kaja8888 Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 EVA masz rację żyło się jakby spokojniej, tylko ja latałam od jednej budki telefonicznej do drugiej ;) Quote
Awit Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Wiecie dziewczyny, ja tęsknię czasem za czasami bez internetu. Już te komórki były ok, ale z netem...Niby jest dużo łatwiej, ale tęsknię za okresem kiedy nie miałam komp w domu........ Quote
EVA2406 Posted July 12, 2012 Author Posted July 12, 2012 Człowiek miał więcej czasu............:evil_lol: Ja z budki telefonicznej nie musiałam korzystać, bo od zawsze miałam telefon stacjonarny. Quote
Hotel KADIF Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Nie da się ukryć, że internet ułatwia życie! Przy tylu psach i dzieciach wiem coś o tym!!:eviltong::evil_lol: Quote
EVA2406 Posted July 13, 2012 Author Posted July 13, 2012 Ułatwia, ale też uzależnia i zabiera czas ;) Quote
EVA2406 Posted July 16, 2012 Author Posted July 16, 2012 A tu cisza..................i domku nie widać............. Quote
EVA2406 Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 Dzisiaj miałam pierwszy telefon w sprawie Poli. Dzwoniła pani z Gdyni. Bardzo wzruszył ją los Poli. Pani jedzie teraz na urlop i wraca w połowie sierpnia. Jeśli rodzina zaakceptuje pomysł, to po 15 sierpnia przyjadą razem ze swoją roczną sunią ( wziętą ze schroniska) aby poznać Polę. Quote
Kara. Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Do sierpnia nam co prawda paluchy potwornie zdrętwieją ale trzymamy kciuki z całych sił. Ludzkie i psie.:kciuki::kciuki::kciuki: Quote
kaja8888 Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 jakieś światełko w tunelu - cudownie :) A niech paluchy drętwieją oby to był domek dla Poli. EVA wreszcie jakaś dobra informacja - dzięki Quote
EVA2406 Posted July 18, 2012 Author Posted July 18, 2012 Karusia, miło Cie widzieć, bo już się bałam, że choróbsko nie może Cię opuścić. Quote
Kara. Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Jest lepiej:lol: Widzę już na oba oka. Jak mam katar to mogę za płaczkę robić. I byłabym absolutnie autentyczna:evil_lol: Jutro rozliczę bazar bo jakieś nadpłaty są.:lol: I niedopłaty też.:roll: Zdaje się, że Iwona zapomniała o kopercie. Po tym ile wydała na bazarku nie mam już sumienia i odwagi do Niej pisać.:oops: I chyba jeszcze coś ale to jutro. A tak się zastanawiam. Jeśli Pani nie zmieni zdania w wytrwa to czy Pola się nada do domku z innym psem:question: Quote
EVA2406 Posted July 18, 2012 Author Posted July 18, 2012 Iwona dopłaciła. Brak tylko wpłaty od cypisek. Uprzedziłam Panią, że Polka nie bardzo lubi psie towarzystwo, ale spróbować warto. Dlatego Pani powiedziała, że ze swoją sunią przyjadą poznać Polę. Quote
kaja8888 Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Ja myślę, że z jednym pieskiem Pola się dogada, wiem że tam gdzie mieszkała kiedyś z psami sąsiada bawiła się. Może ta jej agresja wynika z braku Pana i Pola nie bardzo może odnaleźć się w tak dużym towarzystwie psów (u DIF jest ich całkiem sporo). Myślę, że z jednym pieskiem będzie ok. Ważne jest też podejście człowieka do psa. Może zrobić coś takiego że Pola pójdzie tam na okres próbny z możliwością powrotu. Ale jestem pewna że jak tam pójdzie to skradnie serca właścicieli i już tam zostanie na stałe. Wiadomo że musi przyzwyczaić się do nowych warunków. Bądźmy dobrej myśli, byle tylko Pani się odezwała, ale coś mi mówi, że ta Pani ma serce dla Piesków - sam fakt, że jednego uratowała ze schroniska. Czekam z utęsknieniem na połowę sierpnia :) Quote
Hotel KADIF Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='EVA2406'] Dlatego Pani powiedziała, że ze swoją sunią przyjadą poznać Polę. Super, że wreszcie się ktoś odezwał, ale uważam, że nie jest to dobry pomysł, żeby pani przyjechała poznać Polę z psem. :shake: Pola będzie na swoim terenie i może jej się nie spodobać intruz! A jak, nie daj boże się "złapią", Polka to zapamięta i będzie pozamiatane! :shake: Jeśli pani Pola się spodoba a Pola nie da ciała (jak ostatnio na przykład! :diabloti:) to ważne jest, żeby psy zapoznały się na terenie rezydenta i razem weszły do domu! A najlepiej żeby ich zapoznanie odbyło się w pewnej odległości od domu, podczas wspólnego spaceru. Quote
EVA2406 Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 O zapoznaniu na spacerze rozmawiałyśmy z Panią. Na terenie rezydenta ok, tylko pojedziesz do Gdyni? Quote
Awit Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Cieszę się, że pani jest zainteresowana Polcią. Mi ktoś kiedyś powiedział, że najlepiej jest 1sze wejście do domu zrobić następująco: psiaki żeby się zapoznały na spacerze, a potem do domu wchodzi nowy pies, pochodzi powącha i wtedy do domu powinien wejść rezydent. Piszę to co mi ktoś mówił jak miałam wprowadzić nowego psa do siebie i tak też zrobiłam. Polciu powodzenia!! A domek ktoś sprawdzi? Quote
EVA2406 Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 Musi sprawdzić, nawet żebym tam miała jechać, to nie oddam Poli w ciemno. Oby tylko Pani się odezwała. Quote
kaja8888 Posted July 20, 2012 Posted July 20, 2012 Mam przyjaciółkę w Gdańsku, która kocha psy i sama przygarnęła pieska podrzuconego na ich ulicę i to jest teraz wielka miłość jej męża i z wzajemnością, a ma jeszcze labradora. Jestem pewna że domek mogłaby sprawdzić bo jest zmotoryzowana. Do niej mam komlpetne zaufanie i myślę, że dobrze to zrobi, jeśli oczywiście chcecie - tylko żeby Pani się odezwała. Może ja pojadę do Gdańska to też mogłabym przy okazji sprawdzić, a jeśli nie pojadę to Dorota na pewno zrobi to super. A strategię zapoznania Piesków jeszcze ustalimy, jest jeszcze trochę czasu. Quote
EVA2406 Posted July 20, 2012 Author Posted July 20, 2012 Jeśli będę się dobrze czuła to możemy jechać razem. Tylko boje się, że to był taki odruch serca, jak Pani przeczytała historię Poli i po urlopie zapomni......ale poczekamy.... Quote
malagos Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 Pewnie nie ma innego wyjścia, bo i tak kolejki chętnych nie ma......... Quote
kaja8888 Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 trzeba trzymac kciuki zeby Pani sie odezwala, a dopiero potem sie bedziemy martwic o ich zapoznanie Quote
EVA2406 Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 Pola nadal czeka na domek. Dostałam r-k za lipiec - 341 zł Quote
Awit Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Nie zapomnieli. Ja np dziś zmagam się z ledwo żyjącą kotką, jestem na wakacjach a czuję się, jakbym tonę węgla przerzuciła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.