Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczynki brawo za akcję!!!! Luna bezpieczna, na szczęście brykająca i zadowolona, he he:) Dobrze, że i kot zostanie ocalony. W głowie mi się nie mieści zachowanie tych ludzi, dno!!!!!

Posted

Ja również chciałabym podziękować p. Oli oraz dziewczynom martik i lorien.

Czuję się naprawdę zmęczona psychicznie, naprawdę jeszcze mnie nigdy nikt tak nie oszukał jak Damian.

Luna pewnie po raz pierwszy u martik się porządnie najadła.

Posted

Jestem w stałym kontakcie z domem z Torunia, z dziećmi super tak jak myślałam, ogólnie jest bardzo grzeczna tylko są problemy z chodzeniem na smyczy i załatwianiem potrzeb fizjologicznych, robi w domu ale co się dziwić po takim traktowaniu psa, p. Ola mówi, że jak tylko się ją zamknie w jakimś pomieszczeniu to od razu popuszcza, tak reaguje na izolacje, biedny pies jakie on musi mieć przykre wspomnienia :shake: Ale rodzina pracuje wytrwale z psem więc wszyscy jestśmy dobrej myśli :)

Posted

[quote name='Marycha35']Dzięki za info, ufff, musi być lepiej!!!:) A udało się kocia zgarnąć?
Schron się ociąga :shake: chyba my się więc będziemy musieli tym zająć...
[quote name='Marycha35']A jak Lunka?:)
Dziś dostałam takiego miłego maila :loveu:
Kopiuje:
Lunka robi postępy od czwartku od godziny 19.00 nie było ani jednego siusiu w domu, nawet wczoraj jak Lunka zostala sama na godzinę też sie nie zsiusiała!Od wczoraj wprowadzilismy system 3 spacerów i wszystko prawie idealnie, poza tym ,ze Luna robi siusiu tylko w jednym miejscu na działce, może chodzić nawet godzinę na spacerze i nic nie zrobić, dopiero jak się ją zaprowadzi na działkę to przykuca i siusia, dzisiaj weterynarz powiedział,że to może być trochę lękowe i powinno minąć i żeby w miarę możliwości dużo z nią chodzić, robimy tak, dzisiaj rano chodziłam z nią godzinę od 7 do 8 było po nocy więc na pewno jej się chciało, zrobiła kupkę, ale na siku musiałyśmy iść na działkę;)pożyjemy zobaczymy.
W czwartek Luna była wykąpana, nie ma pcheł, ale stan skóry taki średni, najprawdopodobniej od tego jak była żywiona, za tydzień powtórka kąpieli w szarym mydle,żeby załagodzić stan podrażnienia skóry, ale poza tym Luna to okaz zdrowia uszy czyste, trochę kamienia na zębach, osłuchowo ok. Dr Krawczyk mówił,że bardzo dobrze ją znajduje
:)
W domu Luna jest grzeczna, prawie nie szczeka, chodzi za człowiekiem jak cień, bardzo pilnuje, śpi przy łóżku,nie pozwalamy jej wchodzić na meble, ma tylko jedno miejsce na starej kanapie gdzie może się wylegiwać. Nawet jak coś
ukradnie jakąś zabawkę np, to bez problemu oddaje, dziś w chwili nieuwagi zwinęła mi kanapkę ze stołu, ale też oddała:)
Jest wariatem jeśli chodzi o inne psy z każdym chce się bawić wyrywa się do wszystkich.

Na razie to tyle, nie chcę o niczym przesądzać, ale jeśli Luna dogada sie z Labradorką moich rodziców to ...ale ta próba w przyszłym tygodniu, na razie karmimy i prostujemy dalej.

Foteczki ( dla takich chwil warto żyć i walczyć o te zwierzaki:) )-bezpieczna Luna:




Posted

Nie ten sam pies:) Na tych pierwszych zdjęciach to jak dzikus wyglądała a tutaj pełen relaks:) Ona w ogóle trochę przypomina psa rasy Husky:) A Kajtek na ostatnim zdjęciu, to chyba bawi się w weterynarza i sprawdza stan skóry Luny:):)

Posted

Może nam właśnie rośnie lekarz weterynarii :) Cudne te wszystkie zdjęcia, tak się ucieszyłam na ich widok! Lunka to taki mały lisek, może i nawet taki mikro husky z niej jest ;)

Posted

Martik dzięki za pycha wieści i fotki:):):) Ryczeć się chce, tym razem ze szczęścia, oby tylko Lunka się spodobała...;):) Ma teraz jak w raju, a malutki lek. wet. baaardzo dokładny w swej pracy;) Dzięki raz jeszcze Dziewczynki za uratowanie sunicy:):):) A i o kocie na zapominacie, brawo!
A dywan w miasto supero, hi hi. Lunka nań przecznica roku, ona ma takie śmieszne dłuuuugie łapki;)
Asiu lookaj i ciesz się szczęściem małej, to Twoje dzieło też:)

Posted

Nie wiem jak mam dziękować za taki DT dla Luny :loveu:!

P. Ola otoczyła Lunę doskonałą opieką, także weterynaryjną, Luna jest karmiona karmą Royal Canin.

Aż trudno uwierzyć, że są jeszcze tacy ludzie na świecie, którzy pomagają bezinteresownie !

Posted

toyota napisał(a):
Nie wiem jak mam dziękować za taki DT dla Luny :loveu:!

P. Ola otoczyła Lunę doskonałą opieką, także weterynaryjną, Luna jest karmiona karmą Royal Canin.

Aż trudno uwierzyć, że są jeszcze tacy ludzie na świecie, którzy pomagają bezinteresownie !

Masz rację, przyłączam się, DZIĘKUJEMY:):):) Asiu, trochę już spokojniejsza jesteś?:) Były kwasy, jest cudnie, dałaś malutkiej szansę, zabierając od dziada z działek!!! A wieści od pozostałych domków, które adoptowały dzieciaki Soni są?:)

Posted

Całe szczęście, że udało się odebrać Lolitkę nim naprawdę stała się jej nieodwracalna krzywda.
Czy ten dom to w widokiem na stały, czy szukamy dalej DS? :)
Ona tam BARdZO pasuje :)

Posted

Ale fajocha, zaciskam kciukacze...:):):) A Lunka dobrze się miewa, utrzymuje czystość? Mam nadzieję, że już zapomniała o gehennie, którą przechodziła w korytarzyku, umazana swoimi odchodami...:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...