do niej dostępu, a tak by chciała wylizać. Dobrze że to już jutro wizyta u weta. Nie wiem jak powinna wyglądać rana po operacji u psa i po 9 dniach ale na ziarnine jakoś mi to nie wygląda. Rana nie jest co prawda czerwona i obrzęknięta ale nie wygląda na suchą. Chyba nie ma za długo szwów- jutro 10 dzień.Słyszałam że szwy trzymane długo mogą wywoływać jakieś ropnie. Puk puk - odpukałam w niemalowane. Sunia waży trzy kg,nie ma tkanki tłuszczowej obfitej może to powinno zagoić się wcześniej. Zawsze człowieka nachodzą jakieś wątpliwości.

Posted

Szymucia dzisiaj ściąganie szwów, prawda? Trzymam kciuki, żeby z raną było wszystko w porządku... sunię może swędzić, bo takie szwy tuż przed ściągnięciem strasznie denerwują... no, przynajmniej mnie denerwowały, swędziały, szczypały i ciągnęły [po porodzie] tak, że miałam ochotę je sama powyciągać ;)

Posted

Dziś rano naszej suni usunięto szwy. Ale zadowolona, a my... Dobrze że to już za nami. Rana była lekko zaczerwieniona ale ponoć jakiś włosek powodował drażnienie rany no i wczorajszy upał też dał się we znaki. Rana wygląda dobrze a sunia wykąpana, wyczesana wygląda jak dawniej. Dziękuje wszystkim za wsparcie. Teraz mogę powiedzieć że naprawde nie było tak żle. Pozdrawiam.

Posted

To wszystko przez to, ze strasznie boje sie zabiegu. Ale tez dochodzi do tego strach przed samym wetem :evil_lol: snilo mi sie juz kilka koszmarów zwiazanych z kastracja i wizyta u weta :wallbash:

Posted

akodirka napisał(a):
To wszystko przez to, ze strasznie boje sie zabiegu. Ale tez dochodzi do tego strach przed samym wetem :evil_lol: snilo mi sie juz kilka koszmarów zwiazanych z kastracja i wizyta u weta :wallbash:

Śniły Ci się koszmary, bo cały czas myślisz, że coś się stanie. Moja suka dzień po sterylizacji chciała szaleć z innymi psami. Czuła się świetnie. Jeżeli pies jest zdrowy to nie ma się czego bać.

Posted

W tym problem, ze boję się, że nie jest do konca zdrowy chodz sie tak wydaje. Mam jeszcze obawy, w jaki sposob go znieczulą, tzn. bo maluch jest agresywny jesli obcy próboje go dotknąć i strasznie sie wyrywa i szamocze a do tego pomimo swojej wielkosci jest b. silny. :placz: I wlasnie w takich momentach odzwya sie we mnie moj pesymizm.
Ale umowilam sie z kolezanka, zeby ta dzis ze mna poszla i o 17 idziemy :razz:

Posted

Nam wet mówił że nie stosuje narkozy wziewnej bo ta często powoduje podrażnienia układu oddechowego. Nasz sunia dostała"głupiego jasia" i zasnęła spokojnie na moich rękach. Nie zdążyła się ani szamotać ani denerwować. Może od tego też zależy potem wybudzanie. Wszystko było bez komplikacji.Ważna głodówka przed zabiegiem bo z pełnym żołądkiem trudno psa uśpić a i potem różne kłopoty. Będzie dobrze. Ale skoro masz obawy że pies "nie całkiem zdrowy" to musisz się temu dobrze przyjrzeć. Nikt za ciebie tego lepiej nie będzie wiedział.

Posted

Bylam u weta i zapisalismy sie na 14 w czwartek. Odrazu przed zabiegiem zrobimy badanie krwi, tak jak polecil wet. Pozwolil tez przyjsc na piechote, nie myslac powiedzialam, ze to ok. 1,5 km, a tak naprawde to moze z 2-2,5 km jest do lecznicy, ale mam nadzieje, ze nie zaszkodzi, bo wet zazartowal, ze jakby bylo 20 km to by nie pozwolil :razz:
Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok, tylko bede musiala ostro przypilnowac domownikow, zeby nic mu nie dawali do jedzenia.

Posted

szymucia narkoza wziewna zalecana jest jeśli pies ma jakieś choroby [np. serca] bo w razie potrzeby można go duuużo szybciej wybudzić... dobrze robi też nadwrażliwym właścicielom ;)

akodrika moja sunia przed sterylką biegała przez jakąś godzinę, a 2 do po sterylizacji szalała z innymi psami... dodam jeszcze, że nie dostawała żadnych środków przeciwbólowych [mieliśmy nadzieję, że chociaż ból powstrzyma ją przed wyścigami...]

  • 3 weeks later...
Posted

W piatek o g.22.00 moja sunia miała sterylizację z powodu otwartego ropomacicza. dziś mija 3 doba od zabiegu , mała dostaje co 2 dni antybiotyk i tabletki przeciwbólowe ale strasznie się martwię , wczoraj jadła z apetytem , wychodzi na "siusiu" i siada a dziś rano gdy chciała sie wylizać to musiało ją boleć bo piszczy niesamowicie. dałam tabletkę przeciwbólową , teraz spi . Ale jeszcze od zabiegu nie zrobiła Kupki . Czy ktoś z was miał też taki przypadek . jak długo wasze pociechy dochodziły do zdrowia. ? Co robić w przypadku zaparcia - przecież przy wypróżnianiu trzeba napiąć mięśnie a to bardzo boli . Dałam jej siemię lniane ale nie skutkuje . Co robić ?

Posted

musialam odwolac zabiego, bo pies "przypadkiem" dostał zarcie :/ bede musiala jeszcze raz do weta leciec i wyjasnic jeszcze kilka spraw.... :shake: jak ja chce, zeby to bylo juz za nami.... coraz to sie pogarsza, juz nawet rzuca sie na psy, do ktorych wczesniej nic nie mial i chcial sie bawic :/.

  • 2 months later...
Posted

witam dziewczyny!!!ja z moją kundlicą umówiona jestem na 5 grudnia i już się boję, żeby było ok.Negrisko mieszka na podwórku, w wakacje ze mną w pokoju przy otwartym balkonie więc jest podwórkowo - salonowym pieskiem z adhd...boję się o jej temperament i będe niesamowicie uważać podczas gojenia, żeby się nie uszkodziła:mad: W tamtym roku uperacja amutacji paluszka i w tym roku na zimę sterylka....jak się pięknie składa, że moja wariatka kolejną zimę posiedzi w ciepełku...Pozdrawiam i oby było nas więcej!!! RASOWY = RODOWODOWY:razz:

Posted

Asia1954 napisał(a):
W piatek o g.22.00 moja sunia miała sterylizację z powodu otwartego ropomacicza. dziś mija 3 doba od zabiegu , mała dostaje co 2 dni antybiotyk i tabletki przeciwbólowe ale strasznie się martwię , wczoraj jadła z apetytem , wychodzi na "siusiu" i siada a dziś rano gdy chciała sie wylizać to musiało ją boleć bo piszczy niesamowicie. dałam tabletkę przeciwbólową , teraz spi . Ale jeszcze od zabiegu nie zrobiła Kupki . Czy ktoś z was miał też taki przypadek . jak długo wasze pociechy dochodziły do zdrowia. ? Co robić w przypadku zaparcia - przecież przy wypróżnianiu trzeba napiąć mięśnie a to bardzo boli . Dałam jej siemię lniane ale nie skutkuje . Co robić ?

Witam, moja Cherry, sznaucerka miniaturowa jest miesiąc po sterylce i wycięciu guzka. Bardzo bałam się tego wszystkiego i tego jak sobie poradzę po zabiegu. Rany u psów goja sie naprawde dobrze i szybko, od 4-tego dnia będzie już ją tylko swędzić, więc dobrze jeśli mogłaby nosić ubranko pooperacyjne. Moja zrobiła kupkę trzeciego dnia po operacji, siemię lniane jest dobre, na pewno będzie dobrze. Moja zeskoczyła z kanapy kiedy jeszcze miała szwy i pisnęła, ale nic się nie stało, po prostu szwy trochę ściągają się. Nie pozwól jej tylko na gwałtowne ruchy, skoki, ale radośnie witać się z Tobą oczywiście może:smile:

Posted

Moja zrobiła kupkę trzeciego dnia po operacji, siemię lniane jest dobre, na pewno będzie dobrze.

Hexolina wykupkała się odrazu po wyjściu z samochodu ;). Całą operację trzymała, żeby zrobić już u siebie na podwórku :evil_lol:. Co do skoków, to Hexa na łóżko nie chciała wchodzić i musiałam ją podnosić. Ze schodów ją też znosiłam. Leki przeciwbólowe u weta wyprosiłam, ale i tak Hexi wskakiwać nigdzie nie chciała przez pierwsze dni. Dopiero później skakanie po parapetach się zaczęło i ją ganiać trzeba było :shake:.
bonsai_88 jedną sterylkę przetrwałaś to i drugą ci się uda. A Jaga wcale do nowego domku się nie spieszy :eviltong:

Posted

Ale ona ma JUŻ trafić do nowego domu, bo ja jej wcale nie chcę.... nie chcę... nie chcę... nie chcę... chcę.... cholera, znowu się pomyliłam :evil_lol:.

Z Birmą miałam ten plus, że posiadałam własny samochód... Z Jagą najpierw muszę znaleźć jakiegoś miłego znajomego ,co to nas przewiezie w obie strony [a przynajmniej PO operacji, bo autobusem nie dam rady :shake:]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...