Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oczywiście była zaopatrzona w środki przeciwbólowe i antybiotyk.Ale ,żeby zapobiec samodzielnemu usuwaniu szwów skończyło się na gustownym kołnierzyku 2 razem zmienianym na większy ,bo potrafiła tak się wyginać i tak kombinowała , że wet. po dwóch tygodniach miał do usunięcia tylko 1 ( 4 usunęła sama).

  • Replies 698
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ogólnie to trzeba tak zorganizować sobie życie tak aby "piesa" pilnować przez cały czas ,bo nie każdy chce nosić kubraczek. Tajga zniosła to dobrze .
Po tygodniu odbywała spokojne spacery 2 km . Do spacerów rowerowych wróciła po 2 miesiącach .Obecnie na brzuchu nie ma śladu ( zarosła ).Tylko teraz bardzo musimy dbać o linię (dieta i ruch) .

Kiedy nie chcemy rozmnażać ,kiedy nie możemy zapewnić 2 razy do roku ostrego dozoru to rozważmy sterylizację . W większości przypadków kończy się to tak jak u nas- trochę strachu,wysiłku ale póżniej

Posted

dlatego mi zacerowano psa kosmetycznie - nie miała jak wydłubać, ale i tak się dobierała - zlizała cały alu spray:mad:
Problemów z wagą nie mamy - Su je jak smok a wygląda przy większej ilości ruchu jak bym ją głodziła ehh

Posted

Szew miał być kosmetyczny ale w czasie zabiegu wet .stwierdził że ten jest lepszy-zaufałam ,podobno mocniejsze a sunia bardzo żywiołowa . Co do "sreberka w sprayu " podejrzewałam już ,że wpadła w nałóg tyle go zlizała. Co do wagi to ma taką skłonność i trzeba uważać ,ale nie jest żle.

Posted

Kombinowanie to jej specjalność. Ona w ogóle lubi rozwiązywać wszelkiego rodzaju węzełki, supełki czy też sznureczki i niteczki. A jak dorwie się do kół od samochodu to najpierw sprawdza gdzie jest " wentylek" i próbuje go wyjąć. Niektórzy wątpią w inteligencję husky- ja od 4.03.2006 wiem ,że są bardzo inteligentne. Od sterylki nie cierpi swojej lecznicy ,chociaż była uśpiona przed sala zabiegową a w pełni wybudziła sę w domu. Ostatni raz sama weszła przed zabiegiem ,teraz ją wnoszę:)

Posted

Jak dla mnie to twoja sunia źle zniosła sterylkę w porównaniu do mojej - Bi już w gabinecie mnie obskakiwała [jak po nią przyszłam], w trakcie drogi powrotnej skakała po samochodzie. Na 1 spacerku szła jeszcze spokojnie, ale na kolejnych musiałam ją cały czas uspokajać, co by nie biegała [ba, nawet nie mogłam pomyśleć o spuszczeniu jej ze smyczy]. Jak po 3 dniach w końcu ją spuściłam ze smyczy to przez 15 minut biegała dzikim galopem. Do szkolenia wróciłyśmy 3 dni po zabiegu [zabieg był w piątek, na szkolenie przyjechałyśmy w poniedziałek], bo mi pies dom roznosił. Na rowerze zaczęłyśmy biegać po 2/3 tygodniach, bo Bi w ogóle się nie męczyła [wcześniej biegałyśmy po parę godzin dziennie, ale było jej za mało]. Teraz, po 1,5 miesiącu, nie ma najmniejszego śladu po cięciu.
Birma miała wyjątkowo dużą ranę oraz dużo szwów [jeśli dobrze pamiętam to 12], bo miała usuwaną przy okazji przepuklinę. Do tego nie podawano jej żadnych środków przeciwbólowych [po za 1 dniem] w nadzieji [złudnej], że będzie mniej szaleć... Młoda opercaję zniosła wspaniale, do formy wracała bardzo szybko... tylko na sam koniec dostała lekkiego uczulenia na szwy wewnętrzene, był mały wyciek ropy, ale wszystko samo przeszło.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Jak dla mnie to twoja sunia źle zniosła sterylkę w porównaniu do mojej ...

Dla mnie najważniejsze było to, że nie wdała się żadna infekcja ,pies nie cierpiał ,a że rodzina rozwijała uczucia opiekuńcze a pies okazał się "trochę hipochondrykiem":)nie szkodzi. Najważniejsze że teraz jest wszystko ok , a czy dochodziła do formy tydzień czy 2 miesiące - nieważne ,indywidualne właściwości organizmu. Ale przypadek twojej suni pokazuje ,że życie po "sterylce" może być jeszcze mniej skomplikowane .
Jeszcze jedna korzyść ze sterylki to taka ,że sunia jest spokojniejsza ale do tego stwierdzenia dochodzę bardzo ostrożnie ,do końca nie jestem pewna.

Posted

nina dla mnie bardzo ważne jest to, w jakim tempie Bi doszła do siebie - najprawdopodobniej będzie czekała ją jeszcze co najmniej 1 operacja :(. No i Wariatka nie uspokoiła się po cięciu, a wręcz przeciwnie... powoli zaczyna zachowywać się jak młody psiak [ma ok. rok], ale to chyba raczej efekt zapominania o schrosniku [mam ją jakieś 3,5 miesiąca]. No i w końcu moja jaśnie wybredna królewna ładnie je... kilogram dziennie, w i tak wygląda jak chart :D

Posted

Teraz wszystkie wyjścia bezstresowe o ile na horyzoncie nie pojawi się pies mniejszy od niej ,kot lub cokolwiek w piórach przestaje być damą ,ale tak już miała przed. Cieszę się że jest tak jak jest .
11 lat temu ,kiedy moja "świadomość sterylkowa" była mniejsza ,z powodu bardzo zaawansowanego ropomacicza straciłam moją sunię. Teraz chociaż tego nie muszę się obawiać.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Atena wszystko będzie w porządku :)

sterylki na razie nie było, ze względu na bardzo poważne AZS, które się pojawiło wieczorem, dnia poprzedzającego sterylkę :mad: zabieg został odłożony na nie wiadomo kiedy :shake:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Ty masz pecha do tej sterylki... ile już ją odkładasz?

noo, już z dobre 1,5 miesiąca - zawsze coś wyskoczy, co nie pozwala jej ciąć :angryy:

Posted

Wrrr... wezcie cos mi powiedzcie, bo jeszcze nie zadzwonilam, by umowic sie na wizyte... :angryy: nie moge sie przełamać, zeby zadzwonic, bo nie wiem co mam mowic :wallbash: zachowuje sie jak maly dzieciak.

Ale i tak zabieg musi byc po 08.08. :diabloti:

  • 2 weeks later...
Posted

Dziś rano moja suczka/1,5 roku/ miała sterylkę. Wet się dziwił że tak szybko po zabiegu doszła do siebie. Kiedy przyszliśmy ją odebrać 45 min po zabiegu na chwiejnych łapkach podeszła i położyła się u naszych stóp. Do wieczora jednak nie chciała nic pić. Mokrym palcem zwilżam jej mordkę to obraca głowe w drugą strone. Czy może tak długo być bez wody? Sika regularnie. Boi się chodzić , robi kilka kroczków i patrzy smutnym wzrokiem żeby ją nosić. Proszę , co z tą wodą?

Posted

z reguly psy po operacji/zabiegu chca nadmiernie pic i trzeba im wtedy ograniczac wode (miałam tak z moją suką np.).
Jesli suka w ogole nie pije to spróbuj jej podac troche do pysia (np łyżką lub strzykawką powoli), jak jutro nadal nie bedzie chciała to dzwon do lekarza, ale powinno byc git (z taka reakcja tez sie spotkałam i na drugi dzien bylo wszystko w normie)

Pamietaj o odpowiednim zywieniu (oczywiscie dzis nic nie je!!), oraz zaleceniach lekarza co do srodkow przeciwbolowych (tu tez w kazdym przypadku jest inaczej)

A to, że nie chce chodzić to się jej wcale nie dziwie :)
moja sucz jakos po dwoch dniach zaczela do siebie dochodzic, a teraz to juz jakby nic sie nigdy nie działo ;)

Posted

Wody jeszcze nie tknęła ale pani doktor poradziła mi żeby ugotować pachnącego rosołku to na pewno się skusi. Zjadła!! ze smakiem. Zaczęłam od paru łyżek bo boję się od razu dać jej ile chce. Patrzy już takimi bystrymi oczkami. Nie usikuje. Czeka cierpliwie aż wyplątam ją z kombinezoniku i postawie na trawke. Ale ulga!.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...