Diegula Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :multi::multi::multi:hura następna psina w swoim domku!:multi::multi::multi: Quote
Reno2001 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Kiedy się czyta takie cudowne wiadomości powraca wiara w człowieka:loveu: Nowej Opiekunce Mimi serdecznie gratuluję:Rose: . Quote
Jo37 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Jak Mimi wyładniała . I ten uśmiech . Pani Grażynka zrobiła dobra robotę . Podziękowania należą się Deszczowej za to ,że wypatrzyła sunię i dała jej szansę na nowe życie :Rose: :Rose: Quote
deszczowa Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 Mimi znowu szuka domu. Kot jej nie zaakceptował podobno. Quote
deszczowa Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 hoop! pomocy!!! jestem zdruzgotana - biedna Mimi :placz: Quote
asiaf1 Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Ręce opadaja:-( Byłam pewna, że tam zostanie już na zawsze. Quote
devi Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Czy nie potrzeba więcej czasu aby zwierzaki się do siebie przekonały? Quote
Diegula Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 :crazyeye:kot nie zaakceptował Mimi - trochę chyba za mało czasu było aby zwierzaki się do siebie przyzwyczaiły! Ile obecna właścicielka dała czasu Mimi do przymusowej wyprowadzki? Quote
deszczowa Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 słuchajcie, nie bedę się spierać z babką - próbowałam jej tłumaczyć, ale ona ma już w sobie przekonanie, że dopóki jest u niej kot, to jednak nie możę tam być innego zwierzaka kot ma 10 lat, ma chore nerki i jest niewidomy odkąd jest tam Mimi to on leży tylko na łóżku - nie chodzi, nie załatwia się, nie je i nie pije\pani woli oddać psa niż żeby kot chorował albo co nie znam się na tym smutno mi, bo ja walczyłam - mój Baruś jak przyszła Mika z miejsca zachorował i nic tym nie wskurał ale cóż....po prostu mi smutno z powodu losu Mimi... dziś ją zabieram - pani oczwyiście ją przetrzyma, ale lepiej szybciej, bo jej się kot rozchoruje na amen, więc nie ma co czekać :shake: :-( Dzięki nieocenionej Jo37 zabieram dziś Mimi do hotelu Quote
devi Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Mimi jeszcze znajdziesz tego jedynego opikuna na całe życie Quote
Diegula Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Hm........sama mam 2 koty i powiem szczerze, że one nie były nigdy zadowolone z gości, ani z nowych lokatorów na początku. Pamiętam jak nasza kotka rzucała się na nowego kociaka i na nas zresztą też no i się obraziła na nas. Teraz mieszkają razem już 3 lata i nie powiem aby się kochały ale tolerują. A jak ostatnio wziełam na krótki tymczas sunie to jeden z kotów też prawie nie wychodził z łóżka, ale z biegiem czasu ( tydzień) i zaczął być pewniejszy i sie polubiły, również kotka która nie polubiła z początku suni dała jej parę razy po poszczku a potem spały razem na jednym posłaniu.:cool3: Tyle że moje koty są młode i jak na razie zdrowe;) Quote
deszczowa Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 Mimi jeszcze bardziej wyładniała, wyszlachetniała - zrobiła się naprawdę śliczna... Jest bardzo grzeczna i kochana... Uwielbia mizianie po brzuszku, zabawy piłeczką, a także jazdę samochodem... Będzie prawdziwą wierną przyjaciółką:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.