Becia Lublin Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 MaDi napisał(a):Zaraz to sprawdzę i poproszę o kontakt. zadzwoniłam do tej osoby, to jest jakaś młoda dziewczyna, która jeszcze nie zapytała rodziców o zgodę :( Quote
DORA1020 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Ta dziewczyna wyslala mi maila: ---------------------------------------------------------- Witam, pisze przez maila bo chwilowo nie mam nic na koncie. Jeżeli nie znaleźliście jeszcze nic innego mogłabym ewentualnie przyjąć te pieski na DT do wiosny. Niestety nie będę mogła trzymać ich dłużej ponieważ planuję wyjazd ale nie jest jeszcze nic ustalone więc nie wiem kiedy dokładnie. Mogłabym dać im miejsce w piwnicy(z dostępem światła), bo nie wiem jak było by z moim psem i kotem. Mogłabym wozić je do weterynarza ale pokryć koszty leczenia raczej było by mi ciężko. ----------------------------------------------------------------------- Wszystko juz bylo zalatwiane:transport,koce i karma od p.Ewy z Lublina,sunie mialy jechac jeszcze dzisiaj... i zadzwonila ta osoba,ze jeszcze nie zapytala o zgode rodzicow czy sunie moga u nich byc. Quote
Dorothy Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 ponawiam swoje pytanie czyli na konto vivy wplywaja pieniadze na pomoc dla psów, którym viva nie pomaga tak naprawde, tylko pozwala robic sobie wpłaty? Bo czegos nie rozumiem. Jesli Viva pozwala na wpłaty czemu nie zajmie sie psami to duza organizacja, czemu nie obejmie nad psami patronatu? Gdyby tak zrobili, mozna dac sunie do kliniki, potem do hotelu, a viva bedzie z zebranych funduszy regulowac rachunki. Dlaczego tak sie nie dzieje? Przynajmniej ja tak rozumuje jako przedstawiciel Fundacji dla zwierzat. Quote
diana79 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 z tego co się orientuję to VIVA tylko udostępniła numer swojego konta na prośbę DORA1020 aby móc od razu zbierać pieniądze dla suczek i szukać pomocy, oni są z Warszawy i chyba nie mają jak pomóc, są za daleko i jedynie udostępnili konto bo nie można za bardzo zbierać pieniędzy na prywatne konto osób, dziewczyny pisały prośbę o pomoc do wielu fundacji które są w pobliżu ale niestety nikt nie ma jak pomóc bo ani miejsca ani pieniędzy na długie leczenie... i tak sunie nadal tam tkwią i mam tylko nadzieję że jeszcze żyją... Quote
Tola Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) [quote name='Dorothy']ponawiam swoje pytanie czyli na konto vivy wplywaja pieniadze na pomoc dla psów, którym viva nie pomaga tak naprawde, tylko pozwala robic sobie wpłaty? Bo czegos nie rozumiem. Jesli Viva pozwala na wpłaty czemu nie zajmie sie psami to duza organizacja, czemu nie obejmie nad psami patronatu? Gdyby tak zrobili, mozna dac sunie do kliniki, potem do hotelu, a viva bedzie z zebranych funduszy regulowac rachunki. Dlaczego tak sie nie dzieje? Przynajmniej ja tak rozumuje jako przedstawiciel Fundacji dla zwierzat. Pytałysmy o o to samo, tylko nie na wątku - z odpowiedzi wynika, ze VIVA chyba użycza tylko konta... No nic - mam nadzieje, ze znajdzie się jakies miejsce, gdzie sunie będą mogły doczekac wyjazdu do kliniki - a własciwie ta jedna... U nas niestety nie ma miejsca - wczoraj bylismy na interwencjach - parę psów czeka na pomoc, a miejsc brak:( Edited February 11, 2012 by Tola Quote
MaDi Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 (edited) diana79 napisał(a):z tego co się orientuję to VIVA tylko udostępniła numer swojego konta na prośbę DORA1020 aby móc od razu zbierać pieniądze dla suczek i szukać pomocy, oni są z Warszawy i chyba nie mają jak pomóc, są za daleko i jedynie udostępnili konto bo nie można za bardzo zbierać pieniędzy na prywatne konto osób, dziewczyny pisały prośbę o pomoc do wielu fundacji które są w pobliżu ale niestety nikt nie ma jak pomóc bo ani miejsca ani pieniędzy na długie leczenie... i tak sunie nadal tam tkwią i mam tylko nadzieję że jeszcze żyją... Z tego co mi wiadomo ta organizacja działa w całej Polsce, a przynajmniej tak się reklamują. Ich "oddziały"są w Lublinie i Puławach cóż nie będę już wnikała. Edited February 11, 2012 by MaDi Quote
MaDi Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 Proszę o wstrzymanie się z jakimikolwiek działaniami, ponieważ w poniedziałek z rana jadę tam załatwić sprawę formalnie. Zapraszajcie ludzi na wątek, proście o wsparcie finansowe i róbcie wszystko aby do pomocy tym psinom przysłużyło się jak najwięcej osób. Quote
wellington Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Dorothy, napisalas dokladnie to o czym ja caly czas tylko myslalam ;) Swiadomie nie chcialam w mrowisko ....:mad: Bardzo prosze o podanie linka na fb , dziekuje. MaDi napisał(a):Z tego co mi wiadomo ta organizacja działa w całej Polsce, a przynajmniej tak się reklamują. Ich "oddziały"są w Lublinie i Puławach cóż nie będę już wnikała. Reklama , reklama.... Quote
Dorothy Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 taaa... oddziały w całej Poslce niby są... ale w calej Polsce to oni jak widac zbieraja pieniadze. :-< Zobaczymy co zdziała MaDi. Quote
emilia2280 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Dorothy napisał(a):czyli na konto vivy wplywaja pieniadze na lpomoc dla psów, którym viva nie pomaga tak naprawde, tylko pozwala robic sobie wpłaty? Bo czegos nie rozumiem. Jesli Viva pozwala na wpłaty czemu nie zajmie sie psami to duza organizacja, czemu nie obejmie nad psami patronatu? Gdyby tak zrobili, mozna dac sunie do kliniki, potem do hotelu, a viva bedzie z zebranych funduszy regulowac rachunki. Dlaczego tak sie nie dzieje? Przynajmniej ja tak rozumuje jako przedstawiciel Fundacji dla zwierzat. diana79 napisał(a):z tego co się orientuję to VIVA tylko udostępniła numer swojego konta na prośbę DORA1020 aby móc od razu zbierać pieniądze dla suczek i szukać pomocy, oni są z Warszawy i chyba nie mają jak pomóc, są za daleko i jedynie udostępnili konto bo nie można za bardzo zbierać pieniędzy na prywatne konto osób, dziewczyny pisały prośbę o pomoc do wielu fundacji które są w pobliżu ale niestety nikt nie ma jak pomóc bo ani miejsca ani pieniędzy na długie leczenie... i tak sunie nadal tam tkwią i mam tylko nadzieję że jeszcze żyją... MaDi napisał(a):Z tego co mi wiadomo ta organizacja działa w całej Polsce, a przynajmniej tak się reklamują. Ich "oddziały"są w Lublinie i Puławach cóż nie będę już wnikała. ba! z samego 1% majá tyle ze byloby mi wstyd tyle kasy generowac i nie pomagac az do wyczerpania tych zasobów... Quote
Dorothy Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 No cóż, Emilia, są fundacje i.... fundacje ,jak wiemy :-D tak jak ludzie i ludzie. Dziwie sie ze udostepniaja konto dla spraw, ktore maja w d... Quote
Tola Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 U nas kolejna bardzo mrozna noc; mam nadzieję, ze sunie jeszcze wytrzymają. Quote
bora1 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 ja tu czegos nie rozumiem!!?? skoro ktos zaklada temat na forum ,prosi fundacje o udostepnienie konta, zbiera fundusze i jest na miejscu, a nic sie w tej spawie nie dzieje????? pieniadze leza na koncie fundacji, a psy dalej marzna i cierpia !!!!!!?????? cos tu jest chyba nie tak !!! Quote
tajga6 Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 bora1 napisał(a):ja tu czegos nie rozumiem!!?? skoro ktos zaklada temat na forum ,prosi fundacje o udostepnienie konta, zbiera fundusze i jest na miejscu, a nic sie w tej spawie nie dzieje????? pieniadze leza na koncie fundacji, a psy dalej marzna i cierpia !!!!!!?????? cos tu jest chyba nie tak !!! zgadzam się. Przepraszam, ale razem z wpłatą od osoby, która mi przekazała, powinno być na koncie 830zł. To jest suma, dzięki której dziś sunie mogły trafić do innej kliniki, skoro w tamtej nie ma miejsc, szczególnie, ze z tego co było wcześniej napisane, nie ma problemu ze zrzeczeniem się psów. Jest osoba na miejscu, więc chyba można było dziś zawalczyć? Kontynuacja działań w poniedziałek. Ta bardzo chora sunia może nie dotrwać do poniedziałku, dlatego nie można zwlekać z kliniką! Quote
wellington Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Dorothy napisał(a): Dziwie sie ze udostepniaja konto dla spraw, ktore maja w d... Moze daja te pieniadze na lokaty z wysokim oprocentowaniem ? Quote
ilmina Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 jedna osoba założyła wątek tutaj, mieszka 400km od miejsca pobytu suczek, druga osoba założyła wątek na FB mieszka prawie 500 km od suczek, trzecia osoba, znalazła suczki, prosiła wszystkich o pomoc, wszyscy mówią, że nie ma pienięzy, nie ma miejsca, inne osoby pisały i dzwoniły gdzie się da, albo dostawały odpowiedzi odmowne, albo nie było nawet odpowiedzi typu: "pocałujcie mnie w d***". Zebrałyśmy trochę pieniędzy, bo myślałyśmy, że jak suczki będą miały zaplecze fnansowe, to coś się ruszy, ale jak widać ciągle trzeba czekać do poniedziałku, ale do poniedziałku to one mogą tam po prostu zamarznąć, taka jest prawda. Problem jest ze wszystkim z tym, że nie ma ich gdzie wziąć, z tym, że nie ma ich kto wziąć, z tym, że nie ma ich czym wziąć. Czy może ktoś z okolicy napisać mi czy jest tam tylko jedna klinika?? Czy może są jakieś inne?? Ok, ja mogę poszukać, ale nie mam rozeznaje się w tamtejszych lekarzach, nie wiem którzy są na czarnej liście, nie wiem jacy są dobrzy. Koszty też są ważne. Jak tak dalej sprawa będzie wyglądała, to wszyscy zrezygnują z pomocy, która tak na prawdę nic nie daje. Dlaczego suczki nie mogły trafić do kliniki już dzisiaj?? Przecież pieniądze już jakieś są? Czy nie ma tam miejsca?? Co do VIVY, to ja się nie znam, ale to też jest dla mnie dziwne, że ani jednego DT w całej Polsce nie ma. I już rzucę to pytanie: kto może przewieźć suczki, jeśli zwolni się miejsce w klinice?? Bo miejsce będzie i znowu nad transoprtem będziemy debatować przez tydzień. I jak rozumiem dary od fundacji ZEA nadal są w Zamościu?? Nie wierzę, że niekt z Zamościa lub okolicy nie mógł znależć chwili, żeby zawieźć sukom jedzenie. Ja akurat jestem tą osobą, która mieszka hen daleko od suczek i bardzo żałuję, bo już bym dawno u nich była z kołdrą i jedzeniem... Quote
Tola Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 (edited) Koce i karma nadal są w Zamościu; od nas niestety będzie ktos mógł jechac dopiero w poniedziałek. Przykro mi, ale nikt wczesniej nie da rady. Dlatego tu na wątku pytałam, czy ktos moze po to przyjechac. W Lublinie jest chyba dwie kliniki dla zwierząt - na Głębokiej i na Stefczyka. Nasza zamojska Szansa leczona była na Głębokiej. Z tego co pamiętam, to telefonicznie zamówilismy miejsce (sunia czekała parę dni). Myslę, ze dla suczek (szczególnie dla tej w tak złym stanie) najwazniejsze jest teraz zabranie do jakiegos ciepłego miejsca, bo zrozumiałam, ze na pewno pojedzie do kliniki. Edited February 12, 2012 by Tola Quote
MaDi Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 Tak jak powiedziałam, zabiorę przynajmniej jedną w poniedziałek do kliniki. Miejsce czeka. Quote
Piesiak Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Popieram bora1, tajga6, ilmina i innych na tym wątku, którzy nie rozumieją dlaczego suńki dalej są na mrozie. Rozumiem, że osoby zakładające wątek na dogo i wydarzenie na fb są daleko od suczek i ich intencją jest pomoc, która na odległość jest z pewnością utrudniona. Suczki, które już kilka dni temu były w tragicznym stanie dalej nie mają pomocy. Wygląda na to, że nie ma chętnych wspomożenia akcji, nawet dary z Zamościa nie mogą dojechać......na facebooku nie znalazłam informacji o tym, że szukacie transportu z Zamościa....a może taki by się znalazł....ludzie wpłacają, są pieniążki na koncie Vivy przynajmniej na początek, za które suńki mogą jechać do jakiejkolwiek kliniki. Nie rozumiem dlaczego czekacie na miejsce w jednej , konkretnej klinice skoro czas tak bardzo się liczy...... Jedyna nadzieja w MaDi. Quote
Zefirek2 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 (edited) [quote name='Dorothy']taaa... oddziały w całej Poslce niby są... ale w calej Polsce to oni jak widac zbieraja pieniadze. :-< Zobaczymy co zdziała MaDi. Tak działają w całej Polsce, ale też nie są z gumy, mają mnóstwo interwencji i psów pod opieką. Gdyby mieli możliwość umieszczenia gdzieś psów, napewno by to zrobili. Wielu osobom sie wydaje, że wystarczy zgłościć i już a pomoc w postaci DT niewielka , każdy tylko poubolewa, poczyta,ewentualnie,wpłaci parę złotych i koniec. A to właśnie miejsce , dokąd zabrać psa jest najważniejsze a lasu rąk chętnych wziąć na DT nie widać. Warszawski oddział VIVY inteweniuje w moim zgłoszeniu http://www.dogomania.pl/threads/220583-Dramat!!!-Około-30-psów-skazanych-na-śmierć-!!?referrerid=115492 jest wydarzenie na FB ,wątek na dogomanii i co i nadal 4 psy są nie zabrane , bo chętnych na DT nie ma, mimo wielu próśb i błagań. Gdyby to były psy rasowe z pseudo ,to co innego jak była akcja likwidacji hodowli grzywaczy chińskich pod Wrocławiem to DT zgłosiło się więcej niż potrzeba ,ale jak chodzi o zwykłe kundelki chętnych brak , zero odzewu, najprościej komentować i narzekać. Tak niestety wygląda rzeczywistość, za mało jest ludzi ratujących zwierzęta w stosunku do natłoku krzywdy i ilości zwierząt potrzebujących :-( Edited February 12, 2012 by Zefirek2 Quote
Dorothy Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 jesli udalo sie w pare dni zebrac ponad 800 zl na koncie vivy, nie widze powodu, by nie oddac suczek pod płatna opiekę. To nie jest przypadek, w ktorym na hotel braknie pieniedzy, nie opowiadajcie. A i vivie ich nie brakuje, wiec skad to czekanie? Przypuszczam ze gdyby poszukac kogos kto przyjalby je do platnego DT, byloby to tez uczciwiej, to sa psy chore, wymagajace zabiegow, kapieli, smarowania, podawania leków, izolacji od innych psów i szczególnej opieki. Dlaczego nie zaplacic komus za to? Dlaczego zbierac kase, zebrac 800 zl, i dalej czekac mowiac ze nie mozna nic zrobic bo nie ma domu tymczasowego? Jak dla mnie to chore. Hotel w takim wypadku to ok 400 zl na miesiac i NIE WIERZE ze by sie nie znalazlo. Wiec poraz kolejny pytam O CO CHODZI moze o to, ze nie ma nikogo, kto bylby na tyle odwazny by PODJAC DECYZJE? Quote
Zefirek2 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 800 zł to jest wielkie nic dla psa w takim stanie. Samo leczenie wyniesie bardzo dużo , nie mówiąc o karmie i płatnej opiece jak mówisz. Zawsze jest tak ,że jak pies jest już w miarę bezpieczny wtedy akcję ratunkową uważa się za zakończoną i niewielu wiernych kibiców pozostaje. Miesiąc szybko zleci, pies nie doleczony i zapłacić trzeba. Dom stały też od razu z nieba nie spadnie , mogą upłynąć miesiące a nawet lata i co wtedy ? Ten kto weźmie odpowiedzialność co zrobi jak zostanie z tym wszystkim sam? Płatne Dt i hoteliki też wcale nie takie chętne barać psy chore, niektóre odrazu zastrzegają ,że pies ma być zdrowy . Oddawałyśmy jednego z koleżanką to wiemy, jak to wygląda. Tej chorej suni potrzeby jest pobyt w klinice i doprowadzenie do jako takiego ładu a potem dobre DT. Niestety pobyt w klinice do ogromny koszt. Nie wiem ile w tamtych stronach ale w Wawie straszny... Quote
Dorothy Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 aha no to lepiej zbierac pieniadze, psy niech zostana tam gdzie sa az moze zdechna i problem sie sam rozwiaze. Wybacz ale ja prowadze fundacje i uwazam cos takiego za smieszne. Jak widze zwierze w takim stanie zabieram je natychmiast, choc przewaznie jest to... KOŃ a nie pies. Potem je lecze i utrzymuje , rownoczesnie zbierajac pieniadze! Myslisz ze ile kosztuje utrzymanie konia, 100 zl na miesiac? A leczenie?> koni mam teraz 32! psów 11, kotow 6, koze i krolika. Nie narzekam , a juz napewno nie odwazylabym sie dac konto i powiedziec zbierajce se robcie co chcecie tylko mnie w to nie mieszajcie bo to BEDA KOSZTY ZE HOHO!!! Jak dla mnie jesli viva daje konto to viva zabiera psy! Jesli ma w dupie te psy to czemu na nie zbiera??? Po co?? Nie mow do mnie jak do laika, niejedno zwierze wyciagnelam z klopotow, i doprawdy nie mam 1% jak viva, nie mam wolonatriuszy, nie mam biura, telefonow sluzbowych samochodow ani szumnej nazwy. Ale napewno nie zostawilabym takich psow na lasce mrozu udostepniajac komus moje konto. Apropos adopcji - myslisz ze stare chore bezuzyteczne konie ida jak swieze buleczki? a stare psy? Tez mam kilka nie robie z tego sprawy, najpierw ratuje potem mysle. Widze ze viva czy tez kto zabral sie za tą akcję - odwrotnie. To tyle ode mnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.