Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Patkant napisał(a):
Biedactwa... zrobię wieczorem dla nich przelew :(
Warto by zadbać o ich budy na początek, skoro ciezko o DT... nawet wstawienie kawałka styropianu... słomy... kocy... osłonięcie wejść kawałkiem materiału... Biedne sunie :(


Sunie mają napchaną do budy słomę. Fundacje ZEA z Zamościa może dać dla nich kołdrę, słomę i karmę, tylko ktoś musiałby zawieźć te dary do suniek. Tak na prawdę nawet nie wiemy, czy one dostają jeść :(

  • Replies 821
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Kolejne wplaty na konto Vivy
02-10 2012-02-10 20,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻEŃCEM OF#6249762497
43693501210000003 62497/0/9520/4805
7001
LIWIA BARTOSIAK
PŁOCK
2012-02-10 2012-02-10 100,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ
NAGULEWICZ EWA
GLIWICE
2012-02-10 2012-02-10 50,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ
KAROLINA ELŻBIETA STANEKSZADUJKO
. LUBLIN
2012-02-10 2012-02-10 30,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ 20120210465138C
JANIKOWSKA-LIPSZYC INGEBORGA Warszawa

2012-02-10 2012-02-10 200,00 PLNdla suczek z nużycą
KUCHARCZYK JACEK
2012-02-10 2012-02-10 20,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ 1/CCS/664990IKD
_MA
PANI LAURA A LECH Wroclaw
2012-02-10 2012-02-10 40,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ 1/CCS/617990IKD
_MA
DOMINIKA R KOSIEK SANOK
2012-02-10 2012-02-10 30,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ
AGNIESZKA BARBARA NIEĆ BRZESZCZE
2012-02-10 2012-02-10 20,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ 055020960660051
7
MARTA DĘBOWSKA O
POLE
2012-02-10 2012-02-10 50,00 PLNDLA SUCZEK Z NUŻYCĄ 021020960490062
5
MARTA JASIŃSKA POZNAŃSKA MACIERZYSZ MAZOWIECKIE

Edited by DORA1020
Posted

Poszedł przelew. Zastanawiam się ile jeszcze mogą wytrzymać bez pomocy.:-(Fundusze się powiększają - koniecznie trzeba znależć jakiś sposób by ulżyć ich cierpieniom

Posted

Ile pieniedzy sie musi uzbierac zanim cos sie ruszy ?

I kto ma cos ruszyc jesli nikogo w poblizu tam nie ma, fundacja Zea jest za daleko, dlatego pytam czy ktos monitoruje te sunie i powtarzam pytanie czy istnieje jakis plan, bo wnet na tych lacuchach beda wisialy zamarzniete zakrwawione zwloki :(

Zalozycielka watku ma mozliwosc w razie czego odebrania tych sun ?


Poza tym jestem pewna ze sunie nie sa zdejmowane w ogole z lancucha.
Kto tam na miejscu moze zrobic interwencje bo wedlug mnie to podpada pod znecanie sie.
Czy gmina zostala poinformowana ?

Posted

ja tylko założyłam wydarzenie aby pomóc suńkom ale jestem 400km od ich
u suniek była DORA1020 i ona tylko jest na miejscu a większość na wątku jest z daleka

DORA1020 musi odpowiedzieć na te pytania

Posted

Jeśli wszystko ułoży się po mojej myśli to będę miała miejsce w klinice dla tej chorej suni. Zaznaczam jednak,że Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt ma pod swoją opieką i tak za wiele psów bez jakichkolwiek deklaracji. Więc ew. opieka z naszej strony będzie tylko na czas pobytu w klinice. Jestem wściekła,że po raz kolejny widzę jedynie zbiórkę gdzie tak naprawdę sunia potrzebuje natychmiastowej pomocy...
Muszę tam jednak osobiście pojechać i zobaczyć co się dzieje i ocenić faktyczny stan. Potrzebuje informacji o obu sukach chociaż wiek oraz zachowania do ludzi i zwierząt.
W związku z przykrymi doświadczeniami pt. "zabrany i bezpieczny pies" zaznaczam przed jakimikolwiek działaniami,że tym razem nie będzie bezpieczna. Nie zrozumcie mnie źle ale wizja kolejnego dużego starszego psa przyjętego pod opiekę do końca jego życia jest w tym momencie dla mnie nie do przyjęcia. Po prostu nie mamy już miejsc ani środków.

Jeśli znajdziecie dla nich lepsze rozwiązanie to oczywiście jestem za, moja propozycja jest opcją tylko bardzo awaryjną.

Posted

wellington napisał(a):
Ile pieniedzy sie musi uzbierac zanim cos sie ruszy ?

I kto ma cos ruszyc jesli nikogo w poblizu tam nie ma, fundacja Zea jest za daleko, dlatego pytam czy ktos monitoruje te sunie i powtarzam pytanie czy istnieje jakis plan, bo wnet na tych lacuchach beda wisialy zamarzniete zakrwawione zwloki :(

Zalozycielka watku ma mozliwosc w razie czego odebrania tych sun ?


Poza tym jestem pewna ze sunie nie sa zdejmowane w ogole z lancucha.
Kto tam na miejscu moze zrobic interwencje bo wedlug mnie to podpada pod znecanie sie.
Czy gmina zostala poinformowana ?


Poczekajmy na DORÉ co napisze

Posted

[quote name='MaDi']Jeśli wszystko ułoży się po mojej myśli to będę miała miejsce w klinice dla tej chorej suni. Zaznaczam jednak,że Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt ma pod swoją opieką i tak za wiele psów bez jakichkolwiek deklaracji. Więc ew. opieka z naszej strony będzie tylko na czas pobytu w klinice. Jestem wściekła,że po raz kolejny widzę jedynie zbiórkę gdzie tak naprawdę sunia potrzebuje natychmiastowej pomocy...
Muszę tam jednak osobiście pojechać i zobaczyć co się dzieje i ocenić faktyczny stan. Potrzebuje informacji o obu sukach chociaż wiek oraz zachowania do ludzi i zwierząt.
W związku z przykrymi doświadczeniami pt. "zabrany i bezpieczny pies" zaznaczam przed jakimikolwiek działaniami,że tym razem nie będzie bezpieczna. Nie zrozumcie mnie źle ale wizja kolejnego dużego starszego psa przyjętego pod opiekę do końca jego życia jest w tym momencie dla mnie nie do przyjęcia. Po prostu nie mamy już miejsc ani środków.

Jeśli znajdziecie dla nich lepsze rozwiązanie to oczywiście jestem za, moja propozycja jest opcją tylko bardzo awaryjną.

Napisalas dokladnie to o co mi caly czas chodzi :

Jestem wściekła,że po raz kolejny widzę jedynie zbiórkę gdzie tak naprawdę sunia potrzebuje natychmiastowej pomocy...



Jak daleko mieszkasz stamtad ?
Wedlug zdjec to mysle ze tym suniom wiele czasu nie zostalo :(

Czy Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt nie moze odebrac tych psow i sciagac koszty za leczenie, pobyt w klinice, etc.od gminy ?
I jak dopilnowac zeby ci ludzie nie wzieli kolejnych ofiar na lancuch ?

Posted

wellington napisał(a):
Napisalas dokladnie to o co mi caly czas chodzi :


Jak daleko mieszkasz stamtad ?
Wedlug zdjec to mysle ze tym suniom wiele czasu nie zostalo :(

Czy Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt nie moze odebrac tych psow i sciagac koszty za leczenie, pobyt w klinice, etc.od gminy ?
I jak dopilnowac zeby ci ludzie nie wzieli kolejnych ofiar na lancuch ?

Dlatego właśnie chce tam pojechać w ciągu tygodnia aby zastać urzędników.
Odebrać możemy, ale stanęły nam adopcje i nie mamy gdzie ich umieścić.Wedle ustawy w pierwszej kolejności powinny trafić do schroniska jednak nie oddaliśmy jeszcze psa z interwencji do tego typu instytucji, dla mnie to pewne,że suni w tym stanie nie zostanie leczona.
Jestem chora ale postaram się załatwić kogoś z autem kto pojedzie tam ze mną w ciągu najbliższych dni.
Te psy mają właścicieli więc gmina bezpośrednio za nie nie odpowiada.
Utknęłam na beznadziejnej sprawie z pięcioma dużymi starszymi psami bo właściciele się ich nie zrzekli a my naiwni dobrzy ludzie zapchaliśmy nimi domy tymczasowe...w dodatku prokurator jest niesamowicie toporny.
Z Lublina mamy jakieś 80km.

Posted

MaDi napisał(a):
Dlatego właśnie chce tam pojechać w ciągu tygodnia aby zastać urzędników.
Odebrać możemy, ale stanęły nam adopcje i nie mamy gdzie ich umieścić.Wedle ustawy w pierwszej kolejności powinny trafić do schroniska jednak nie oddaliśmy jeszcze psa z interwencji do tego typu instytucji, dla mnie to pewne,że suni w tym stanie nie zostanie leczona.
Jestem chora ale postaram się załatwić kogoś z autem kto pojedzie tam ze mną w ciągu najbliższych dni.
Te psy mają właścicieli więc gmina bezpośrednio za nie nie odpowiada.
Utknęłam na beznadziejnej sprawie z pięcioma dużymi starszymi psami bo właściciele się ich nie zrzekli a my naiwni dobrzy ludzie zapchaliśmy nimi domy tymczasowe...w dodatku prokurator jest niesamowicie toporny.
Z Lublina mamy jakieś 80km.


Ale psy nie maja zapewnione tego co im sie ustawowo nalezy i dlatego powinny byc odebrane i wlaciciele powinni sie ich zrzec - wtedy psy stana sie bezdomne i obowiazek zapewnienia im schronienia, opieki lekarskiej, odzywienia, etc. spada na gmine - tak mi sie wydaje :oops:

Posted

Kobieta ta zrzeknie sie suczek-na pismie...zeby nie bylo watpliwosci.Suczki sa mlode,jedna ma ok.2lat,druga,ta bardziej chora ok.roku.
Obie sa na lancuchach,glodne.O zostawieniu suchej karmy mowy byc nie moze,ta kobieta nie da suczkom pic,no i nawet gdyby,woda szybko zamarza.
Kobieta jak juz pislam wczesniej jest niezaradna zyciowo,mozna do niej mowic,ona przytakuje,a i tak niczego nie zrobi.
Byla w tym miejscu policja,akurat nie u tej kobiety,tylko u jej sasiadki,u ktorej jest sunia...cale 4 lata,pod stolem,mroz...upaly,a sunia pod stolem...na balkonie
jeszcze takich przypadkow jest tutaj duzo...a ja jestem sama...nie ma takiej mozliwosci zebym wszystkiego dopilnowala sama.
Nikt tez tej kobiety nie ukaze,bo jest to uboga osoba.
Plan pomocy? Jak najszybsze znalezienie DT.

Posted (edited)

Nie liczcie na tymczasy dla tak chorych psów! Tymczasy dają zaangażowani, mają swoje zwierzaki i zazwyczaj brak izolacji! Te psy muszą być zabrane na wczoraj, z interwencją, zrzeczenie psów i przysposobienie gminy do pomocy na leczenie. Ale zanim to nastąpi trzeba je zabrać już do kliniki,nie w ciągu kilku dni tylko już, szczególnie tą suńkę z ranami, to ciężki stan ze zdjęć! Zbiórka jakoś idzie, więc na już można je umieścić w klinice. Od darczyńcy dołozyłam 150zł. Czyli kilka stów już jest na koncie. Skontaktować się z Grzegorzem Bielawskim z Pogotowia dla zwierząt, nie jego rejon, ale powie jak natychmiast zabrać psy itd!
Bielawski:
http://www.pogotowiedlazwierzat.pl/kontakt.html

Jeśli na już (sobota) będziecie chciały lokowac psy w klinice klub innym bezpiecznym miejscu, uzyskam od darczyńcy coś dodatkowo, ale to musi byc akcja pewna, że psy są już zabierane.

Edited by tajga6
Posted

DORA1020 napisał(a):
Kobieta ta zrzeknie sie suczek-na pismie...zeby nie bylo watpliwosci.Suczki sa mlode,jedna ma ok.2lat,druga,ta bardziej chora ok.roku.
Obie sa na lancuchach,glodne.O zostawieniu suchej karmy mowy byc nie moze,ta kobieta nie da suczkom pic,no i nawet gdyby,woda szybko zamarza.
Kobieta jak juz pislam wczesniej jest niezaradna zyciowo,mozna do niej mowic,ona przytakuje,a i tak niczego nie zrobi.
Byla w tym miejscu policja,akurat nie u tej kobiety,tylko u jej sasiadki,u ktorej jest sunia...cale 4 lata,pod stolem,mroz...upaly,a sunia pod stolem...na balkonie
jeszcze takich przypadkow jest tutaj duzo...a ja jestem sama...nie ma takiej mozliwosci zebym wszystkiego dopilnowala sama.
Nikt tez tej kobiety nie ukaze,bo jest to uboga osoba.
Plan pomocy? Jak najszybsze znalezienie DT.

Pewnie że się zrzeknie bo najłatwiej pozbyć się problemu, bieda nie jest wyznacznikiem dbania o zwierzęta. Wręcz przeciwnie często w ubogich rodzinach zwierzaki wyglądają pięknie. Wystarczą chęci...no chyba,że kobieta ma udokumentowane jakieś choroby psychiczne.
Proszę o przesłanie dokładnych adresów obu miejsc na PW.
Nawet jeśli sunie są młode nie mam dla nich wolnych miejsc.

Posted

kamos napisał(a):
Na Zaginął Dom ktoś napisał ,że może dać DT suńkom - jakaś pani z Lublina - oby się udało...

Zaraz to sprawdzę i poproszę o kontakt.

Posted

Gdyby znalezienie domu dla nich było takie łatwe, to już dawno byłyby w cieple.

Ja też jestem 400 km od nich, założyłam wydarzenie na FB i pomagam jak mogę na odległość.

Wszyscy zdajemy sobie świetnie sprawę, że najpierw powinny mieć schronienie a potem akcja zbieranie pieniędzy, ale jesteśmy świadome, że znalezienie im schronienia graniczy z cudem, dlatego postanowiłyśmy zbierać w międzyczasie pieniądze, które będzie można od razu przekazać wraz z suniami osobie lub instytucji, która się nad nimi zlituje.

Mają parę groszy chociaż na początek leczenia.

Oby się to wszystko jakoś udało i te biedne zwierzaki trafiły w końcu w dobre ręce, które się nimi zajmą.

Posted

czyli na konto vivy wplywaja pieniadze na lpomoc dla psów, którym viva nie pomaga tak naprawde, tylko pozwala robic sobie wpłaty?
Bo czegos nie rozumiem. Jesli Viva pozwala na wpłaty czemu nie zajmie sie psami to duza organizacja, czemu nie obejmie nad psami patronatu?
Gdyby tak zrobili, mozna dac sunie do kliniki, potem do hotelu, a viva bedzie z zebranych funduszy regulowac rachunki.
Dlaczego tak sie nie dzieje?
Przynajmniej ja tak rozumuje jako przedstawiciel Fundacji dla zwierzat.

Posted (edited)

W poniedziałek rano do suniek pojedzie ktos z Zamościa - myślę, ze skoro suki nie są karmione, to ten suchy pokarm jest jednak lepszy niz pusta miska...
Chyba, ze wczesniej znajdzie sie dla nich jakies miejsce.

Edited by Tola

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...