ceris Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 Witamy Nath i Ricę :loveu: O tak zimno już, ale nie macie co narzekać. U nas to są dopiero temperatury, że paznokcie na mrozie pękają :megagrin::diabloti: Quote
BlackDream Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Ja zaczynam narzekać już gdy temperatura spada poniżej dwudziestu stopni :eviltong: Straszny ciepłolub ze mnie, teraz znowu będę tyle czasu cierpieć :placz: Jakieś zdjęcie by się przydało :cool3: Quote
Nath Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 Rika pokochała kość o bukiecik kwiatków od Ricarda :D Quote
sonia1974 Posted September 19, 2012 Posted September 19, 2012 Witam Ciocie Ceris i Księciunia w łożu , buziaki dla Was:buzi: Quote
Nadziejka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 witamy sie i mnostwo zdrowunkowych slemy mysli:multi:co u was kochani ksieciuniowie? Quote
ceris Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Witam wszystkich :loveu: na wątku po mojej dość długiej nieobecności. U nas dużo roboty i na forum nie ma kiedy wchodzić. Spać chodzę bardzo późno, a wstaję wcześnie rano. Riko jest niedopieszczony, ach pani be. Quote
BlackDream Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 Widzę, że nie tylko ja znikam z forum na dłuższy czas :eviltong: Biedny Rikuś, dużo głasków dla niego przesyłam! Quote
ceris Posted October 8, 2012 Author Posted October 8, 2012 Dziękujemy za głaski :loveu: Rikuś był dzisiaj u weta. Zaniepokoiły mnie pewne nieestetyczne objawy. Z góry przepraszam za mało eleganckie opisy. Od ponad miesiąca obserwuję, że po każdej kupie (a są zdrowe) pojawia się jakaś wydzielina na odbycie. Takie jakieś białawe świństwo. Riko zaczął podlizywać dupsko, więc się wystraszyłam, że może zatoki okołoodbytowe znowu mu się zaczopowały. Miał już z tym kłopot (ropne przetoki). Wetka powiedziała, że może właśnie gruczoły zaczęły się samoistnie oczyszczać, stąd ta wydzielina po kupie. Oczywiście Riko został zbadany. To zawsze okropne przeżycie, bo on wiszczy tak przeraźliwie, jakby ktoś go ze skóry żywcem obdzierał. Zawsze, gdy podnoszę go na leżankę u weta, zaczyna się histeria. On nie chce nawet łapą dotknąć leżanki, dosłownie zaczyna fruwać. Moja mama, która przy okazji towarzyszyła nam u weta, czekając w poczekalni popłakała się, gdy słyszała te przeraźliwe skowytanie :-(. Na szczęście wszystko jest OK. Mógł zostać zaszczepiony od wścieklizny, jutro dostanie "odrobaczenie". No to tyle na dzisiaj. Riko w rekompensacie za cierpienia dostał w prezencie ciastka z dziczyzną ;-) Quote
Nadziejka Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 :evil_lol:Rikardo sie nie dal! Sciskuniamy , ciociu powiedz ksieciuniowi , ze zyczonka slemy , aby wszystko zdrowe bylo i kuuuuuupenka tez:loveu:nasza niunia musi miec czyszczone co jakis czas .......:evil_lol::-(o matenkoooooooooo jakiez to lamenty wtedy hohoooooo , i trzeba mocniutko trzymac bo zwieje :razz::evil_lol:i mdleje jak na madame przystalo ech ....:loveu: Quote
sonia1974 Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Rikardo nie strasz swoje pańci i "babci" niegrzeczny chłopak . Mam nadzieję że teraz będzie dobrze z doopką .Moja Sonia też ma problem z zatokami , często musimy jeździć na czyszczenie . TRZYMAJ SIĘ KOCHANY MALUSZKU Quote
ceris Posted October 9, 2012 Author Posted October 9, 2012 Dziękujemy kochanym ciociom za wsparcie :lol: Mam nadzieję, że zatoki już będą się same oczyszczać, bo wyciskanie u weta to istny horror dla księciunia :placz:a przy okazji dla mnie. Ufff, na razie spokój. Quote
BlackDream Posted October 9, 2012 Posted October 9, 2012 Oj biedy, oby już było dobrze :smile: Viki podobnie reaguje na leżankę :roll: Za to na weterynarza warczy i próbuje ugryźć :diabloti: Pozdrowienia i głaski ślemy Quote
Izabela124. Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 A to niegrzeczny Rikuś, że tak wariuje u weta. Całuski przesyłam :) Quote
Bobryna Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Oj, biedny Rikuś. Czesław też reaguje podobnie u weta, ledwo go postawię na stole a ten zaczyna "fruwać" :roll: Pozdrawiamy cieplutko :) Quote
ceris Posted October 10, 2012 Author Posted October 10, 2012 Witam wszystkie dogocioteczki :loveu: i pocieszycielki :lol: U nas zimno, Rikardo w kurtkach chodzi na spacery, bo pada i wieje. Nie mam natchnienia na aparat w taką pogodę, więc wstawiam zdjęcia domowe (z dziś) Quote
sonia1974 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Ale się Księciunio wygrzewa , śliczny pysio!!!! Quote
ceris Posted October 11, 2012 Author Posted October 11, 2012 On uwielbia się wygrzewać, dokładnie jak kot :lol: Zastanawiam się jak go odchudzić. Waży za dużo. Ma ktoś jakiś patent na odchudzanie psa? Nie mam sumienia ograniczać mu jedzenia. Zwiększenie ilości spacerów chyba nie wpłynie na odchudzanie. Nawet jeśli będę z nim chodzić 10 razy dziennie (co jest nieosiągalne niestety) to i tak moje tempo marszu będzie go spowalniać (prawie zawsze na smyczy) :roll:. Quote
Bobryna Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 http://images10.fotosik.pl/2551/3ffcf1c595573325med.jpg ale ma fajnie, wygrzewać się przy kominku :) Hmm, jeśli chodzi o odchudzanie, a nie chcesz zmniejszyć objętości posiłków, to może zrezygnuj ze smakołyków między posiłkami (o ile je dostaje). Riko dostaje gotowane jedzonko? To możesz ograniczyć ilość dodawanego wypełniacza- ryżu, makaronu czy co tam dostaje, a więcej dodawać warzyw i zrezygnować z tłustego mięsa lub odkrawać nadmiar tłuszczyku. Quote
ceris Posted October 12, 2012 Author Posted October 12, 2012 Ja sama wyleguję się przed kominkiem i jest mi wtedy nieprzyzwoicie błogo i cudownie :loveu: Co przygrubego Rikarda w tym sęk, że on nie podjada między posiłkami. Nie dostaje żadnych wypełniaczy. Jada dwa rodzaje posiłków i zazwyczaj dwa razy dziennie (to zależy od niego). Raz - acanę adult, drugi raz - gotowane podroby, porcje rosołowe. Z gotowanych rzeczy starannie odrzuca wszelkie marchewki, pietruszki i inne cuda :lol:. Fakt, uwielbia boczek i inne tłustości, ale nie dostaje tego stale i codziennie. Quote
Bobryna Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 ceris napisał(a):Co przygrubego Rikarda w tym sęk, że on nie podjada między posiłkami. Nie dostaje żadnych wypełniaczy. Jada dwa rodzaje posiłków i zazwyczaj dwa razy dziennie (to zależy od niego). Raz - acanę adult, drugi raz - gotowane podroby, porcje rosołowe. Z gotowanych rzeczy starannie odrzuca wszelkie marchewki, pietruszki i inne cuda :lol:. Fakt, uwielbia boczek i inne tłustości, ale nie dostaje tego stale i codziennie. No chyba, że tak ;) Nasz Czesiek też nie tknie warzyw, ale jak je porządnie rozdrobnię (na papkę), dodam do tego trochę rosołku (bez przypraw rzecz jasna), odrobinę ryżu i sporo mięsiwa (są to głównie gotowane, obrane z kości i tłustej skóry porcje rosołowe-takie porządne, ze skrzydełkami :D lub ćwiartki z kurczaka, podroby, czasem indyk, rzadko wołowina lub chuda wieprzowina), to chętnie zjada :) To może ogranicz jednak ilość suchej karmy? :p Albo zmień na mniej "bogatą", ale z tego, co czytałam lepiej jest podawać treściwą suchą, tylko mniejsze ilości i dołożyć do tego więcej ruchu...Albo pozostaje się pogodzić z tym, że Riko jest nieco lepiej zbudowany ;) Quote
ceris Posted October 13, 2012 Author Posted October 13, 2012 Dzięki za podpowiedzi. Wykorzystam to w diecie. Rikarda kocham takiego jaki jest, ale dla jego dobra wolałabym go w wersji light :cool3: Quote
sonia1974 Posted October 13, 2012 Posted October 13, 2012 Idzie zima i zapas chłopak robi na wiosnę zgubi , moje gadziny też jedzą za pięciu Quote
BlackDream Posted October 13, 2012 Posted October 13, 2012 Nie ma to jak porządnie dogrzać się przy kominku :) :loveu: Nie przychodzi mi do głowy nic innego jak zmniejszenie porcji :niewiem: Viki też miała problemy z wagą jak była na suchym żarciu. Musiałam ją ograniczać, dostawała sporo mniej niż było zalecane na opakowaniu (i to pomimo tego, że ruchu jej nie brakowało). Po przejściu na BARF skończyły się problemy z wagą, ale nie wiem czy to na każdego psa by tak podziałało, poza tym nie każdy chce robić rewolucję w diecie psa więc... albo mniejsze porcje albo okrąglejszy Rikardo :eviltong: Quote
ceris Posted October 15, 2012 Author Posted October 15, 2012 O nadchodzącej zimie pomyślałam w kontekście przybrania na wadze księciunia. Zatem na siłę nie będę go wysmuklać :razz: BARF kusi mnie od jakiegoś dłuższego czasu, ale muszę się na ten temat duzo naczytać. Teraz nie czuję się na siłach. Na razie postaram się dostarczyć mu więcej ruchu niż do tej pory. Wyjdzie na dobre i jemu, i mnie. Oto pies na poligonie :diabloti: Świetnie się maskuje :evil_lol: Przepraszam za jakość, ale nie zdążyłam sie ogarnąć z aparatem :lol: Quote
ceris Posted October 15, 2012 Author Posted October 15, 2012 (edited) Zwiadowca Wypatrzył lisa. Na szczęście zatrzymałam go w porę. Tu już spokojny. I trochę humoru. Jakaś hiena wpadła w kadr :evil_lol: Zaczęło się ściemniać, więc zdjęcie kiepskie. Edited October 15, 2012 by ceris Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.