Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam! :)
Mam pewien problem. Otóż długo namawiałam mamę na psa. Mama mówiła, że jakbyśmy mieszkali w domku (a wtedy mieszkaliśmy w bloku), to bez problemu zgodziłaby się na psa, nawet na dwa i powiedziała, że nawet nie pytałaby się mnie o zdanie, no ale w końcu po około dwóch latach mama się zgodziła. Kupiliśmy szczeniaka rasy Shih-Tzu. Dzisiaj mieszkamy już w domku. Ostatnio zaczęłam rozmowę z mamą, na ten właśnie temat. Mama powiedziała, żebym już nie wymyślała, dała jej spokój itp. A tak jak już wcześniej pisałam towcześniej mówiła, że jakbyśmy mieszkali w domku (a jak kupowaliśmy pierwszego psa, to mieszkaliśmy w bloku), to bez problemu zgodziłaby się na psa, nawet na dwa i powiedziała, że nawet nie pytałaby się mnie o zdanie, a teraz co? Powiedziała, że nasz obecny pies złapałby depresję, bo byłby zazdrosny itp., bo on taki jest. Bez nas, to by chyba zdechł z tęsknoty. Ja opiekuję się moim obecnym psem, mama nie żałuje decyzji, a kolejnego psa, a właściwie to wysterylizowaną suczkę ze schroniska wzięłabym m.in. po to, aby uratować jej życie, dać dom, abyśmy mieli kolejną pociechę, i aby nasz obecny pies miał towarzyszkę. On bardzo lubi psy.
Co ja mam robić? Uważacie, że kto ma rację?
Jak namówić mamę na drugiego psa? Jakie podać argumenty, co mówić?
Proszę Was o odpowiedzi, bo to dla mnie bardzo ważne!

Posted

wiesz ,namówić rodzica na drugiego psa gdy ten się zapiera wcale nie jest łatwo,nie napisze ci żebyś postawiła mamę przed faktem dokonanym bo tu nie o to chodzi,jeśli mam mówi że nie chce to przeczekaj,może faktycznie nie da rady utrzymac 2 psów(psy to koszty a majac długowłosoego dobrze o tym wiesz).moze dlatego sie nie zgadza

Posted

Mam 3 psy (suki) i to duże. Przez 4 lata nasza olbrzymka była sama z nami. Później pojawiła się druga - ze schroniska. A jeszcze później córka tej pierwszej została z nami. Od czasu do czasu pojawiają się jakieś dodatkowe i po jakimś czasie znikają (bierzemy na bdt). Koszty utrzymania tego towarzystwa nie są małe i naprawdę żyjemy bardzo skromnie, żadnych urlopów, liczymy każdą złotówkę, żeby jakoś dawać radę. Ale obserwacja takiej gromadki to najlepsza rozrywka i przygoda, w dodatku nie od święta, ale na co dzień.

W tej chwili nie wyobrażam sobie mieć tylko jednego psa. Tak jakoś smutno i samotnie by mu było, niezależnie od tego, że przecież i spacery i zabawy by miał zapewnione. Tak to odbieram teraz, gdy jest ich więcej. Gdyby ktoś powiedział mi to, jak nasza sunia była "jedynaczką", niekoniecznie bym uwierzyła. Ale teraz widzę, że pies dla psa to naprawdę dużo, niezależnie od tego, jakie dobre ma relacje z właścicielem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...