Kitka20 Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Hej z Teklunią niby już lepiej bo jak stwierdził wet dzisiaj już nie jest flakiem. Na moje pytanie jakie są szansę wet powiedział że są ale nie wielkie bo jest chuda:-( najważniejsze to jest to żeby przestała wymiotować, bo mimo że wczoraj dostała środek przeciwwymiotny to nadal wymiotowała:placz: o 15 idziemy znowu na następne dawki kroplówki i zaszczyki. Dziewczyny naprawdę dziękuje wam że jesteście ze mną i trzymacie za maleńką kciuki ja już nie wydalam same nieszczęścia. Quote
Kiłi Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Ojeju biedna Teklunia:-( :-( Trzymam za nią kciuki z całych sił!! Wymiziaj ją ode mnie i powiedz żeby już więcej nie wymiotowała, bo ciocia Kiłi nie pozwala:nono: A ty się nie martw. Spot też strasznie chorował jak był w wieku tekli, lekarze nie dawali mu wogóle szans i patrz jaki grzmot z niego wyrósł. Z Teklą bedzie ok! Quote
Kitka20 Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Wiecie co Teki mnie zadziwiła ona walczy ona chcę żyć (to dobry znak) właśnie wstała i żebra od mojego brata trochę picia i jedzenia:) no ale nie może nic jeść ani pić. Aż strach pomyśleć jaka dopiero będzie chuda po chorobie no ale nadrobimy jeszcze będe się do was o pomoc zwracała jak odchudzić psa:lol: Nie wiem ale właśnie mi przszły siły na walkę z tą przeklętą chorobą, Tequila wymiziana i nawet przez chwilę zainteresowała się swoją zabawką wężem. A teraz siedzi obrażona bo nic nie wyżebrała na te cudniaste oczka Quote
e.v.a Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 echhh biedna malenka psinka:shake: trzymamy kciuki zeby szybko wrocila do zdrowia:) Quote
Kitka20 Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Właśnie siostra mi wysłała zdjęcie Tequili z komórki i swojego kotisa Wyleguje się A tu kotka mojej siostry o imieniu "kotis":evil_lol: Quote
leemonca Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 [quote name='Kitka20']Właśnie siostra mi wysłała zdjęcie Tequili z komórki i swojego kotisa Wyleguje się A tu kotka mojej siostry o imieniu "kotis":evil_lol: bidulka kochana, strasznie mi was żal, ale na pewno będzie wszystko dobrze!!! Quote
Wyjątek Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 :shake::shake::shake::shake: Maleństwo słodkie.... Dalej mocno trzymam kciuki. juz mi odpadaja,, wiec mam nadzieję, ze to cos da! Na pewno da! :) Quote
Kate I Luka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Witajcie Buziaki i pozytywne myśli dla małej szkrabki przesyłamy. Gaston macha łapaką z kanapy do Tekluni,także wszystko musi być ok. Quote
Kitka20 Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Właśnie jesteśmy po kolejnej wizycie wszystkie mięśnia mnie bolą u rąk całą drogę do weta tam i spowrotem ją niosłam na rękach. Relacja: Kroplówka ciężko wchodziła 400mililitrów w 1,5 godziny, podejrzenie początkowe to sepsa ale tu nie chodzi o tą co w telewizji dudnią, jej się mogą robić skrzepy przez co nie chcę kroplówka wchodzić, albo poprostu słabe ciśnienie i wszystcy mamy taką nadzieje że to przez słabe ciśnienie bo wet powiedział że jeśli to pierwsze to nie ma ratunku, aczkolweik jest nadzieja że to jest to drugie gdyż jak straszyliśmy Tequile klaskaniem i hukami by tylko nie zasneła (inne sposoby nie pomagały) to kroplówka lepiej szła. Jako tako poprawa jest z tej strony że naciągnięte futro na karku spowrotem ładnie się układa a nie zostaję. Wet powiedział że po dwuch dniach nie może jeszcze nic powiedzieć szanse są małe bo jest chuda ale już jutro się dowiemy jak reaguje na kroplówki czy jest jakaś poprawa, Nie życzę nikomu by przechodził to co ja oraz by trafił na takiego weta jak ja na początku wszytstko wskazuje na zaniedbanie weterynaryjne. Suczka u mnie dostawała za małe dawki środków odrobaczających co spowodowało nie wytępienie wszystkich pasożytów i nie dowagę ogromniastą psa. Za mała dawka szczepionki na parwo mogła a nawet na pewno spowodowała jej teraźniejsze zarażenie się parwowirozą. Boshe gdybym nie chodziła do tamtego weta pies był by na 90% teraz zdrowy grubiutki i nawet nie wiedziałabym co to parwowiroza. Nie mam sił, a i Tequila też nie wykazuje u weta współpracy. Przepraszam za złą składnie i błędy ale naprawdę nie mam sił na myślenie układanie w zdania a chcę byście wiedziały co u Teki. znów nieprzespaną noc będe miała ze szkołą narazie sobie daję spokój Teki jest ważniejsza to jest szkoła dla dorosłych więc zawszę ją mogę skończyc Quote
Kate I Luka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 O rety... Kochane trzymajcie się. ściskamy kciuki z całych sił. MUSI BYĆ DOBRZE!!!! Quote
kochana-umka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 dużo buziaczków w słodzuchne fafelki, maleńka wracaj szybko do zdrówka:iloveyou: nie poddawaj się!!! Quote
bonita Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Trzymamy kciuki za Was cały czas dziewczyny. Musicie być silne! Quote
Aga K Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 tak, trzymamy kciukasy z całych sił musi być dobrze :buzi: w uszko Quote
Kitka20 Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 Dziękuje wam wszystkim za dodawanie otuchy, dzisiaj Tequila jest żywsza już chwyciła patyka na polu i chciała się nim bawić. W domu napiła się 3 stołowe łyżki wody przegotowanej tak jak zalecił lek. wet. i nie zwymiotowała jak narazie. Wczoraj tequila miała strasznie luźną kupkę wyglądało to jakby była sama krew a dzisiaj już nie było krwi tylko ciemne brązowe wodniste a na końcu już malutka bardziej zwarta koopka czyżby jelita zaczynały pracować?? bo wcześniej nie pracowały. Wczoraj spotkała mnie bardzo wielka krzywda psychiczna przez którą mam wyrzuty sumienia bo może jest w tym racja. Jak zalecił wet poszliśmy ją rozruszać dla poprawy krążenia i pod BP zaczoł nam dogadywać synek hasłami "daj psu jeść bo ją głodzisz wygląda jak szkieletor" i tak w kółko i nie szło mu rzegadać wrecz przeciwnie zaczoł mnie TOZEM straszyć i podszedł do policjantów na skargę. Wywiązała się wielka kłutnia oczywiście Wadowicka policja wszystko zlała hmm a ja na szczęście noszę wszędzie książeczkę zdrowia psa by nie zapomnieć jej do weterynarza i tam mam napisane wszystko o przebiegu jej leczenia. Jak wyszli wywiązała się wielka kłutnia bo zaczeli do nas startować że nie dajemy psu jeść, że u niego pies by miał lepiej i chciał Tequili na siłe dać hamburgera żeby ją dożywić. Na szczęście w nieszczęściu Tequila nie ma apetytu i nie podniosła rzuconego mięsa z chodnika "ZALECENIE LEKARZA PIES NIE MOŻE ANI JEŚĆ ANI PIĆ" a po wczorajszej wizycie zmieniło się tylko to że mogłam jej dać tylko 3 łyżki stołowe wody przegotowanej i jeżeli nioe zwymiotuje mogę dać pół szklanki. Gdyby ona zjadła to mięso mogłoyby wszystkie próby i starania pójść na marne bo to by było za wielkie podrażnienie żołądka, wymioty o które tak walczyliśmy by ustały i Bóg jeden wie co jeszcze. Mój TZ nie wytrzymał i zaczoł mnie bronić że pies ma wenflon jest od 3 dni na kroplówkach więc nic nie może jeść. Ech może faktycznie to moja wina nie wiem jestem skołowana pociesza mnie fakt, że Tequila jest dzisiaj nie do poznania i nie chcę zapeszać ale naprawdę zachowuje się jak zdrowy pies sama do czubka podchodzi dzisiaj trochę sobie na polku pobiegała co jest oznaką że ból brzuszka przechodzi. A tu chyba będzie mała niespodzianeczka co do mojej osoby o której wam powiem jak będzie czas Quote
Kitka20 Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 Mam jeszcze małe pytanko wet powiedział że wirus parwowirozy trzyma się 6 miiesięcy w mieszkaniu jest jakiś sposób na pozbycie się go?? Mi wet powiedział że wylanie na podłogę Domestosu i trzymanie go przez przynajmniej godzinę w zamkniętym pomieszczeniu co u mnie w pokoju odpada (dywan mogę wyrzucić bo i tak mam zamiar zmienić) ale ja mam parkiet i to odpada może jest na to jakiś sposób????? Quote
bonita Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 [quote name='Kitka20']Mam jeszcze małe pytanko wet powiedział że wirus parwowirozy trzyma się 6 miiesięcy w mieszkaniu jest jakiś sposób na pozbycie się go?? Mi wet powiedział że wylanie na podłogę Domestosu i trzymanie go przez przynajmniej godzinę w zamkniętym pomieszczeniu co u mnie w pokoju odpada (dywan mogę wyrzucić bo i tak mam zamiar zmienić) ale ja mam parkiet i to odpada może jest na to jakiś sposób????? Nie znam sposobu:shake: ale to prawda wirus trzyma się w mieszkaniu pół roku. Trzeba uważać na wszystkie piesy które do Was przychodzą, bo mogą się zarazić, jeśli są młode, albo szczepione nie były. Parwowiroza to pod. choroba młodych psów i szczeniąt starsze na nią zachorować nie powinny. Super że już z Teki lepiej, bardzo się cieszymy i trzymamy kciuki za dalsze leczEnie i szybkie wyzdrowienie :) Quote
Kiłi Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Czekaj ja tam zaraz przyjade i się z tymi ludziskami rozprawie:mad: :evil_lol: :evil_lol: Ale przynajmniej u ciebie jakoś się interesują psiakami, u nas jak ze Spota się zrobił kościotrup to nawet nie chrząkneli, że psa głodzimy. Sposobu na usunięcie wirusa nie znam, ale popytam się jeszcze, może hodowcy coś będą wiedzieli. Oj biedna Telunia:-( TRZYMAJCIE SIĘ!:iloveyou: :hand: P.S. Psy dorosłe parwowiroze przechodzą bezobjawowo. Quote
Kate I Luka Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Witaj Iwonko:) Trzymamy kciuki nadal, mimo że chyba ciutkę lepiej już jest. Oby Tekilka szyciutko do zdrówka wróciła. Osłami spod stacji nawet nie ma się co przejmować, debilizm ludzki nie zna granic. Dobrze, ze Teki nie zjadła mięska! Buziaki Maluszki :loveu: :loveu: :loveu: Quote
bonita Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Domestos( podchloryn sodu w nim zawarty) jest podobno na to najlepszy , innego sposobu nie ma, ginie w 70 stopniach i to dopiero po 30 min, strasznie wredny wirus. Quote
Aga K Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 eeeeeeeeeeeehh, no właśnie, jak byłam młodsza - miałam 11 lat nie całe to mi sunia odeszła na parwo, jakieś 2 mś później dostałam Pusie - miała wtedy rok - na szczęście nie zachorowała. Ja wtedy mało co wiedziałam. Trzynmajmy kciuki doputy dopóki wet nie stwierdzi, że niunia jest już całkiem zdrowa i nawet jeszcze dłużej trzymajmy, a co. Tak, żeby być już pewnym. Buziolki dla niuni :buzi: Quote
izka Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Witaj Kitka ,biedna malutka ,tak mi smutno:shake: musi być dobrze ,trzeba wieżyć ,ona będzie walczyć maleństwo .Trzymamy wszystkie kciuki,i łapki za Was ! Quote
kochana-umka Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 cieszymy się bardzo że tekilka czuje się już troszkę lepiej, zobaczysz kitka maluszek szybciutko wyzdrowieje i zapomnicie o tym strasznym wirusie jak zwykle przesyłam 1000 buziaczków w faflusie mam nadzieję że cmoczki pomogą w wyzdrowieniu:cool3: Quote
Aga K Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 nasze kciuki - łapki, cmoczki, otucha, wiara muszą pomóc w wyzdrowieniu;) Quote
Kitka20 Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 tequila dzisiaj kroplówkę dostała pod skórę bo wenflon już trzeba było wyciągnąć gdyż aż piszczała i z bulu mnie ugryzła jak wet próbował jej wstrzyknąć środek przeciwwymiotny. ma teraz duuuużą banie która musi się wchłonąć. Oraz co dziwne ma obolałą tylną nogę w którą miała zastrzyk wkuwany i ma bulwe na szczeście znikam teraz do weta na kolejną wizytę. OCH same nieszcześcia Tekila chora siostrzenicy grozi szpital bo gorączkuję będe później to wszystko poopowiadam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.