Lobaria Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 Jest BDT za zwrotem kosztów, ale daleko, w kujawsko-pomorskim, do sprawdzenia. Mam zapisany wątek. Ale trzeba zebrać pieniązki na utrzymanie Kołtunka i podróż.... Quote
__Lara Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 Lobaria napisał(a):Jest BDT za zwrotem kosztów, ale daleko, w kujawsko-pomorskim, do sprawdzenia. Mam zapisany wątek. Ale trzeba zebrać pieniązki na utrzymanie Kołtunka i podróż.... Kurcze, zawsze to coś. A sprawdzone cioteczko? może udałoby nam się trochę uzbierać? Quote
Lobaria Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 AtaO napisał(a):Kołtunku, może dogadałeś się już z kolegą..... Nawet, jeśli sie dogadłą, to tam tragedia... starsza Pani ledwo znosi Go po schodach... Quote
__Lara Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 Lobaria napisał(a):Nawet, jeśli sie dogadłą, to tam tragedia... starsza Pani ledwo znosi Go po schodach... :( :( :( Co robić, co robić??????????? :( Quote
AtaO Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Lobaria napisał(a):Nawet, jeśli sie dogadłą, to tam tragedia... starsza Pani ledwo znosi Go po schodach... Fakt, zapomniałam o tych nieszczęsnych schodach.... Pani ma do znoszenia no i wnoszenia dwa psiaki....istny dramat....:shake: Quote
bakusiowa Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Może na Kołtunka zacząć zbierać deklaracje? Quote
__Lara Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 bakusiowa napisał(a):Może na Kołtunka zacząć zbierać deklaracje? Też mi się tak wydaje, trzeba zacząć coś wreszcie robić z tą sytuacją. Quote
bakusiowa Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 __Lara napisał(a):Też mi się tak wydaje, trzeba zacząć coś wreszcie robić z tą sytuacją. Zacznę jutro wysyłać zaproszenia. Kto będzie skarbnikiem? Quote
AtaO Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Dogo07 napisał(a):Ale on jest u p. Oli. I nikt nikogo nie znosi. To on wrócił do swojego poprzedniego domku? Quote
__Lara Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 bakusiowa napisał(a):Zacznę jutro wysyłać zaproszenia. Kto będzie skarbnikiem? Super :) Tylko ustalmy też gdzie on teraz jest w ogóle? :) Quote
bakusiowa Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 __Lara napisał(a):Super :) Tylko ustalmy też gdzie on teraz jest w ogóle? :) Trzeba ustalic o co prosić w zaproszeniach. Quote
Onaa Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 KOłtunek szuka domu na stałe, nie tymczasowego. Narazie mam problemy osobiste, i ograniczony kontakt, ale postaram się dzisiaj dowiedzieć czegoś o piesku. Quote
Onaa Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Kołtunek Jerzyk nadal w domu tymczasowym u p. Oli. W taki upał dość wolno chodzi na spacery, widać że się męczy. Najtrudniej sprawa się przedstawia z tym, że psiak bardzo dużo pije i dużo siusia, często w domu lub po drodze z 2 piętra na dwór :(. Chyba trzeba zbadać mu mocz, może to prostata albo coś innego. Najlepszy byłby dla niego domek z ogródkiem, również dlatego że psiaczek bardzo lubi się wylegiwać na trawie. Ale domku nadal nie ma... Quote
__Lara Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='Dogo07']Kołtunek Jerzyk nadal w domu tymczasowym u p. Oli. W taki upał dość wolno chodzi na spacery, widać że się męczy. Najtrudniej sprawa się przedstawia z tym, że psiak bardzo dużo pije i dużo siusia, często w domu lub po drodze z 2 piętra na dwór :(. Chyba trzeba zbadać mu mocz, może to prostata albo coś innego. Najlepszy byłby dla niego domek z ogródkiem, również dlatego że psiaczek bardzo lubi się wylegiwać na trawie. Ale domku nadal nie ma...[/QUOTE] Dziękujemy bardzo za te wieści :) Trzeba robić ogłoszenia! Quote
Klaudus__ Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 Może też uda mi się choć kilka ogłoszeń porobić... Ta bieda Pani tyle znosi... Ma serio zajob z tymi psami... Quote
AtaO Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Kołtunku - Jerzyku, odwiedzam Cię psiaku....tyle się ostatnio dzieje....czas tak szybko leci....ahhhhhh Quote
__Lara Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Ogłoszenia są potrzebne :( może po wypłacie wykupię albo porobię, bo idę od dzisiaj na urlop. Quote
Onaa Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Rozmawiałam z panią Olą niedawno i dowiedziałam się jeszcze jednej bardzo przykrej rzeczy z historii Kołtunka :(. Ponieważ piesek ma ponoć dość kościstą głowę, tak jakby nie miał mięśni w ogóle, a w sumie szczupły nie jest, no i podobno, to najprawdopodobniej wynik tego że jako szczeniak Kołtunke był tak bardzo bity po głowie że mięśnie zanikły :placz:. Straszne, prawda .. To by też tłumaczyło to jego wycofanie i dystans, i ten długi czas jakiego potrzebuje żeby zaufać i otworzyć się do człowieka. A co z aktualności ? Ano , wiadomo , przydałby sie domek z ogródkiem koniecznie dla pieska. No bo to siusianie jest dość męczące. Ale psiak tak bardzo się już przywiązał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.