spaniel12 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Witam. Od 7 lat jestem posiadaczką suczki rasy Cocker Spaniel. Wszystko było ok przez pierwszy rok, potem jednak pies zachorował na ropomacicze - poddaliśmy się operacji. Od tego czasu pies stał się agresywny. Pies warczy na domowników, zawsze zabiera np. buty lub coś z ławy ( zdarzyły się nawet gazety, dokumenty, papier toaletowy) po czym kładzie się z tym na łóżko w salonie i pilnuje - gdy ktoś wejdzie strasznie szczeka i warczy. Zawsze jej to zabieram, jak tylko dam rade, bo czasami jak podchodze ucieka z tym lub ma to pod sobą, a zabranie tego skończyłoby się ugryzieniem. Zdaża się to tylko wtedy, gdy w domu jest jedna osoba. Dziś też tak było, pies wziął rolke po papierze toaletowym, zabrałam mu ją po czym pies mnie zaatakował.. ugryzł mnie w ręke do krwi ( nie jest to jakaś straszna rana ani mocno ine krwawi). Wkurzyłam się i zamknęłam go w kiblu, bo już nie wytrzymała..( pewnie to źle że tak zrobiłam, ale nie wiedziałam już co robić). pies jest też agresywny w stosunku do innych ludzi i psów. Gdy ktoś przychodzi w odwiedziny, pies '' tuli '' się do nich i prosi o pogłaskanie, jednak gdy ktoś chce go wtedy dotknąć pies zaczyna warczeć.. Psa nie biję, zdaża się nieraz że dotanie klapsa jak jest agresywny, ale częściej krzycze.. tylko w takich sytuacjach jest taki, a tak to bawi się z domownikami itd.. Co mam robić, bo już nie daje rady? Pozdrawiam. edit: dodam także, że pies nie da sobie wstrzyknąć np. kropli do uszu gdy ma chore, uczesać dobrze( na początku daje,ale potem atakuje szcztotke) i obciąć włosów ( jak ma kołtuny albo coś podobneg). Quote
Soko Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Skoro wiecie że pies warczy na gości, to po co, żeby nie powiedzieć gorzej, pozwalacie mu się witać? Ma swoje miejsce, gdzie ma zapewniony święty spokój od wszystkich? Jeśli nie - kupić, może być to nawet poduszka albo ręcznik, nauczyć psa komendy na miejsce i obsypywać nagrodami, gdy tam będzie, w jego okolicach nie wykonywać żadnych podskoków ani zbyt emocjonalnych czynności itp. Na razie po prostu przy gościach trzymajcie psa na smyczy i nie pozwalajcie mu podchodzić, gościom także nie - a jeśli uparcie głaskają, to dajcie do podpisania umowę, że nie bierzecie odpowiedzialności za odniesione obrażenia, zazwyczaj takie zdanie skutkuje ;) nie pozwalajcie także barykadować się psu w jakichś budach, ja w okresie agresji Happy po prostu zastawiłam stół i wszystkie nory kartonami, czym tylko się dało. Zabrałam jej dotychczasową możliwość rozwiązywania konfliktów - chowania się i wściekłego szczekania z ukrycia - czym zmusiłam do szukania spokojniejszych zachowań w tej sytuacji na MOICH zasadach. Po co wydłużasz czas czesania do momentu aż ugryzie? Uczy się, że ugryzienie kończy nieprzyjemną czynność, więc niedługo zacznie gryźć jak tylko zobaczy szczotkę w Twojej ręce. Nie łatwiej nagrodzić za spokój przez minutę czesania, albo i krócej i odpuścić, a za miesiąc czesać psa godzinę bez krwawiącej ręki? Jeśli zabiera przedmioty, spróbuj nauczyć sunię na czymś komendy trzymaj, puść, zostaw.. trzymaj - nagradzasz najpierw od samego spojrzenia i dotkniecia nosem przedmiotu aż po wzięcie go do pyska, zaraz potem następuje komenda puść - jeśli tylko przez moment poczujesz, że pies się rozluźnia, nagradzaj i obsyp go nagrodami. Przy uczeniu tego nie wypuszczaj przedmiotu z rąk i trzymaj tak, by nie mogła go całego chwycić, by potem nie było awantury. Jeśli już jej to zabierzesz, to ją pochwal, bo inaczej w ogóle jej się to nie opłaca! Skoro może mieć buta, albo zostać z niczym, to co wybiera? Bronienie buta.. całkiem to logiczne ;) Czy byliście u weterynarza? Nigdy nie poddawałam Happy żadnej operacji, więc nie wgłębiam się w te tematy, ale może sunię coś boli? I, dlaczego już 6 lat utrwalacie w psie takie zachowania..? Zawsze możemy się skontaktować przez skype lub gg jeśli chcesz :) Quote
spaniel12 Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 Co do gości - zamykamy ją czasem w pokoju, swoje miejsce ma, ale na kanapie, zawsze tam śpi.. tylko nie bardzo rozumiem, czemu na początku chce głaskania, i jak to nastąpi - atakuje? Wszyscy wiedzą że naszego psa nie należy głaskać, i mało kto ją dotyka, no ale czasem się zdarza jak ciągle za kimś chodzi i prosi o pogłaskanie :) Jak ją czesze i zaczyna warczeć, to już jej nie czesze, ale skorzystam z twojej rady i zobaczymy co z tego wyniknie. Mieliśmy wybór - operacja, lub uspanie psa. Z początku nie była ona aż taka agresywna, potem stała się bardzo, potem przestała, i znowu jest. Myślę że nic z tym nie robiliśmy, bo przyzwyczailiśmy się do jej zachowania.. ale zamierzam coś z tym zrobić, bo już zaczyna mnie to denerwować. Dzięki wielkie za odpowiedź :) Ok, moje gg :5726456 Quote
Karro Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Witaj :) Po pierwsze naucz gości, że mają psa ignorować, choćby nie wiem co robił, moze stawać na uszach, ale oni mają go ignorować. Pies ma zachowywać się spokojnie nie moze skakać, włazić na gości itp. Co do zabierania to pisała już Soko więc nie będę się teraz wtrącać. Mam wrażenie, oczywiście na podstawie tego co napisałaś, że pies Ci nie ufa. Brak między wami wzajemnego zaufania i szacunku, więc nic dziwnego, że pies nie pozwala się zakropić, broni skradzionych rzeczy. Pies nie szanuje Ciebie. Powinnaś odbudować relację między psem a Twoją rodziną. Klapsy nie pomogą w takich sytuacji. A może skonsultuj się z jakimś dobrym szkoleniowcem? Edit. A jak wygląda sytuacja z miską i karmieniem? Quote
spaniel12 Posted February 13, 2012 Author Posted February 13, 2012 Co do miski i karmienia, no w miarę jest dobrze, nieraz tylko pies warczy jak bym chciała dotknąć miski, nic poza tym, dosypywać karme daje i nie warczy przy tym. Quote
Karro Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Według mnie nie powinno wogóle być takiej sytuacji jak warki przy misce kiedykolwiek. Poczytaj w dziale agresja, sporo tam było rad na ten temat :) Quote
GAJOS Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 (edited) Witam. Tutaj ani przeżyta choroba, ani operacja nie mają nic wspólnego ze złym, agresywnym zachowaniem. Wydaje mi się, że użalaliście się nad pupilem, po tej chorobie i operacji (psu zapewne było moźns dużo więcej niż powinno). Mało jest przypadków gdy przed ukończeniem roku życia psa, pies jest jakoś specjalnie agresywny, albo nawet jak i jest to są to "mało problemowe zachowania". Problem leży w tym, że pies nie był uczony KTO TU RZĄDZI... Niestety musicie zacząć pracować od podstaw, nie rozumiem tylko dlaczego, tyle czasu nic z tym nie robiliście ? Jeżeli Wasze fundusze pozwalają na skorzystanie z usług dobrego szkoleniowca to , to będzie chyba najsensowniejsze rozwiązanie , ale nie obejdzie się też pogłębienia wiedzy nt.Psiej psychologii, i odstawienia uczuć na boczny tor. Soko, jak prawie zawsze ma bardzo duzo, sensownej racji :) Edited February 13, 2012 by GAJOS Quote
Soko Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 GAJOS rozmawiam z dziewczyną na GG i wierz mi że choroby, problemy fiziczne są m.in. powodami agresji, dodatkowo złe wychowanie od młodych lat :) niestety psina chyba wyjątkowo pechowa pod względem chorób.. mieszka blisko więc mam nadzieję że uda mi się w przyszłym tygodniu do nich zajrzeć ;) I niestety pies faktycznie musiał wziąć sprawy w swoje ręce bo właściciele byli zbyt nieprzewidywalni i niezrozumiali dla niego. Ale jestem pewna że się to zmieni, bo z tego co słucham to dużo sama podchodzi i widać dużo sygnałów, że chce się z nimi dogadać w mniej konfliktowy sposób niż gryzienie, więc to kwestia czasu i porządnej pracy :) Quote
GAJOS Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Soko, doskonale rozumiem o co Ci chodzi. Jednak tutaj chyba głównym problemem było brak konsekwencji w braku wychowania, i użalanie się nad psiakiem. Warki przy misce "czasami" . Ale skoro rozmawiasz z nią na gadu gadu znasz lepiej sprawę. Jeżeli właścicielka chce pracować nad psem to połowa sukcesu :) Więc życzę Wam powodzenia i pozdrawiam :) Quote
Soko Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Oczywiście że wychowanie ma największy wpływ na zachowanie psa i to jest główny problem, natomiast nie można lekceważyć dyskomfortu fizycznego jako pobudki do agresji ;) Quote
Culineo Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 witam mam pytanie, mam 1,5 rocznego samca sznaucera olbrzyma. zazwyczaj nie rzuca się na psy, bawi się, zachęca do zabawy. ale jest dominujący. w dużej grupie psów, bądź jeśli spotka innego dominującego psa stara się zaznaczyć pozycje. jak to zniwelować ? :) Quote
Soko Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Zaczyna dominować (w jaki sposób to robi?) to jest koniec zabawy. Proste i skuteczne ;) idzie do Ciebie i albo odchodzicie, albo są dwie, trzy komendy i znowu może się bawić. I tak w kółko. Quote
Culineo Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Soko napisał(a):Zaczyna dominować (w jaki sposób to robi?) to jest koniec zabawy. Proste i skuteczne ;) idzie do Ciebie i albo odchodzicie, albo są dwie, trzy komendy i znowu może się bawić. I tak w kółko. najgorsze jest to , że on musiałby się bawić na lince, bo nie dam go rady odwołac z zabawy :) a byliśmy na zlocie i tam zaczął dominować nad psem w swoim wieku, a potem jak mu przeszkodził inny w tym to się na niego rzucił i się pogryźli ;/ a komendy nie działają na niego, bo jest roztrzepany i zrobi komendy, ale myślami jest z tymi psami. więc ja wole unikac kontaktu z samcami i nie pozwalam mu sie bawić :( a dominacja to : stawanie 'nad psem', warczenie, i jeśli go nie zabiore to może odwinąć zębami :( Quote
Soko Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Pies powinien się bawić na lince, nie widzę tutaj nic złego. Póki nie przychodzi bezwarunkowo, długa linka i koniec ;) Quote
Culineo Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Soko napisał(a):Pies powinien się bawić na lince, nie widzę tutaj nic złego. Póki nie przychodzi bezwarunkowo, długa linka i koniec ;) przychodzenie przychodzeniem, ale same komendy moim zdaniem nie wystarczą :( Quote
Soko Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Dominacja = koniec zabawy. Spokojnie, szybko się nauczy, tylko musisz reagować punkt, a najlepiej gdybyś nauczyła się obserwować minimalne zmiany u psa - spojrzenie nie takie, ustawienie ciała nie takie i wtedy ruszała do akcji. Quote
Culineo Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Soko napisał(a):Dominacja = koniec zabawy. Spokojnie, szybko się nauczy, tylko musisz reagować punkt, a najlepiej gdybyś nauczyła się obserwować minimalne zmiany u psa - spojrzenie nie takie, ustawienie ciała nie takie i wtedy ruszała do akcji. będziemy próbować , dzięki :) Quote
evel Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 klaudusia0219 napisał(a):komendy nie działają na niego, bo jest roztrzepany i zrobi komendy, ale myślami jest z tymi psami. Jeśli komendy nie działają to znaczy, że są źle wypracowane. Komenda ma działać zawsze. Jak widzisz, że pies zaczyna za bardzo fikać to zabierasz go i tyle. Wypracowanie akceptacji innych psów u dużego, charakternego, niekastrowanego psa może się okazać wyższą szkołą jazdy, ale jeśli będziesz konsekwentna w swoim działaniu to pies powinien zrozumieć, że z Tobą nie ma żartów i jak coś mówisz, to na poważnie ;) Dobrze jest wypracować sygnał przerywający i zaproponować psu zachowanie zastępcze (tzn. po przerwaniu "fikania" wymagasz od psa jakiejś tam czynności i ją nagradzasz, wzmacniasz - jeśli dobrze to rozegrasz to po jakimś czasie pies powinien sam proponować zachowanie zastępcze np. po korekcie głosowej). No i nie rozumiem, jak to "się pogryźli"? Bo ja bym się nie odważyła puszczać takiego psa bez kagańca, w obawie, że może nawet zabić mniejszego psa, gdy ten mu się postawi :roll: Edit: widzę, że powtórzyłam trochę za Soko, ale nie widziałam wcześniej nowych postów :eviltong: Quote
Culineo Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 evel napisał(a):Jeśli komendy nie działają to znaczy, że są źle wypracowane. Komenda ma działać zawsze. Jak widzisz, że pies zaczyna za bardzo fikać to zabierasz go i tyle. Wypracowanie akceptacji innych psów u dużego, charakternego, niekastrowanego psa może się okazać wyższą szkołą jazdy, ale jeśli będziesz konsekwentna w swoim działaniu to pies powinien zrozumieć, że z Tobą nie ma żartów i jak coś mówisz, to na poważnie ;) Dobrze jest wypracować sygnał przerywający i zaproponować psu zachowanie zastępcze (tzn. po przerwaniu "fikania" wymagasz od psa jakiejś tam czynności i ją nagradzasz, wzmacniasz - jeśli dobrze to rozegrasz to po jakimś czasie pies powinien sam proponować zachowanie zastępcze np. po korekcie głosowej). No i nie rozumiem, jak to "się pogryźli"? Bo ja bym się nie odważyła puszczać takiego psa bez kagańca, w obawie, że może nawet zabić mniejszego psa, gdy ten mu się postawi :roll: Edit: widzę, że powtórzyłam trochę za Soko, ale nie widziałam wcześniej nowych postów :eviltong: komende wykona mi zawsze, ale to nie odciągnie jego mysli i nic nie da :) wykona i wróci do tego co robił. pogryzł się wtedy pierwszy raz , bo było to w dużej grupie psów i wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tak reaguje na psy :) bo zawsze było OK. a zachowanie zastępcze to np ? Quote
evel Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 klaudusia0219 napisał(a):komende wykona mi zawsze, ale to nie odciągnie jego mysli i nic nie da :) wykona i wróci do tego co robił. pogryzł się wtedy pierwszy raz , bo było to w dużej grupie psów i wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tak reaguje na psy :) bo zawsze było OK. a zachowanie zastępcze to np ? No dobra, wykona komendę i co, zwalniasz go i leci dalej, czy w ogóle sprawia wrażenie nieskupionego? Jakoś nie rozumiem Twojego stwierdzenia "komenda nic nie da" - bo po to są komendy, żeby coś dały właśnie :) Może powinnaś z nim ćwiczyć komendy w rozproszeniach, znaczy bardzo stopniowo, najpierw daleko od psów, potem coraz bliżej i bliżej, w większej ilości psów, a jeśli pies Ci sygnalizuje, że zaczyna myśleć o niebieskich migdałach - zwiększać dystans? Zachowanie zastępcze to bardzo indywidualna kwestia, ale dla przykładu: idziecie sobie. Nagle spostrzegacie, że po drugiej stronie ulicy idzie pies i zaczyna się sadzić do Was. Twój pies ma wybór - albo odpowie na zaczepkę, zacznie się puszyć, burczeć, zarzuci ogon na plecy, zesztywnieje, albo zrobi coś innego. I to "coś innego" to już zależy od Twojej inwencji ;) U mnie suka np. idzie przy nodze, albo siada, albo dotyka nosem mojej dłoni, albo obiega mnie dookoła robiąc kółko, generalnie robi cokolwiek, co ją wybija z rytmu "zaraz pójdę i odgryzę mu ryj" ;) Quote
Culineo Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 evel napisał(a):No dobra, wykona komendę i co, zwalniasz go i leci dalej, czy w ogóle sprawia wrażenie nieskupionego? Jakoś nie rozumiem Twojego stwierdzenia "komenda nic nie da" - bo po to są komendy, żeby coś dały właśnie :) Może powinnaś z nim ćwiczyć komendy w rozproszeniach, znaczy bardzo stopniowo, najpierw daleko od psów, potem coraz bliżej i bliżej, w większej ilości psów, a jeśli pies Ci sygnalizuje, że zaczyna myśleć o niebieskich migdałach - zwiększać dystans? Zachowanie zastępcze to bardzo indywidualna kwestia, ale dla przykładu: idziecie sobie. Nagle spostrzegacie, że po drugiej stronie ulicy idzie pies i zaczyna się sadzić do Was. Twój pies ma wybór - albo odpowie na zaczepkę, zacznie się puszyć, burczeć, zarzuci ogon na plecy, zesztywnieje, albo zrobi coś innego. I to "coś innego" to już zależy od Twojej inwencji ;) U mnie suka np. idzie przy nodze, albo siada, albo dotyka nosem mojej dłoni, albo obiega mnie dookoła robiąc kółko, generalnie robi cokolwiek, co ją wybija z rytmu "zaraz pójdę i odgryzę mu ryj" ;) on jest nieskupiony, zrobi komende czy tam nawet 30, ale to jest takie na odczep się wykona idealnie, ale bez żadnego 'wybiecia z amoku' :) w rozproszeniach zaczniemy jeszcze bardziej niż wcześniej może się uda, tak go skupić, że wykona wszystko z zaangażowaniem, bo smaki nie są dla niego zachętą :) a nad zachowaniem zastępczym coś pomyslimy :) Quote
evel Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 A jak go nagradzasz? Oprócz jedzenia? Jak pies się zapatruje na piłkę, szarpak, inne zabawki, przeciąganie, aportowanie? Quote
Culineo Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 niedawno odkryłam jego pasje do piłki, ale narazie lata za nią, a potem potrzeba chwili, żeby przyniósł i zostawił, narazie dopiero nad tym pracuje :) Quote
evel Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Kup drugą taką samą i pracuj na wymianę ;) Pies pobiegł za piłką, złapał i myśli, czy mu się opłaca wracać, a Ty w tej chwili podrzucasz sobie drugą, która jest sto razy lepsza niż ta, którą ma pies, bo jesteś taaak podekscytowana i mówisz mu, że ta Twoja jest taaaka super, więc pies postanawia się wymienić ;) I tak w kółko :) Niestety, czasem trzeba zrobić z siebie wariata :grins: Quote
Culineo Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 evel napisał(a):Kup drugą taką samą i pracuj na wymianę ;) Pies pobiegł za piłką, złapał i myśli, czy mu się opłaca wracać, a Ty w tej chwili podrzucasz sobie drugą, która jest sto razy lepsza niż ta, którą ma pies, bo jesteś taaak podekscytowana i mówisz mu, że ta Twoja jest taaaka super, więc pies postanawia się wymienić ;) I tak w kółko :) Niestety, czasem trzeba zrobić z siebie wariata :grins: ludzie i tak już się na mnie krzywo patrzą jak ganiam się z psem i dre mega podekcytowanym głosem 'suuuuper psisko ! brawo !' - jak zrobi coś co wymagało od nas obojga wysiłku :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.