e.v.a Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 moze jak wychodzisz to jej sie nie chce:razz:? zamykaj drzwi do pokoju i niech nie wchodzi :p i nie zakupka ci dywanu:p Quote
ferraribox Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Dziwne te zachowania. Zanim dotrzesz dlaczego tak się dzieje oddaj dywan do prania.Ułatw sobie życie i albo ogranicz jej miejsce w domu,albo zabezpiecz podłogi. Wychowałam 2 psy w bloku mając drewniane podlogi.Ile się z Gackiem namęczyłam tylko ja wiem.Po roku kupiłam Kokę,zwinęłam wszystkie dywany a na drewnianą podłogę kupiłam lenteks.Wiesz jak to mi ułatwiło życie? Problem tkwi jednak w zachowaniu suni. Może nie potrafi załatwiać się będąc na smyczy?Mój pierwszy bokser też zrobił mi w domu podobne niespodzianki.On zawsze długo i wnikliwie szukał krzaków, w których chował pupę.Kiedy spadło dużo śniegu nie potrafił się przystosować do nowych warunków.Po 2 dniach zrzucałam czapy śniegu i było ok. Pozdrawiam Quote
e.v.a Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 a ktory to dzien cieczki?? nie wychodz za kazdym razem co pisnie bo to nie ma sensu , a czy ona sie inaczej zachowuje tylko w sprawie kupki?? pies w czasie cieczki szczegolnie pierwszej ma rozne odchyly zazwyczaj nie wie co sie dzieje:razz: Quote
e.v.a Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 7 dzien to chwila moment i ruja bedzie sluchac sie przestanie juz wogole:evil_lol: a no taki urok suczki:razz: Quote
Wyjątek Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 a pies to sie słucha jak suczki maja cieczkę?? Tyż nie więc nie ma co narzekać;):evil_lol: Quote
tygra Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Fajnie że już lepiej z tymi kupkami, a widok latającego faceta za psem jest fakt - boski. Jakiś czas temu gdy Tygra ciągnęła mnie niemiłosiernie jakiś koleś smiał się i spytał czy mi pomóc. Więc dałam mu Tygrule a tem żartowniś, aż podskoczył jak pociągnęła i ze dwadziescia metrów hamował. Wtedy ja się pośmiałam, wzięłam psa i poszłam. :) Quote
Wyjątek Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Dobrze , ze chociaz u Ciebie z kuponami lepiej ;) U mnie niestety coraz gorzej... Niby w domu , odpukac, nie robi ale coraz rzadsze są :placz: Quote
Akadna Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Witaj Kitka!:* czy ponawiamy atak na Kiłi? A może na Majokę?? :cool3: Quote
Medorowa Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Cześć:p Fajnie, że jest już poprawa:lol::lol::lol: Quote
Akadna Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Kitka, możesz iść do weta, przecierz on ma wagę i ci Teklunie zważy;) PS> jak się Vector obudzi to będę z nim obmyślaś plan działania :cool3: pzdr Quote
Akadna Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 18kg.... no to ja mam bydlaka, bo moj wazy 35kilogramóff :mdleje: :evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 To fajnie, że już lepiej... To takie przykre, kiedy nie można pomoc psiaczkowi. Quote
Medorowa Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 [quote name='Werka']18kg.... no to ja mam bydlaka, bo moj wazy 35kilogramóff :mdleje: :evil_lol: Pokaż swojego malucha:razz::razz: Quote
Akadna Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Kitka, ja już nie mogę.... weź wytłumacz Medorowej o co kaman;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.