Bronia Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Dawno mnie tu niebyło, a teraz przychodzę niestety ze smutnymi wieściami. Skrętkę znaleźliśmy z mężem za pośrednictwem Dogomani. Tu pierwszy raz zobaczyłam jej zdjęcie i się zakochałam. Pojechaliśmy po nią do schroniska i była z nami 2,5 roku. W październiku zaczęła chorować. W grudniu przeszła na drugą stronę tęczy. Przez dwa miesiące co drugi dzien była u weterynarzy. Zrobili jej masę badań... nic nie wykryły. A pies obrastał dziwnymi sączącymi się guzami, chudł, nie jadł, nie pił, nie chodził... Wykluczono mocznicę, raka.... może to amyloidoza, ale aby mieć pewność potrzebna by była sekcja zwłok. Tego nie chcieliśmy. Skrętka zostawiła nas w smutku. Zostawiła też naszego maleńkiego synka, który jeszcze nie umiał siedziec, a już rączki do niej wyciągał. A ona cały czas leżała przy jego leżaczku. Miało być tak pięknie. I było, ale za krótko. Żegnaj Skrętko. Quote
Aga76 Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Skrętko, bądź szczęśliwa za TM, biegaj radośnie i w pełni zdrowia po wiecznie zielonych łąkach... Bardzo mi przykro :-( Quote
zurdo Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Skrętko <*> Biegaj zdrowa i radosna po tęczowych łąkach i opiekuj się swoją rodziną... Quote
Aga_Mazury Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Skrętko <*> zostawiłaś rodzinę i pobiegłaś za TM...<*> pewnie miałas coś bardzo ważnego ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.