Asiaczek Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Hahaha, obśmiałam się z komentarzy ale jestem zadowolona, że Matagi wróciła. Poraniona, połamana, drapiąca się tu i ówdzie, ale JEST!!! U mnie baski to śpia na swoich miejscach, pod kołdrą- a i owszem... a na stole, biurku itp. - to tylko koty. Brawo dla Tri za BOB'a i dla całej reszty. Tri rzeczywiście pieknie się prezentuje, oby mu się nie odwidziało!!!;) Pzdr. Quote
lolka75 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 nareszcie:loveu::multi: i foteczki sa:multi: a z Gryzeldy to sie usmialam:evil_lol:.... nieodrodna corcia mamuni:loveu::evil_lol: Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Asiaczek napisał(a):Hahaha, obśmiałam się z komentarzy ale jestem zadowolona, że Matagi wróciła. Poraniona, połamana, drapiąca się tu i ówdzie, ale JEST!!! U mnie baski to śpia na swoich miejscach, pod kołdrą- a i owszem... a na stole, biurku itp. - to tylko koty. Brawo dla Tri za BOB'a i dla całej reszty. Tri rzeczywiście pieknie się prezentuje, oby mu się nie odwidziało!!!;) Pzdr. To ja mam jakieś kotopiesy co sypiaja na stołach i biurkach:roll:;) A czarnemu to się raczej nieodwidzi:shake::evil_lol:-on ma tylko dwa,no może trzy :oops: cele w życiu: 1.biegać,biegać,biegać 2.jeść 3.sikać,a najlepiej kogoś lub coś / kiedyś wskoczył na sofę na której siedział Darek .Po paru chwilach chłop poczuł fajne ciepełko na plecach....jak się zorientował co go tak grzeje,to darł mordę na całą chatę:diabloti:.Hoshi atakował też torbę mojej koleżanki.Postawiła ją na pufie,Hoshi wskoczył,ale zamach został udaremniony:multi::mad:/. Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 lolka75 napisał(a):nareszcie:loveu::multi: i foteczki sa:multi: a z Gryzeldy to sie usmialam:evil_lol:.... nieodrodna corcia mamuni:loveu::evil_lol: Taaaaaa,Ty sie nie śmiej,nieodrodna córunia.:mad::evil_lol: Na wystawe w NDM jechałam z kolegą ,który u nas nocował,tak sie zagadaliśmy ,że były problemy ze wstawaniem rano.Zamiast wstać o 4,wstaliśmy o 5.30.Szybko ,szybko,Martyna pakowała manatki do samochodu,kanapki zrobiła,zapakowała też shibe naszą do voyagera i pojechaliśmy.Na wystawie,jak to zwykle rano zamieszanie.Tam trzeba iśc po katalogi,tam trzeba znaleźć ring,a jezcze tam znajomi machaja rękami i trzeba się przywitać.Zatarabaniliśmy z Witkiem toboły pod ring,stoję i rozmawiam /chyba z Kasią i Beatą/ i nagle widzę ,że moja psia chałupa zaczyna podskakiwać,słychać z niej złowieszczewarkoty,jakies dzikie wrzaski i skowyty......boszzzzzzzzzzz myślę:crazyeye::crazyeye::crazyeye:zaspana Martyna wsadziła Babę zamiast Hanki:-o Hanka zawsze grzeczna była,siedziała cichutko,przeważnie spała.Baba za to jak tylko jakiś pies się zbliżył to morde darła jakby ją ze skóry obdzierali,waliła łapami w kratkę,żeby ją natychmiast wypuścić,to ona pójdzie zagryzać.A teraz te dźwięki wskazują,że tam siedzi Baba:placz:Z pewną nieśmiałością zaczęłam podążać w stronę voyagera,schylam się ,zaglądam.....a tam Hanka!:diabloti:Nieodrodna córunia mamusi złorzeczy haszczakowi,który siedział w klatce obok,zdaniem Hanki ,oczywiście za blisko:diabloti:. Ale pietra to ja miałam....:roll::evil_lol: Quote
lolka75 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 [quote name='Matagi']Taaaaaa,Ty sie nie śmiej,nieodrodna córunia.:mad::evil_lol: Na wystawe w NDM jechałam z kolegą ,który u nas nocował,tak sie zagadaliśmy ,że były problemy ze wstawaniem rano.Zamiast wstać o 4,wstaliśmy o 5.30.Szybko ,szybko,Martyna pakowała manatki do samochodu,kanapki zrobiła,zapakowała też shibe naszą do voyagera i pojechaliśmy.Na wystawie,jak to zwykle rano zamieszanie.Tam trzeba iśc po katalogi,tam trzeba znaleźć ring,a jezcze tam znajomi machaja rękami i trzeba się przywitać.Zatarabaniliśmy z Witkiem toboły pod ring,stoję i rozmawiam /chyba z Kasią i Beatą/ i nagle widzę ,że moja psia chałupa zaczyna podskakiwać,słychać z niej złowieszczewarkoty,jakies dzikie wrzaski i skowyty......boszzzzzzzzzzz myślę:crazyeye::crazyeye::crazyeye:zaspana Martyna wsadziła Babę zamiast Hanki:-o Hanka zawsze grzeczna była,siedziała cichutko,przeważnie spała.Baba za to jak tylko jakiś pies się zbliżył to morde darła jakby ją ze skóry obdzierali,waliła łapami w kratkę,żeby ją natychmiast wypuścić,to ona pójdzie zagryzać.A teraz te dźwięki wskazują,że tam siedzi Baba:placz:Z pewną nieśmiałością zaczęłam podążać w stronę voyagera,schylam się ,zaglądam.....a tam Hanka!:diabloti:Nieodrodna córunia mamusi złorzeczy haszczakowi,który siedział w klatce obok,zdaniem Hanki ,oczywiście za blisko:diabloti:. Ale pietra to ja miałam....:roll::evil_lol: no teraz to sie posikam:evil_lol: Matagi krec no jakies filmiki z tymi zolzami:evil_lol::loveu::evil_lol: Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Ciekawe jaki gatunek filmu wyszedłby mi:roll:?Pewnie jakiś komediodramat albo inny horror:roll::p Przeglądałam dzisiaj katalogi w laptopie i znalazłam fotki mojej Akiry:lol:.Akira jest moją najstarszą akitą,25.X.skończyła 9 lat.Dalej jest wesołą starszą panią,sama się bawić potrafi ,nieraz widzę jak biega po podwórku i podrzuca wesoło do góry jakis patyk albo inne znalezisko.Dla niej najważniejsze w życiu jest jedzenie,kochała też bardzo swoje/tylko swoje:cool1:/ dzieci,spacerować nie lubi,chyba ,że poszlibyśmy na spacer do....śmietnika:diabloti::mad:.Ona tak ma,niestety,gdzieś kiedyś pisałam,że odkupiliśmy Akisię jako roczna suczkę,miejsce gdzie była,było BARDZO złym miejscem:mad::angryy:,o jedzenie trzeba było walczyć i do dzisiaj korytko to priorytet:p.Jak zbliża sie pora karmienia /ok.18.00/ to Akira zaczyna swoje wariacje:jęczy,wyje,szczeka,podskakuje,dawno już obgryzła listwę w drzwiach do kuchni,na tarasie też zeżarła kawałek sidingu,pod zęby też jej podpadł chodnik na schodach,zrobiła mu frędzle:evil_lol:.Ponieważ mam sikuna w domu,który jak sie cieszy,to też i leje,to wypuszczam go na podwórko,niech tam sika ze szczęścia,że zaraz miche dostanie,a Akira i Tosiek w tym czasie urzęduja na tarasie.Akira nie zna sie na zegarku,nie wie,że była zmiana czasu,dla niej jest proste,że:jest ciemno-trzeba jeść!!!:evil_lol::lol: Pewnego dnia siedziała ona na tarasie,a sikun z siostrą i mamuśką biegały po podwórku,ja nakładałam jedzenie do misek.Tradycyjnie Akira jęczała na tarasie,a Tosiek od czasu do czasu poszczekiwał.Jak się obydwoje wczują w rolę to potrafią niezły koncert odwalić,więc od czasu do czasu trzeba je ochrzanić.Poszłam się wydrzeć na Tośka,bo darł już gębę całkiem donośnie,kiedy patrzę,że Akiry niet:shake::cool1:.Jęki i owszem słychać ale gdzieś z drugiej strony domu,od tarasu daleko.Zameldowałam chłopu,że wcięło babcię,a ten ...popukał sie paluchem w czoło i powiedział żem ślepa komenda-taras wysoki,owszem można wydrzeć dziurę w siatce i wleźć na dach garażu,ale Akira by tam nie lazła ,bo po co?tam nie ma jedzenia:p.Ale tyłek z fotela ruszył i poszedł na rekonesans.Jęki cały czas było słychać od przeciwnej strony domu,gdzieś spod bramy wjazdowej.Chłop polazł na taras,a stamtąd wlazł na dach garażu,ja zaś poleciałam na podwórko,szukać Akiry ,która może spadła z tarasu.Ha!Spadła!A gdzie tam!!!!;)Patrzę,a ta menda stoi pod bramą/z drugiej strony oczywista/,wali łapą po bramie i stęka i tupie i podskakuje,a ogon to sie mało nie złamie,tak ona grzeczna i kochana,tylko otwórz pani te bramę,bo trzeba lecieć jeść:evil_lol:.Otworzyłam,a ta tylko mi świsnęła pod nogami i galopem na górę,jęczeć poleciała.Poszłam patrzeć gdzie to ta Akira była i znalazłam chłopa,który siedział na dachu i miał problem ze zlezieniem,było nie było,ale to 3,5 m wysokości:roll:.Akira ,niecierpliwa babcia,miała dość czekania,wygryzła dziure w siatce,z tarasu wlazła na dach garażu,przeszła kawałek dachem,mogła wleźć na dom sąsiedni,który jest połączony z naszym garażami,ale to by jej nie przybliżyło miski,więc postanowiła,desperatka ,zeskoczyć z dachu i lecieć pod bramę,już nie siedziała w zamknięciu,była bliżej miski.:evil_lol: Jak ona się nie połamała to ja nie wiem:shake::shake::shake:toż to pierwsza łamaga w domu,ona nigdy nie rozpędzała się na full,nie skakała przez żadne przeszkody,nieraz widać było,że nagły ruch sprawia jej dyskomfort/ w pierwszym "domu "Akira miała wykręcone łapy,długo trwała jej rehabilitacja/ a tu sruuuuuuuuuu z 3,5 metrowego dachu:shake::razz:Aaaaa,chłop zlazł po drabinie,którą mu przytargałam;). Poniżej zdjęcia Akiry z tegorocznej klubówki,miała wtedy 8 lat,dzisiaj wygląda tak samo,nic sie nie zmieniła.Ja śmiem twierdzić,że moja babuleńka reprezentuje lepszy typ akity od niejednej młodej wystawianej obecnie;)Wolno mi,a co!;):diabloti: Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Zdjęcia będą jednak później,dogo chodzi jak chce,a szejk też się zbiesił:angryy: Quote
lolka75 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 no wlasnie tak siedze, paczam:roll: a fotek nie widze:evil_lol: ale historia z akitka mrozace krew w zylach. A nie wiozlac jej na badania do weta czy sobie czegos nie pozrywala? Przeca to juz nie mlodka:loveu: Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 lolka75 napisał(a):no wlasnie tak siedze, paczam:roll: a fotek nie widze:evil_lol: ale historia z akitka mrozace krew w zylach. A nie wiozlac jej na badania do weta czy sobie czegos nie pozrywala? Przeca to juz nie mlodka:loveu: Nic sobie nie zrobiła,gdyby cos sie działo-zauważyłabym:lol: Teraz nie moge jej zamykać na tarasie przed jedzeniem,boję się,że powtórzy swój "wyczyn",a niekoniecznie skończy sie jak za pierwszym razem:shake: Poniżej babcia Akira-Alpinistka w fotografii bety-bardzo dziękujemy za zdjęcia:multi::lol: to chyba nie dogo i szejk do doopy ale mój blueconnect Quote
Asiaczek Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Hoshi - sikun? Nie dziwię się Darkowi, że się rozdarł... Mnie tylko raz obsikał dorosły rotek, bo...pachniałam suka w cieczce. Stałam sobie, rozmawiałam z jego pańcią, a tu nagle czuje ciepłko w bucie (jesień była). No to prostu obsikał i już. A że rotek kochał wszystkie kobitki (psie i ludzkie), to i je sobie znaczył...:lol: A, i parę razy zdarzyło się, że szczeniak, gdy był brano w ręce to obsikał moje ręce... Ale im szlachetnie wybaczam... Pzdr. Quote
bety Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 No nareszcie Matagi tchnęła życie w tą galeryję :diabloti: i od razu jak weselej się zrobiło. :diabloti: Matagi napisał(a):Poniżej babcia Akira-Alpinistka w fotografii bety-bardzo dziękujemy za zdjęcia:multi::lol: A nie ma za co :lol:, proszę bardzo :lol:, zawsze do usług :lol: Hm, ale się moje fotki na dogo rozpanoszyły :evil_lol::evil_lol::evil_lol: gdzie nie zajrzę to jakieś znajome ujecia widzę ;):evil_lol:;):evil_lol:;) Pzdr Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Asiaczek napisał(a):Hoshi - sikun? Nie dziwię się Darkowi, że się rozdarł... Mnie tylko raz obsikał dorosły rotek, bo...pachniałam suka w cieczce. Stałam sobie, rozmawiałam z jego pańcią, a tu nagle czuje ciepłko w bucie (jesień była). No to prostu obsikał i już. A że rotek kochał wszystkie kobitki (psie i ludzkie), to i je sobie znaczył...:lol: A, i parę razy zdarzyło się, że szczeniak, gdy był brano w ręce to obsikał moje ręce... Ale im szlachetnie wybaczam... Pzdr. Mnie Hoshi nie obsikał nigdy,ale dwa razy siedziałam w jego sikach:angryy::mad:A było to tak,że siedziałam na sofie,wstałam na chwilę,gówniarz wskoczył,nalał,a ja za moment usiadłam z powrotem:angryy:Czarny jest wielce temperamentnym szybowcem,ale niestety w całej domowej hierarchii jest na szarym końcu:pJak ma okazję to znaczy,robi to też z wrażenia-jak jest szczęśliwy:evil_lol: i jak czegoś się obawia.Poza tym on nie ma czasu się normalnie załatwiać,on jak wypada na podwórko to załatwia jednocześnie i koopsko i siku,nie ma czasu oddzielnie,bo latać trzeba.A jak lata,to trzeba pić.Leci wtedy z podwórka na górę,tam stoi gar z wodą,tankuje i z powrotem na dół,tam czasami wyleje ze 100 gram/na więcej czasu brak/,lata,lata,znowu tankowanie jakiegoś litra itd....:evil_lol:W którymś momencie wołam szybowce do domu,on leci ,ale oczywiście nie ma kiedy zrobić "zrzutu".I jak się zdarzy jakaś podnieta,to on ...leje!:angryy: Na szczęście mam biostalfris,który całkowicie rozkłada mocz i niweluje zapach,inaczej bym Hoshiego ubiła,jak nic!:diabloti: Quote
lolka75 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Matagi napisał(a):Mnie Hoshi nie obsikał nigdy,ale dwa razy siedziałam w jego sikach:angryy::mad:A było to tak,że siedziałam na sofie,wstałam na chwilę,gówniarz wskoczył,nalał,a ja za moment usiadłam z powrotem:angryy:Czarny jest wielce temperamentnym szybowcem,ale niestety w całej domowej hierarchii jest na szarym końcu:pJak ma okazję to znaczy,robi to też z wrażenia-jak jest szczęśliwy:evil_lol: i jak czegoś się obawia.Poza tym on nie ma czasu się normalnie załatwiać,on jak wypada na podwórko to załatwia jednocześnie i koopsko i siku,nie ma czasu oddzielnie,bo latać trzeba.A jak lata,to trzeba pić.Leci wtedy z podwórka na górę,tam stoi gar z wodą,tankuje i z powrotem na dół,tam czasami wyleje ze 100 gram/na więcej czasu brak/,lata,lata,znowu tankowanie jakiegoś litra itd....:evil_lol:W którymś momencie wołam szybowce do domu,on leci ,ale oczywiście nie ma kiedy zrobić "zrzutu".I jak się zdarzy jakaś podnieta,to on ...leje!:angryy: Na szczęście mam biostalfris,który całkowicie rozkłada mocz i niweluje zapach,inaczej bym Hoshiego ubiła,jak nic!:diabloti: o wlasnie...tez mam ten biostalfris.... ale na szczeniakowe szczanie to niewiele pomoglo:angryy:.... do tego stopnia ze musialam podloge wymieniac:placz:. No ale sama jestem sobie winna.... ciezko jak sie nie ma wlasnego podworka. Ciesze sie tylko ze mlody zaczyna zalapywac o co chodzi z sikaniem:roll: Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 bety napisał(a):No nareszcie Matagi tchnęła życie w tą galeryję :diabloti: i od razu jak weselej się zrobiło. :diabloti: Zobaczymy ile mi nerwów starczy-dzis laptop wyłączył się tylko:angryy:2 razy,oczywiście wrąbało moje wypociny:mad: A nie ma za co :lol:, proszę bardzo :lol:, zawsze do usług :lol: A skorzystam,a co!:lol::evil_lol: Hm, ale się moje fotki na dogo rozpanoszyły :evil_lol::evil_lol::evil_lol: gdzie nie zajrzę to jakieś znajome ujecia widzę ;):evil_lol:;):evil_lol:;) Boś moja droga Katarzyno.....naczelnym paparazzi dogomanijnym została!:multi::lol:I chwała Ci za to!:multi::lol: Pzdr lolka75 napisał(a):o wlasnie...tez mam ten biostalfris.... ale na szczeniakowe szczanie to niewiele pomoglo:angryy:.... do tego stopnia ze musialam podloge wymieniac:placz:. No ale sama jestem sobie winna.... ciezko jak sie nie ma wlasnego podworka. Ciesze sie tylko ze mlody zaczyna zalapywac o co chodzi z sikaniem:roll: U mnie biostalfris się sprawdza,jestem z niego baaaardzo zadowolona,nie wyobrażam sobie życia bez niego!;) Quote
Matagi Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Lidzbark Warmiński nawiedziłam z shibami jakos na początku lipca.Ponieważ Hanusia zdjęła sukienkę i chodziła goła,a szkoda było zasuwać tylko z Hoshim,to pojechała mamusia Babusia:lol: Pogoda boska,droga przez Szczytno do doopy/to delikatne określenie tego czegoś E iles tam:mad:/,ale nastrój to miałam wyśmienity-pamiętam;):lol: Zgłoszonych było szybów chyba sześć sztuk:Hoshi w młodzieży,Baba -otwarta,suczka,która była w Lublinie szła w pośredniej,jej kolega w honorowej,przyjechała też suczka aż z Leszna/pośrednia/,towarzyszył jej champion,który szedł w championach;):evil_lol:.A całe to towarzystwo oceniała p.Marcinkowska. Hoshi tradycyjnie przegalopował świetnie,szczęśliwy bardzo,że go oglądają mamusia Babusia ,jak zwykle nabzdyczona :evil_lol:została NDSwR,cewuca tyż dostała;) a na koniec czarny synuś ganiał po ringu mamusię,która była wściekła i odmawiała chodzenia,bo chciała wpieprzyć gówniarzowi,co jej po piętach depcze.Ale to czarnuch włomotał i mamusi i reszcie:lol:Byłam pewna,że BOBa weźmie pies z championów,a tu wszystko zgarnął sikun ,jego mamusia wzięła wsio,co może dostać suczka.Tak,że wszystko co było do wzięcia trafiło do nas:multi:.Mały dostał swoje drugie Zw.Mł.:loveu: Resztę dnia spędziliśmy równie miło na finałach,towarzyszyła nam kupa znajomych,bawilismy się przednie!:lol:;)A jeszcze później byliśmy w Biskupcu na wspaniałym obiedzie u forumowej Barbary_bb.Żyć nie umierać latem na Mazurach....:roll::lol: Za niedługo czekała na nas Warszawa...... Quote
Asiaczek Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Hahaha, relacja dosyć skrótowa, acz treściwa! Widać, że Sikun rośnie na małego zwycięzcę ringów!!! Pzdr. Quote
lolka75 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Brawo sikun:evil_lol: i Baba:multi: a u nas w azylu jest 5cio letni rudy szibek z rodowodem:placz: Quote
Matagi Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 lolka75 napisał(a):Brawo sikun:evil_lol: i Baba:multi: a u nas w azylu jest 5cio letni rudy szibek z rodowodem:placz: Ojej!:-(To schronisko ma jakąś stronę?Gdzieś w necie mogę sie czegoś więcej dowiedzieć?Może jakiś link....biedny szibalon.....ciekawe dlaczego jest w schronisku:roll: Quote
lolka75 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Unco_jerry szibek z powodow rodzinnych oddany do schronu... niestety to belgia...daleko:placz: Quote
Matagi Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 No to byliśmy już w Lublinie,Lidzbarku Warmińskim,jedziemy do Warszawy;).Skład taki sam,czyli Baba i Hoshi.Rano pogoda do bani,jakiś upierdliwy deszczyk pokapywał z góry,mój nastrój był taki sam jak aura-szary:pNie lubię deszczu i tyle.Shiby szły jakoś po południu ,na szczęście na szybowe występy wyjrzało słonko:lol:,humor mi się poprawił rzecz jasna;).Zgłoszonych shib było aż 13!:crazyeye:Sędziowała p.Staniszewska-Borkowska Baba szła w otwartej,najbardziej obleganej klasie,dostała totalnie w doope,zarzucono jej ,że przednie łapy stawia "w jodełkę":diabloti::evil_lol: nic bardziej głupiego nie można było napisać,bo taki ruch jest typowy dla shiby,ale cóż zdarza się,doskonałą wszak dostała,lokatę IV,a było wszystkich razem 4:evil_lol:. Mój "inteligent" w żadnej innej klasie oprócz młodzieży nie mógł iść.Podyrdał po ringu jak to on-prosto,prosto,prosto,obrót naokoło siebie i dalej prosto,obrót itd.....:evil_lol: Hoshinek z Warszawy wrócił z tytułem NJwR,dostał swoje trzecie Zwycięstwo Młodzieży,czyli w miesiąc został Młodziezowym Championem Polski:multi::lol: Tytuł BOB na tej wystawie przypadł najstarszej siostrze Baby Aisatsu Tajgeta,której właścicielką jest forumowa Gosia:lol:,u której po wystawie gościliśmy i opijaliśmy sukcesy;)Było super,łącznie z burzą i potopem!:lol::evil_lol:;) Quote
Matagi Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 lolka75 napisał(a):Unco_jerry szibek z powodow rodzinnych oddany do schronu... niestety to belgia...daleko:placz: powody rodzinne:angryy:grrrrrrrrrrrr:mad:biedny shibalonek:-(i reszta jego towarzyszy:placz: Quote
bety Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Oooooo i znowu jakieś znajome fotaski :evil_lol:;) A co Ty tak marudzisz na tą wystawę, potem pogoda była upalna - sama widziałam jak się opalałaś........ papierosami ;);););):evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pzdr Quote
Matagi Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 bety napisał(a):Oooooo i znowu jakieś znajome fotaski :evil_lol:;) A co Ty tak marudzisz na tą wystawę, potem pogoda była upalna - sama widziałam jak się opalałaś........ papierosami ;);););):evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pzdr Pewnie,że znajome:diabloti:-zgadnij czyje?:roll: Dzięki raz jeszcze!:loveu: A marudzę,bo deszczu nienawidzę!:mad:Napisałam przeca,że potem słońce wylazło,prażyło tak,że w nocy burza przylazła i zrobiła potop i bum bum:evil_lol: Coś Ty ,ja się w dzień nie opalam:evil_lol: a jak już to wieczorkiem i to nie zawsze,nie zawsze;):evil_lol: Na białostocką wystawę to ja dopiero pomarudzę:diabloti:u nas to pogoda dopisała:mad: Quote
bety Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Matagi napisał(a):Pewnie,że znajome:diabloti:-zgadnij czyje?:roll: Dzięki raz jeszcze!:loveu: A marudzę,bo deszczu nienawidzę!:mad:Napisałam przeca,że potem słońce wylazło,prażyło tak,że w nocy burza przylazła i zrobiła potop i bum bum:evil_lol: Coś Ty ,ja się w dzień nie opalam:evil_lol: a jak już to wieczorkiem i to nie zawsze,nie zawsze;):evil_lol: Na białostocką wystawę to ja dopiero pomarudzę:diabloti:u nas to pogoda dopisała:mad: No chyba nie zgadnę czyje :evil_lol::evil_lol::roll::roll::evil_lol::evil_lol: (Nie za ma co ;)) Tak, tak - na białostocką to ja sobie pomarudzę - coś Ty za pogodę zamówiła :mad: żebym ja musiała moknąć cały dzień ;) Ale ja mam swoją teorię na ten temat - nie wystawiałam Inarci to pogoda była do d......., bo zawsze jak Inari gościła w Białymstoku to słoneczko prażyło :cool3: Pzdr Quote
Matagi Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Hahahaha:evil_lol::evil_lol::evil_lol:....o wystawie w Białymstoku napisze jutro,ale dziś mi się przypomniało jak to osłabłam na tej wystawie,tak źle zaczęłam się czuć,że się ...przestraszyłam:evil_lol: Nie wiem czy Ty to bety pamiętasz?:roll::evil_lol: Już wystawiłam swoje sziboki,werdykt znany,gadam ze znajomymi,a mi,kurde słabo jakoś,we łbie się kręci,nogi jakieś takie gumowate,nie dobrze mi i koniec:cool1:Myślę sobie,że to moje durne ciśnienie skacze góra-dół i temu tak mi beeeee.Papierosów nie palę,bo wiem,że wtedy moge odpłynąć,ze strachu to i jeść się odechciało,podłubałam tylko kasiobeatowe ciacho/mniam-mniam:roll:/.Nikomu nic nie gadałam,bo po co?jeszcze nie umierałam;)Aż kiedyś trzeba było zrobić wycieczkę do toalety,poszłam z Pauliną /lady_m/ i mnie olśniło!!!!!!!!:diabloti:Toż ja przed wystawą nerwa jakiegoś dostałam,coby nie dygać na ringu poprosiłam Kasię /Kadziumia/ aby mnie poczęstowała ziołowymi tabletkami uspokajającymi.Sypnęło sie sztuk 4,a co tam,zeżarłam:diabloti:.Wystawiłam i o prochach zapomniałam,jakoś specjalnie mnie nie uspokoiły,nie odczułam żadnej różnicy.Jak mnie Wicia poczęstował szampanem,to nie odmówiłam,łyknęłam sobie ,dużo tego nie było,tak 1/3 plastikowego kubeczka,więcej nie piłam,bo......nie smakował mi/na szczęście:razz:/.Do tej toalety to szłam "od lewego do prawego" i zapewne przez to sobie przypomniałam,że tableteczki popiłam szampanem:evil_lol::diabloti::angryy: To cholerstwo "trzymało" mnie długo,najgorzej było na finałach,musiałam co chwila wylatywac na świeże powietrze,a w hali do tego było duszno,ojojoj,nigdy więcej prochy+alkohol:shake::diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.