Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiga138 napisał(a):
jakie mają warunki ? A jeżeli psy nie zaakceptują się ? Co wtedy ? To strasznie daleko.
Potrzebuję bardzo dobrego behawiorysty !!! Muszę wiedzieć jak go łapać, jak go przewozić, żeby ograniczyć mu stres.....trzeba pamiętać, że ten pies tak naprawde żyje tak jakby na wolności....
Będzie w ten weekend na FB. Muszę mu zrobić aktualne zdjęcia bo te zamieszczone na wątku robiłam w lecie

To nie jest psiaczek domowy...Moge siegnąć wyobraznią i wyobrazić sobie Kapsa na jego miejscu bo na pewno maja podobne zachowania...Kaps jest u mnie od szczeniaka a poza swoim terenem potrafi być taki bojazliwy że chyba tylko dzięki temu ze mam porządne firmowe szelki i smycz nie raz ratowały mu życie potrafi wpaść czasem na ulicy w taką panikę że w sekundzie może się znaleść na ulicy bo zobaczy jakiegoś pana wysokiego lub rower,albo dziecko w wózku...To taka podróż dla psiaka straszny stres:(Faktycznie jeśli Marysiu masz możliwość skorzystania z specjalisty to warto skorzystać...Szkoda psiaka i tak juz dużo przeszedł a nie wie że chcemy dla niego dobrze dla niego to wielki strach...

Posted

wiga138 napisał(a):
Czy Ci Państwo podtrzymują swoją propozycję ??? Jakie mają warunki ? Czy jest gwarancja ,że pies nie ucieknie ?


Państwo podtrzymują propozycję a gwarancji...chyba nigdy pełnej nie ma:-( napisałam Ci pw.

Posted

Byłam wczoraj u niego. Na szczęście mogę do niego wejść. Właścicielka ( matka staruszki ) dała mi klucz do furtki. Możemy więc go karmić. Gosiu, dasz radę zainstalować film ?
Narazie cisza. Będzie dziś ( mam nadzieję ) na FB. Wkleję ścieżkę......

Posted (edited)

Właśnie filmiku nie dam rady:oops: może komuś tutaj wyśle na maila i doda?Ciężka sprawa z tym psiakiem ja to doskonale rozumię dlatego że takiego psiaka mam w stajni,gdzie się udzielam społecznie...Dużo pracowałam dużo smakołyków poszło psiak po roku do mnie podchodził jadł z ręki ostatnio nawet skakał mi po nogach teraz znowu się cofnął,ale ktoś mu coś zrobił:shake: Od kilku dni ucieka ode mnie na 10metrów i szczeka na mnie jakby mnie nie znał...Ten psiak może sobie zyć w gospodarstwie u nas,ale Ruficzek?Ile ten psiak jeszcze może tam być?Az żyje babcia i nie sprzedadzą domu?Nie masz blisko Marysiu...Powiem bardzo trudna sprawa...Wątpie żeby psiak nadawał się w ogóle do mieszkania...Jedynie dom z ogródkiem,gospodarstwo z szczelnie zamkniętą brama żadnych dziur w płocie...Tak żeby mógł sobie żyć sam dla siebie być karmionym...Jedynie problem z opieka vet ale na to są środki uspakajające które są mniej szkodliwe niz stres z łapaniem psiaka na siłe co w Jego przypadku graniczy z cudem...Marysiu jakbyś czegoś potrzebowała pisz;)

Edited by Gosiara

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...