malagos Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Sunia mieszkała w schronisku w Ostrowi. Najmniejsza i najdziksza z psów. W piatek miała sterylizację i trafiła późnym wieczorem do nas. Tak przestraszonej istoty nie widziałam... Każde wyciagniecie ręki człowieka to położenie sie plackiem na ziemię i znieruchomienie...Każdy gest w jej stronę to ogromne przerażone oczy... Oto cała Lilli. Wcisnieta w kacik kuchni, na kocyku - chyba pierwszym w swym życiu :shake: Quote
Dorothy Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 teraz juz bedzie tylko lepiej :-) sliczna sunieczka... Quote
malagos Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 Wczoraj było drgnienie ogonka na mój widok. Miska z wodą podsunieta pod pyszczek wywołała taki popłoch, że sunia weszła niemal w ścianę. Ale kilka kawałeczków kurczaka rzucone na podłogę pochłonęła. Wieczorem i dzis rano miseczka juz nie była be, a ryz z mięskiem zjedzony. W nocy zdarzyło się siusiu na podłogę. Wyniesiona na dwór ponicznie szuka schronienia, a to pod samochodem, a to pod iglaczkiem....Nie puszczam jej oczywiscie ze smyczy, bo nie reaguje na zadne wołania, ciumkania itp. Już chyba wie, po co ją wynoszę na ten zimny snieg, bo szybciutko robi siusiu i kreci sie koło nóg, by wrócić. Doceniła widać ciepły dom i kocyk, a jestem pewna, ze nigdy nie była w domu. Jest młodziutka, ma półtora roku, może mniej. Waży 6 kg. Ranka po zabiegu goi sie ładnie, zaraz kończę szyć "pokrowiec" dla damulki, by nie lizała brzusia. Aha, jest wychudzona i brudna. Smutna i zagubiona. Taka moja mała Lilli :cool1: Quote
Dorothy Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Przecoez ona jest przesliczna..... jesli taka mlodziutka, napewno szybko uda sie ja "zresocjalizowac". Cudo! Quote
Dorothy Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Przeciez ona jest przesliczna..... jesli taka mlodziutka, napewno szybko uda sie ja "zresocjalizowac". Cudo! ps. a ten ogonek miedzy tylnymi lapkami... mowi wszystko.... Quote
jayo Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Sliczna malunia!!!! I taka przestraszona.. Malgos, na pewno ja nauczysz, co to ciepelko domowe i bedziemy szukac dobrego domeczku.. Quote
mama_Dorota Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Jakie przerażone oczka! :placz: Ale teraz musi być już tylko dobrze -taka kruszynka i to młodziutka szybko znajdzie domek! Quote
ronja Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 śliczna malenka Lili:loveu: , jak dojdzie do siebie i się zsocjalizuje będą się bić o nią!! Quote
Ulka18 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Malagos, nasza malenka Czekoladka na tymczasie u Agatki tak samo sie boi i przywiera do ziemi jak nalesnik, jesli tylko Agatka wyciagnie reke, zeby ja poglaskac. Trzeba dac sunieczkom czas...na pewno dojda do rownowagi. Quote
AśkaK Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Śliczna malutka. W schronie nie miałaby szans na adopcję, bidulka dzikuska.:oops: Ale u Ciebie malagos to zaraz nabierze otuchy :p i...dworskich manier.:evil_lol: W to nie wątpię! Czy domku szukamy już, czy najpierw Lili ma poznać jak to jest w lepszym świecie..?:p Quote
malagos Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Chyba damy jej trochę spokoju :cool3: Nie umie jeszcze nic z rzeczy, które grzeczne panienki powinny umieć. Ale gdy do niej podpełzłam na pogłaskanki, on podpełzła do mnie i wylizała mi dziób :p Tak sobie wiec pełzamy i zobaczymy, jak szybko panna załapie, że życie moze być piękne :cool1: Quote
AśkaK Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 malagos napisał(a):Ale gdy do niej podpełzłam na pogłaskanki, on podpełzła do mnie i wylizała mi dziób :p Słooodkooo!!!:loveu: :loveu: :loveu: :multi: Quote
ronja Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 malagos napisał(a):Chyba damy jej trochę spokoju :cool3: Nie umie jeszcze nic z rzeczy, które grzeczne panienki powinny umieć. Ale gdy do niej podpełzłam na pogłaskanki, on podpełzła do mnie i wylizała mi dziób :p Tak sobie wiec pełzamy i zobaczymy, jak szybko panna załapie, że życie moze być piękne :cool1: malagos, wzruszyłam się:placz: kochana jesteś bardzo bardzo Quote
malagos Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Na wieczornym spacerku do bramy i spowrotem były nieśmiałe objawy radości - przez moment ogonek w górze, rzucenie się w śnieg i .....zawstydzenie, rozpłaszczenie sie na ziemi... Ale w tym małym chudym ciałku są pokłady energii i miłosci! Sama Lilli o tym jeszcze nie wie :cool3: Quote
AMIŚKA Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Malagos ona jest taka jamnikowato-ratlerkowata:eviltong: :eviltong: Ładna sunia i po kilku dniach bedzie z niej prawdziwy miziaczek:multi: Quote
jotpeg Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 ... ten ogonek podkulony, ta łapka podniesiona; wszystko mówi: nie ma mnie tu, nie ma, zniknę, i wszystko będzie dobrze, już nie będę się bac, nie bedzie mi zimno, nie będę głodna... Quote
malagos Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Mam od dziś urlop, takie tam kilka zaległych dni. Rano byłam z psami na spacerku, a malotka po raz pierwszy bez smyczy. Chodziłyśmy tylko oczywiscie po ogrodzie. Lilli jest u nas 5 dni, a: - przybiega na zawołanie, - nie kładzie sie plackiem jak do niej wyciagam rękę - bawiła się na sniegu z Dalią, nurkowały i tarzały się jak szczeniaki, - weszła sama nie tylko po schpdkach, ale i wbiegła do domu. to tyle nowości :evil_lol: Chyba muszę ją wykąpać, bo smrodek utrzymuje się nadal, mimo "prania się" w śniegu. No i Lilli bierze jedzenie z ręki, bardzo powoli i ostroznie, ale jednak. No i chyba zobaczyła moje koty :-o Syjamy do niej nie podchodzą, ale zupełnie ignorują. Za to Ruda persiczka zupełnie nie zdajac sobie sprawy z niebezpieczeństwa, defiladowym krokiem przeszła koło psiego nosa (Lili obserwowała kota jak się zbliżał i pewnie obmyslała plan :razz: ), wyprostowanym ogonem otarła sie o skamieniałego ze zdziwienia psa i poszła przeszukać psie miski. Lilli zostało tylko jedno, powachać kota pod ogonkiem ....Ale zobaczyć zdziwioną psią minę, to bezcenne! Quote
ara Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 malagos napisał(a):Ruda persiczka zupełnie nie zdajac sobie sprawy z niebezpieczeństwa, defiladowym krokiem przeszła koło psiego nosa (Lili obserwowała kota jak się zbliżał i pewnie obmyslała plan :razz: ), wyprostowanym ogonem otarła sie o skamieniałego ze zdziwienia psa i poszła pszeszukać psie miski. Lilli zostało tylko jedno, powachać kota pod ogonkiem ....Ale zobaczyć zdziwioną psia mine, to bezcenne! no nie mogę:grin: :grin: :grin: :grin: Chyba sobie kota fundnę;) Quote
gdgt Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 czyli do adopcji to taka idealna milusińska dla starszej pani? Quote
AśkaK Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 [quote name='Fela']Maleństwo jeszcze w schronisku Biedna maciupinka, jaka minka zawstydzona...:-( Ale to już było! I nie wróci więcej! :p Malagos, Twoje zabiegi i kochane serduszko jak zwykle nie zawiodły, cudownie się czyta że ta mała bźdźągwa zaczyna dokazywać!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.