Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sunia mieszkała w schronisku w Ostrowi. Najmniejsza i najdziksza z psów.
W piatek miała sterylizację i trafiła późnym wieczorem do nas.
Tak przestraszonej istoty nie widziałam...
Każde wyciagniecie ręki człowieka to położenie sie plackiem na ziemię i znieruchomienie...Każdy gest w jej stronę to ogromne przerażone oczy...

Oto cała Lilli.
Wcisnieta w kacik kuchni, na kocyku - chyba pierwszym w swym życiu :shake:


  • Replies 224
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj było drgnienie ogonka na mój widok.
Miska z wodą podsunieta pod pyszczek wywołała taki popłoch, że sunia weszła niemal w ścianę. Ale kilka kawałeczków kurczaka rzucone na podłogę pochłonęła. Wieczorem i dzis rano miseczka juz nie była be, a ryz z mięskiem zjedzony. W nocy zdarzyło się siusiu na podłogę. Wyniesiona na dwór ponicznie szuka schronienia, a to pod samochodem, a to pod iglaczkiem....Nie puszczam jej oczywiscie ze smyczy, bo nie reaguje na zadne wołania, ciumkania itp. Już chyba wie, po co ją wynoszę na ten zimny snieg, bo szybciutko robi siusiu i kreci sie koło nóg, by wrócić. Doceniła widać ciepły dom i kocyk, a jestem pewna, ze nigdy nie była w domu.
Jest młodziutka, ma półtora roku, może mniej. Waży 6 kg.
Ranka po zabiegu goi sie ładnie, zaraz kończę szyć "pokrowiec" dla damulki, by nie lizała brzusia.
Aha, jest wychudzona i brudna. Smutna i zagubiona.
Taka moja mała Lilli :cool1:





Posted

Malagos, nasza malenka Czekoladka na tymczasie u Agatki tak samo sie boi i przywiera do ziemi jak nalesnik, jesli tylko Agatka wyciagnie reke, zeby ja poglaskac. Trzeba dac sunieczkom czas...na pewno dojda do rownowagi.

Posted

Śliczna malutka. W schronie nie miałaby szans na adopcję, bidulka dzikuska.:oops: Ale u Ciebie malagos to zaraz nabierze otuchy :p i...dworskich manier.:evil_lol: W to nie wątpię! Czy domku szukamy już, czy najpierw Lili ma poznać jak to jest w lepszym świecie..?:p

Posted

Chyba damy jej trochę spokoju :cool3:
Nie umie jeszcze nic z rzeczy, które grzeczne panienki powinny umieć.
Ale gdy do niej podpełzłam na pogłaskanki, on podpełzła do mnie i wylizała mi dziób :p Tak sobie wiec pełzamy i zobaczymy, jak szybko panna załapie, że życie moze być piękne :cool1:

Posted

malagos napisał(a):
Chyba damy jej trochę spokoju :cool3:
Nie umie jeszcze nic z rzeczy, które grzeczne panienki powinny umieć.
Ale gdy do niej podpełzłam na pogłaskanki, on podpełzła do mnie i wylizała mi dziób :p Tak sobie wiec pełzamy i zobaczymy, jak szybko panna załapie, że życie moze być piękne :cool1:

malagos, wzruszyłam się:placz: kochana jesteś bardzo bardzo

Posted

Na wieczornym spacerku do bramy i spowrotem były nieśmiałe objawy radości - przez moment ogonek w górze, rzucenie się w śnieg i .....zawstydzenie, rozpłaszczenie sie na ziemi...
Ale w tym małym chudym ciałku są pokłady energii i miłosci! Sama Lilli o tym jeszcze nie wie :cool3:

Posted

... ten ogonek podkulony, ta łapka podniesiona; wszystko mówi: nie ma mnie tu, nie ma, zniknę, i wszystko będzie dobrze, już nie będę się bac, nie bedzie mi zimno, nie będę głodna...

Posted

Mam od dziś urlop, takie tam kilka zaległych dni. Rano byłam z psami na spacerku, a malotka po raz pierwszy bez smyczy. Chodziłyśmy tylko oczywiscie po ogrodzie. Lilli jest u nas 5 dni, a:
- przybiega na zawołanie,
- nie kładzie sie plackiem jak do niej wyciagam rękę
- bawiła się na sniegu z Dalią, nurkowały i tarzały się jak szczeniaki,
- weszła sama nie tylko po schpdkach, ale i wbiegła do domu.

to tyle nowości :evil_lol: Chyba muszę ją wykąpać, bo smrodek utrzymuje się nadal, mimo "prania się" w śniegu. No i Lilli bierze jedzenie z ręki, bardzo powoli i ostroznie, ale jednak. No i chyba zobaczyła moje koty :-o Syjamy do niej nie podchodzą, ale zupełnie ignorują. Za to Ruda persiczka zupełnie nie zdajac sobie sprawy z niebezpieczeństwa, defiladowym krokiem przeszła koło psiego nosa (Lili obserwowała kota jak się zbliżał i pewnie obmyslała plan :razz: ), wyprostowanym ogonem otarła sie o skamieniałego ze zdziwienia psa i poszła przeszukać psie miski. Lilli zostało tylko jedno, powachać kota pod ogonkiem ....Ale zobaczyć zdziwioną psią minę, to bezcenne!

Posted

malagos napisał(a):
Ruda persiczka zupełnie nie zdajac sobie sprawy z niebezpieczeństwa, defiladowym krokiem przeszła koło psiego nosa (Lili obserwowała kota jak się zbliżał i pewnie obmyslała plan :razz: ), wyprostowanym ogonem otarła sie o skamieniałego ze zdziwienia psa i poszła pszeszukać psie miski. Lilli zostało tylko jedno, powachać kota pod ogonkiem ....Ale zobaczyć zdziwioną psia mine, to bezcenne!


no nie mogę:grin: :grin: :grin: :grin: Chyba sobie kota fundnę;)

Posted

[quote name='Fela']Maleństwo jeszcze w schronisku








Biedna maciupinka, jaka minka zawstydzona...:-( Ale to już było! I nie wróci więcej! :p Malagos, Twoje zabiegi i kochane serduszko jak zwykle nie zawiodły, cudownie się czyta że ta mała bźdźągwa zaczyna dokazywać!:loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...