Kitka20 Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Quote
Medorowa Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Kitka20 napisał(a): Hej Buziole na odległośc bo siorka przyniosła pchły od swojego kota no i teraz Tekla ma, była zakraplana kropelkami ale one nic nie dały tzn pchły przeniosły się na zadzik pod ogon:shake: no i dzisiaj TZ kupił obroże przeciwpchelną ale ona taka śmierdząca jest i wogóle nie wiem czy mogę ją całowac:shake: Kup kropeli; Firpex lub Frontline, lub Adavantix. Moje kundle też ostatnio miały pchły - przyniosłam do domciu bezdomnego koteczka;) Uwierz mi, preparat kupione w zoologikach są do dupy;) Quote
Medorowa Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Kitka20 napisał(a):te kropelki co stosowaliśmy do tej pory były kupowane u weta nie znam nazwy taka mała tubeczka wyglądająca jak superglue tylko że biała z czerwoną końcówką i właśnie to nic nie dało a co bardziej polecasz?? bo dzisiaj to już nie ale jutro bym podskoczyła. Tz się zdeka nie zna dlatego jak był na mieście to przy okazji kupił to co mu babka w zoologiku poleciła Hmmm, moim zdaniem wszystkie dobre... ale najbardziej, hmmm... advantix;);) Quote
Medorowa Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Kitka20 napisał(a):Hej dziewczyny ja mam takie małe pytanko. Mianowicie zauważyłam dzisiaj u Tequili hmm nie wiem jak to napisa bo może przesadzam ale to mi wygląda jakby jednego cyca tego pierwszego przy nodzę tylnej miała nabrzmiałego?? i boję się że to może coś nie tak jest nie wiem ciąża urojona albo cuś jakieś zapalenie. Chcę się najpierw was poradzi bo mój wet to uważa mnie za panikarę i nieprzyjemnie mi by było znów usłysze jakieś hasełko. Nigdy nie miałam suczki i nie wiem czy mam się ba czy to normalne wkońcu Tequila niedawno miała cieczkę. A jeżeli to jakieś zapalenie a w najgorszym przypadku ciąża urojona to wolałabym by to było za wczasu leczone. Idź do weta, lepiej dmuchać na zimne;) Moze spróbuj pójść do innego:roll: Quote
e.v.a Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 ciaza urojona raczej nie . kiedy miala cieczke? moze to jakis ropny naciek:niewiem: moze cos ja tam ugryzlo?? idz do weta lepiej niech to obejrzy . a no i zgodze sie z Madzia... moze znajdz innego weta:roll: ja z Tigra srednia raz na 3 miesiace jestem i zawsze si eo cos pytam :evil_lol: i nikt mi nigdy tak nie powiedzial:shake: Quote
Kitka20 Posted September 4, 2007 Author Posted September 4, 2007 xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Quote
Wyjątek Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Co do pchełek to ja uzywam frontline i jestem zadowolona :) mama u sznaucera też :) Ale np Otis był uczulony. Gera jedzie na fliprex (nie wiem ja to sie pisze) i tez działa :) A tak przy okazji to zapytam jakie sa objawy ciąży urojonej? I po jakim czasie to mija? Quote
Wyjątek Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 [quote name='Kitka20'] Ale jestem wkurzona co nie miara aaaa mam dośc już wszystkiego (Tequila mnie też wpieniła co ja mam z nią zrobi:angryy:) Najpierw w savii detektyw sklepowy mnie i TZta zrewidował dogłębnie bez podstaw:angryy: potem wracam do domu nie było mnie dokładnie 30minut i co zastaję??? A no burdel cukierniczka w szwach rozwalona (była na stole) cukier zjedzony przez nią:angryy: mam nadzieje że nic jej nie będzie no i ogólnie świnka morska cała w nerwach biedna nie wiedziała napewno co się dzieje co ja z tym psem mam 7 światów, jak nie problemy kupkowe to demolka w domu/ Ma ktoś jakiś sposób na te jej zachowania?? Jak wiecie narazie nie mam jak da kasy na szkoleniowca szukamy z TZtem mieszkania ja w ciąży chodzę prywatnie do lekarza no i narazie nie mam zbytnio kas by aż tyle naraz wyda (pytałam się i u mnie w okolicy najtańsze szkolenie 1000zł + dojazdy do Bielska no chyba że dołoże jakieś 500zł to szkoleniowiec będzie dojeżdrzał) a i tak obawiam się że takie szkolenie to niekoniecznie w demolkach pomoże. Próbowałam sposobu z zostawaniem coraz to dłużej i nie ma różnicy dla Tekli czy zostanie 15minut czy 1h wracam do zdemolowanego mieszkania:angryy: Ona wie że źle robi bo jak wróciliśmy to prócz cieszenia się sama poszła na miejsce swoje i się patrzyła na nas jakby miała wyrzuty sumienia. Cóż, to samo było z Gerą... Tylko, że ona przez pierwsze 3 miesiące od kąd była u TZa nie została praktycznie w ogóle sama i potem ja było ciężko odzwyczaić. Niczczyła ale nie tak dużo. Najgorzej było w trakcie i po pierwszej cieczce. Cos jej sie w mózgu pomieszało i totalnie jej odbiło. Zaczęła niszczyc wszystko co tylko miała na swojej drodze. A potem jak ręką odjął. Teraz ma 1,5roku i nic nie niszczy a zostaje w domu sama na ładnych pare godzin. Znaczy tam w mińsku. Tsak po prostu jej przeszło. jakies 3 miesiace temu. Nie wiem, może to ciesczka tak wpływa na sukę? A Twoja od małego była przyzwyczajana do zostawania samej? Ja np Game juz uczę. I ona grzecznie siedzi. Zsika sie to fakt ale nie nieszczy. Juz wolę żeby sie pare razy zsikała ale zeby zrozumiała ze czasem będzie musiała siedziec sama. No te 5-6 godzin dziennie. Teraz zostaje na 3h i nic nie robi. Śpi albo sie bawi. raz jak bylismy na mazurach zostala na 5 i tez nic :) Quote
e.v.a Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 tu o ciaży urojonej kilka słow http://www.vetserwis.pl/ciaza_urojona.html a co do demolki .. nie da rady zamykac pomieszczen? i zostawiac ja np. w przedpokoju? moze warto by bylo miec jedna fajna zabawke ktora by dostawala jak wychodzicie, dobrym rozwiazaniem tez jest klatka (ale to juz wydatek) Quote
e.v.a Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 hmmm to moze warto drzwi zamontowac?:evil_lol: badz nie zostawiac nic na wierzchu:niewiem: co do klatki to nie mam pojecia jakie sa ceny popatrz na neci w sklepach int. bądz zapytaj sie Julii od Imbirka bo ona ma :razz: Quote
e.v.a Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 no to szafki trzeba zabezpieczyc :) albo zasowki zrobic albo sznureczkami wiązac. firanki warto miec krotkie:evil_lol: Quote
e.v.a Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Kitka20 napisał(a):Tylko jak mie krótkie fieranki mając upierdliwie wścibskich sąsiadów i mieszkając w dużym pokoju gdzie jest okno balkonowe hehe:evil_lol: hehe no ale drzwi od pokoju mozesz zamknac ;) bo ponoc nie masz tylko w kuchni drzwi :hmmmm: Quote
Wyjątek Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Z ta klatka to popytaj po ludziach, chociazby na dogo. To nie jest mały wydatek, rzedu 280-400zł(zalezy gdzie) a niektórzy maja ale juz nie korzystaja i chetnie odsprzedadzą po duzo niższej cenie :cool3: Quote
Medorowa Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 http://forum.boksery.pl/topics2/demolka-i-inne-cuda-czyli-pies-sam-w-domu-vt2709.htm ;) Quote
bonita Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Ja bym również proponowała klatkę i na czas nieobecności ją w niej zamykać, jest młoda , więc spokojnie się do niej przyzwyczai . Inaczej będziesz miała demolki póki coś się jeszcze ostanie w pokoju :evil_lol:, ja już to kiedyś przerabiałam. Albo zamykać ją tam, gdzie nic nie ma do niszczenia, albo w klatce. Możesz dać ogłoszenie że kupisz używaną klatkę, wtedy wychodzi taniej, albo poszukać po dogo i BF może ktoś chce się pozbyć :cool3:. Pozdrowionka Quote
gosikf & dogs Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Czesc kitka! Przyszłam się przywitac choc mogę byc nieco osowiała przez jakiś czas jeszcze po tym co siem stało...:-( Ja byłam przeciwniczką klatek ale to dawne czasy, bo teraz wiem, że pies potrafi ją traktowac jak swoją budę i nie jest to dla niego coś strasznego, a wręcz cieszy się jak już wychodzisz i wchodzi do swojej "BUDY". To jest coś tylko jego. Oczywiście zdarzają się trudniejsze przypadki...:cool1: Quote
Jagoda1 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 madzia i medor napisał(a):No i gdzie zdjęcia:cool3: No właśnie...:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.