Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wpłaty:
w marcu
Agnieszka Ł. - 120 zł
Margaretta B. - 50 zł
Olga B. - 40 zł
agnieszka 103 - 10 zł
oczka i kiduś - 15 zł
Ania J.- 20 zł
aresekse - 30 zł
Kamila A. - 60 zł
Romka (Martyna Sz.) - 20 zł
Jolanta Sz. - 50 zł
margoth 137 (Sabina M.) - 46 zł
lolalola - 57 zł
Bożena J. - 50 zł
javena - 10 zł
javena bazarek - 15 zł
piescofajny jest - 31 zł
z bazaru pucki - 67,50 zł

w kwietniu
oczka i kiduś - 15 zł
z pp (przelew zrobiła anja)- 60 zł
Ewelina G. – 50 zł
Romka – 30 zł (za maj, czerwiec, lipiec)
Javena – 10 zł

w maju
oczka i kiduś - 15 zł
Bożena J. - 20 zł + 50 zł
Lolalola – 10 zł (wpłata do neris)
Javena – 10 zł
z pp (przelew zrobiła anja)- 64 zł

w czerwcu
oczka i kiduś - 15 zł

Razem wpłaty 1040,50 zł

Wydatki:
hotel od 07.03. do 06.04. - 250 zł
transport Tediego - 60 zł
obroża - 39 zł
hotel od 07.04. do 06.05. - 250 zł
hotel od 07.05. do 06.06. – 250 zł (ja przelałam 190 zł, a ocelot 60 zł zwrócił za transport Żuczka)
Razem 849 zł

STAN KONTA na 06.06.2012
191,50 zł

Posted

Myślę że płaty z PP to wpłaty Kamilli A z fb. I Dogo jak możesz zmień to, i zmienione wrzuć na fb, bo tam pytanie o finanse włsnie padło od tej osoby. Żeby nam się urażona nie poczuła kurcze.

lalola wołacała 20 czy 10 zł. na Tediego do Neris? To ważne bo deklaracja była 20 zł.
Szału zaraz dostanę z finansami Tediego:)

Posted

piescofajnyjest napisał(a):
jesuuuuu, czyli ja zalegam??????

Nie nie zalegasz, ja w piątek sprzedam dolary i przekażę managule, to ona na liście umieści. Coś nie mogę do kantoru się wybrać/

Posted

Dziewczyny, możecie wysłać tyle ile jest, bo Lolalola mi wysłała jakąś kasę paypalem- raz 20zł na Teddiego, a teraz nie wiem ile bo dopiero bank przelicza a to trwa 2-3 dni robocze. Jak się wyjaśni jaka kwota wpłynie mi na konto, od razu napiszę.

Posted

Kolejne rozliczenie:
Wpłaty:
marzec

Agnieszka Ł. - 120 zł
Margaretta B. - 50 zł
Olga B. - 40 zł
agnieszka 103 - 10 zł
oczka i kiduś - 15 zł
Ania J.- 20 zł
aresekse - 30 zł
Kamila A. - 60 zł
Romka (Martyna Sz.) - 20 zł
Jolanta Sz. - 50 zł
margoth 137 (Sabina M.) - 46 zł
lolalola - 57 zł
Bożena J. - 50 zł
javena - 10 zł
javena bazarek - 15 zł
piescofajny jest - 31 zł
z bazaru pucki - 67,50 zł
kwiecień
oczka i kiduś - 15 zł
z pp (przelew zrobiła anja)- 60 zł
Ewelina G. – 50 zł
Romka – 30 zł (za maj, czerwiec, lipiec)
Javena – 10 zł
maj
oczka i kiduś - 15 zł
Bożena J. - 20 zł + 50 zł
Lolalola – 20 zł (wpłata do Neris)
Javena – 10 zł
z pp (przelew zrobiła anja)- 64 zł
czerwiec
oczka i kiduś - 15 zł
Agnieszka Ł. - 60 zł
Lolalola – 20 zł (wpłata do Neris)
Razem 1130,50 zł

Wydatki:
hotel od 07.03. do 06.04. - 250 zł
transport Tediego - 60 zł
obroża - 39 zł
hotel od 07.04. do 06.05. - 250 zł
hotel od 07.05. do 06.06. – 250 zł (ja przelałam 190 zł, a ocelot 60 zł zwrócił za transport Żuczka)
hotel od 07.06. do 06.07. – 250 zł (ja przelałam 210 zł, Lolalola wpłaciła do Neris 40 zł)
Razem 1099 zł

RAZEM 31,50 zł

Posted

Tedisiu kochany witaj i TY:)...ciotka niebawem wroci i bedzie musiala duzoooooo czytac bo zaleglosci masa:(.....................moja wysylka kolejna od cioci Neris to jakies ok 50 zl jak sadze,nigdy nic nie wiadomo z tym ppaylem:(.......................trzymajcie sie kochani:)

Posted

Lolalola przysłała 49zł i jak tylko dojedzie do Polski, niech się spodziewa wielkiej miny przeciwpiechotnej, bo ja nie wiem już co i dla kogo!

Wczoraj zadzwoniła pani zainteresowana Tedisiem, pani ma 2 dzieci, jedno ma 9 miesięcy a drugie rok i 9 miesięcy. Chwilę rozmawiałyśmy, podobno ze zdjęcia Tediś zauroczył męża pani.
Na razie ze względu na upały państwo nie zaryzykują podróży na wizytę zapoznawczą z tak małymi dziećmi, ale zapisali mój numer, ja zapisałam ich i mamy być w kontakcie.
Nie wiem, czy te dzieci nie są jakieś za małe... psy u mnie sprawdzane są na dzieci w wieku 6,8, 12,16 i 18 lat.

Posted

Neris to cała Lolka pojawiła się i zniknęła jak topreda ;-) a Ty masz odczytać jej myśli ile dla kogo kasy ;-)
Poczekamy i zobaczymy co z tego będzie jeśli chodzi o Tediego.....

Posted

Pani pytała,czy wozimy psy na wizyty zapoznawcze. Mowiłam jej, że w zasadzie tak, o ile da się dojechać komunikacją miejską. Ale pani mieszka ok.70-80km ode mnie, pod Górą Kalwarią. Mówiłam pani, że w tej chwili nie mam możliwości wyjechać z domu na cały dzień, nie wiem sama co wymyśleć.

Pani myśli, że Tedi ma 4 lata, to nieprawda jest, od razu jak zajrzą w zęby zorientują się...

Mail od pani jest super:

"Dzień Dobry Pani Agnieszko,

Rozmawiałyśmy w poniedziałek o Tedim, ponieważ obie mamy problem z zasięgiem, może łatwiej będzie mailowo :)

Tak jak mówiłam, chcielibyśmy adoptować pieska i tak znaleźliśmy w internecie ogłoszenie dotyczące Tediego.
Napiszę może troszkę o nas, to wstępnie pozwoli Pani ocenić, czy Tediemu byłoby u nas dobrze :) Niedawno wyprowadziliśmy się z Warszawy, mieszkamy teraz w okolicach Zalesia Górnego, mamy domek z ogródkiem. Dlatego zaczęliśmy myśleć o psie- wcześniej mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu w bloku, więc nie mieliśmy warunków. Szukamy niedużego pieska, ponieważ mamy Toyotę Carinę i byłby problem z transportem większego zwierzaka.
Mamy dwójkę dzieci- synek ma teraz niecałe 10mcy, córeczka jest rok starsza. Tym samym jeszcze nie uczestniczyli w procesie podejmowania decyzji, ale my z mężem jesteśmy zgodni, że chcielibyśmy powiększyć naszą rodzinę o czworonożnego przyjaciela. U nikogo z rodziny nie stwierdzono alergii na sierść czy ślinę pieska, więc jest praktycznie zerowe ryzyko alergii u dzieci, aczkolwiek uczciwie przyznaję, że kontakt z psami mieli minimalny.
Jak to w domu z dwójką małych dzieci, jest u nas głośno :) Więc na pewno piesek ceniący sobie idealną ciszę i spokój nie czułby się u nas dobrze.
Ja obecnie jestem na urlopie wychowawczym, więc cały dzień jestem w domu. Jeśli sytuacja nas nie zmusi, planuję zostać jeszcze kilka lat w domu, później wrócić do pracy na pół etatu, więc pies nie byłby długo sam w ciągu dnia. Raz w tygodniu jeździmy na basen z maluchami, więc 3h tygodniowo byłby sam i to tyle, plus okazjonalne wizyty u rodziny czy lekarza z dziećmi.
Tak jak napisałam mamy ogródek, więc piesek mógłby biegać do woli, mógłby też chodzić z nami na spacery. Mieszkałby w mieszkaniu, nie chcemy pieska trzymać na zewnątrz.
Nie mamy innych zwierząt.
Byłby to nasz pierwszy pies- mąż miał psy jako dziecko, ja miałam psa u cioci, u której spędzałam co rok całe wakacje. Z innych zwierząt miałam 5 chomików i królika, więc dużego doświadczenia z psami nie mam. Tak więc jeśli Tedi ma trudny charakter i uważa Pani, że lepiej byłoby mu w domu, w którym opiekunowie mają więcej doświadczenia, to zrozumiemy. Natomiast jeśli jest to pies, z którym dadzą radę debiutanci, to chętnie spotkalibyśmy się.
Szukamy pieska przede wszystkim łagodnego, który nie bałby się dzieci i nie robił im krzywdy.

To chyba tyle o nas :)
Mam również kilka pytań- jak przebiega sam proces adopcji zwierzaka?
I co w przypadku, jeśli piesek się u nas nie zaaklimatyzuje? Przyznam, że troszkę się tego obawiam- boję się, że Tedi jest już dorosły i będzie tęsknił za poprzednim domem.
Kolejna kwestia- co w przypadku, gdyby okazało się, że pies jest agresywny w stosunku do dzieci? Córeczka jest delikatna i ostrożna, ale jak to maluch- może próbować zabrać psu zabawkę czy dobrać się do miski z karmą ;-)
I ostatnia sprawa- mówiła mi Pani, że Tedi kuleje? Mogłaby Pani napisać mi coś więcej? To był akurat ten fragment rozmowy, kiedy obie traciłysmy na zmianę zasięg ;-) Czy uniemożliwia mu to normalne funkcjonowanie?

Gdyby uważała Pani, że wstępnie jest szansa, żeby Tedi się u nas czuł dobrze, to czy moglibyśmy się spotkać? Mówiła Pani, że warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna. Robi się chłodniej, do wtorku ma być znośnie, więc moze to szansa żeby zdążyć przed kolejną falą upałów.ę

Posted

ocelot napisał(a):
Chyba trzeba Pani powiedzieć że jest starszy.



To na pewno szczerość jest bardzo ważna ... a może akurat nie będzie im to przeszkadzało warto się przekonać ....Dla Tediego :-)

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Trzeba Pani wytłumaczyć, że każdy młody psiak to żywioł. Nie jest to wskazane przy dwójce małych dzieci. Dla Pani idealny będzie psiak starszy, mniej ruchliwy...


To też fakt a mam wrażenie, że wezmą to pod uwagę ...

Posted

Deklarację wysłałam. Mysle ,że w rozmowie ,trzeba powiedzieć ,że właściwie nie wiadomo ile lat ma pies .W ogłoszeniach jest 4 ,ale moze miec równie dobrze 5,6 lat. Przy tak małych dzieciach byłby wskazany piesek troszke starszy i spokojniejszy.

OBY COŚ RUSZYŁO.

Posted

Tedi nie jest żywiołem, zastanawiam się jak zredagować list do pani.
Wyraźnie jest napisane, że w domu jest ciągle głośno, to dla starszego psa byłaby makabra, a dla młodego sama nie wiem. Ja "swoich" psów z zasady nie wydaję do domów z dziećmi poniżej 8 roku życia.

Trzeba coś odpisać, zwłaszcza w sprawie wizyty zapoznawczej, jak to ma być?
Najpierw ktoś zrobi przedadopcyjną a potem poprosić państwa o przyjazd?
Ja obecnie nie mam możliwości wyjechać z domu na cały dzień, a to jest pewnie z 70km.

Posted

Neris napisał(a):
Tedi nie jest żywiołem, zastanawiam się jak zredagować list do pani.


I o to chodzi, że Tedulek tam pasuje :). Ale Panią trzeba przekonać, że starszy pies do Jej Rodziny pasuje :)

Posted

[quote name='_Goldenek2']I o to chodzi, że Tedulek tam pasuje :). Ale Panią trzeba przekonać, że starszy pies do Jej Rodziny pasuje :)


Właśnie ja nie wiem czy pasuje, generalnie gdybym była psem nie chciałabym mieszkać w domu gdzie jest wiecznie głośno, ale ja generalnie nie znoszę zamieszania i hałasu.
I tak teraz wąskim gardłem jest wizyta zapoznawcza.

W tym liście jest kilka punktów nad którymi trzeba się zastanowić i odpowiedzieć.
Np to

"I co w przypadku, jeśli piesek się u nas nie zaaklimatyzuje? Przyznam, że troszkę się tego obawiam- boję się, że Tedi jest już dorosły i będzie tęsknił za poprzednim domem.
Kolejna kwestia- co w przypadku, gdyby okazało się, że pies jest agresywny w stosunku do dzieci? Córeczka jest delikatna i ostrożna, ale jak to maluch- może próbować zabrać psu zabawkę czy dobrać się do miski z karmą ;-) "


Posted

Myslę, że wizyta zapoznawcza musi być. Trzeba Pani powiedzieć, że jest ciut starszy.
Szkoda szanse na fajny dom zmarnować.
Głosno w domu z dziećmi jest to fakt, ale moje dwa psy żyją i mają się nieźle całkiem.
I chyba trzeb Pani powiedzieć, o umowie adopcyjnej. I w razie muci mieć gdzie wrócić ech..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...