majuska Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 (edited) W przytulisku gminnym w Boguchwale przebywa od dwóch dni sunia - mix labradora. Sunia ma na imię Kala :) Suczka pojawiła się w miejscowości Wola Zgłobieńska jeszcze kilka dni wcześniej. Niestety była tak silnie wystraszona, że nie podchodziła do ludzi, trzymając się z dala niestety spędziła kilka dni i nocy na ostrym mrozie. W końcu jednej z kobiet udało się jakoś zbliżyć do suni, potem zaalarmowano Straż Miejską z gminy i sukę złapano. Dziś była u niej wetka....niestety po tych oględzinach okazało się,że sytacja jest dramatyczna:-(:-( Sunia jest przede wszystkim bardzo wystraszona i nieufna, co tez mocno utrudniło dokładniejsze zbadanie jej w warunkach przytuliskowych. Na pewno wiadomo, że jest bardzo wyeksploatowana i tyle co odkarmiła szczeniaki, a stan jej sutków jest tragiczny:placz::placz: Są potwornie odmrożone, wymagają specjalnego leczenia, nie wiadomo, czy nie trzeba będzie nawet przeprowadzic jakiejś amputacji. Sunia bardzo cierpi:placz::placz: W przytulisku nie ma warunków odpowiednią opiekę. Koniecznie, jak najszybciej potrzebny jakiś tymczas!!! Najprawdopodobniej potrzebne będzie smarowanie odmrożeń , zmiana opatrunków i wogóle odpowiednia opieka, nie ma szans dopilnowac tego w przytulisku, gdzie przychodzi tylko 2 razy dziennie osoba na sprzątnie boksów i karmienie psów:shake: Sprawa jest bardzo pilna!! Nie możemy pozwolić, aby ona na tym zimnie długo czekała na pomoc:shake::-(:-( Póki co trudno powiedzieć coś więcej o psie , jego stanie i charakterze, jest bardzo wystraszona, ale nie agresywna, najprawdopodobniej przeżyła jakąś traume i musi poczuć sie bezpiecznie , aby normalnie zacząć się zachowywać. Nietrudno sie domyśleć , że to prawdopodobnie ofiara jakiegoś pseudohodowcy:-(:-( Z relacji osób z Woli Zgłobieńskiej, gdzie porzucona sunia sie pojawiła wynika, że bardzo boi sie ona mężczyzn, mniej kobiet. W tej chwili dostała z gabinetu weterynaryjnego trochę lepszą karmę i ma apetyt. Odmrożone sutki potrzebują jednak pilnego leczenia!!!! Zamieszczam fotki suni autorstwa naszego wolontariusza rozia: Serdecznie proszę w imieniu suni o każdą pomoc, na tę chwilę przede wszystkim potrzebny DT i być może jakieś środki na leczenie ( o tym jeszcze dokładniej napiszę jak będzie zrobione więcej badań) Kala obecnie mieszka w hoteliku Pieseczkowo w sąsiedniej miejscowości, czuje się dobrze i pilnie szukamy jej domu ! Kontakt : do mnie 727 906 679 , r.szyszka@op.pl do wetki p. Justyny 602 670 139 Edited March 21, 2012 by majuska Quote
Florentynka Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Tragedia...Ten cyc wiszący i przemrożony... Biedactwo. Quote
majuska Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 dziewczyny może która jaki banerek zrobi, żeby przyciągnąć więcej osób....plissss Quote
Dzika_Figa Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 majuska napisał(a):dziewczyny może która jaki banerek zrobi, żeby przyciągnąć więcej osób....plissss Majuska, jasne, że zrobię, tylko mi mózg odtajeje, bo się zdrzemnęłam i jakaś zmarznięta i nieprzytomna jestem... Rano będzie! Quote
Becia66 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 (edited) masakra, strasznie wyglądają te cycuchy, jejku, na gwałt pomoc potrzebna :-( Edited February 16, 2012 by Becia66 Quote
Becia66 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 jak dotrzeć do dziewczyn na dogo od labradorów ? może one mają jakiś dt. Quote
barb Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 (edited) Becia66 napisał(a):jak dotrzeć do dziewczyn na dogo od labradorów ? może one mają jakiś dt. To watek labradory w potrzebie na dogo. http://www.dogomania.pl/threads/134478-Labradory-w-potrzebie/page34 Wiem, że labradorami zajmuje się Izatemka a tu są adresy dwóch labradorowych portali www.labradory.info www.labradory.org Jeśli chodzi o dt to nie wiem czy mają bezpłatne. Bubu z Orzechowiec jest u nich na płatnym tymczasie. Edited February 16, 2012 by barb wstawienie linku Quote
majuska Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 (edited) barb dzięki, właśnie się tam loguje i wstawię naszą biedę na fora Wstawiłam: http://labradory.info/viewtopic.php?p=976380#976380 http://forum.labradory.org/viewtopic.php?p=311969#311969 Edited February 16, 2012 by majuska Quote
fioneczka Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 matko jedyna jak ona musi cierpieć :placz: Quote
izatemka Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Melduję się na wątku. Czy jesteście w stanie pomóc z transportem, jakby co? Quote
Becia66 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 (edited) izatemka napisał(a):Melduję się na wątku. Czy jesteście w stanie pomóc z transportem, jakby co? jeśli zajdzie taka potrzeba to staniemy na głowie. Edited February 16, 2012 by Becia66 Quote
SZPiLKA23 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 No to kaska idzie na ta dziolche tylko dajcie znac komu przekazac? Jak bedzie miala na imie? Quote
SZPiLKA23 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 No to kaska idzie na ta dziolche tylko dajcie znac komu przekazac? Jak bedzie miala na imie? Co do transportu to za zwrotem kosztow (bo niestety bezrobocie:-/) prawdopodobnie bedziemy do dyspozycji Quote
Becia66 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 SZPiLKA23 napisał(a):No to kaska idzie na ta dziolche tylko dajcie znac komu przekazac? Jak bedzie miala na imie? Co do transportu to za zwrotem kosztow (bo niestety bezrobocie:-/) prawdopodobnie bedziemy do dyspozycji super Szpileczko, to już połowa sukcesu :lol: Quote
izatemka Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Zaoferował sie u nas bezpłatny transport do Radomia. Na razie dzwonimy ;) EDIT Dobra forumowa dusza wpłaciła na konto 50 zł na leczenie suni :loveu: Quote
majuska Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Szpileczko, to by było super gdybyście dali rade dysponować wozem i kierowcą, jasne, że koszty paliwa pokryjemy:multi::multi: Zreszta od biedy wóz mogę swój wypożyczyć do transportu ( ja niestety jestem nieczynna jako kierowca na dłuższe trasy:placz: ) Do Radomia jest stosunkowo niedaleko od nas i Wawa też bez tragedii, ale wiadomo, że im bliżej tym więcej kasy na leczenie zostaje. Izatemka dzięki za szybki odzew, ja trochę z opóźnieniem odpisuję ( zwłaszcza na labkowych forach ) bo mam malutkiego bobasa w domu i z czasem trochę kiepsko. Quote
majuska Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Wieści z ostatniej chwili: Nasz wetka podjęła decyzję o operacji, nie można czekać, jeżeli tylko uda jej się poprzekładać zaplanowane na jutro zabiegi ( a będzie stawać na rzęsach ) to operacja będzie jutro - najprawdopodobniej beda usuwane te listwy mleczne. Póki co ma 2 pomysły na awaryjne kilkudniowe DT na opiekę pooperacyjną, ale jeszcze nie zaklepane na 100%, więc trzymajcie kciuki... Na pewno jednak długoterminowy tymczas potem będzie potrzebny. Póki co wiemy, że się troszkę ośmieliła, podchodzi do ludzia i ma apetyt, być może jej stan psychiczny nie jest aż taki tragiczny, nie wiadomo jeszcze jak zareaguje na próby założenia obroży i wsiadanie do samochodu. Być może będą potrzebne również opatrunki żelowe, gdyby ktoś miał do odstapienia będziemy wdzięczni. Bardzo dziękujemy za odzew i pomoc !!! Quote
izatemka Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Daj znać, co z DT i jak długo będzie trwała opieka pooperacyjna. Jak tylko będą konkrety wiadome, zrobimy z konta Labradory.info event na FB Quote
majuska Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Jak tylko będę mieć jakiekolwiek nowe wieści to będe od razu pisać. Operacja jest konieczna , bo zaczęła sie jej skóra oddzielać od ciała na tych odmrożeniach podobno, ja dokładnie nie wiem jak to może wyglądać, bo żaden ze mnie fachowiec i odmrożeń nigdy nie widziałam. Quote
Joanna K. Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Cieszę się że tak szybko działacie. Trzymam kciuki :) Quote
SZPiLKA23 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Dzika_Figa napisał(a):Majuska, jasne, że zrobię, tylko mi mózg odtajeje, bo się zdrzemnęłam i jakaś zmarznięta i nieprzytomna jestem... Rano będzie! A moge prosic tez o awaryjny plakacik z nr konta? Ja w pracy to nic nie podzialam Co do transportu to oczywiscie służymy autem, dzis TZ poszedl na rozmowę w sprawie pracy a wiec czasowo moze byc roznie ale postaramy sie bardzo jak bedzie taka potrzeba Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.