Lonley Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Czy w ogóle podajecie? Bo czytałam, że psy powinny jeść ryby tylko nie wiem jak je podać. Kupujecie filety czy całe ryby?? i jeśli całe ryby to czy wyjmujecie z nich ości ? jakie gatunki kupujecie ?? i jak je przyrządzacie ?? Quote
filodendron Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Jeśli gotujesz a nie podajesz na surowo, to ości trzeba wyjąć. Można ugotować na parze albo normalnie, w wodzie z ryżem i warzywami. Swojemu psu dawałam coś tam z naszego talerza - mintaj, dorsz, łosoś. Z puszek też coś czasami - sardynki (te można w całości, bo ości mają bardzo delikatne), trochę tuńczyka, śledzia. Quote
gryf80 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 flo dokładnie-ja tam szproty jak kupuje dla siebie i męża to uwzgledniam tez psy i koty.podaje te małe rybki w calosci,prosto z woreczka surowych nie daję,z reszta nie chciały jeśc surowych,specjalnie nie kupuję psom ryb,podobnie jak filodendron jesli sobie smaże to troche tez smażonych dostaja psy prócz w/w daję makrele bez ości,ostatnio flądre,a także paluszki rybne Quote
kasikz Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 Ja daję sardynki, szprotki z puszki. Czasem zjedzą, dzisiaj akurat nie chcą. Czasem daję też łososia wędzonego - uwielbiają. Quote
filodendron Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 kasikz napisał(a): Czasem daję też łososia wędzonego - uwielbiają. Jeśli w następnym wcieleniu przyjdzie być mi psem, to mogę być Twoim? ;) ;) Uwielbiam wędzonego łososia. Najchętniej z kaparami :) :) Quote
siemomysl89 Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 witam, ja słyszałam ze nie podaję się psom ryby. czy to prawda czy można jednak im troszkę dać ryby? pozdrawiam Quote
filodendron Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 Ale dlaczego nie? Przecież są i suche karmy na bazie ryby. Może komuś chodziło o ryzyko związane z ośćmi - no ale przecież są filety, można też rybę przemielić. Quote
arahne Posted October 18, 2013 Posted October 18, 2013 Ja daje gotowanego dorsza i tuńczyka w sosie własnym wszystko z ryżem. Quote
Bardiki Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 Mój piesek jada rybki gotowane na parze:) Quote
Gosiapk Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 Ja podaję sporadycznie wędzone szprotki. Czasami gotuję jedzenie dla psów z flądrą lub świeżymi śledziami :) Quote
gryf80 Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 wczoraj dzieliłam się z psami łososiem wędzonym na zimno Quote
filodendron Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 [quote name='gryf80']wczoraj dzieliłam się z psami łososiem wędzonym na zimno[/QUOTE] hi hi, a my dzisiaj :) Takim w płacie. Pies zeżarł m.in. sporo skóry. Zastanawiałam się, czy go nie pogoni po niej, bo jednak mocno tłusta - ale nic się nie działo ani na popołudniowym, ani na wieczornym spacerze. Można dawać psu taką skórę z łososia? Quote
Maron86 Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 U mnie psy jedzą rybne karmy. Do tego jak smażymy kotlety to dostają; mielone kotlety ze śledzia i mięsa. Do tego jak na obiad jest ryba również dostają. Gdy robię 'sushi' dostają surowego/wędzonego łososia. Skóry od łososia surowej nie dawałam, ale podpieczoną jadły ze smakiem, nie wiedziałam czy za sztywna nie będzie ta skóra bez obróbki termicznej. Quote
gryf80 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 ja dawałam tzw brzuszki łososiowe i były ze skórą.nic się nie działo.skóre z wędzonej makreli takze jadły Quote
Maron86 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 [quote name='gryf80']ja dawałam tzw brzuszki łososiowe i były ze skórą.nic się nie działo.skóre z wędzonej makreli takze jadły[/QUOTE] z ogonem i głową, czy samą skórę? W sumie nie pomyślałam że skórę z makreli mogą, w sumie skoro mogą z łososia to czemu nie :D Quote
filodendron Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Zbyt dużo wędzonego to trochę się boję dawać, ale od czasu do czasu, na smaka, czemu nie. Ta skóra z łososia bardzo mu smakowała, sam łosoś oczywiście nie mniej :) Quote
gryf80 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 nie makrela bez głowy,a wędzone tez od przypadku do przypadku Quote
Maron86 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 [quote name='gryf80']nie makrela bez głowy,a wędzone tez od przypadku do przypadku[/QUOTE] OK dzięki ;) Tak z ciekawości, ogólnie to pies może żreć głowy ryb? Quote
filodendron Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 W BARFie niektórzy dają głowy łososia. Ale to na surowo. Myślę, że tu obowiązuje ta sama zasada, co przy kościach. Choć oczywiście mała świeżo uwędzona szprotka razem z głową to chyba nikomu nie zaszkodzi ;) Quote
Maron86 Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 [quote name='filodendron']W BARFie niektórzy dają głowy łososia. Ale to na surowo. Myślę, że tu obowiązuje ta sama zasada, co przy kościach. Choć oczywiście mała świeżo uwędzona szprotka razem z głową to chyba nikomu nie zaszkodzi ;)[/QUOTE] właśnie to mnie zastanawia. Czy pies po surowej rybie nie będzie miał tasiemców? Wydaje mi się że ryba jest na tyle krucha że nie powinno się nic stać, tylko czy oby na pewno? Małe rybki to wiadomo że kruchutkie są więc psy pokroju moich połkną w całości nawet bez przegryzienia :razz: Quote
gryf80 Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 dawałam głowy z pstraga(smażone)nic sie psu nie działo. Quote
filodendron Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 [quote name='Maron86']właśnie to mnie zastanawia. Czy pies po surowej rybie nie będzie miał tasiemców? [/QUOTE] Nigdy tematu nie zgłębiałam, bo nawet jak karmiłam barfem, to mój pies konsekwentnie gardził surową rybą, także gdzieś mi dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele ;) Dzwoni, że mówiło się o przemrażaniu ryb - że to wybija pasożyty, ale nie wiem, czy do tego wystarczy zwykły dowmowy zamrażarlnik, czy musi to być mrożenie przemysłowe (chyba miało być minus 20 stopni, ale ile dni?). Poza tym, pomijając pasożyty, pamiętam, że w surowych rybach są jakieś składniki antyodżywcze, ale nie pamiętam ich nazw - w rybach słodkowodnych i niektórych morskich coś, co bodaj rozprawia się skutecznie z witaminą B1 a w mintaju, coś co wiąże żelazo. W obu przypadkach obróbka cieplna neutralizuje te antagonistyczne substancje, więc jeśli nawet surowa ryba, to raczej jako dodatek a nie jako podstawa żywienia. Co do kruchości ryby - gdyby mój jadał, to pewnie głowę dałabym w całości, ale ości zawsze wolałabym przemielić. Quote
Lux Posted April 8, 2015 Posted April 8, 2015 Z ryb mój zaakceptował poki co pstrąga pieczonego w folii, do tego mu gotuję ryż i osratnio starłam gruszkę... smakowało (a już robiliśmy w domu zakłady jak szybko ucieknie od miski) :D podzieliłam się też z psem smażonym śledziem... nawet jadł, ale strasznie dużo dłubania przy tej rybce (drobniutkie ości). Leszcz, karp, dorsz, sandacz - niejadalne. Rybę lubi też z brokułem, albo jajkiem. Quote
filodendron Posted April 8, 2015 Posted April 8, 2015 Lux, spróbuj rybkę o wdzięcznej nazwie nototenia. Pisałam tu półtora roku temu, że mój pies nie lubi ryb. I zasadniczo nie uległo to zmianie nawet po przejściu z barfa na gotowane. Ale w międzyczasie odkryłam nototenię i psu pasuje. Sprzedawana jest mrożona w tuszkach - dość łatwo się filetuje. Quote
Lux Posted April 8, 2015 Posted April 8, 2015 Lux, spróbuj rybkę o wdzięcznej nazwie nototenia. brzmi jak nazwa choroby:D sama chętnie spróbuję, bo wczesniej nie słyszałam o takiej rybce;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.