Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

andromeda napisał(a):
Babcie jeszcze do tego cmokaja, sadzac ze Quescia to rusza. A tu dupka bo maly spaglada, na mnie, na babcie takim wymownym wzrokiem. cos w stylu " Powiec mi o co jej chodzi" Zreszta jego interesuja tylko reklamowki i ich zawartosc. Jak był mniejszy to musiałam odkupic jednej kobiecie 2 kg skrzydełek. Bo młody uwiesił sie torby i wszystkie wyladowaly na ulicy :diabloti:


Queścio Zdobywacz!:evil_lol:

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

A co powiecie na taki numer.
Któregoś dnia wyszłam z Inari rano na spacer - chodzi wyłącznie na smyczy bez kagańca - nigdy jej nie spuszczam. Wracam se do domu a tu przed nami popyla mały kundel bez niczego (ani smyczy ani nawet obroży) a obok stoi starszy gościu z zakupami (:angryy: uwielbiam takich co to robią "dwa w jednym" = spacer i zakupy :mad:) - no to ja się zatrzymałam, żeby se to małe g... poszło precz, bo jak Inari zacznie to coś małego obszczekiwać to ta zacznie na niego polować. No i tak se stoimi spokojnie, bo wyminąć też się nie dało - a tu do mnie ten facet z mordą, że z takim psem to powinnam w kagańcu chodzić. :mad::angryy: Mi Bozia nie na darmo dała język w gębie, więc ja do niego "a gdzie on ma smycz i kaganiec!!!" - na co otrzymałam odpowiedź, że jego pies nie potrzebuje :diabloti::angryy: - no to zaczęła się oczywiście pyskówka - A co se będę dawać w kaszę dmuchać :eviltong::eviltong::eviltong:
A całość zakończył komentarz drugiego faceta, który też szedł ze sklepu - powiedział tak: "A co pani z takim dyskutuje, niech pani spuści swojego psa i wtedy zobaczymy" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na co odpowiedziałam - "Wie pan co, ma pan rację" :diabloti: Wiecie jak ten dziadek szybko spylał do domu. :diabloti:

Pzdr

Posted

bety napisał(a):
A co powiecie na taki numer.
Któregoś dnia wyszłam z Inari rano na spacer - chodzi wyłącznie na smyczy bez kagańca - nigdy jej nie spuszczam. Wracam se do domu a tu przed nami popyla mały kundel bez niczego (ani smyczy ani nawet obroży) a obok stoi starszy gościu z zakupami (:angryy: uwielbiam takich co to robią "dwa w jednym" = spacer i zakupy :mad:) - no to ja się zatrzymałam, żeby se to małe g... poszło precz, bo jak Inari zacznie to coś małego obszczekiwać to ta zacznie na niego polować. No i tak se stoimi spokojnie, bo wyminąć też się nie dało - a tu do mnie ten facet z mordą, że z takim psem to powinnam w kagańcu chodzić. :mad::angryy: Mi Bozia nie na darmo dała język w gębie, więc ja do niego "a gdzie on ma smycz i kaganiec!!!" - na co otrzymałam odpowiedź, że jego pies nie potrzebuje :diabloti::angryy: - no to zaczęła się oczywiście pyskówka - A co se będę dawać w kaszę dmuchać :eviltong::eviltong::eviltong:
A całość zakończył komentarz drugiego faceta, który też szedł ze sklepu - powiedział tak: "A co pani z takim dyskutuje, niech pani spuści swojego psa i wtedy zobaczymy" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na co odpowiedziałam - "Wie pan co, ma pan rację" :diabloti: Wiecie jak ten dziadek szybko spylał do domu. :diabloti:

Pzdr


Hahaaa:evil_lol:Dobrze,że Ci dziadźko torbą z zakupami nie przyłożył:diabloti:.Mnie kiedyś taki jeden machał torbą przed nosem i darł się,że pies bez kagańca.Byłam z Okiim,stałam kolo sklepu i czekałam na kogoś...:p
Pamiętam też,jak rok temu,w piekny śnieżny wieczór wyskoczyłam z Okiim po chleb."Mój" sklep ma taki spory przedsionek,stoja tam skrzynki z butelkami i inne takie,Okii tez sie mieści:eviltong:Trafiłam tak,że akurat wychodziła właścicielka sklepu,osoba która kocha psy i oczywiście nie przepuściła okazji wyczochrania Łokcia.Stoimy,gadamy,a do sklepu włazi starsza parka.Pani z zaciśniętymi w kreche ustami i drepczący żwawo za nia panoczek.Babsko łypnęło złym okiem na psa i rozwaliło gębę:"dlaczego ten pies jest bez kagańca!!!:mad:"Głosik to miała niczego sobie,jak ryknęła to aż w głowie mojej zadzwoniło,przysiadłam prawie...i cóż mi pozostało.....:eviltong:tak jak ona zaryczałam pokazując paluchem na małżonka:"a dlaczego on bez czapki!!!???":diabloti:Baba spojrzała na gościa,potem na mnie i wlazła do sklepu cos tam bołbocząc pod nosem:diabloti:

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Ja tez przeżyłam, dosłownie :evil_lol: pewną bynajmniej nie miła sytuację...

Poszłam z Ginem na spacer do naszego pięknego dużego lasu... jest u nas sporo ścieżek i sporo rowerzystów. Gin jak zwykle chodzi bez smyczy po lesie, słucha się i nie jest agresywny. Widzę, że jedzie jakiś rozpędzony na maxa rowerzysta z daleka...więc kazałam się psu zatrzymać no i on stał zupełnie nie kolidując z trasą tegoż wariata na rowerze! Wszystko było by ok gdyby nie fakt że pan grubas rowerzysta 5 m przed Ginem ostro przychamował dając po hamulcach, więc Samuraj się przestraszył i pobiegł przed siebie przerażony omijając bez kolicyjnnie rower!! po czym pan się zatrzymuje i puszcza mi taka wiązanke,jakiej nie słyszałam "Ty suko mała.. dzi***** pierdo**** sz*** psa to się na smyczy trzyma, co ty sobie ku**** wyobrażasz (...)" i wiele wiele innych słow.. podnniósł na mnie ręke nawet :crazyeye: trochę był podchmielony i się wywalił w krzaki :evil_lol: nawet nie raczył ściągnąć słuchawek z uszu jak do niego mówiłam.. Oczywiście panu odszczekałam i poszłam bo mogło by się to źle skączyć ehh. Tak wygląda torelancja rowerzystów wobec psów... nic ich nie bchodzi bo oni są panami szosy :shake:
[/FONT]

Posted

Ja to się czasem zastanawiam gdzie się ci wszyscy wariaci wychowywali - w piwnicy, na strychu - takich kretynów to mam pod dostatkiem na osiedlu. Jeden kiedyś chciał nas bić (tzn. groził nam że weźmie kija i nam przyłoży) a mówił to parę ładnych metrów od nas - bo ja i Beata stałyśmy z obiema sukami. Taki odważny był :diabloti: - obie suczydła bardzo mocno mu się przyglądały jak się darł i musiałyśmy je mocno trzymać. A czepnął się tego, że siku na trawniku robiły a nam wmawiał że koooooopę nawaliły i że z niego wariata robimy. No cóż, robić nie musiałyśmy bo on jest wariatem. :evil_lol: Wymyślił, że od każdego psa srającego powinien być podatek w wysokości tysiąca złotych, to by się odechciało trzymać psów durnym ludziom. A to, że jeździ starym gratem i zatruwa ludziom powietrze to już mu nie przeszkadza. :mad:Facet jest mocno szurnięty bo się wszystkich o wszystko czepia, aż ktoś mu w końcu kulasy poprzetrącał bo łaził połamany. :diabloti: Jak widać Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy. :diabloti::evil_lol:

Takich barwnych historyjek to ja mam całą masę, wiadomo mam duże psy to ludzie ze strachu się czepiają - mimo że moje suki są grzeczne. Ci czepialscy zapominają, że od moich suk to ja jestem groźniejsza :evil_lol: i na dodatek nie szczepiona na wściekliznę. :diabloti::evil_lol:

Pzdr

Posted

bety napisał(a):
Ci czepialscy zapominają, że od moich suk to ja jestem groźniejsza :evil_lol: i na dodatek nie szczepiona na wściekliznę. :diabloti::evil_lol:

Pzdr

[FONT=Comic Sans MS] hahahaaaa [/FONT][FONT=Comic Sans MS]toż[/FONT][FONT=Comic Sans MS] to i ja się zacznę bać jak Ty taka groźna [/FONT]:loveu:

Posted

Matagi napisał(a):
Hahaaa:evil_lol:Dobrze,że Ci dziadźko torbą z zakupami nie przyłożył:diabloti:.Mnie kiedyś taki jeden machał torbą przed nosem i darł się,że pies bez kagańca.Byłam z Okiim,stałam kolo sklepu i czekałam na kogoś...:p
Pamiętam też,jak rok temu,w piekny śnieżny wieczór wyskoczyłam z Okiim po chleb."Mój" sklep ma taki spory przedsionek,stoja tam skrzynki z butelkami i inne takie,Okii tez sie mieści:eviltong:Trafiłam tak,że akurat wychodziła właścicielka sklepu,osoba która kocha psy i oczywiście nie przepuściła okazji wyczochrania Łokcia.Stoimy,gadamy,a do sklepu włazi starsza parka.Pani z zaciśniętymi w kreche ustami i drepczący żwawo za nia panoczek.Babsko łypnęło złym okiem na psa i rozwaliło gębę:"dlaczego ten pies jest bez kagańca!!!:mad:"Głosik to miała niczego sobie,jak ryknęła to aż w głowie mojej zadzwoniło,przysiadłam prawie...i cóż mi pozostało.....:eviltong:tak jak ona zaryczałam pokazując paluchem na małżonka:"a dlaczego on bez czapki!!!???":diabloti:Baba spojrzała na gościa,potem na mnie i wlazła do sklepu cos tam bołbocząc pod nosem:diabloti:


sie posikam:evil_lol::roflt::roflt:
riposta mistrzowska:evil_lol::loveu:

Posted

Matagi napisał(a):
"a dlaczego on bez czapki!!!???":diabloti:


To jet DOBRE, to jest SUPER:sweetCyb: Musze zapamietac:lol:
Ja tam laze z moja suka tylko po wertepach, omijam ludzi jak sie da. Wiec takich problemow mam malo. Bylem kiedys na odwiedzinach u rodziny, w wiekszym miescie. Trzeba bylo na pare minut na spacer, Kari musiala wyskoczyc z majteczek. Zwykle lata moje rude slonce bez liny, tym razem bylo troche ruchu, ulica z mnostwem aut, zostawilem ja na linie. Ruda juz byla wkurzona, bo jak ma cisnienie z tylu, to przeciez nie jeszcze na klatce od uprzezy. Za chwile idzie kobita z siateczka i wolno latajacym rozczochrancem sredniej wielkosci. Czochrus wali prosto do Kari kompletnie omijajac psi savoir vivre. Wiec prosze ze slodkim usmiechem sympatyczna pania, by odwolala swojego sympatycznego pieska
"On nic nie zrobi!"
"Ale moja suka zrobi!" - moja gadka
"Ja sie znam na psach, nic nie bedzie", twierdzi kobita
Jeszcze nie dokonczyla a Kari juz wyprysnela do przodu i z dwoch centymetrow pokazala chlopakowi kompletne uzebiene. Chlopak stanal jak zona Lota, stal tak jakies 3-4 sekundy, obrocil sie, ogon pod siebie i dal dyla.
"Co za bestia, tego psa trzeba uspic!" wrzeszczy juz malo sympatyczna kobita.
"Po pierwsze, Pani sie ponoc zna i wie lepiej. Po drugie - ja ostrzegalem. Po trzecie, Pani pies wlasnie zostal pionformowany, jak nie wolno sie witac z obcymi psami. Po czwarte - niech sie Pani sobie samaj przyjrzy! I co, mowi ktos, ze trzeba Pania uspic??" Zyczalem jeszcze przyjemnego wieczoru i zostawilismy za soba z Kari dwa slupy soli:loveu:

Fakt jednak, ze nie cierpie takich pyskowek i wole to omijac.

Super historia - Guenter Bloch jest prwadziwym znawca psow, od 20-tu lat obserwuje wilki w Kanadzie, napisal X ksiazek o psach itd. Znajoma byla z nim na spacerze z akitami. Wolno latajacy labi wypadl zza zakretu galopem na akity, ktore z miejsca go wyhamowaly. Wlasciciel wpadl z morda na nich, Bloch probowal cos powiedziec, wiec facet zmieszal go z blotem, ze sie nie zna, niech sie douczy itd. Bloch sam potem przyznal, ze go zupelnie zamurowalo:diabloti:

Jak widac, "nie ma mocnych" na "fachowcow":Dog_run:

Serwus
Darius

Posted

bety napisał(a):
Ja to się czasem zastanawiam gdzie się ci wszyscy wariaci wychowywali - w piwnicy, na strychu - takich kretynów to mam pod dostatkiem na osiedlu. Jeden kiedyś chciał nas bić (tzn. groził nam że weźmie kija i nam przyłoży) a mówił to parę ładnych metrów od nas - bo ja i Beata stałyśmy z obiema sukami. Taki odważny był :diabloti: - obie suczydła bardzo mocno mu się przyglądały jak się darł i musiałyśmy je mocno trzymać. A czepnął się tego, że siku na trawniku robiły a nam wmawiał że koooooopę nawaliły i że z niego wariata robimy. No cóż, robić nie musiałyśmy bo on jest wariatem. :evil_lol: Wymyślił, że od każdego psa srającego powinien być podatek w wysokości tysiąca złotych, to by się odechciało trzymać psów durnym ludziom. A to, że jeździ starym gratem i zatruwa ludziom powietrze to już mu nie przeszkadza. :mad:Facet jest mocno szurnięty bo się wszystkich o wszystko czepia, aż ktoś mu w końcu kulasy poprzetrącał bo łaził połamany. :diabloti: Jak widać Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy. :diabloti::evil_lol:

Takich barwnych historyjek to ja mam całą masę, wiadomo mam duże psy to ludzie ze strachu się czepiają - mimo że moje suki są grzeczne. Ci czepialscy zapominają, że od moich suk to ja jestem groźniejsza :evil_lol: i na dodatek nie szczepiona na wściekliznę. :diabloti::evil_lol:

Pzdr


Ja uprzejmie wobec tego doniosę ,że szczepień u koleżanki brak:diabloti: Takich nawiedzonych,to i długo przekonywać nie trzeba,że każdy posiadacz psa musi sie szczepic przeciwko wściekliźnie...

Angelika_Roser napisał(a):
[FONT=Comic Sans MS] hahahaaaa [/FONT][FONT=Comic Sans MS]toż[/FONT][FONT=Comic Sans MS] to i ja się zacznę bać jak Ty taka groźna [/FONT]:loveu:



ona agresywna bardzo!:diabloti: i bez kugańca lata wśród ludzi porządnych

lolka75 napisał(a):
sie posikam:evil_lol::roflt::roflt:
riposta mistrzowska:evil_lol::loveu:

hiihiii:evil_lol: ja potem szłam do domu z tym chlebem i śmiałam się jak durna,sama do siebie nooo.może do Okiiego... a z tą czapką lub bez czapki to jest kawał o wilku i zającu:evil_lol:


Darius napisał(a):
To jet DOBRE, to jest SUPER:sweetCyb: Musze zapamietac:lol:
Ja tam laze z moja suka tylko po wertepach, omijam ludzi jak sie da. Wiec takich problemow mam malo. Bylem kiedys na odwiedzinach u rodziny, w wiekszym miescie. Trzeba bylo na pare minut na spacer, Kari musiala wyskoczyc z majteczek. Zwykle lata moje rude slonce bez liny, tym razem bylo troche ruchu, ulica z mnostwem aut, zostawilem ja na linie. Ruda juz byla wkurzona, bo jak ma cisnienie z tylu, to przeciez nie jeszcze na klatce od uprzezy. Za chwile idzie kobita z siateczka i wolno latajacym rozczochrancem sredniej wielkosci. Czochrus wali prosto do Kari kompletnie omijajac psi savoir vivre. Wiec prosze ze slodkim usmiechem sympatyczna pania, by odwolala swojego sympatycznego pieska
"On nic nie zrobi!"
"Ale moja suka zrobi!" - moja gadka
"Ja sie znam na psach, nic nie bedzie", twierdzi kobita
Jeszcze nie dokonczyla a Kari juz wyprysnela do przodu i z dwoch centymetrow pokazala chlopakowi kompletne uzebiene. Chlopak stanal jak zona Lota, stal tak jakies 3-4 sekundy, obrocil sie, ogon pod siebie i dal dyla.
"Co za bestia, tego psa trzeba uspic!" wrzeszczy juz malo sympatyczna kobita.
"Po pierwsze, Pani sie ponoc zna i wie lepiej. Po drugie - ja ostrzegalem. Po trzecie, Pani pies wlasnie zostal pionformowany, jak nie wolno sie witac z obcymi psami. Po czwarte - niech sie Pani sobie samaj przyjrzy! I co, mowi ktos, ze trzeba Pania uspic??" Zyczalem jeszcze przyjemnego wieczoru i zostawilismy za soba z Kari dwa slupy soli:loveu:

Fakt jednak, ze nie cierpie takich pyskowek i wole to omijac.

Super historia - Guenter Bloch jest prwadziwym znawca psow, od 20-tu lat obserwuje wilki w Kanadzie, napisal X ksiazek o psach itd. Znajoma byla z nim na spacerze z akitami. Wolno latajacy labi wypadl zza zakretu galopem na akity, ktore z miejsca go wyhamowaly. Wlasciciel wpadl z morda na nich, Bloch probowal cos powiedziec, wiec facet zmieszal go z blotem, ze sie nie zna, niech sie douczy itd. Bloch sam potem przyznal, ze go zupelnie zamurowalo:diabloti:

Jak widac, "nie ma mocnych" na "fachowcow":Dog_run:

Serwus
Darius


Wiecie co.....:roll:A jakby tak zebrać te wszystkie opowieści o spotkaniach z tymi tam...,nie będe nawet ich nazywać:cool1:,to mozna by książke jaka popełnić...Hiihiii...jak by taka zatytułować?:razz::roll:

Posted

Angelika_Roser napisał(a):
[FONT=Comic Sans MS]hahahaaaa [/FONT][FONT=Comic Sans MS]toż[/FONT][FONT=Comic Sans MS] to i ja się zacznę bać jak Ty taka groźna [/FONT]:loveu:




Spoko ja jestem tylko "niebezpieczna" dla takich tam :stupid:co to psów nie lubią. Dla NORMALNYCH :cool3: znaczy się psiarzy :diabloti: jestem jak aniołek :angel::evil_lol:

Matagi napisał(a):
Ja uprzejmie wobec tego doniosę ,że szczepień u koleżanki brak:diabloti: Takich nawiedzonych,to i długo przekonywać nie trzeba,że każdy posiadacz psa musi sie szczepic przeciwko wściekliźnie...


ona agresywna bardzo!:diabloti: i bez kugańca lata wśród ludzi porządnych


No i patrz z kim Ty się zadajesz. :crazyeye::p Eeeeeeeeeee ale Ty taka sama :eviltong: i jeszcze w donosiciela się zabawiasz.:eviltong::evil_lol: A fe. ;)

Pzdr

Posted

bety napisał(a):
Spoko ja jestem tylko "niebezpieczna" dla takich tam :stupid:co to psów nie lubią. Dla NORMALNYCH :cool3: znaczy się psiarzy :diabloti: jestem jak aniołek :angel::evil_lol:



No i patrz z kim Ty się zadajesz. :crazyeye::p Eeeeeeeeeee ale Ty taka sama :eviltong: i jeszcze w donosiciela się zabawiasz.:eviltong::evil_lol: A fe. ;)

Pzdr


Noooo,z KIM ja się zadaję:crazyeye::roll: I jeszcze mnie mówi,że ja sama taka:roll: A kto wie....może to i racja:roll:;)

Posted

Matagi napisał(a):
Dzis dostałam zdjęcie mieszkającej na Litwie SATSUKI Matagiinu PL /mała jest w wieku 5 mies/:lol:



Ale mordeczka :loveu:, te szybowce to takie troche diabelskie nasienie :evil_lol:.

Matagi mam pytanie, zanim wybiore sie do weta z pytaniem, to czy mozesz polecic, jakies leki uspokajajace co mozna podawac pieskom ?? Teraz juz wiem po tych 3 wystawach co trzeba miec zawsze przy sobie, a co zbedne. A wy to juz wymniatacze jestescie :diabloti:

Posted

Shirai - Koki napisał(a):
Ale mordeczka :loveu:, te szybowce to takie troche diabelskie nasienie :evil_lol:.

Matagi mam pytanie, zanim wybiore sie do weta z pytaniem, to czy mozesz polecic, jakies leki uspokajajace co mozna podawac pieskom ?? Teraz juz wiem po tych 3 wystawach co trzeba miec zawsze przy sobie, a co zbedne. A wy to juz wymniatacze jestescie :diabloti:


Szybowce NIE TROCHĘ diabelskie nasienia:evil_lol:
Tobie to zaaplikowałabym ;) ziołowe tabletki uspokajające:eviltong:
A dlaczego chcesz Shiraiowi coś dawać na uspokojenie?:roll: Jeżeli on na wystawie jest bardzo mocno pobudzony,to można mu podać taki ziołowy preparat w płynie pt.STRESNAL,można też poczęstowac go Hydroxyzyną w tabletce/w syropie gorzkie,tfuj:angryy:/,ale nie wiem jak to wpłynie na jego temperament....jak Hoshi miał uczulenie i drapał sie jak szalony,to podawałam mu właśnie to,tabletka miała 25 mg i doopa-latał i się czochrał .Kiedyś dałam któremuś akicie tą hydroxyzynę i też nie wiele to dało....są specjalne psie przymulacze,ale ja wole nie ryzykować:shake: Niedawno pojawił się nowy produkt Royal canin- karma CALMS dawałam to czarnemu i ...jadł:razz: i może faktycznie mniej rozrabiał:roll: Ja bym spróbowała tak:w dzień przed wystawą post całodzienny,a rano w dniu wystawy troszkę diety Calms-małego energia nie będzie rozsadzała i w brzuszku cos będzie....
Ale to moje pomysły;) Każdy ma inne sposoby i doświadczenia...:eviltong:

Posted

Tak Matagi tylko najpierw trzeba te doswiadczenia miec, a ja ich jeszcze nie ma. Wiec wole glupka z siebie robic i sie pytac i pytac i pytac !!! Fatycznie mi tez sie napewno cos przyda i pewnie melisa juz nie wystarczy :evil_lol: i w sobote i w niedziele dostalam z nerwow plam na dekoldzie jakbym rozyczke miala :p

Posted

UWAGA,ACHTUNG,WNIMANIJE,POZOR!!!

CZY KTOŚ ZNA JAKIEŚ FAJNE MIEJSCE DO SPANIA W KIELCACH LUB OKOLICY?SZUKAM JAKIEGOŚ GOSPODARSTWA AGRO,KWATERY PRYWATNEJ,MOŻE BYĆ TEŻ MOTEL.BĘDĘ JECHAŁA OD STRONY WARSZAWY,WIĘC NAJLEPIEJ GDZIEŚ TAM,NO I CO BY NIEDALEKO BYŁO DO TARGÓW KIELECKICH.MILIONÓW NIE ZAMIERZAM PŁACIĆ,ŚNIADANIE CHĘTNIE BYM RANO POŻARŁA,OBIADOKOLACJE EWENTUALNIE TEŻ ŁASKAWIE ZJEM.NAJLEPIEJ BYŁOBY,AŻEBY PSY BYŁY TAM HOŁUBIONE,A NIE TRZEBA BY PŁACIC ZA NIE PO 30 ZŁ.POTRZEBUJĘ 2 POKOI DWUOSOBOWYCH NA DZIEŃ 13-14 LISTOPADA.JAK JEŚĆ NIE DADZĄ-TEŻ DOBRZE,WEZMĘ SWOJE!:eviltong:

Posted

Shirai - Koki napisał(a):
Tak Matagi tylko najpierw trzeba te doswiadczenia miec, a ja ich jeszcze nie ma. Wiec wole glupka z siebie robic i sie pytac i pytac i pytac !!! Fatycznie mi tez sie napewno cos przyda i pewnie melisa juz nie wystarczy :evil_lol: i w sobote i w niedziele dostalam z nerwow plam na dekoldzie jakbym rozyczke miala :p


To wcale nie jest robienie z siebie głupka-kto pyta nie błądzi;)
To sie ciesz,że tylko plam dostałaś:eviltong: Ja kiedyś ,dawno temu to wystawy spędzałam w ...kiblu:diabloti: ZAWSZE na wystawę zabierałam rolke papieru toaletowego...:eviltong: Bywało,że prostu z ringu galopowałam od razu do sraczyka,z którego wyszłam przed wejściem na ring....:diabloti:
A w tamtym roku jakos mnie nerwowo był na białostockiej wystawie i podjadłam sobie takie 4 ziołowe uspokajające:cool3:a potem wyszło,że wygrałam :ZW.MŁ w psach,w sukach też,później NJwR i w końcu BOB też wylądował u mnie.Kolega-konkurent poczęstował mnie szampanem ,a ja durna pipa wypilam:diabloti: ,niedużo tego było,jakos 1/3 kubeczka plastikowego,ale wystarczylo mi,żeby po tych ziolówkach sie zabalsamować,za cholere nie wiedziałam dlaczemu chodzę od lewego do prawego....:evil_lol: Teraz już nic nie łykam,żadnych medykamentów:evil_lol:

Posted

Jak nadrobisz troche drogi do Nordrhein-Westfalen, masz spanie i zarcie dla siebie i psow za darmo, a Kari poprosze, zeby zadnego canida nie zjadla:diabloti:






Matagi napisał(a):
UWAGA,ACHTUNG,WNIMANIJE,POZOR!!!

CZY KTOŚ ZNA JAKIEŚ FAJNE MIEJSCE DO SPANIA W KIELCACH LUB OKOLICY?SZUKAM JAKIEGOŚ GOSPODARSTWA AGRO,KWATERY PRYWATNEJ,MOŻE BYĆ TEŻ MOTEL.BĘDĘ JECHAŁA OD STRONY WARSZAWY,WIĘC NAJLEPIEJ GDZIEŚ TAM,NO I CO BY NIEDALEKO BYŁO DO TARGÓW KIELECKICH.MILIONÓW NIE ZAMIERZAM PŁACIĆ,ŚNIADANIE CHĘTNIE BYM RANO POŻARŁA,OBIADOKOLACJE EWENTUALNIE TEŻ ŁASKAWIE ZJEM.NAJLEPIEJ BYŁOBY,AŻEBY PSY BYŁY TAM HOŁUBIONE,A NIE TRZEBA BY PŁACIC ZA NIE PO 30 ZŁ.POTRZEBUJĘ 2 POKOI DWUOSOBOWYCH NA DZIEŃ 13-14 LISTOPADA.JAK JEŚĆ NIE DADZĄ-TEŻ DOBRZE,WEZMĘ SWOJE!:eviltong:

Posted

Darius napisał(a):
Jak nadrobisz troche drogi do Nordrhein-Westfalen, masz spanie i zarcie dla siebie i psow za darmo, a Kari poprosze, zeby zadnego canida nie zjadla:diabloti:


No,taak-oczywiście,zero problemu,przybywam migiem:eviltong:.Menu też mogę wybrać?:diabloti:Hahahaaa...patrz,żebyś sie nie zdziwił....:eviltong::eviltong::eviltong:

Posted

Matagi napisał(a):
No,taak-oczywiście,zero problemu,przybywam migiem:eviltong:.Menu też mogę wybrać?:diabloti:Hahahaaa...patrz,żebyś sie nie zdziwił....:eviltong::eviltong::eviltong:



Ja sie troche po swiecie wloczylem, jednak takiej lazanii jak moj chlopak robi, nigdzie nie dostalem pod nos. Lazania pasuje??:diabloti:

Serwus

D.

Posted

Darius napisał(a):
Ja sie troche po swiecie wloczylem, jednak takiej lazanii jak moj chlopak robi, nigdzie nie dostalem pod nos. Lazania pasuje??:diabloti:

Serwus

D.


ojejjjjjjjjj:placz::placz::placz:dlaczemu Ty mieszkasz na końcu świata?:roll: Ooooo....niam niam.....buuuuuuuuuuu....

Posted

Fajnie, że do Kielców jedziesz :lol:

Ach te super dialogi z bardzo mądrymi włascicelami innych futer....obśmiałam sie jak norka :evil_lol:

Zdrówka :p

A.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...