truskawa144 Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 Nie opisywałam dalszej historii Dżekiego bo zgubiłam ten wątek. Ale już to naprawiam. Po ok miesiącu u mnie Dżeki musiał wrócić do schroniska,niestety w domu nie chciał być,sikał po meblach,koty tez mu nie pasowały za bardzo i czuł się zdezorientowany. Z ogrodu uciekał,postawiłam specjalnie 2,5 metrowe ogrodzenie ale przeskakiwał je z miejsca. Uciekał i chodził do miasta. Było to dla niego niebezpieczne i bałam się że w końcu pod auto wpadnie. Dlatego niestety musiałam go odwieźć do schroniska ale z myślą,że jeszcze go adoptuje jak zmienią mi się warunki mieszkaniowe. Tak się stało,że Dżeki został w tym tyg adoptowany,nie wiem kiedy ja mogłabym go zabrać,może za rok. Więc cieszę się że nie musi już czekać. Trafił do fajnego domu na wsi,biega sobie luzem po całej posesji,ma tam budę (wolno stojąca,nie w kojcu) ale ma pełne prawo wstępu do domu. Przypuszczam,że z budy będzie korzystał tylko latem kiedy w domu będzie mu za ciepło. Kierownik dzwonił tak kilka dni po adopcji i wszystko jest ok,Dżeki nie ucieka a w domu jest grzeczny. Pewnie dlatego że ma i ogród i ludzi wtedy kiedy sam chce u mnie miał albo jedno albo drugie. Może uda mi się dostać fotki Dżekiego,poprosiłam kierownika żeby przedzwonił w tej sprawie do nowej rodzinki Dżekiego i wyjaśnił,że to ulubieniec wolontariuszki:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.