arisek825 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Kochani Dogomaniacy, prosimy o pomoc w imieniu dwóch psiaków, które mieszkają pod chmurką koło naszej działki w gminie Rokiciny, pow. Tomaszów Mazowiecki. Sunia mieszka tam już od pieciu lat i jest dokarmiana przez jednego z mieszkańców. Schronienie znajduje w okolicznych lasach i ruinach starej cegielni. Co cieczka rodzi dzieci, które są regularnie likwidowane przez tego Pana - oczywiście jeżeli uda mu się namierzyć miot, nienamierzone szczeniaki giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Teraz błąka się z nią jej syn- około roczny- to szczeniak, który przeżył jako jedyny z tego miotu. Psiaki, jak przystało na psy dzikie nauczyły się unikać niebezpieczeństw, cały czas trzymają się swojego terenu i oczywiście nie podchodzą do ludzi. Akceptują jedynie swojego karmiciela i zawsze ok. południa ładnie czekają na posiłek. Pan dokarmia je, ale poza tym nie poświęca im więcej czasu. I tu zaczyna się problem, ponieważ Pan jest chory, idzie na długie leczenie do szpitala i nie ma nikogo, kto mógłby dalej je karmić. Psiaki mieszkają ok. 1,5 km od wsi, trzeba do nich dojść z jedzeniem lub dojechać rowerem, samochodem niestety sie nie da - chyba, że samochodem terenowym. Już teraz jest to dla starszego Pana ciężko, a zastępcy niestety nie znajdzie. Już raz była sytuacja, że Pan wyjechał na dwa tygodnie - sąsiad poproszony o dokarmianie chyba się z tego nie wywiązywał. Po powrocie Pan znalazł sunię bardzo chudą i zagrożoną ze strony innych mieszkańców, bo zaczęła polować na kury. Psy nie nadają się oczywiście do domu, są nieufne, nie podchodzą do innych ludzi poza opiekunem. Przydałoby się dla nich jakies miejsce, gdzie mogłyby się zsocjalizować, ale przede wszystkim teraz, gdy stracą karmiciela zagrożony jest ich byt. Psy można złapać jedynie na sedalin lub palmer, ale jedyną alternatywą na ten moment są Wojtyszki. Błagamy o pomoc dla tych psiaków. Quote
bela51 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 (edited) Zaraz wstawie zdjecia, ale miałam problem z internetem. Edited February 21, 2012 by bela51 Quote
bela51 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Podniose watek. Moze znajdzie sie ktos mieszkający w poblizu, kto będzie mógł pomóc w karmieniu psów ? Quote
Tymonka Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Jestem , gdzie dokładnie są psiaki , w jakiej miejscowości ? Quote
Ania i Kajber Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Dzieki cioteczki za przybycie. Myślę, że arisek napisze dokładnie, to gdzieś w gminie Rokiciny- to są te dwa czarne psiaki, bo jasny to podobno pies jednego z mieszkańców wsi- też chyba nie najlepiej karmiony, bo dożywia się przy okazji . Quote
ocelot Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Musimy wiedzieć gdzie dokładnie to jest, a potem pomyśleć. Sedalin chyba w zimie odpada:( Quote
romenka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 zapisuje i będę mocno trzymać kciuki!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Tymonka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Rozmawiałam przed chwilą z arisek825 , fundacja (chyba ) Niechciane i zapomniane , zaproponowała odstrzelenie psiaków palmerem i ewentualny transport , teraz kwestia hotelu i deklaracji , ja psów nie wezmę na siebie bo mamy z Ocelot już naście psów poupychanych w hotelach i ledwo sobie radzimy . Próbujemy znaleźć hotel i deklaracje ?? Quote
Ania i Kajber Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Byłoby swietnie, gdyby udało się zebrać deklaracje. Ale hotel ile? - chyba 500 zł za dwa psy to mało. Quote
Tymonka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='Ania i Kajber']Byłoby swietnie, gdyby udało się zebrać deklaracje. Ale hotel ile? - chyba 500 zł za dwa psy to mało.[/QUOTE] A co to za hotel ? Quote
Ania i Kajber Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Nie wiem, nie mam na razie pomysłu na hotel. Zawsze najtaniej było w Szczecinku u miriamc, ale ona chyba nie ma odpowiednich boksów, by zabezpieczyć dzikie psy przed ewentualną ucieczką. Quote
Tymonka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='Ania i Kajber']Nie wiem, nie mam na razie pomysłu na hotel. Zawsze najtaniej było w Szczecinku u miriamc, ale ona chyba nie ma odpowiednich boksów, by zabezpieczyć dzikie psy przed ewentualną ucieczką.[/QUOTE] Tu jest potrzebny hotel który podejmie się pracy z psami , a takie hotele do najtańszych nie należą , a jak na razie nie mamy nawet złotówki deklaracji :( Quote
ocelot Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 A dziewczyny gdyby pogadać z Panem co je dokarmia, żeby u siebie na placu trzymał, oswajał? Możemy mu zaproponowac karmę i jakiś grosik? Byłoby taniej. Nie wiem choroba czy to dobry pomysł. Ale zaproponować mu 100 zł, potem więcej? Quote
Tymonka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='ocelot']A dziewczyny gdyby pogadać z Panem co je dokarmia, żeby u siebie na placu trzymał, oswajał? Możemy mu zaproponowac karmę i jakiś grosik? Byłoby taniej. Nie wiem choroba czy to dobry pomysł. Ale zaproponować mu 100 zł, potem więcej?[/QUOTE] Aniu z tego co wiem pan jest ciężko chory , za chwilę idzie do szpitala i to jest główny powód założenia tego wątku , do tej pory psy miały zapewnione chociaż wyżywienie , teraz zostają z niczym . Quote
arisek825 Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 [quote name='Anja2201']Tu jest potrzebny hotel który podejmie się pracy z psami , a takie hotele do najtańszych nie należą , a jak na razie nie mamy nawet złotówki deklaracji :([/QUOTE] Kochani,przepraszam,że dopiero teraz się odzywam ale dopiero raczkuję na tym portalu co na pewno widać.:-oPsiaki są w miejscowości Łaznowska Wola przy starej cegielni,Pan idzie do szpitala 19 03 2012 więc mamy niezbyt dużo czasu.Znalazłam z Ania i Kajberkiem Hotel w Łodzi ,mają miejsca ale...15 zł dziennie+karma za psa.Jestem na etapie negocjacji zniżki za 2 psy w jednym boksie.Ania znalazła pana Macieja,który za niewielką opłatą mógłby je socjalizować.To tyle na chwile obecną.Proszę pomóżcie:roll: Quote
ocelot Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 To drogi hotel jak 15 zł. plus karma. No ale trudno. Quote
Tymonka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='ocelot']To drogi hotel jak 15 zł. plus karma. No ale trudno.[/QUOTE] Za jednego psa z tego co zrozumiałam , a co to za hotel w Łodzi jeśli mogę wiedzieć ? Quote
arisek825 Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 [quote name='Anja2201']Za jednego psa z tego co zrozumiałam , a co to za hotel w Łodzi jeśli mogę wiedzieć ?[/QUOTE] Witam ponownie.Jest to hotel na ul. Brzezinskiej na facebooku można zobaczyć Centrum zwierzak.Wynegocjowałam cenę 20 zł za 2 psy dziennie+karma 15 kg na miesiąc na 2 zwierzaki.Powiedziałam,że muszę skonsultować ze wszystkimi i wtedy się odezwę.Powiedziały mi również dziewczyny z hotelu,że będą pracować z psami i socjalizować. Quote
Tymonka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 czyli 600 zł + karma (powiedzmy 150 zł ) to ogromna kasa 750 zł , zaczynamy zbierać deklaracje ? Quote
arisek825 Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 [quote name='Anja2201']czyli 600 zł + karma (powiedzmy 150 zł ) to ogromna kasa 750 zł , zaczynamy zbierać deklaracje ?[/QUOTE] Też jestem przestraszona ale nic innego nie znalazłyśmy,fundacje też nie mogą pomóc. Proszę o nią już około miesiąca.Jesteście ostatnią deską ratunku. Quote
Tymonka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Czy ktoś z obecnych może coś zadeklarować ? Potrzebujemy -tańszego DT -deklaracji stałych i jednorazowych' -bazarków - kogoś kto porozsyła pw z zaproszeniami Quote
bela51 Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Tłoku tu na razie nie ma. Wiadomo, jak jest z deklaracjami. Czy nikt z okolicy nie mógłby pomoc w dokarmianiu tych psow? Quote
arisek825 Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 Witam Dziewczyny!Rozmawiałam dzisiaj z tym Panem,psy mają się dobrze ale jeśli chodzi o dokarmianie to ten człowiek przeszedł tam gehennę.Okoliczni mieszkańcy nie widzą potrzeby dbania o bezdomne zwierzaki.Wielokrotnie niszczyli mu miski,które tam zostawiał,myśliwi strzelali do kolejnych miotów,których nie udało mu się zlikwidować,rzucali petardami aby wystraszyć psiaki.Koszmar.Nie ma co liczyć aby ktoś z mieszkańców był skłonny pomóc,chyba,że jakaś młoda dobra dusza.Ja mieszkam w Łodzi an stałe a na działce jestem latem w sobotę i niedzielę.Teraz dowożę karmę raz na 2 tygodnie, resztę kupuje on sam w masarni.Staram się zrobić co mogę.Kochani jeszcze raz proszę wszystkich o pomoc bo ten biedny człowiek jest coraz bardziej zrozpaczony.Proszę Quote
bela51 Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Tak mi przykro, ze nie moge pomoc. Trzeba by nagłosnic watek bardziej. Z deklaracjami jest ciazko, ale moze jakies bazarki? Dodatkowy problem, to jak odlowic te psy ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.