Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

skoro pieniadze sa na koncie VUTZ to musi je natychmiast zwrocic, bo to sa pieniadze na leczenie Malinki.

DLATEGO PROSIMY O WYPOWIEDZ KOGOS Z AFN GDZIE W TYM MOMENCIE SA PIENIADZE?
zeby nikt nie okazal sie naciagaczem... ?? bo skoro Vutz ma pieniadze, a twierdzi, ze ich nie ma to cos jest nie tak. ale zanim bede kogokolwiek oskarzac, PROSZE O WYPOWIEDZ AFN!! GDZIE SA PIENIADZE NA LECZNIE MALINKI?

TO JUZ NIE SA ZARTY, NIEKTóRZY LUDZIE WIDAC LECą SOBIE W KULKI, TU CHODZI O ZYCIE PSA!!

  • Replies 724
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cytat z vutz
"Nie miałam żadnych problemów z uzyskaniem jakichkolwiek informacji na temat zdrowia psów, leków im podawanych i robionych badań."

a to dla porównania wcześniejszy post vutz ze str 25 :
KICHA !!! Pani weterynarz w Szpitalu dla Zwierząt na ul. Orłowskiego 48 w Warszawie Radości po wzięciu psów od nas odmawia jakiejkolwiek rozmowy z nami, nie dposzucza nas do zwierząt i nie udziela informacji. Jak personel coś bąknie telefonicznie to zabiera słuchawkę, goni do pracy i robi nam awanturę następnie rzucając słuchawką. Oktawia po drobnych naciskach dowiedziała się, że wyniki badań są świetne (cokolwiek to znaczy), nie możemy dowiedzieć się jakie leki dostają psy, co im trzeba donieść czy dowieźć, jaką karmę - ODMOWA WSZELKICH INFORMACJI i rzucanie telefonem. Nie sposób umówić się z nimi, aby dostać się tam osobiście, bo ciągle nia ma możliwości z ich strony. Nie wiem, myślimy z Oktawią o zmianie kliniki... szukamy innej, która poszłaby nam na rękę... bo o ile jest jakaś tania to chce kasę od razu... a tu w Radości jest i tanio i na kreskę, tylko... oni by chcieli aby niczego nie dowiadywać się o tych psach...

Posted

Nigdy nie powinnas dostac zadnego psa do adopcji, te biedne psy
przeszly juz wystarczajaco duzo :-( jestes bardzo nie odpowiedzialna osoba, jedyne o co pytasz sa pieniadze, dostalas juz na swoje konto pieniadze przekazane tobie przez Oktawie i przez AFN, a powinno ci byc wiadomo, ze moglas je dostac tylko i wylacznie na podstawie rachunku od weteryniarza.


[quote name='Vutz']PSY ŻYJĄ i mają się dobrze. Zabieg kastracji i sterylizacji był zrobiony zdecydowanie za wcześnie. Nie miałam żadnych problemów z uzyskaniem jakichkolwiek informacji na temat zdrowia psów, leków im podawanych i robionych badań. MAM TYLKO PRETENSJĘ ŻE NIE POWIADOMIONO MNIE O ZAMIARZE PRZEPROWADZENIA ZABIEGÓW W DNIU W KTÓRYM TAM BYŁAM, CZYLI W NIEDZIELĘ a zabieg nastąpił we wtorek.
To jedno, a teraz drugie BARDZO PRZYKRE....
----------------------------------------------------
W związku z brakiem możliwości porozumienia się z Alarmowym Funduszem Nadziei (AFN) z siedzibą w Ostródzie (nip 741-20-25-929) – organizacją finansującą:
- podróż psa-Ligola i suki-Malinki z Nowej Ligoty k/Wrocławia do Warszawy
- pobyt i leczenie w/w zwierząt w Lecznicy Weterynaryjnej LEK-WET – Magdalena Olszewska, ul. Orłowskiego 48 w Warszawie-
Radości
informuję, iż rezygnuję z ewentualnej adopcji tych zwierząt, jak również wycofuję się z ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności za nie jako tymczasowy opiekun.
--------------------------------------------------------------------------
Decyzję taką podjęłam, ponieważ:
- nie otrzymałam do dziś papierów adopcyjnych stałych lub tymczasowych na Malinkę - to był główny warunek przyjęcia suni
- nie nastąpiła do dziś 15.02.2007r. do godz. 12.00 żadna płatność ze strony AFN na leczenie Malinki, mimo posiadanych danych moich i weterynarza - to był drugi główny warunek przyjęcia Malinki. uprzedzałam, że mogę dać jej dom, ale nie mam kasy na leczenie.
moje prośby zostały puszczone mimo uszu.
- było ptaktykowane nieustanne wydzwanianie o każdej porze do pracy, do domu, na komórkę, co spowodowało problemy w pracy
- Dziuba zostawiła moje nazwisko i telefon komórkowy pani, która dotąd opiekowała się Malinką. prosiłam, aby nie dawała dalej tego numeru, bo jest zastrzeżony i zna go tylko wąskie grono. nie uwzględniła mojej prośby.
- otrzymałam informację o tym, że Malina została wydana tylko do leczenia, a nie do adopcji
- następowało coś w rodzaju "straszenia", że jak czegoś tam nie zrobię w określony sposób to sunia zostanie mi odebrana i wróci do wrocławia... a co ja mam 5 lat, aby traktować mnie w taki sposób?
- otrzymałam odmowę wydania jakichkolwiek papierów adopcyjnych na Malinkę
- jedyne pieniądze, jakie były przekazane na leczenie Ligola i Maliny zorganizowała Oktawia6 z aukcji przeprowadzonych na rzecz w/w psów. to chyba jedyna najbardziej słowna w całej tej sprawie osoba.
- AFN pieniędzy żadnych nie dał na psy, mimo iż namiar konta weterynarza, którego nazywacie dr frankenstein otrzymał mail'em w poniedziałek ok 16.00 (dokładnie otrzymała je zgodnie z życzeniem Green Evil - jedna z zarządzających osób AFN).
Mając powyższe na uwadze, a także ponowne przeanalizowanie wszystkich argumentów "za" i "przeciw" jak równie taki obrót sprawy, jaki nastąpił poinformowałam dziś rano SMS - Dziubę, Oktawię i w ciągu dnia Green Evil o mojej decyzji rezygnacji z ewentualnej adopcji Malinki, w tym ponoszenia odpowedzialności jako tymczasowy opiekun suni.
SZKODA bo sunia śliczna, mądra i bardzo biedna... niestety do dziś nikt mi nie umie powiedzieć jaki ma status prawny... a ja niestety nie mogę opiekować się zwierzęciem niewiadomego pochodzenia... bo nazywa się kradzione...
BARDZO MI PRZYKRO.

Posted

[quote name='Vutz']

Decyzję taką podjęłam, ponieważ:
- nie otrzymałam do dziś papierów adopcyjnych stałych lub tymczasowych na Malinkę - to był główny warunek przyjęcia suni


:-o naprawde? Chyba zartujesz?:-o Dlaczego nie pisalas, tu, od pierwszego dnia, pierwszego swojego postu w watku suni o checi jej adopcji, od dnia kiedy Malinka dotarła do W-wy,ze PAPIER jest najwazniejszy? Juz dawno bys te 'papiery' dostała.

:shake: wielkie swinstwo robisz tej suni ale moze i dobrze, ze teraz zrezygnowałas. Przeciez sunia mogla by byc juz w domu, prawda, a nie tułać sie po hotelach:shake:

Ania Wydra chcial zabrac do fundacji swojej sunie, wiec moze zabralby Malinke, nieduzą suczkę?

Posted

o litości.... zabierajac jutro sunke z ligoty , nie interesuja mnie jej papiery , nawet leczyć ja dziewczyna bedzie sama ile zdoła , tu chodzi o psa a nie o kase czy statut prawny..... badz co badz to sa psy bez domne.

Zamiast szastać słowami spojrz tej sunce w oczy i zadaj sobie pytanie czy to miłość do zwietrząt czy wyrachowanie.

Jesli Cie uraziłam to trudno nie bede sie tłumaczyc , takie jest moje zdanie i przy tym zostane.

Żenada!!!!!!

Bo nie ma tego , tamtego , zamiast cieszyc ze suńka zdrowieje ze uratowana to jakies wyrzuty i zale.

To na tyle mojej wypowiedzi następna bedzie o sunce która zabierzemy.

Posted

To wstrętne... jestem od niedawna na dogo i nie wiem co myslec - zrobilam trzy aukcje na bazarku - dziewczyny wpłaciły pieniadze napewno! Dwie na allegro z cegiełek tez sie skonczyły! to kto ma te pieniadze jak nie Malinka?:angryy:

Posted

Dla mnie to jest żenada! Nikt wyprowadzający psa z psiego oświęcimia nie pyta o papiery czy o kasę. Najważniejszy jest powrót do zdrowia i stabilizacja, potem reszta.
Mam nadzieje, że dla tyhc biedaków skończy się to jak najlepiej, bo na tym tylko cierpią zwierzaki!
Ja nie rozumiem jak lecznica może cokolwiek zrobic bez wiedzy osoby-opiekuna! Nie ważne gdzie jest i jak się nazywa, widac, ta lecznica łamie pewne zasady już nie pierwszy raz! Nie jestem wetem, ale w życiu nie poddałabym psa w takim stanie sterylce czy kastracji!
W sumie faktycznie, skoro malinka miała być adotptowana to dobrze się stało, bo Vutz najwidoczniej nie ma dla niej czasu i nie ma chęci aby go znaleźć!
Nie podoba mi się to!

Posted

Jest jeszcze jedna sprawa, którą niechętnie, ale muszę poruszyć.
Chodzi o to co napisała Vutz:
"W związku z brakiem możliwości porozumienia się z Alarmowym Funduszem Nadziei (AFN) z siedzibą w Ostródzie (nip 741-20-25-929) – organizacją finansującą:
- podróż psa-Ligola i suki-Malinki z Nowej Ligoty k/Wrocławia do Warszawy"
Powinnam zadać w związku z tym pytanie: Vutz czy ty opłaciłaś podróż i oczekujesz zwrotu kosztów?
Nie wiem czy otrzymam odpowiedź na to pytanie.....
Dlatego dla jasności napiszę jak się sprawa miała z mojego punktu widzenia.
Ja założyłam kasę na podróż Malinki. Wysłałam na konto mrowy23 250zł, ponieważ to ona wiozła Malinkę i zgodnie ustaliłysmy, że ta kwota powinna wystarczyć. Uzgodniłyśmy z dziubą, że rozliczenie nastąpi kiedyś tam.

Daleka jestem od oskarżania kogokolwiek dlatego po prostu pytam, bo być może vutz się tez dołożyła, ale jeśli nie to.........

Posted

Wpłacałam pieniądze za broszkę z bazarku bezpośrednio na konto Vutz (a w każdym razie na konto Doroty, która wg oktawii6 "adopotowała Malinkę"). Przelałam 40 zł. Wczoraj oktawia6 przysłała mi sms-a z pytaniem, czy wysłałam pieniądze... zdziwiłam się, że pyta, ale ponieważ jestem pewna, że wpłaciłam ;), nie zastanawiałam się dłużej.
Teraz czytam ten wątek i właśnie się zastanawiam...

W związku z wycofaniem się Vutz z adopcji Malinki proszę o przedstawienie w tym wątku skanu rachunku za jej leczenie. Opiewającego przynajmniej na 40 zł :cool3:

Dziwi mnie, że Vutz wycofała się po informacji, że psy można zabrać do domu...

Posted

przykre to wszystko...dla kogoś widać najwazniejszy jest papierek jak pisałam. No cóż - robienie czegoś na pokaz lub na siłę po to, by potem ktoś mówił - ta czy tamta tyle dla tego psa zrobiła jest obrzydliwe. Ta psina za dużo przeszła - zresztą jak każdy pies stamtąd, by nim teraz pomiatały osoby i to do tego z dogomanii:mad: Jeśli uda mi się Togusia wydać to mogłabym ją wziąć - ale nie wiem kedy to nastąpi, więc trzeba szukać na już kogos o wielkim szczerym sercu, kto jej pomoże!

Arka - może spytać na wątku Ligoty,czy ktoś dałby tej bieduli domek?

Posted

I ta biedna sunia w takim stanie zostala wysterylizowana ....:-( :-( :-(

[quote name='oktawia6']


Malinka stale się drapie-strasznie ją swędzie-gdzie popadnie-jak nie nogą to zębami usiłuję dosięgnąć:

sutki wyciągnięte



wygląda tragicznie:shake: :placz: wykazuje cechy agresywne-ale to "kosmetyka"to się zmieni-czasu i cieprliwości

w drodze autem wymiotowała i od razu to zjadła:placz:
Dzisiaj zrobione zostały badania: morfologia i biochemia, zeskrobiny-dokładnie co do joty-jescze się dowiemy z VUTZ.
----------------------------------------------------------------------
Z Malinką przyjechał jescze drugi piesek (dałam mu na imię Ligol)-założyłam mu wątek:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=43986

Teraz podaję-przed chwilką go skończyłam

Posted

przyszła mi do głowy pewna mysl - moze tu od poczatku chodzilo tylko o pieniadze? Za moj bazarek tez wysłano juz pieniadze... Vuzt, musisz zwrocic WSZYSTKIE PIENIADZE które doszly do Ciebie za Malinke ( na pewno cos doszlo, jak to wynika z postów...)

i chodz teraz nic nie piszesz na dogo jestem pewna, że czytasz to, co piszemy !!

Oktawia napisz co i jak!!!!

Posted

jak juz tak gadamy sobie o finansach, chcialam jedna rzecz wyjasnic:

na poczatku, gdy nie mielismy ani grosza, prosilismy o zabieranie psow na leczenie czy organizowanie zbiorek na konkretnego psa.

poniewaz akcja przerosla nasze oczekiwania - i na kontach AFN i Psiego Aniola w ekspresowym tempie znalazlo sie w sumie ok 19.000 zl przeznaczone na psy z Ligoty - zobowiazujemy sie do leczenia KAZDEGO adoptowanego psa. Taka informacja jest zreszta zamieszczona na stronie Aniola:
http://www.psianiol.org.pl/ligota/leczenie.htm
Jest tam tez informacja, jakie sa zasady rozliczania sie za leczenie z Psim Aniolem (trzeba wczesniej to zglosic).

do dnia dzisiejszego z konta AFN ze skarpety Psy z Ligoty zostalo sciagniete 70zl za sekcje zwlok 4 szczeniakow z Ligoty (a przynajmniej mialo byc sciagniete, nie wiem czy AR wyslala juz rachunek do AFN). Mamy faktury za ligockie psy na ok 500 zl + pozyczka od Beaty - czyli 700 zl. Jak sie uzbiera wiecej, to wyslemy hurtowo. Poniewaz na dzien dzisiejszy psy maja zapewnione jedzenie i biezace potrzeby dzieki wielu darczyncom -- na pewno nie zabraknie pieniedzy na leczenie.
Recze wlasna glowa, ze dziewczynon z AFN daleko do przekretow. Jesli Greenevil mowi, ze przelew zostal wyslany, to nie mam podstaw, aby jej nie wierzyc.

Posted

przeciwnie - mamy podstawy by nie wierzyć VUtz - bo jest jak chorągiewka, a nie dorosła osoba...

po raz kolejny proszę o informacje ILE PIENIEDZY TRAFILO W SUMIE NA KONTO VUTZ ???? CO DO 1 GR MA ZWROCIC!!

Posted

Ja mam pytanie: czy ktoś zajmie się panią wet, która bez niczyjej zgody zrobiła sterylizację suki w tak okropnym stanie? Podobno sa już na nią skargi, czy tez złożycie? Ile jeszcze zwierząt skrzywdzi? Boszsz, dość, że tyle przeszły to jeszcze trafiły na rzeźnika!!!

Posted

aisaK napisał(a):
Ja mam pytanie: czy ktoś zajmie się panią wet, która bez niczyjej zgody zrobiła sterylizację suki w tak okropnym stanie?

To temat na osobną rozmowę... Mój wet, kiedy przyszłam do niego z radomskim Misiem, nie chciał go najpierw odrobaczać i ochrzanił za to, że podano psu preparat na pchły... Twierdził, że osłabionego psa z ulicy trzeba najpierw odkarmić...
Raczej nie proponował kastracji :cool3: A Miś w porównaniu z psami z Ligoty wyglądał wtedy jak wychuchany okaz zdrowia!

Posted

Ja też mam psa na tymczasie i pies był w bardzo dobrym stanie a mimo to kazano mi poczekac 3 tygodnie na kastrację. To przerażające, jak można narażac zdrowie i życie psa...:(

Posted

Vutz:
W kontekscie tego faktu, ze Ty dzisiaj bawiłas sie swietnie na tancach i to bylo powodem, ze zdecydowanie nie moglas przwiezc Maliny do nowej lecznicy, i w efekcie robilam to ja z moim TZ-em i oktawia, co suma sumarum zajelo nam, bagatela, czas to teraz, oraz tego, ze przelew do lecznicy zostal wykonany w poniedzialek.... powiem jedno KPISZ SOBIE W ZYWE OCZY. Podjelas sie obowiazku opieki nad psem, na Twoje zyczenie zostal sciagniety do Warszawy a Ty sobie dziecinko wolisz na danse chodzic :angryy:.

Malina z Ligolem sa po pewnych perypetiach na sggw. Dopoki nie bedzie pewnosci, ze nie zarazaja tam zostana. Oktawia obiecala, ze codziennie bedzie do nich jedzic, choc sa na zakaznym i nie mozna ich zobaczyc. Pani zostala poinformowana o obowiazku informowania mnie lub Oktawii na temat kazdego krzywego pierdniecia ;) psow.

W razie, gdyby zabraklo pieniedzy na leczeni w skarpecie ligola lub maliny - bedziemy sie posilkowac pieniedzmy zebranymi na psy ligockie.

Malina narazie _nie moze_ trafic do domu tymczasowego.

Dalej idac. poniewaz lecznica wydala fakture takze na kastracje psow, AFN narazie nie bedzie ich placil, wysle pismo o poprawienie faktur, poniewaz nie moze placic za zabieg nie zamowiony.

a ja maline juz kocham :loveu: choc, gdyby nie pomoc moje TZ, to nawet nie mialaby zmierzonej temperatury ;)

pzdr
GreenEvil

ps. cd za chwile, moj serwer potrzebuje reboot ;)

Pzdr

Posted

biedna, podla osoba.....oby zdala sobie sprawe z tego co zrobila psu w takim stanie....biedna, bo na razie chyba nie zdaje sobie z tego sprawy....

noz w kieszeni sie otwiera....

Posted

a tak wogóle - to Malinka jest zdiagnozowana przez tą "uczoną" wetkę???? Co z jej skórą w koncu - bo przecież skoro to nie zaraźliwe i ktoś normalny podjąłby się opieki nad nią to mogłaby iść do dt....

AisaK - jak już wcześniej pisałam Togo mogę wykastrować dopiero za jakiś miesiąc!!!! Więc to co zrobiła ta lekarka naprawdę zakrawa na kpiny - kpiny z życia tych biedaków!:angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...