Patmol Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 zaznaczę sobie ten Damian to jest dorosły człowiek? czy dziecko? Quote
toyota Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Damian ma 28 lat, ma porażenie mózgowe i jeździ na wózku inwalidzkim. Jego matka straciła pracę sprzątaczki i żyją z renty Damiana ok. 600 zł. Mieszkanie jest wynajmowane za 1000 zł. Pytanie z czego więc żyją ? I co ja mogę od nich wyegzekwować ? Quote
monika&karol Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Na razie wystarczy żeby nie oddawali suni do schroniska. Muszą się liczyć, że podpisali umowę i są tego jakieś konsekwencje...nie możesz im odpuszczać bo aktualnie znajdują się w sytuacji kryzysowej - ale to tylko moje zdanie Quote
Patmol Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 no to kto z sunią chodzi na spacery? kurcze -trudna sprawa żeby się znalazł dla niej jakiś DT fajna jest, młoda -to i DS by sie znalazł- jakby juz była bezpieczna, byłby czas na szukanie Quote
toyota Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Nie mam pojęcia kto z nią wychodzi. Damian mi mówił dzisiaj, że Luna jeszcze wali w domu. Quote
toyota Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Luna ma 50 cm w kłębie i waży 9 kg- była ważona do sterylki. Niedługo zasuszą ją na wiór. Quote
bela51 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Dlaczego nie chesz jej oddac do tego przytuliska, ktore proponowało dt ? Zle warunki, czy to odpłatna propozycja? Quote
toyota Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Nie oddam Luny do schroniska, ponieważ zbyt dobrze znam realia tych miejsc. http://www.youtube.com/watch?v=c4IpetoV5NY&feature=player_embedded Quote
AgnieszkaO Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Toyota, masz zapchaną skrzynkę. Nie mogę się z Tobą skontaktować - chodzi o Lunę. Quote
TEDI Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Witam Chyba pierwszy raz piszę coś na wątku psa, ale tak się składa, że Damiana miałam okazję poznać - zdjęcie i podane informacje spokojnie umożliwiają jego identyfikację, nawet osobie, która spotkała się z nim kilka razy parę lat temu. Jest to osoba poważnie chora, która żyje w świecie fantazji. Z tego, co pamiętam, zawsze Damian wymyślał niestworzone historie, nawet obecnie co jakiś czas trafiam na zamieszczane przez niego w lokalnej prasie ogłoszenia dziwnej treści... Żyje w bardzo trudnych warunkach materialnych i nie tylko...i nie od dziś jest wraz z matką w sytuacji kryzysowej, jak ktoś to określił... Wg mnie nie jest w stanie zapewnić żadnej opieki żadnemu psu. Na miejscu osób decyzyjnych zastanowiłabym się, czy rzeczywiście nie lepiej byłoby Lunie w schronisku. Chyba to lepsze, niż zagłodzenie na śmierć. Quote
toyota Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Tak, trudno obwiniać Damiana, ale to jego matka rozmawiała najpierw ze mną w sprawie adopcji. To do tej kobiety mam żal i pretensje. Były wielkie słowa, że cyt.'"Damian zasługuje na psa". Jeszcze dzisiaj Damian opowiadał mi przez telefon, a w tle było słychać głos jego matki, że Luna ma kupowaną suchą karmę, przez brata Damiana (jeden worek dla labradora, jeden dla Luny), więc nie jest głodna i że wet powiedział, że ma ona taką budowę. Dziwne, bo martik b widziała w miskach chleb i ziemniaki, a bywała tam często. To aż niewiarygodne jak ta rodzina potrafi kłamać ! Luna na pewno tam nie zostanie. W schronisku nie będzie jej lepiej, ponieważ była już w schronisku 3 tygodnie, dlatego że Damian wraz z matką pojechali do babci do Chojnic i zostawili Lunę w Bydgoszczy pod opieką sąsiadki. Nie wiadomo co dokładnie się stało, albo Luna uciekła i biegała po ulicy zagrażając ruchowi ulicznemu i została odłowiona przez schronisko, albo sama sąsiadka zadzwoniła do SM natychmiast po wyjeździe Damiana i jego matki i oddała tam Lunę. Damian odebrał Lunę 3 stycznia jak wrócił od babci. Płakał jak ją odbierał tak Luna marnie wyglądała. Była chora na kaszel kennelowy. Martik b przyjeżdzała na swój koszt i wyleczyła Lunę. Quote
Malgoska Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='toyota']Nie oddam Luny do schroniska, ponieważ zbyt dobrze znam realia tych miejsc. http://www.youtube.com/watch?v=c4IpetoV5NY&feature=player_embedded Tak powinni usypiać ludzi, tych, którzy krzywdzą zwierzęta. Quote
bela51 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Ja nawet nie mialam odwagi otworzyc tego linku. Quote
toyota Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 [quote name='AgnieszkaO']Toyota, masz zapchaną skrzynkę. Nie mogę się z Tobą skontaktować - chodzi o Lunę. AgnieszkoO, też masz zapchaną skrzynkę. Czekam z niecierpliwością na kontakt od Ciebie ! W razie czego pisz na suzuki@autograf.pl. Quote
AgnieszkaO Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Wiem, wiem. I jeszcze latop mi się wyłączył i dopiero niedawno udało mi się uruchomić. Wysłałam maila, ale na inny adres otrzymany od kaja69, zaraz przekopiuję. Quote
toyota Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 (edited) Damian podpadł nam pierwszy raz kiedy wyjechał w grudniu do babci do Chojnic, zostawił psa pod opieką sąsiadki i Luna trafiła do schronu. Koszty leczenia z kaszlu Luny, pokryła wówczas martik b wraz z dojazdami do tych ludzi. Uradziłyśmy z martik b, że trzeba Lunę wysterylizować, bo w tak nieodpowiedzialnym domu, nie można czekać do cieczki. Koszty zabiegu pokryła po części martik b z bazarku, resztę ja dołożyłam z własnej kieszeni. Ustaliłyśmy z Damianem i jego matką, że mają pokryć koszty antybiotykoterapii po sterylce w kwocie 20 zł. Martik b jeżdziła do Luny i robiła jej te zastrzyki oraz przyjechała na zdjęcie szwów i poprosiła o ustalone 20 zł. Najpierw było tłumaczenie, że nie mają, potem pretensje, że to nie ich wina, aż w końcu wykrzyczeli, że jak mają płacić 20 zł, to mamy zabierać Lunę do schronu, bo oni mają dosyć ! Piszę to, żeby była jasność, jaka jest przyczyna zwrotu Luny - wspomniane 20 zł. I to nie chodzi o te grosze, bo wydałyśmy już na Lunę z Martą wiele pieniędzy. Chodzi o ich postwę roszczeniową, fakt, że oni nie chcą ponosić odpowiedzialności za własnego psa, Marta musi jeździć do nich, bo im jest wszystko jedno czy pies będzie zaszczepiony czy nie, czy biega po ulicy - jakoś to będzie. Dzisiejsza moja rozmowa z Damianem i jego matką, cyt.: ( ja )-Jak mogliście dopuścic do tego, żeby Luna trafiła do schroniska ? (matka Damiana)-To nie ja, to sąsiadka. (ja )-To dlaczego gościliście się dalej u babci i czekaliście aż 2 tygodnie skoro wiedziałeś, że Luna jest w schronisku ? Każdy właściciel pojechałby natychmiast po swojego psa ! (Damian)-Mmmmmmmmm( milczenie ) (ja)-Przecież w tym schronisku usypiają psy. Luna mogła zostać uśpiona ! ( matka Damiana)-Niemożliwe, że usypiają. To dlaczego jest tam pełno psów !?( kobieta parska mi do słuchawki) (ja)- Przez takich nieodpowiedzialnych ludzi jak wy !!! Tak jak już pisałam kilka razy, koszty leczenia Luny z powodu ich nieodpowiedzialności poniosła martik b, bo oni nie mieli grosza. Nie byli w stanie nawet dojechać do lecznicy, martik b przyjeżdzała do nich. Dzisiaj już Damian nie chce oddać Luny. Opowiada bajki, że znalazł lecznicę wet., gdzie można płacić ile się chce. Tak jak napisała TEDI, Damian żyje w świecie własnych fantazji. Natomiast jego matka jest nieodpowiedzialna, nie możemy całe życie finansować im psa, opiekować się nim, gdy chcą wyjechać ( bo babcia ma alergię to co mają zrobić ?). I nie ma za to słowa dziękuję, tylko postawa roszczeniowa. Luna musi opuścić ten dom, bo istnieje ryzyko, że wpadnie pod samochód. Obawiam się także, żeby jej nie zagłodzili, bo nie dopuszczją do siebie myśli, że robią coś nie tak. Edited February 22, 2012 by toyota Quote
bela51 Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Zaglądam z coraz wiekszym niepokojem. Biedna Luna. Wspólczuje Wam dziewczyny, bo problem naprawde jest olbrzymi. Quote
AgnieszkaO Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Ja też znam takich ludzi - kompletnie nieodpowiedzialnych. Próbuję teraz wyciągnąć Goldenkę z takiej rodziny, bokserkę już wyciągnęłam. I wiem, że z takimi ludźmi ciężko rozmawia się, bo oni nie widzą problemu. I ciągle zmieniają zdanie, a że kłamanie opanowali do perfekcji, to na samym początku robią dobre wrażenie. I psa zabrać trzeba koniecznie. Wysłałam Tobie maila i przekazałam Twój nr tel. dalej. Mam trochę problemów z laptopem, ale jeżeli będzie działał, to mogę porobić małej ogłoszenia. Quote
toyota Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 (edited) To, że Damian jednak nie chce jej oddać, to nie znaczy, że nie zostanie ona odebrana, jak tylko będziemy mieli gdzie ją zabrać. Niestety nie możemy mu więcej pomóc w opiece nad Luną. Do tej pory cały serwis weterynaryjany robiłą martik b. Ponosiłyśmy koszty szczepienień, odrobaczenia, leczenia kaszlu, sterylizacji i dojazdów do Damiana. Ludzie nie mają nawet czym jej karmić. Może jeszcze powinnyśmy kupować karmę dla Luny ? Nie mówiąc już o tym, że nie mamy pewności czy nie puszczają jej samopas. Kiedyś Damian mi wspomniał, że Luna sama chodzi do Biedronki (czy do Lidla). Nie mogłam powstrzymać oburzenia, więc już teraz twierdzi, że jej pilnują. Nie powiem, szkoda chłopaka, ale jego rodzina jest dysfunkcyjna, jego matka Luny nie chce i nie kwapi się do pomocy przy psie. Znając sytuację tej rodziny, mam obawy, że mogą oni stracić to wynajmowane mieszkanko i wtedy to już rzeczywiście pozostanie schron. Edited February 22, 2012 by toyota Quote
martik b Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 http://tablica.pl/oferta/luna-11-miesieczna-suczka-ktorej-los-nie-szczedzi-przykrosci-prosi-pilnie-o-nowy-dom-IDMIgT.html Zrobiłam ogłoszenie Lunce proszę można z tego skopiować tekst lub jak uważacie dodać coś jeszcze od siebie...bardzo prosimy o ogłoszenia ten pies nie może zostać u tej rodziny :shake: Quote
martik b Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Asiu podałam nr do Ciebie ale również swój a adres mailowy musiał być mój żebym mogła aktywować zaraz ogłoszenie ;) Quote
AgnieszkaO Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='toyota']To, że Damian jednak nie chce jej oddać, to nie znaczy, że nie zostanie ona odebrana, jak tylko będziemy mieli gdzie ją zabrać. Niestety nie możemy mu więcej pomóc w opiece nad Luną. Do tej pory cały serwis weterynaryjany robiłą martik b. Ponosiłyśmy koszty szczepienień, odrobaczenia, leczenia kaszlu, sterylizacji i dojazdów do Damiana. Ludzie nie mają nawet czym jej karmić. Może jeszcze powinnyśmy kupować karmę dla Luny ? Nie mówiąc już o tym, że nie mamy pewności czy nie puszczają jej samopas. Kiedyś Damian mi wspomniał, że Luna sama chdzoi do Biedronki. Nie mogłam powstrzymać oburzenia, więc już teraz twierdzi, że jej pilnują. Nie powiem, szkoda chłopaka, ale jego rodzina jest dysfunkcyjna, jego matka Luny nie chce i nie kwapi się do pomocy przy psie. Znając sytuację tej rodziny, mam obawy, że mogą oni stracić to wynajmowane mieszkanko i wtedy to juz rzeczywiścei pozostanie schron.[/QUOTE] W Toruniu mamy identyczną sytuację, z tym że pies nie jest adoptowany od nas, a kupili go sobie (jeszcze nie jest spłacony). Suczka powinna mieć na szybko robioną operację usunięcia guza (kupiona z "hodowli", mama wielu szczeniąt...), w każdej lecznicy długi mają, oczywiście operacji mieć nie będzie na razie. A tutaj to chyba jeszcze gorsza sytuacja. Chłopaka szkoda, ale ten chłopak chyba powinien zauważyć, że skoro pies jest głodny, nie wybiegany, to coś jest nie tak. I najwyraźniej sobie nie radzi. A skoro nie radzi tzn. że trzeba znaleźć jej dobry dom. edit: a najgorsze jest to, że tacy ludzie i tak sobie znajdą psa. Jak nie ze schronu, to kupią albo znajdą w sieci ogłoszenie "oddam w dobre ręce" i będzie to samo Quote
faith35 Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Naprawdę szkoda psa... Brak słów! Gdyby tylko byłoby gdzie ją zabrać... Wszystko zapsione. Do hoteliku się jej nie umieści - brak kasy. Ehh, szkoda gadać... Tylko tak potwornie żal tej psicy. Proszę, ratujcie ją! Quote
faith35 Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120130/POWIAT16/408206966 zobaczcie, a to jest porażka adopcyjna zielonogórskiego schroniska... niedługo tak może stać się z Luną! Impet postrzelony, Luna może zostać przejechana przez samochód...:( Quote
Malgoska Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='faith35']http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120130/POWIAT16/408206966 zobaczcie, a to jest porażka adopcyjna zielonogórskiego schroniska... niedługo tak może stać się z Luną! Impet postrzelony, Luna może zostać przejechana przez samochód...:( o Boże, powinni zginąć tak samo, brak słów. a dostaną jesli ich wogóle policja znajdzie mały mandacik i najwyżej zawiasy i będą dalej żyć długo i szczęsliwie, polskie prawo! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.