Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Matagi napisał(a):
Do NDM tez jeszcze nie zgłosiłam...mam czas....:roll:,do ostatniego dzwonka:diabloti:


Ja też chyba jeszcze wstrzymam się ze zgłoszeniem............;)

Posted

unikatowydiament napisał(a):
wpadliśmy się przywitać i spokojnego wieczorku życzyć


Hej:lol: witaj w AB:lol: A wieczorek spokojny,faktycznie:lol:Dzięki i wzajemnie:lol:

Posted

U nas i wczoraj było spokojnie i dzisiaj tez jest spokojnie... tfu, tfu, tfu...
Chociaż chłopakom hormony szaleją, bo Romka kończy cieczkę. Wystarczy, że tylko spuszczę z oczu którego, a już jedan siedzi na Romce i kopuluje... Pocieszające jest to, że Romcia juz zaczyna odpędzać chłopaków i odgryza się... Ale zanim to dotrze to chłopaków to jeszcze dobrych kilka dni minie, niestety...

Pzdr.

Pzdr.

Posted

M&S napisał(a):
Cześć:)

Miłego dnia!!!


Hej:lol: i wzajemnie:lol:

FredziaFredzia napisał(a):
"Niby nie chce, ale jednak fajnie by było jakby jakiś tu podszedl..." :lol:


U mnie właśnie takie ....dziwkodziewice są:diabloti:

Posted

Matagi napisał(a):
U mnie właśnie takie ....dziwkodziewice są:diabloti:


O mamuńciu jakie tu słownictwo. :crazyeye::evil_lol::ban::diabloti:

Pzdr

Posted

Asiaczek napisał(a):
Dzisiaj Serek juz prawie spokój, ale u Dżeza jakoś nic sie nie zmienia...

Pzdr.

hahaaa-bo on dłużej w "temacie',a Serek dopiero zasmakował....:evil_lol:

Posted

M&S napisał(a):
O, jakie fajne nowe wyrazy...;)


Hiiihiiiii-ucz się,kochana:evil_lol:
Dawno temu,jak mieszkalam w bloku,w sąsiedniej klatce mialam sąsiada-schizofrenika.był to starszy,zawsze elegancko ubrany mężczyzna.Mieszkał z matką -staruszeczką.Co jakis czas miał napad /1-2 razy w miesiącu/ i krzyczał wtedy strasznie.Przesladowali go /w jego wyobrażni/Żydzi,komuniści,NKWD i inne takie podobne.Krzyczał wtedy w mieszkaniu strasznie,wiec sąsiedzi postraszyli go,że jak dalej będzie w domu wrzeszczał,to pojedzie do specjalnego szpitala.Do pana to dotarło i już w domu nie krzyczał,bo....darł sie na balkonie:diabloti:Często wygłaszał różne przemówienia,czytał listy do Jaruzelskiego,Bieruta,oj do różnych ....zarzucał im,ze szpieguja go,że w kuchence gazowej ma podsluch.Rózne dziwa wymyslał.Pewnego razu byłam z psem na spacerze,kiedy pan Feliks wyleciał na balkon i zaczął sie drzeć.Na to na balkon wkroczyła jego wiekowa mamusia i usilowała wyciszyc syna i namówic go na wejscie do mieszkania.Ten,tak sie mocno zbulwersował tym,że mamusia mu przeszkadza,ze zaczął krzyczec do niej,jakos tak ja różnie wyzywał,od pachołków Stalina i podobnie,ale mnie opadła szczęka ,kiedy nazwał ją :Ty prostytutko rzymsko-katolicka:crazyeye::crazyeye::crazyeye: To była cieeekawa nazwa:evil_lol:
Pan Feliks zapamietał dobrze pogróżki sąsiadów i po takim "przemówieniu"łapał saszetke i leciał na spacer,radosnie sie do ludzi usmiechając i mówiąc:dzień dobry".

Posted

M&S napisał(a):
O ja nie mogę same atrakcje.....ale swoja drogą biedny człowiek


Biedny,jak się wprowadzil do mego bloku,to już byl chory,musiał byc wykształconym człowiekiem/sądząc po tym jak sie wypowiadał na co dzień i jak w napadach/.Nie wiem czy czasami nie brał leków i wtedy "przemawiał".Kiedyś w restauracji jadł obiad,widzialam,że do obiadu zamówił 50 gram wódki,wypił,zjadł i wygłosił mowę.Był dosyć znany w śródmieściu Białegostoku,ludzie raczej mijali go bez komentarza,ale jak wszedzie ,były też inne osoby,które sobie głosno robiły żarty z choroby,byli i tacy co go wyzywali:shake::p Jaka afera była ,jak pana Feliksa naszło w kościele.....i to w Katedrze,na mszy w południe....wlazł na ambonę,ciągał ksiedza za szaty i wyzywał od szpiegów moskiewskich,od wysłanników szatana....gdyby nie sanitariusze z wezwanej karetki baby by go zatłukły.Koszule miał w strzępach,rękawy pourywali wierzący....:p

Posted

Matagi napisał(a):
Biedny,jak się wprowadzil do mego bloku,to już byl chory,musiał byc wykształconym człowiekiem/sądząc po tym jak sie wypowiadał na co dzień i jak w napadach/.Nie wiem czy czasami nie brał leków i wtedy "przemawiał".Kiedyś w restauracji jadł obiad,widzialam,że do obiadu zamówił 50 gram wódki,wypił,zjadł i wygłosił mowę.Był dosyć znany w śródmieściu Białegostoku,ludzie raczej mijali go bez komentarza,ale jak wszedzie ,były też inne osoby,które sobie głosno robiły żarty z choroby,byli i tacy co go wyzywali:shake::p Jaka afera była ,jak pana Feliksa naszło w kościele.....i to w Katedrze,na mszy w południe....wlazł na ambonę,ciągał ksiedza za szaty i wyzywał od szpiegów moskiewskich,od wysłanników szatana....gdyby nie sanitariusze z wezwanej karetki baby by go zatłukły.Koszule miał w strzępach,rękawy pourywali wierzący....:p


A to tak w ramach miłości blixniego.................................

Posted

Matagi napisał(a):
hahaaa-bo on dłużej w "temacie',a Serek dopiero zasmakował....:evil_lol:

Serka juz na próbę zostawiłam samego z Romka i było OK. A Dżez jest niezmordowany, wrrrrrrr.....

M&S napisał(a):
Cześć Wam szybalony:)
Lila, jak zdrówko? mam nadzieję, że lepiej sie czujesz....

A co u Lilki? Ona jest anie do zdarcia;)

pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...