Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bety napisał(a):
Uuuuuuuuuuuuu toż to plany, że hej :cool3::cool3::cool3:
Ha, ja też mam na rozpisce pozaznaczanych parę wystaw, ale znając życie to ta lista się rozrośnie nieprzewidywalnie :evil_lol: Czyli u nas też "pranie" będzie decydujące ;)
Pzdr


Noooo to się pospotykamy,mam nadzieję!!!!:lol::roll::loveu:

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Zapomniałam napisać:

MAMY W KOŃCU ....ŚNIEG!!!!!!!!!!!!:sweetCyb::laugh2_2::bigcool::laola::cunao::cunao:
Dziś wyspacerowałam towarzystwo:lol:.Wszystkim się pooooooodobało bardzo!Noooo,może mniej ta zima pasuje Darkowi,bo zaczęło się łopatowanie;)Ponoć w nocy nowa dostawa:evil_lol: Teraz jest minus 14,2,a temperatura spada....zima,na reszcie zima!!!!!:multi:

Posted

[quote name='Matagi']Zapomniałam napisać:

MAMY W KOŃCU ....ŚNIEG!!!!!!!!!!!!:sweetCyb::laugh2_2::bigcool::laola::cunao::cunao:
Dziś wyspacerowałam towarzystwo:lol:.Wszystkim się pooooooodobało bardzo!Noooo,może mniej ta zima pasuje Darkowi,bo zaczęło się łopatowanie;)Ponoć w nocy nowa dostawa:evil_lol: Teraz jest minus 14,2,a temperatura spada....zima,na reszcie zima!!!!!:multi:


U nasz od wczoraj zima, jak wieczorem zaczęło wiać i sypać (zawieja normalna aż wiatr zatykał :crazyeye:) to my jak te głupki całą rodziną: trzy dorosłe ludzie i dwa psy poszliśmy szaleć :diabloti:. Inni "spacerowicze" patrzyli na nas jak na debili :stupid:, bo oni ze swoimi psami to tylko siku i zwiewali do domu, a my to się prawie tarzaliśmy w śniegu z tej radochy. Co to tęsknota za zimą potrafi zrobić z poważnych ;) ludzi :ylsuper:ehhhhhhhhhh.
Pzdr

Posted

Mysmy z zona byli bardziej cwani - pojechalismy 30km dalej, gdzie nas nikt nie zna i ludzi praktycznie nie ma:diabloti: Zabawa z naszym rudzielcem przednia. Tyle ze dzis do roboty jechalem 4,5 godziny. :angryy:

Ale przy tej okazji - moze mi kto wytlumaczy, ile w rzeczywistosci pojmuja akity. Kari ma 7,5 roku i do dzisiaj tak naprawde nie wiem, czy ona w rzeczywistosci jest blondyna z krwi i kosci, czy tez systematycznie rznie glupa.

Sytuacja codzienna: od 6 lat pracujemy nad tym, by mi ten rudy malpiszon przyniosl kapcia, ktorego jak zwykle ukradl. Ona patrzy na mnie slodkimi oczkami i jezeli juz go w koncu w mordke wezmie to tylko po to, by go 10metrow ode mnie strzelic na podloge. To tylko jedna z wielu codziennych sytuacji.

Sytuacja wczoraj: siedzimy rodzinnie przy sniadanku, pies wyciagniety trzy metry od nas spi jak zabity. Rozmawiamy zupelnie normalny tonem, proponuje zonie wypad w zielone... nie - w biale srodowisko troche poszalec. W tym momencie rudzielec zrywa sie na cztery nogi i robi terror, ze juz, natychmist musimy wychodzic. Ja nawet nie uzylem slow, ktorych normalnie przy Kari uzywam! Przez prawie godzine mialem rudego, warczacego, szczekajacego i szczypiacego cienia za soba.

Ludzie, jak to mozliwe?? Cos tu nie gra, ona albo z siebie albo ze mnie robi glupa! Albo byl to przypadek i Kari jest rzeczywiscie blondyna?? Sam nie wiem...

Serwus

Posted

Darius - hi hi hi jakbym czytała o swoich potfffforach, to znaczy że masz normalną akitę a nie jakąś podróbkę :evil_lol:. Te bestie są zbyt inteligentne żebyśmy je do końca zrozumieli. ;)
Pzdr

Posted

Przyszlam po rade:modla:
Jak sobie radzicie z meska czescia czworonoznych jak ktoras z suniek ma cieczke?
Ja wlasnie przechodze pieklo:placz:... W naiwnosci swojej myslalam ze panicz jest za mlody na amory (dzisiaj skonczyl 5 miesiecy) a mam dramat z horrorem wlasnie w domu. Pies nie zre, nie pije, nie sika.... tylko wyznaje milosc:shake:. Suka dzisiaj zaczyna mu sie nastawiac:roll:...a jeszcze wczoraj walczyla w obronie cnoty. Narobila zagrod, zamykam w klatki....ale rozpacz w glosie obojga powoduje u mnie palpitacje serca. Nie zeby mi ich zal bylo ze se nie moga pofolgowac.... ale mam sasiadow:crazyeye::placz:
Poradzcie doswiadczency:modla:

Posted

Czesc Lolka,

mam dobre i zle wiadomosci dla Ciebie.

Zacznijmy od zlych - i Ty, i psy, i sasiedzi musicie to przetrwac. Ni ma sily, wszystko inne to pobozne zyczenia i srodki kosmetychne "na zmarszczki". Fajne jest w tym, ze musisz poznac lepiej sasiadow. Kawy i bombonierek albo dobrego piwa tez musi cos spasc. Przyjemnej zabawy...:cool1:

Dobra wiadomosc - jak chlopak nabierze doswiadczenia i zmadrzeje, bedzie darl dziob tylko przez dwa dni, co pol roku. To juz sie da strzymac.

Kiedys opisze, jak mnie Misio wykolowal...

Serwus

Posted

Darius napisał(a):
Czesc Lolka,

mam dobre i zle wiadomosci dla Ciebie.

Zacznijmy od zlych - i Ty, i psy, i sasiedzi musicie to przetrwac. Ni ma sily, wszystko inne to pobozne zyczenia i srodki kosmetychne "na zmarszczki". Fajne jest w tym, ze musisz poznac lepiej sasiadow. Kawy i bombonierek albo dobrego piwa tez musi cos spasc. Przyjemnej zabawy...:cool1:

Dobra wiadomosc - jak chlopak nabierze doswiadczenia i zmadrzeje, bedzie darl dziob tylko przez dwa dni, co pol roku. To juz sie da strzymac.

Kiedys opisze, jak mnie Misio wykolowal...

Serwus

dzieki Darius:placz:
chyba podusze te futra i bedzie spokoj..... ja goopia myslalam ze bedzie latwizna i bulka z maslem a tu tragedia:shake:
mam tylko nadzieje ze jak sunia przestanie sie grzac to mlody zamilknie:roll:
Ile mowisz..dwa dni? no mlody spiewa juz od soboty...dzisiaj przechodzi samego siebie...takich oktaw nikt nie wyciagnie:mad:
Teraz jak sie powydzieralam (biedni sasiedzi) to siedza cicho....ale jak odpoczna to koncercik zacznie sie na nowo:grab:
Lileczko....plasiam za marudzenie u Cia:oops:

Posted

lolka75 napisał(a):
Przyszlam po rade:modla:
Jak sobie radzicie z meska czescia czworonoznych jak ktoras z suniek ma cieczke?
Ja wlasnie przechodze pieklo:placz:... W naiwnosci swojej myslalam ze panicz jest za mlody na amory (dzisiaj skonczyl 5 miesiecy) a mam dramat z horrorem wlasnie w domu. Pies nie zre, nie pije, nie sika.... tylko wyznaje milosc:shake:. Suka dzisiaj zaczyna mu sie nastawiac:roll:...a jeszcze wczoraj walczyla w obronie cnoty. Narobila zagrod, zamykam w klatki....ale rozpacz w glosie obojga powoduje u mnie palpitacje serca. Nie zeby mi ich zal bylo ze se nie moga pofolgowac.... ale mam sasiadow:crazyeye::placz:
Poradzcie doswiadczency:modla:


Łomatkoooooooo!:roll::-(A któż to puszcza małolata do suczki z cieczką?:crazyeye:Te małe to gorsze od Supermana są!:diabloti:Jak taki cos sobie uroi to do widzenia.Ale jeżeli malec zobaczył i poczuł "o co biega" to już musztarda poobiednia.Ja bym suce podała jakieś coś,które neutralizuje zapach/choc za wiele to nie da,bo jeżeli sie nastawia,to ma dni płodne na 99,9%:p/.To coś to np;vitamina B complex w tabletkach,do tego tablety neutralizujące zapach cieczki /dezo tabs,albo te z chlorofilem/,potraktowałabym panienkę też repelexem przeciwko cieczkowym/to jest w sprayu,pachnie.....landrynkami :evil_lol:/.Jeżeli siedzą w klatkach,nie powinny oglądać swoich mord!:mad:Niech jedno siedzi tu,a drugie tam/jeżeli jest taka możliwość/.Mieszkasz w bloku,pryskaj też bio-stalfrisem w mieszkaniu,powinno pomóc.Wyprowadzaj najpierw psa,potem laskę i NIE W TE SAME MIEJSCA.Ona zostawia "wskazówki".A jedzenie...no cóż,zacznie mały jeść...kiedyś:diabloti:.Ja nie mam takich problemów.Akita /np.moje samce/ mogą chodzić razem z suką w cieczce,dopóki suka nie jest gotowa.Zaglądają i mówią:"spadaj mała to nie dziś".Tylko trzeba wiedzieć kiedy suka ma te swoje dni,a z tym bywa różnie-jedne się kryją ksiązkowo-11-13 dzień,a jedne potrafia i w 8,9 lub 17,czy 18 dniu cieczki.Zapisz sobie na przyszłość i separuj następnym razem.No chyba,że mały jest temperamentny wielce,wtedy cieczka i mały do pierdla,albo panna.Niestety wtedy całkowity rozwód na jakiś czas.Teraz możesz gówniarzowi podawać jakis stresnal,serene-um,albo syrop hydroxyzinum.Ten ostatni to bym skonsultowała z wetem.Napisz coś więcej,jak nie pomoże to co napisałam,podumam:roll:.

Posted

Lolka,

on w przyszlym roku bedzie madrzejszy. Zajarzy, ze sie nie oplaca ciagle wariowac, tylko bedzie do ukochanej dwa dni w "szczycie" arie spiewal. Przedtem i potem dostanie od niej zebami, zrozumie.

Wlasciwie...a dlaczego ma mu byc lepiej niz mnie...:diabloti:

Serwus

Posted

Darius napisał(a):
Mysmy z zona byli bardziej cwani - pojechalismy 30km dalej, gdzie nas nikt nie zna i ludzi praktycznie nie ma:diabloti: Zabawa z naszym rudzielcem przednia. Tyle ze dzis do roboty jechalem 4,5 godziny. :angryy:

Ale przy tej okazji - moze mi kto wytlumaczy, ile w rzeczywistosci pojmuja akity. Kari ma 7,5 roku i do dzisiaj tak naprawde nie wiem, czy ona w rzeczywistosci jest blondyna z krwi i kosci, czy tez systematycznie rznie glupa.

Sytuacja codzienna: od 6 lat pracujemy nad tym, by mi ten rudy malpiszon przyniosl kapcia, ktorego jak zwykle ukradl. Ona patrzy na mnie slodkimi oczkami i jezeli juz go w koncu w mordke wezmie to tylko po to, by go 10metrow ode mnie strzelic na podloge. To tylko jedna z wielu codziennych sytuacji.

Sytuacja wczoraj: siedzimy rodzinnie przy sniadanku, pies wyciagniety trzy metry od nas spi jak zabity. Rozmawiamy zupelnie normalny tonem, proponuje zonie wypad w zielone... nie - w biale srodowisko troche poszalec. W tym momencie rudzielec zrywa sie na cztery nogi i robi terror, ze juz, natychmist musimy wychodzic. Ja nawet nie uzylem slow, ktorych normalnie przy Kari uzywam! Przez prawie godzine mialem rudego, warczacego, szczekajacego i szczypiacego cienia za soba.

Ludzie, jak to mozliwe?? Cos tu nie gra, ona albo z siebie albo ze mnie robi glupa! Albo byl to przypadek i Kari jest rzeczywiscie blondyna?? Sam nie wiem...

Serwus


Ty jej od blondyn nie wyzywaj!:evil_lol:Kapcie służą do noszenia w nocy!!!!To powinien wiedzieć każdy Darek:evil_lol:Okii i Ojo co noc kradna kapcie Darkowi.Jak Darek chciał znaleźć kapucia,to wyciągał go spod śpiącego na stole Okiiego.Jak trzeba było szybko wstac i gdzies lecieć,to Darus przeważnie pedałował w ...jednym kapciu.Schytrzył sie ten mój chłop i zaczął chować je na półkę.I teraz jak trzeba szybko wstać i lecieć to lata.....na bosaka:diabloti:-zapomina gdzie schował:evil_lol:
A Kari na bank jakąs podniete w Waszych głosach wyczuła,stąd terror!;)To akita,wiesz?:razz::lol:

Posted

[quote name='Darius']Widzial ktos z Was, zeby akicie zimno zima bylo? Ja tak, popatrzcie:


Tak naprawde, to ta mysz polowala wlasnie na myszy:loveu:

Serwus

To może Ty mnie przyslij Kari jesienią;)Do mnie zimą ciągną tabuny myszowatych z lasu,każde zęby i łapy sie wtedy przydają,a shiby jak sie leją o te trofea....:roll::evil_lol:

Posted

Nieeee, u nas ma byc jak zwykle lagodnie: w nocy -15°C :diabloti: Jak na tutejsze warunki to szal!

Tutaj dziewieciolatki w okolicach Dortmundu pierwszy raz w zyciu jezdza na sankach i lepia balwany ze sniegu. Ostatni taki snieg byl 9 lat temu:crazyeye:

No, ja mieszkam troche na uboczu, w kierunku gorek. U nas czasem jest troche bialo.

Serwus

Posted

Matagi napisał(a):
To może Ty mnie przyslij Kari jesienią;)Do mnie zimą ciągną tabuny myszowatych z lasu,każde zęby i łapy sie wtedy przydają,a shiby jak sie leją o te trofea....:roll::evil_lol:


Cos Ty! Sam mam myszy w garazu, Kari one nie ruszaja. Moze ze prawie "zadomowione"? Za to na lakach Kari to morderca myszy:diabloti:

Serwus

Posted

Darius napisał(a):
Nieeee, u nas ma byc jak zwykle lagodnie: w nocy -15°C :diabloti: Jak na tutejsze warunki to szal!

Tutaj dziewieciolatki w okolicach Dortmundu pierwszy raz w zyciu jezdza na sankach i lepia balwany ze sniegu. Ostatni taki snieg byl 9 lat temu:crazyeye:

No, ja mieszkam troche na uboczu, w kierunku gorek. U nas czasem jest troche bialo.

Serwus


W Polsce na reszcie ktoś kupuje sanki:evil_lol:.Ja ze swego dzieciństwa pamiętam sprzęty na których się dawało jexdzić z górki:sanki,własne nogi,różniste torby /szczególnie wspominam torbeczkę uszytą mi przez babcię.Miałam w niej nosić zeszyty na religię i katechizm.Uszyta była z jakiegoś czegos ortalionopodobnego.Super sie na niej zjeżdżało z górki św.Rocha,gdzie jest kościół i tam też były lekcje religii.Jak torbeczka po tym wyglądała nie napiszę,ani nie napisze tego,co mi babcia wtedy powiedziała;)/.Kiedyś w starej kamienicy obok mego bloku rozbierano piec.Wywalili kafle-super materiał zjazdowy!!!:evil_lol: Do wielu superowych zjazdów wystarczał też własny ...tyłek;)Taki zmarznięty po śnieżnych ewolucjach rozgrzewała mi mama po przyjściu do domu,kiedy zobaczyła dziurawe,zjechane portki!;)Ale warto byłoooooooooo!;):lol: Pamiętam tez orły robione na śniegu,zesztywniałe z zimna nogi w butach łyżwiarskich,namawianie :oops:kogoś aby językiem w mróz dotknął do metalu.....ojjjjjjjjjj były to zimy mego dzieciństwa,nie ma takich już..... i nie będzie,każde pokolenie ma coś innego......:roll:

Posted

Lilka,

przez cala podstawowke mialem tornister z prawdziwej skory, minimum 3mm. Po kazdej zimie nowy...:diabloti: Komentarzy "starzikow" nie moge cytowac:mad:

Moj smarkacz zna Alpy, jezdzi na desce jak potepieniec, potrafi autem sie przepchac przez ciezkie zaspy w gorach. Ale zdartego tornistra w lutym nie zna i nie wie co to za radosc, na tylku z gorki zjezdzac, lacznie z odglosem sie prujacych spodni. Smutne to troche... Za to nie musialem mu tego tornistra co roku kupowac:rofl:

Serwus

Posted

Haaaaaaaaaaahaaaaaaaaaa!!!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Wiem,że nie byłam samotna....:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Kto jeszcze na czym jeździł zimą,przyznawać się!;)

Posted

dziekuje za rady:multi::loveu:
dzisiaj mlodego zameczylam i zamienilam jego poped seksualny na ped ku karierze:multi:... nie wyje tylko lezy i popiskuje:loveu: a to juz da sie zniesc;)

co do jezdzenia zimowego to najlepsze na worku ze sloma albo na nadmuchanej starej dentce:loveu:

Posted

lolka75 napisał(a):

dzisiaj mlodego zameczylam i zamienilam jego poped seksualny na ped ku karierze:multi:... nie wyje tylko lezy i popiskuje:loveu: a to juz da sie zniesc;)


Ujj, zal mi chlopaka:loveu:
Ale. lolka, nie wyciagaj z tego zbyt daleko idacych wnioskow, to niezbyt dobre dla hmmm... rodziny:evilbat:

Ile godzin gnalas chlopaka? Jakie temperatury u Was?
U nas w ciagu dnia sympatyczne -8°C, tylko Kari zaczyna mi cos kaszlec:-(

Serwus

Posted

lolka75 napisał(a):
dziekuje za rady:multi::loveu:
dzisiaj mlodego zameczylam i zamienilam jego poped seksualny na ped ku karierze:multi:... nie wyje tylko lezy i popiskuje:loveu: a to juz da sie zniesc;)

co do jezdzenia zimowego to najlepsze na worku ze sloma albo na nadmuchanej starej dentce:loveu:


Każdy sposób dobry jest;)i na wyjące małolaty i na zimowe zjazdy:lol:
A taka dętka to nie trzaśnie na wybojach jakich?:roll:

Posted

Darius napisał(a):
Ujj, zal mi chlopaka:loveu:
Ale. lolka, nie wyciagaj z tego zbyt daleko idacych wnioskow, to niezbyt dobre dla hmmm... rodziny:evilbat:

Ile godzin gnalas chlopaka? Jakie temperatury u Was?
U nas w ciagu dnia sympatyczne -8°C, tylko Kari zaczyna mi cos kaszlec:-(

Serwus


Ojjj,Darek,Darek:roll::razz:;).

U mnie w ciągu dnia też sympatycznie -15:cool1:A Kari sobie śniegu przypadkiem nie pojadła?Daj jej popić jakiegoś syropku,jak nie przejdzie włącz antybiotyk.

Posted

Darius napisał(a):
Ujj, zal mi chlopaka:loveu:
Ale. lolka, nie wyciagaj z tego zbyt daleko idacych wnioskow, to niezbyt dobre dla hmmm... rodziny:evilbat:

Ile godzin gnalas chlopaka? Jakie temperatury u Was?
U nas w ciagu dnia sympatyczne -8°C, tylko Kari zaczyna mi cos kaszlec:-(

Serwus

dla rodziny bedzie cos mogl myslec jak sie pokaze z dobrej strony na wystawach:diabloti:

mlody mial ganianie za pileczka, patykiem i wykonywanie komend...no i ringowe szkolonko tez sie zrobilo.
Takze wysileczek fizyczny i umyslowy zrobil cud:loveu:

co do temperatur to u nas w nocy tak do -10 spada a w dzien w okoliccach -1.... Holandia jest ciepla...to nie raj dla kudlaczy:shake:
a Kari biedactwo:-(.... moze do weta trzeba:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...