Matagi Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 Do NDM tez jeszcze nie zgłosiłam...mam czas....:roll:,do ostatniego dzwonka:diabloti: Quote
M&S Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Matagi napisał(a):Do NDM tez jeszcze nie zgłosiłam...mam czas....:roll:,do ostatniego dzwonka:diabloti: Ja też chyba jeszcze wstrzymam się ze zgłoszeniem............;) Quote
Oscar Patric Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 wpadliśmy się przywitać i spokojnego wieczorku życzyć Quote
Matagi Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 unikatowydiament napisał(a):wpadliśmy się przywitać i spokojnego wieczorku życzyć Hej:lol: witaj w AB:lol: A wieczorek spokojny,faktycznie:lol:Dzięki i wzajemnie:lol: Quote
Asiaczek Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 U nas i wczoraj było spokojnie i dzisiaj tez jest spokojnie... tfu, tfu, tfu... Chociaż chłopakom hormony szaleją, bo Romka kończy cieczkę. Wystarczy, że tylko spuszczę z oczu którego, a już jedan siedzi na Romce i kopuluje... Pocieszające jest to, że Romcia juz zaczyna odpędzać chłopaków i odgryza się... Ale zanim to dotrze to chłopaków to jeszcze dobrych kilka dni minie, niestety... Pzdr. Pzdr. Quote
Matagi Posted November 1, 2011 Author Posted November 1, 2011 Bo do chłopaków to WSZYSTKO wolniej dociera....hiihiiii:evil_lol: U mnie niedługo tez sie zacznie wariactwo...Hanka 2 dni temu dostała cieczkę:p Quote
Asiaczek Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Do chłopaków później to dociera, ale i Romka też pewnie jeszcze wabi ich na swój sposób... pzdr. Quote
Matagi Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 Asiaczek napisał(a):Do chłopaków później to dociera, ale i Romka też pewnie jeszcze wabi ich na swój sposób... pzdr. ech te baby.....:evil_lol: Quote
FredziaFredzia Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Asiaczek napisał(a):Do chłopaków później to dociera, ale i Romka też pewnie jeszcze wabi ich na swój sposób... pzdr. "Niby nie chce, ale jednak fajnie by było jakby jakiś tu podszedl..." :lol: Quote
Matagi Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 M&S napisał(a):Cześć:) Miłego dnia!!! Hej:lol: i wzajemnie:lol: FredziaFredzia napisał(a):"Niby nie chce, ale jednak fajnie by było jakby jakiś tu podszedl..." :lol: U mnie właśnie takie ....dziwkodziewice są:diabloti: Quote
bety Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Matagi napisał(a):U mnie właśnie takie ....dziwkodziewice są:diabloti: O mamuńciu jakie tu słownictwo. :crazyeye::evil_lol::ban::diabloti: Pzdr Quote
Matagi Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 A jak to inaczej nazwać?:roll::evil_lol:chciałabym ,ale może... niekoniecznie:diabloti: Quote
Asiaczek Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Dzisiaj Serek juz prawie spokój, ale u Dżeza jakoś nic sie nie zmienia... Pzdr. Quote
Matagi Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 Asiaczek napisał(a):Dzisiaj Serek juz prawie spokój, ale u Dżeza jakoś nic sie nie zmienia... Pzdr. hahaaa-bo on dłużej w "temacie',a Serek dopiero zasmakował....:evil_lol: Quote
Matagi Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 M&S napisał(a):O, jakie fajne nowe wyrazy...;) Hiiihiiiii-ucz się,kochana:evil_lol: Dawno temu,jak mieszkalam w bloku,w sąsiedniej klatce mialam sąsiada-schizofrenika.był to starszy,zawsze elegancko ubrany mężczyzna.Mieszkał z matką -staruszeczką.Co jakis czas miał napad /1-2 razy w miesiącu/ i krzyczał wtedy strasznie.Przesladowali go /w jego wyobrażni/Żydzi,komuniści,NKWD i inne takie podobne.Krzyczał wtedy w mieszkaniu strasznie,wiec sąsiedzi postraszyli go,że jak dalej będzie w domu wrzeszczał,to pojedzie do specjalnego szpitala.Do pana to dotarło i już w domu nie krzyczał,bo....darł sie na balkonie:diabloti:Często wygłaszał różne przemówienia,czytał listy do Jaruzelskiego,Bieruta,oj do różnych ....zarzucał im,ze szpieguja go,że w kuchence gazowej ma podsluch.Rózne dziwa wymyslał.Pewnego razu byłam z psem na spacerze,kiedy pan Feliks wyleciał na balkon i zaczął sie drzeć.Na to na balkon wkroczyła jego wiekowa mamusia i usilowała wyciszyc syna i namówic go na wejscie do mieszkania.Ten,tak sie mocno zbulwersował tym,że mamusia mu przeszkadza,ze zaczął krzyczec do niej,jakos tak ja różnie wyzywał,od pachołków Stalina i podobnie,ale mnie opadła szczęka ,kiedy nazwał ją :Ty prostytutko rzymsko-katolicka:crazyeye::crazyeye::crazyeye: To była cieeekawa nazwa:evil_lol: Pan Feliks zapamietał dobrze pogróżki sąsiadów i po takim "przemówieniu"łapał saszetke i leciał na spacer,radosnie sie do ludzi usmiechając i mówiąc:dzień dobry". Quote
M&S Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 O ja nie mogę same atrakcje.....ale swoja drogą biedny człowiek Quote
Matagi Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 M&S napisał(a):O ja nie mogę same atrakcje.....ale swoja drogą biedny człowiek Biedny,jak się wprowadzil do mego bloku,to już byl chory,musiał byc wykształconym człowiekiem/sądząc po tym jak sie wypowiadał na co dzień i jak w napadach/.Nie wiem czy czasami nie brał leków i wtedy "przemawiał".Kiedyś w restauracji jadł obiad,widzialam,że do obiadu zamówił 50 gram wódki,wypił,zjadł i wygłosił mowę.Był dosyć znany w śródmieściu Białegostoku,ludzie raczej mijali go bez komentarza,ale jak wszedzie ,były też inne osoby,które sobie głosno robiły żarty z choroby,byli i tacy co go wyzywali:shake::p Jaka afera była ,jak pana Feliksa naszło w kościele.....i to w Katedrze,na mszy w południe....wlazł na ambonę,ciągał ksiedza za szaty i wyzywał od szpiegów moskiewskich,od wysłanników szatana....gdyby nie sanitariusze z wezwanej karetki baby by go zatłukły.Koszule miał w strzępach,rękawy pourywali wierzący....:p Quote
M&S Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Matagi napisał(a):Biedny,jak się wprowadzil do mego bloku,to już byl chory,musiał byc wykształconym człowiekiem/sądząc po tym jak sie wypowiadał na co dzień i jak w napadach/.Nie wiem czy czasami nie brał leków i wtedy "przemawiał".Kiedyś w restauracji jadł obiad,widzialam,że do obiadu zamówił 50 gram wódki,wypił,zjadł i wygłosił mowę.Był dosyć znany w śródmieściu Białegostoku,ludzie raczej mijali go bez komentarza,ale jak wszedzie ,były też inne osoby,które sobie głosno robiły żarty z choroby,byli i tacy co go wyzywali:shake::p Jaka afera była ,jak pana Feliksa naszło w kościele.....i to w Katedrze,na mszy w południe....wlazł na ambonę,ciągał ksiedza za szaty i wyzywał od szpiegów moskiewskich,od wysłanników szatana....gdyby nie sanitariusze z wezwanej karetki baby by go zatłukły.Koszule miał w strzępach,rękawy pourywali wierzący....:p A to tak w ramach miłości blixniego................................. Quote
Matagi Posted November 3, 2011 Author Posted November 3, 2011 M&S napisał(a):A to tak w ramach miłości blixniego................................. Taaaaaaa....:p Quote
M&S Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Cześć Wam szybalony:) Lila, jak zdrówko? mam nadzieję, że lepiej sie czujesz.... Quote
Asiaczek Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Matagi napisał(a):hahaaa-bo on dłużej w "temacie',a Serek dopiero zasmakował....:evil_lol: Serka juz na próbę zostawiłam samego z Romka i było OK. A Dżez jest niezmordowany, wrrrrrrr..... M&S napisał(a):Cześć Wam szybalony:) Lila, jak zdrówko? mam nadzieję, że lepiej sie czujesz.... A co u Lilki? Ona jest anie do zdarcia;) pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.