Kava Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 zostawcie ja w spokoju.... ignorujcie.... uwazajcie przy wchodzeniu i wychodzeniu..... to bardzo silne objawy stressu... i byc moze smutku, ona jest mlodziutka i byla do tej pory tylko w jednym domku i w dodatku ze swoim bratem... teraz teskni za nim i za poprzednia opiekunka... i tu pomoze tylko jedno.... czas i spokoj,,,, zadnych zabawek ani kurczakow.... ani spojrzen, ani glaskow.... niech sobie tam lezy... i nie martw sie ze ona z glodu umrze bo przez kilka godzin nie bedzie chciala jesc.... postaw jej na lezakowisku przeznaczonym dla niej troche suchej karmy i pokaz , ze to jej nowe lozeczko... obok mozesz postawic miseczke z woda... byc moze , ze jak zostawicie ja sama to w nocy pojdzie tam... a jak nie to polezy sobie kolo drzwi... jak jej sie ( mam nadzieje, ze nie po 2 tyg) znudzi, to sama do was przyjdzie.... a powiedz jak bylo w drodze? w aucie? w drodze do mieszkania? szla bez ociagania czy ciagnela za smycz? Quote
Aga_D Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 smyczy nie ciągnęła w autobusie była spokojna na siedzeniu hehe,nawet położyła mi głowę na kolanie i tak dojechałysmy w drodze do domu nie ciągnęła smyczy tylko grzecznie szła koło nogi,,,ciągnęła tylko troche jak jakieś auto przejezdzało...i teraz najświeższe wieści,udało się doprowadzic Antonie na jej posłanie lezy i obserwuje Quote
Kava Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 niech lezy.... daj jej czas.... widac, ze to bardzo madra dziewczynka... ale troche niesmiala ( strach przed ruchem drogowym).... byc moze nie miala duzo okazji spacerowac obok przejezdzajacych aut... Quote
Aga_D Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Antonia sobie spi więc moge napisac zbieg okolicznosci...podpisując umowe adopcyjna z dexterką patrze a tam miesiac urodzenia Toski pazdziernik tak samo jak ja i mój syn Antek,mówie do dexterki i jej TZ "będą razem świętować" a teraz przeglądam jej książeczkę i w zaswiadczeniu o zaszczepieniu na wscieklizne ma date urodenia identyczna jak moja 9 pazdziernik...będziemy miec potrójne urodziny hehe...juz teraz jest spokojna wyciszona albo obserwuje albo spi...trzeba dac jej czas na oswojenie Quote
dexterka Posted February 28, 2012 Author Posted February 28, 2012 (edited) jestem:) dotarłam dopiero do domu i od razu poleciałam do kompa sprawdzić wieści. Cieszę się, że Tośka już odważyła się pójść chociaż do swojego legowiska. Miała dzisiaj dzien pełen wrażeń , także nie ma co się dziwić ,że taka zestresowana. Trzeba jej dać czasu na oswojenie z nowym miejscem i funkcjonowaniem bez ukochanego braciszka.. :) dziękuję Ci raz jeszcze z tego miejsca za wielkie serce dla Tosi:) czekamy na dalsze relacje PS A jak reszcie rodzinki psiak się spodobał? PS II Tobi chodzi po mieszkaniu i szuka siostry... Edited February 28, 2012 by dexterka Quote
yoshi22 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Tosia na pewno się przyzwyczai, mój jamnik też do mnie trafił jako szczeniaczek i miał braciszka... Z początku też mu było ciężko i smutno, ale kwestia kilku dni i będzie dobrze :) Moja mama tez ma 9 października urodziny :) Powodzenia życzymy!!! Quote
Aga_D Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 cos czuje,że 9 pazdziernika szykuja sie wielka dogomaniacka popijawa...dorosli % a Antonia i Antek picolo :-) Quote
dexterka Posted February 28, 2012 Author Posted February 28, 2012 [quote name='Aga_D']cos czuje,że 9 pazdziernika szykuja sie wielka dogomaniacka popijawa...dorosli % a Antonia i Antek picolo :-)[/QUOTE] ale będzie imprezka:) szkoda,że ja z lutego:P Quote
yoshi22 Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Dexterka toż luty się jeszcze nie skończył :D to ja powiem, że z listopada ;p Kciuki za domek dla Tobiego!!!!! Quote
dexterka Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 potencjalny domek Tobiego przyjeżdża się z nim zapoznać jutro wieczorem:multi: Tobik ma szanse mieszkać pod Opolem , w domku z ogrodem- będzie miał czego pilnować Quote
Aga_D Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 dzis juz Antonia ma sie lepiej,wczoraj poznym wieczorem troszke sie otworzyła do nas,TZ do niej podszedł i zaczęła majtac ogonkiem i mowie do TZa...juz jest dobrze...dzis juz bawiła sie z dziecmi troszke,jadła z nimi frytki,była z nimi 2 razy na podworku a zaraz idziemy na dłuzszy spacer Quote
dexterka Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 moja Tośka kochana powoli zaczyna pokazywać Wam swoje prawdziwe oblicze- pieska tulisia i buziaczka:evil_lol: a na spacerkach jest grzeczna? jak zniosła krótką samotność dzisiaj? nie nabroiła? Tobik już siostry nie szuka, humor mu wrócił, spokojnie śpi po szaleństwach z Dexterem. Quote
Madzialenos Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 Zgłosiła się do mnie znajoma wraz z rodzicami i siostrą w celu adoptowania psiaka . Znajoma napisała tyle że po dłuższych negocjacjach rodzice się zgodzili na szczeniaka max 7-8 miesięcy i aby był to pies. Na razie wysłałam im Chou Chou ale jeżeli jest więcej szczeniaków a najbardziej pożądanych wieku 4-6 miesięcy to napiszcie na priv byłabym wdzięczna. :) Quote
Kava Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 patrzymy... ze tez wszyscy chca szczeniory... oby tylko byli odpowiedzialni ludzie i nie spaprali mu charakteru Quote
dexterka Posted March 1, 2012 Author Posted March 1, 2012 [quote name='Kava']patrzymy... ze tez wszyscy chca szczeniory... oby tylko byli odpowiedzialni ludzie i nie spaprali mu charakteru[/QUOTE] ja bardzo często słyszę uzasadnienie takiej decyzji- "szukający" twierdzą ,że lepiej wziąć szczeniaka bo stare psy( czyt. rok w górę) już mają swoje przyzwyczajenia i w nowym domu się nie oddajdą- będą niszczyć wyć, uciekać albo zagryzą właściciela.... Ale na szczęście zdarzają się odpowiedzialni ludzie jak Aga_D :) Quote
Madzialenos Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 To nie moja wina że chcą szczeniaka ... Chyba lepiej by wzięli ze schroniska szczeniaka niż mieliby kupować z pseudohodowli .... Quote
dexterka Posted March 1, 2012 Author Posted March 1, 2012 [quote name='Madzialenos']To nie moja wina że chcą szczeniaka ... Chyba lepiej by wzięli ze schroniska szczeniaka niż mieliby kupować z pseudohodowli ....[/QUOTE] oczywiście,że tak!! Zresztą szczeniaków w potrzebie jest prawie tyle samo co dorosłych psów. I ja bardzo się ,że być może kolejna mała bida znajdzie wymarzony domek:multi: Quote
Madzialenos Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Też mam nadzieję że się zdecydują na jakiegoś :) Quote
dexterka Posted March 1, 2012 Author Posted March 1, 2012 (edited) Tobi pojechał do nowego, idealnego domku:) Czekamy na relacje nowych właścicieli:) Edited March 1, 2012 by dexterka Quote
Madzialenos Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Świetnie :multi: :sweetCyb::sweetCyb::cool2::laola: Cudownie genialnie tobiego ściągam z ogłoszeń :D Quote
dexterka Posted March 1, 2012 Author Posted March 1, 2012 [quote name='Madzialenos']Świetnie :multi: :sweetCyb::sweetCyb::cool2::laola: Cudownie genialnie tobiego ściągam z ogłoszeń :D[/QUOTE] ooo ja też:) Quote
Madzialenos Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Czyli temacik szczęśliwie do zamknięcia ? Quote
kathar666 Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 Tobi jest juz u nas w domku. Poczatek byl trudny-skulil ogonek i chowal sie po katach, ale musze przyznac ze chlopak szybko sie rozkreca. Najpierw spod drzwi wskoczyl na kanape, troche sie polasil a teraz kilka razy nawet sie usmiechnal i pomerdal ogonkiem :) Zaczyna juz rozdawac calusy. Jednak co jakis czas wraca pod drzwi i piska a jak sie z nim wyjdzie to potem niechetnie / niepewnie wraca do domu. Kolacje zjadl zachecony przez naszego kota (widac ze chlopcy raczej zostana kumplami) :) Quote
Madzialenos Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 To świetnie że trafił do tak wspaniałego domku szczęścia życzę :) Quote
dexterka Posted March 2, 2012 Author Posted March 2, 2012 (edited) [quote name='kathar666']Tobi jest juz u nas w domku. Poczatek byl trudny-skulil ogonek i chowal sie po katach, ale musze przyznac ze chlopak szybko sie rozkreca. Najpierw spod drzwi wskoczyl na kanape, troche sie polasil a teraz kilka razy nawet sie usmiechnal i pomerdal ogonkiem :) Zaczyna juz rozdawac calusy. Jednak co jakis czas wraca pod drzwi i piska a jak sie z nim wyjdzie to potem niechetnie / niepewnie wraca do domu. Kolacje zjadl zachecony przez naszego kota (widac ze chlopcy raczej zostana kumplami) :)[/QUOTE] dzięki za relacje:) myślę,że dzisiaj będzie Tobi już odważniejszy, a pozwoleniem na spanie na kanapie szybko go do siebie przekonacie:P Nie nabroił nic w nocy? PS Poprosiłam moda o przeniesienie wątku do działu JUŻ W NOWYM DOMU:) Edited March 2, 2012 by dexterka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.